Posts in Mama

Zagrajmy to jeszcze raz, czyli przedostatni wpis na tym blogu

Tak to zawsze bywa, że wszystko się kończy. Święta się zaraz skończą. Jeszcze tylko jutro i szlus, koniec laby. Tak, brutalną prawdą jest to, że rok się kończy 😀 Tylko Sylwester zaświeci wolnym Nowym Rokiem, a potem tyrka, z krótką przerwą na Wielkanoc do weekendu majowego. Co zrobić. Można westchnąć i pogodzić się z losem, bo bunt niczego nie zmieni, czasu nie wydłuży, nie poprzestawia kalendarza. Trzeba jakoś z tym żyć.

 

Więcej …

Nie musisz kąpać się w morzu, żeby fajnie spędzić zimowy weekend nad Bałtykiem

Czyś ty zwariowała? – pisali mi na instastory – nad morze, tuż po chorobie, z dwójką dzieci? Co ty będziesz tam robić? Dwa dni temu umierałaś na grypę! Fakt. Tuż przed wyjazdem się rozchorowałam, ale że wszystko już miałam pozamawiane, a sam wyjazd miał być wynagrodzeniem Kosmykowi tego, że nigdzie nie wyjechaliśmy w wakacje, ciężko mi było odmówić tego wyjazdu. Na szczęście leki postawiły mnie na nogi i w czwartek mogłam wyruszyć z chłopcami nad morze.

 

Więcej …

Jeden dobry sposób, jak zawodowo sprawić, żeby rodzeństwo zaczęło się nie znosić

Ostatnio spotkaliśmy na ulicy bardzo sympatyczną kobietę, która chwilę popilnowała młodszego, kiedy ja na szybko pakowałam zakupy do auta. Ja jej o nic nie prosiłam, sama zagadała Daśka przy moim milczącym i trochę wdzięcznym milczeniu. W tym czasie starszak zaczynał trochę szaleć. To, co wiedział, upchał w samochodzie, resztą zajęłam się ja, a on biegał i skakał i śpiewał i mamrotał, czyli typowe przedstawienie nadruchliwego pięciolatka. I w tym momencie pani się oderwała od młodszego i odezwała do starszaka:

 

– Hej, chłopczyku, zobacz, jak twój braciszek jest grzeczny, a ty masz chyba motorek w dupie. Bierz przykład z brata, to mama będzie kochać was tak samo!

 

Więcej …

Kto tak naprawdę pisze tego bloga? Odkrywam brutalną prawdę!

Kiedy pisałam pierwszy tekst, publikowałam go, stojąc na stole i trzymając komputer wysoko, by był najbliżej wysoko postawionego routera, który stał na karniszu, żeby łapać trochę więcej sieci. Kiedy udzielałam pierwszego wywiadu, siedziałam na wysokim stołku na strychu, żeby złapać zasięg. Na pierwszej współpracy zarobiłam 300 zł, które przeznaczyłam na opłacenie rachunku za internet, dzięki czemu mogłam dłużej korzystać z netu i się dokształcać. Za drugą opłaciłam serwer, hosting i domenę i kupiłam zimowe buty dla syna i czapkę. Na więcej nie starczyło. Do dziś mamy tę czapkę. Czasem się pytają, skąd ona. Nie pamiętam.

 

Więcej …

8 mega fajnych zabawek, które zachwyciły was na instastory [petardy!]

Od początku października dostałam sporo pytań o zabawki, które regularnie pokazuję na instastory i dzielnie starałam się na wszystko odpisywać, ale trochę się tego zebrało, więc postanowiłam zbiorczo pokazać wszystko, co do tej pory się u nas pojawiało. A na końcu zapowiedzieć mega fajną rzecz, która z pewnością ucieszy kilkanaścioro, jeśli nie kilkadziesiąt czytelniczek, ale najpierw oto nasze zabawkowe instagramowe hity 🙂 [nasz instagram tutaj]

 

 

Więcej …