Matka Tylko Jedna

January 19, 2017 at 8:38 am

Jakie bzykanie, takie śniadanie

Jakie bzykanie, takie śniadanie


 

Kiedy jakiś żołnierz w jednostce rozpakowuje swoje śniadanie, każdy zagląda mu przez ramię i komentuje: jakie śniadanie, takie bzykanie!. Odpowiednio przy tym albo poklepują delikwenta po ramieniu z uznaniem, albo ze współczuciem. No cóż. Mój chłop ostatnio budzi uznanie, ale odpowiadając na te wszystkie pytanie, typu „chce ci się robić mu rano kanapki?”, jednocześnie spowoduję, że podziw dla chłopa w jednostce momentalnie spadnie. Kurtyna spadnie, właściwie. Za chwilę.

Na początek może wyjaśnię tym, co nie pamiętają lub nie wiedzą – codziennie robię chłopu memu kanapki do pracy, ponieważ coś takiego jak przerwa na lunch może i istnieje, jednak jest za krótka, żeby w jej czasie dobiec do pierwszego lepszego sklepiku lub barku. Jesteśmy na Mazurach – odległości są tu spore 🙂 Robię więc chłopu kanapki, ale ich wygląd wcale nie jest związany z tym, jaką wcześniej mieliśmy noc [zdziwiona byłam w sumie takim porównaniem na początku!]. A związany nie jest z jednego prostego powodu: kanapki dla chłopa robię wieczorem przed pójściem spać. Robię je więc trochę na wyrost, po ich wyglądzie można jedynie wnioskować, czego się spodziewałam po chłopie, a nie jak on sobie poradził 😉

Jestem zbyt leniwa, żeby zrywać się rano i z zaspanymi oczami próbować nie odciąć sobie ręki, krojąc chleb. Robię to więc wieczorem, korzystając szczodrze z metody taśmowej, dzięki czemu często poratuję też kanapkami dziadka, a jak się rozpędzę, to i narobię na kolację zapas. Kanapki chowam potem do lodówki, z której rano zainteresowani wyciągają swoje porcje, a ja w tym czasie słodko drzemię i w nosie mam poranne wstawanie. Uwierzcie mi, kanapkom przez noc nic się nie stanie!

Tak mniej więcej wygląda deska do produkcji taśmowej.

Proste? Proste. Na pewno tańsze niż wycieczki do baru. Zdecydowanie zdrowsze. Mam tylko jeden problem – opakowanie kanapek. Do tej pory używałam folii aluminiowej, ale serce me płacze, kiedy myślę, ile śmieci przez to produkuję. Zaczynam się więc rozglądać za jakimiś lunchboxami. Ładnymi, poręcznymi – do których mogłabym włożyć kanapki i ewentualnie coś jeszcze, bo czasami wciskam chłopu na śniadanie kawałek ciasta czy sałatkę.

Do tej pory zainteresowały mnie dwa. Całkiem fajne i pojemne.

Ten wyżej, Monbento, można kupić TUTAJ. Ten niżej, ze Sklepu Holenderskiego, TUTAJ. Szczerze mówiąc, bardziej podoba mi się ten niżej [wszyscy mi ten sklep polecali!], ale Monbento ma o wiele lepszy opis i jest dostępny od ręki. Czyli jeszcze pomyślę. Ale niedługo, bo używanie folii autentycznie mnie boli. A torebki wielorazowe nie zdają rezultatu, bo chłop rwie je na potęgę i na jedno zanieczyszczenie wychodzi. 

sklep holenderski

A teraz możecie mi pisać, czemu jeszcze nie zaczęłyście robić chłopom kanapek do pracy 🙂

Mama # , , , , , , ,
Podziel sie:     / / /
  • http://www.blogger.com/profile/18251552161263426546 Elżbieta Haque

    Ceramiczny nóż?

