Posts in Nasza biblioteczka

11 skutecznych sposobów na utopienie dziecka… w książkach.

Jakiś czas temu pisałam, że młodszy syn, w odróżnieniu od starszego, pociągu do książek nie ma. Kosmyk książeczki kocha od wczesnego dzieciństwa – od pierwszych czarno-białych, przez kolejne, systematycznie dokupowane pozycje. „Mamo? Poczytasz?” – pada częściej od „Pobawisz?”. A dziadek do dziś nie może się nadziwić, jak szybko jego wnuk ubrał się i przyszykował do domu, mimo że uwielbia przebywać u dziadków na wizycie, tylko dlatego, że zadzwoniłam z bardzo istotną informacją: „Kurier przywiózł nowe książeczki!”.

 

Więcej …

Pokój chłopców – ocieram pot z czoła i ogłaszam, że wreszcie urządzony!

 

Kiedy powiedziałam babci, że nasz malutki dziesięciometrowy pokój zamierzam przeznaczyć dla dwójki moich synów – złapała się za głowę. Nikt nie wierzył, że w malutkim nieustawnym pokoju, gdzie na jednej ścianie jest duża szafa, na drugiej okno, a trzecią zajmują prawie w całości drzwi cokolwiek można zrobić. Ale mi się udało i wreszcie skończyłam pokój chłopców.

 

Więcej …

Kiedy moje dziecko nie chciało czytać, sama wzięłam książkę do ręki

 

Po całej serii wpisów z „Naszej biblioteczki„, gdzie skupiałam się na książkach dla dzieci coraz więcej dostaję maili z pytaniem, co zrobić, żeby dziecko zaczęło interesować się książkami? Bo są maluchy, które książek nie lubią – ani czytać, ani oglądać. Znam ten problem, bo mój młodszy również książeczki traktuje na razie jako świetną zabawkę, a czytanie z nim to siłowanie się, kto pierwszy przerzuci książkę. Więc sobie odpuściłam. Starszemu czytałam przed snem [na zmianę z jego tatą], a kiedy młodszy hasał w dzień… ja tkwiłam z nosem w książkach. I nie robiłam tego dla samej przyjemności.

 

Więcej …

Książki dla dzieci – potężna dawka do waszej i naszej biblioteczki

 

Książki dla dzieci, kiedy pokażesz książki dla dzieci – pytaliście, a ja z przerażeniem kontestowałam brak miejsca na nowe pozycje. Jeszcze kilka tygodni i być może chłopcy dostaną nowe półki na książki, a ja odważę się sprzedać najmniej lubiane i „wyrośnięte” pozycje, żeby zrobić miejsce na nowe. Ach, nowe. Nowe przyszły. Kto pamięta ostatnio status [tutaj], ten wie, że chłopcy nie mogli się doczekać nowych książek, a że prosiliście, żebym pokazała, co przyszło, to proszę:

 

Więcej …

Pozwól ojcu być ojcem!

– Jaskółko, powiedz proszę, co robić. Ja się staram, jak mogę, całkowicie zmieniłam swoje zachowanie i postępowanie z dzieckiem, buduję z nim relacje, a mąż ni w ząb nie chce zrozumieć mojego sposobu wychowania i dalej robi po swojemu. Czy nie namącimy tym dziecku w głowie? Jak przekonać męża, żeby się zmienił, masz jakiś sposób?  – takie wiadomości dostaję i wreszcie postanowiłam zebrać wszystkie moje odpowiedzi do kupy i zrobić z nich jeden apel do wszystkich mam niezadowolonych z tego, jak ich mężowie wychowują ich wspólne dzieci:

 

 

Więcej …