Posts by MatkaTylkoJedna

O kobiecie, która jeździła jak matka, a nie jak człowiek

No więc jadę. Jaaaadę. Trzymam kierownicę i pędzę z Giżycka do domu. Droga mazurska, kręta jak logika idioty i pusta jak marzenie matki o śnie. Tylko przede mną jedzie jakaś ofiara losu w czerwonym aucie. Ja nie wiem, po co ludzie wsiadają w samochody, jak jeździć nie umiejo. Już zamierzam ofiarę wyprzedzić, już zmieniam pas, gdy z tyłu dobiega mnie wrzask taki jakiś charczący. Nie odwrócę się, nie odwrócę, o matko pewnie się dusi, dobra się zatrzymam, tylko skończę manewr. Wyprzedzam czerwone i staję na poboczu. Czerwone jest bez wyjścia, musi mnie wyprzedzić, a ja dokonuję fenomenalnego wygięcia w pasach i wycieram nos zasmarkanemu dziecku. Dobra. Jadę dalej. Przede mną czerwone. Stanął na poboczu wariat. A tak się śpieszył, tak się śpieszył…

Więcej …

Czy tylko ja jestem szalona, że nie podaję dzieciom tej rzeczy do jedzenia?

Już piąty rok prowadzę blog i dość często, kiedy napiszę coś lub coś pokażę, odnoszę wrażenie, że część czytelników traktuje mnie jak wariatkę. Ale już się do tego przyzwyczaiłam. Jestem szaloną wariatką, bo nie daję dzieciom kar i nagród, nie chwalę, nie krytykuję, wychowuję w lesie i pozwalam na wszystko, co chcę. I czasem włażę im na głowę. Już oswoiłam się z tym uczuciem i myślałam, że nie zdarzy się nic, co mogłoby sprawić, że poczuję nowy jego posmak. A jednak. Zawsze ktoś mnie musi zaskoczyć.

 

 

Więcej …

22 gadżety którymi dasz radę ekspresowo odciągnąć dziecko od telewizora [ostatnie zwala z krzesła!]

 

Ej, Aśka, słuchaj, ja wiem, że fajnie mieszkać w lesie, natura itp., ale powiedz mi, co ty robisz z dzieciakami, kiedy pada deszcz? Ani wyjść, ani nigdzie pojechać, ani nie ma kogo odwiedzić, bo daleko. Powiedz mi, proszę, bo nie mam pojęcia, co to będzie, jak wreszcie się przeprowadzę. Czy jest ciężko, czy po prostu będę się ratować telewizorem? Jak dajesz radę odciągnąć dziecko od telewizora?”.

Więcej …

Najlepsza rada rodzicielska, jaką usłyszałam i która sprawdza się w większości przypadków

 

Ostatnio wpadł mi w oko status jakiejś mamy, która opisywała wrzaski swojego dziecka podczas mycia głowy. Jako że mam za sobą wiele wrzasków mojego dziecka i sporo na sumieniu w tej kwestii, status te przeczytałam z drżeniem serca. Bardzo współczułam… dziecku, które zapewne przeżywało traumatyczne chwile, gdy jego oczy i buzię zalewała woda. Mój syn wrzeszczał tak samo, a ja, nieświadoma, z czym te wrzaski są związane, konsekwentnie myłam na siłę dziecku głowę lub pozwalałam, by tata dziecka  robił to za mnie.

 

Więcej …