    • http://www.blogger.com/profile/18057744710721204048 Joanna Jaskółka

      Ceramiczny 🙂

    • http://www.blogger.com/profile/18251552161263426546 Elżbieta Haque

      Polecasz?

    • http://www.blogger.com/profile/18057744710721204048 Joanna Jaskółka

      Tak! Na spróbowanie możesz kupić w Biedronce, czasem rzucają, ten na zdjęciu z biedry właśnie, jest ok!

    • http://www.blogger.com/profile/18251552161263426546 Elżbieta Haque

      No właśnie kusił mnie kiedyś w Pierdonce. Ale tak sobie pomyślałam, że nieee, że ceeeramiczny? Że taaaakim to najwyżej se można masłem posmyrać. To się ośmielę następnym razem 🙂

    • http://www.blogger.com/profile/04134672319696553840 Mama z Sosnowej

      Wygląda jak zabawka, ale mój jest naprawdę ostry. Świetnie daje sobie radę np z nie do końca rozmrożonym mięsem.

  • http://www.blogger.com/profile/18251552161263426546 Elżbieta Haque

    Tak się zagapiłam na ten błysk na kanapce, że zapomniałam wspomnieć, że ja robię. Robię rano. Robię hurtem, bo i chłopakom do szkoły. A że robię też śniadanie, więc tak czy siak wstać muszę. Zatem rano. Dla mnie w sumie to środek nocy, bo 6:30 nie jest moją ulubioną porą wstawania.

  • http://www.blogger.com/profile/04309404692884040215 Ewelina P

    Małż ręce ma, sam umie sobie zrobić kanapki:)

  • http://www.blogger.com/profile/16081399027801594798 angelina lorek

    Mój chłop kierowniczy w KFC i żarcia ma na potęgę. Brzuch też mu rośnie, ale to inna sprawa 😀

  • http://www.blogger.com/profile/08042410122519160251 Agnieszka M

    Ja od 12 lat robię mojemu kanapki i nawet czasami wstaję o 4.50 aby miał świeżutko zrobione 😛

  • http://www.blogger.com/profile/03018187656422188384 mandarynka1503

    U mnie chłop rano kanapki mi do pracy robi, a ja odwdzieczam się odgrzaniem i podaniem obiadokolacji. Ale kiedyś też mu robiłam, czasem wieczorem czasem rano. Teraz role się odwrociły. Piękne te Twoje kanapki, aż zgłodniałam 🙂

    • Anonymous

      o. u mnie jest dokładnie tak samo. ale pudełko też chcę kupić 🙂

  • http://www.blogger.com/profile/04852601911224378958 Lucy eS

    o nie – tyle powiem

  • http://www.blogger.com/profile/07628117164331180122 Mama Diabełka

    Robię jak mala idzie spać, a jeszcze nie poszla 🙂

  • http://www.blogger.com/profile/17738953278842262743 Justyna Kwil

    Mój pracuje na nocną zmianę… W domu przed wyjściem około godziny 17.30 je obiad ( czasem "śniadanie" ) do pracy zawsze dostaje obiad ( inny niż ten w domu ), dwie kanapki ( podobne do Twoich – obowiązkowo sałata, ogórek, ser żółty, wędlinka ), pojemnik pokrojonych owoców ( np banan, jabłko, mandarynka, połowa mango – kroje je z troski, gdyż jak nie pokroje to zje co najwyżej

    • http://www.blogger.com/profile/18057744710721204048 Joanna Jaskółka

      I bardzo dobrze!

