Posts in Mama

Przestań mi wciskać tę bzdurę, że kiedyś było trudniej.

Oj, przestań narzekać – usłyszałam kiedyś od starszej znajomej. – Kiedyś to było trudniej! – dodała, doprowadzając mnie prawie do wybuchu, bo wiedziałam, że znajoma, co prawda, wychowała trójkę dzieci i nie miała pralki, ale miała pomoc dziadków, starszej sąsiadki, a jak nie było pomocy, to swoje dzieci puszczała z kluczem na szyi na podwórko i miała z głowy. „Kiedyś to było trudniej!” – czytam często w komentarzach, kiedy ośmielę się pisnąć jednym słówkiem, że, kurcze nie wyrabiam, nie daję czasem rady, mam dość. I marzę o tym, żeby żyć kiedyś. Kiedy było tak trudno, że nie miało się większych problemów. Przeżyłam to. Wiem.

 

Więcej …

Czy ktoś z nas został wychowany do wydawania pieniędzy?

 

Już jakiś czas temu wspominałam o tym w jakiejś transmisji. I wciąż dostaję pytania, jak to zrobić. Lub, co gorsza, wiadomości od dziewczyn, które o to nie zadbały i teraz są na cieńszym lub kruchym lodzie. Wciąż się tego boimy, wciąż mamy jakieś obiekcje, wciąż tkwi w nas ogromna niewiedza i jakieś zaszłości z okresu, kiedy kobieta była wyłącznie na utrzymaniu męża i prosiła uprzejmie o parę groszy, żeby obiad miała z czego ugotować. Rzesze kobiet każdego dnia wstępują w związki małżeńskie i nie mają pojęcia, że mogą, a nawet powinny zadbać o to, jak będzie wyglądał ich budżet domowy i kto będzie nim zarządzał. Ja mam na to sposób – pierwszą rzeczą, jaką trzeba zrobić, to określić swój typ osobowości finansowej.

 

Więcej …

Cztery podstawowe pytania, które musisz sobie zadać, jeśli chcesz przestać wściekać się na dziecko

 

To był zwykły dzień, taki, jakich wiele. A ja chodziłam wściekła jak osa i nic mi nie pasowało. W pewnym momencie miałam wszystkiego tak bardzo dość, że nie zważając, że dzieci właśnie zamazuję ostatni czysty skrawek ściany, po prostu się odcięłam i zerknęłam na fejsa. A tam toczyła się właśnie dyskusja o tym, jak nie krzyczeć na dziecko. Bo przecież sam krzyk niczego nie nauczy dziecka – tylko przestraszy. A przecież nikt nie chce, żeby jego dziecko nie robiło czegoś ze strachu, prawda?

 

Więcej …

O dziewczynie, która przewróciła oczami na widok mojego dziecka

 

Staliśmy przed sklepem, do którego nie chciał wejść mój młodszy syn. Nie i już. Nalegałam, a w moim głosie już zaczynało pobrzmiewać poirytowanie, które dziecko świetnie wyczuwało i tym bardziej stawało okoniem. Starszak z kolei był coraz bardziej wściekły, bo on chciał wejść do sklepu i wybrać sobie jajko niespodziankę. Byłam dwie chwile od stracenia cierpliwości – ryk młodszego, że nie wejdzie i jęki starszego, że on już chce wejść. Stałam załamana pod sklepem, a ręce zaczynały mi się zaciskać w pięści, do tego obok nas zaczynali się kotłować ludzie.

 

Więcej …