Posts by MatkaTylkoJedna

Małe, niewychowane i agresywne potworki na placach zabaw – jak się przed nimi bronię?

Nikt ich nie lub i każdy się boi. Bawi się taki niby wszystko ok, aż tu nagle: bach! Piachem w oko. Łopatką w głowę. Nie poczeka na zjeżdżalni na swoją kolej, tylko leci przed siebie, rozpychając się przed dziećmi, a zwrócenie uwagi kończy się wrzaskiem, rykiem i biciem, gdzie popadnie. Trzeba się z nim podzielić łopatką, bo inaczej uderzy, Trzeba mu ustąpić, bo cię opluje. A jak nie ustąpisz, to zacznie ryczeć na cały głos i bić cię kamieniami. Rokrocznie zdumiewa mnie fakt, jak bardzo nie umiemy radzić sobie z takimi zachowaniami. I nawet bawią [choć trochę przez łzy] ci rodzice, którzy myślą, że staną przed takim dzieckiem i jednym zdaniem zmienią całe jego dotychczasowe zachowanie. Puknijcie się w głowę. Z terrorystą się nie dyskutuje. A do dziecka w histerii to se możesz i Pana Tadeusza cytować i jeśli liczysz, że je to zachwyci, to brawo. Serio, brawo.

 

Więcej …

Czas wreszcie powiedzieć o tym wprost – nie istnieje coś takiego jak bezpieczne dzieciństwo

Trzy z trzech bardzo poważnych wypadków, moje dzieci doświadczyły, kiedy ja lub ich ojciec byliśmy tuż obok. Każde z tych wypadków kończyło się poważną raną i leczeniem i przed każdym z nich nie zdołaliśmy uchronić synów, mimo że byliśmy dosłownie kilka centymetrów od dziecka. Tak się mówi, że rodzice mają dbać o bezpieczeństwo. Ale powiem ci jedno i jako matka aktywnych dzieci powiem ci to wprost: nie dasz rady uchronić swojego dziecka przed każdym niebezpieczeństwem. Nie istnieje coś takiego jak bezpieczne dzieciństwo.

Więcej …

Czy wiesz, o czym myśli dziecko przed zaśnięciem?

Rozmawiam ze starszakiem, który nie może zasnąć i wynajduje różne tematy, żeby tylko nie zamknąć oczu. Rozmawiamy o tym, jak minął dzień, jak było w przedszkolu, opowiadam mu moje dzisiejsze przeprawy z młodszym synem w szpitalu, wreszcie zmierzam ku wyciszeniu tematu i skierowaniu rozmowy na senniejsze tory.

 

Więcej …

Do mamy, której dziś znowu nie wyszło i usypia przykryta grubą kołdrą wyrzutów

Droga mamo, której znowu dziś nie wyszło i która kolejny raz upadła. Długo zastanawiałam się, co ci napisać, kiedy pytasz mnie, co zrobić, jak siebie ratować, co zmienić. Patrzę na ciebie i nie wiem co innego mogłabym powiedzieć, gdy widzę, jak każdego dnia starasz się stanąć na wysokości zadania i wciąż upadasz, znów w swoich własnych oczach dajesz ciała.

 

Więcej …