Posts in Mama

W tablice motywacyjne nie wierzę, ale wiem, jak zachęcić dziecko do mycia zębów

do mycia zębów
W momencie,  w którym piszę, że staram się nie zmuszać moich dzieci do niczego i nie motywowywać ich ani groźbami, ani karami, ani nawet nagrodami do czegokolwiek, pada zazwyczaj podstawowe pytanie – ok, ale co z rzeczami, które dzieci zrobić muszą? Pójście do szkoły, ubranie się itp. Jak bez kar i nagród zachęcić takie dziecko do mycia zębów na przykład? Czy da się to zrobić bez tej tablicy motywacyjnej, której, jak mówisz, nie cierpisz? 

 

Więcej …

Kiedy okazuje się, że znana blogerka oraz Weranda Country bezczelnie cię oszukali

Marzysz o spokoju, śnisz o poranku na osłonecznionej werandzie z kubkiem kawy i słuchania śpiewu ptaku zza oknem. Przeglądasz wnętrzarskie gazety i zachwycasz się tym, jak pięknie i stylowo można mieszkać na wsi. Jakie to sielskie życie cię czeka, jakie to szczęście będzie mieszkać wśród pól i łąk i nie patrzeć się na śmierdzące tramwaje i korki w poniedziałek.  Czytasz posty tej blogerki, która wychowuje dzieci na wsi i ma  w związku z tym różne przeboje i wreszcie decydujesz się na ten krok. Przeprowadzasz się na wieś. Szukasz ucieczki, wierzysz, że na wsi spełnią się twoje marzenia. Staniesz się innym człowiekiem.

 

Więcej …

Jak dwie ofiary losu postanowiły zrobić sobie ogródek z totalnego ugoru [zdjęcia przed i po, dokładna wycena]

Na fejsie prace ogrodowe trochę umknęły, instastory za to aż szumało, bo relacjonowałam tam nasze prace cały czas i gdyby nie wsparcie od dziewczyn z insta i z mojej grupy Wiejskich Matek, pewnie byśmy odpuścili po pierwszym zagonku. Ale się udało. Zgodnie z prośbami pokażę od początku od czego zaczynaliśmy i na czym skończyliśmy. A zaczęło się od totalnego ugoru…

 

Więcej …

Pani Szydło, panie Prezydencie, drodzy ludzie, którzy walczycie o Alfiego, chodźcie tutaj na słóweczko…

Internet żyje tą sprawą od jakiegoś czasu. Chore dziecko, które może jeszcze żyje, może już nie i przepychanka rodziców ze szpitalem. Szpital za decyzją sądu i przy proteście rodziców odpiął dziecko od respiratora, dziecko miało umrzeć, wciąż jednak żyje. Na tyle, na ile pozwala nie pracujący mózg. Rodzice szaleją, bo któż by nie szalał w takiej sytuacji. Włoski rząd proponuje przejęcie Alfiego, brytyjski szpital się nie zgadza. Nic dziwnego, że rozpala nasze emocje.

 

Więcej …

Małe, niewychowane i agresywne potworki na placach zabaw – jak się przed nimi bronię?

Nikt ich nie lub i każdy się boi. Bawi się taki niby wszystko ok, aż tu nagle: bach! Piachem w oko. Łopatką w głowę. Nie poczeka na zjeżdżalni na swoją kolej, tylko leci przed siebie, rozpychając się przed dziećmi, a zwrócenie uwagi kończy się wrzaskiem, rykiem i biciem, gdzie popadnie. Trzeba się z nim podzielić łopatką, bo inaczej uderzy, Trzeba mu ustąpić, bo cię opluje. A jak nie ustąpisz, to zacznie ryczeć na cały głos i bić cię kamieniami. Rokrocznie zdumiewa mnie fakt, jak bardzo nie umiemy radzić sobie z takimi zachowaniami. I nawet bawią [choć trochę przez łzy] ci rodzice, którzy myślą, że staną przed takim dzieckiem i jednym zdaniem zmienią całe jego dotychczasowe zachowanie. Puknijcie się w głowę. Z terrorystą się nie dyskutuje. A do dziecka w histerii to se możesz i Pana Tadeusza cytować i jeśli liczysz, że je to zachwyci, to brawo. Serio, brawo.

 

Więcej …