  • http://www.blogger.com/profile/12458016598420520920 Marta Skrzypiec

    Ja mojemu też tak robiłam przez bardzo długi czas. Właściwie dopóki urodzili się Chłopcy. Później też próbowałam ale…ze zmęczenia coraz częściej zdarzało mi się zapominać więc Chłop przejął inicjatywę i sam zaczął sobie robić. Po czym uznał, że mu się nie chce i woli sobie po drodze coś kupić. A że mu Biedronkę pod nosem wybudowali to przed pracą tam zajeżdża, bierze na co ma ochotę i po

    • http://www.blogger.com/profile/18057744710721204048 Joanna Jaskółka

      Biedronka pod nosem <3

    • http://www.blogger.com/profile/12458016598420520920 Marta Skrzypiec

      Noooo, ja to muszę specjalną wyprawę robić. A on cholera ma pod pracą i zawsze po drodze… Bogatemu to wiesz… 😛

  • http://www.blogger.com/profile/18030777062638177931 Anna Pacek

    My kanapek do pracy nie robimy-choć przerwy w szkole dłuższe i krótsze,zawsze nam szkoda czasu na jedzenie;)ale za to celebrujemy wspólna kolację:)wtedy najczęściej mój Ślubny daje popis sztuki gastronomicznej.Do mnie należą śniadania z racji tego,że wstaję wcześniej.Niestety moje wyczyny mają się nijak do twoich cudów;)

  • http://www.blogger.com/profile/12621572408002982097 Matka Agrafka

    Dopóki nie było dzieci, wstawałam wcześniej, robiłam mu kanapki i kawę, którą razem piliśmy…później musiał sobie sam zacząć radzić, bo kiedy on wstawał, to ja jeszcze nie raz nie zdążyłam zasnąć. Teraz jestem zwyczajnie zbyt leniwa, żeby sobie tym głowę zawracać, duży z niego chłopiec, radzi sobie…

  • http://www.blogger.com/profile/17614936230823617050 Katarzyna Kordziukiewicz

    Wyglądają apetycznie :). Mój mąż jak coś zostanie to zabiera obiad do pracy, ale może trzeba wrócić do kanapek?:)

  • http://www.blogger.com/profile/07791963636240827442 Herbaciana córa

    Robiłam, robiłam skrzętnie, takie wycudowane – do porodu. A od tego czasu bezwstydnie zaniedbałam obowiązki żony…. i tak sobie myślę, że strasznie niesprawiedliwie to wychodzi, że luby się w nocy nastara, a ja rano nie… 😉

  • http://www.blogger.com/profile/04854121301026980720 młody pedagog

    Moja mama od początku małżeństwa, czyli już ponad 30 lat, robi codziennie kanapki tacie do pracy – podziwiam ją. 🙂

  • http://www.blogger.com/profile/17614936230823617050 Katarzyna Kordziukiewicz

    od jutra robię mężowi kanapki, te twoje wyglądają apetycznie, robione z miłości 🙂

  • http://www.blogger.com/profile/02749647278413166621 Eli Tara

    Dobrze te chłopy z Wami mają 😉 Ja nie robię do pracy, ewentualnie kanapki przed pracą dla nas albo mąż mi.

  • http://www.blogger.com/profile/06285188880172732282 wika

    ja nie robię, bo to chłopy robić powinny ! o i mój chłop rano robi, dla nas i dla Juniora do szkoły. Ja je zjadam 🙂

  • http://www.blogger.com/profile/13214096439859409500 Małgorzata D Swiat Recenzji

    A ja mojemu mężulkowi kanapki robię 😛

  • http://www.blogger.com/profile/07630364219062726626 Matka Debiutująca

    Bo chłop sobie sam robi? 😉

  • http://www.blogger.com/profile/01103257304233785359 jej cały świat

    Ja też zaraz zabieram się za produkcję 😉

  • http://www.blogger.com/profile/15692479188832273850 Gosia

    Yyy, bo leniwa jestem. A lunchboxy super.

  • http://www.blogger.com/profile/05006557998320957544 Wiola Galla

    Chyba zła ze mnie żona – chłop sobie robi sam śniadanie do pracy…

  • http://www.blogger.com/profile/18379388951168296960 Michalina Góra

    kurde teraz mi głupio bo ten mój to jak pracował na miejscu to zamiast kanapek dzień wcześniej zrobiłam tyle obiadu,że Stary pojemniki pełne jedzenia i sruuuuuu do pracy.Teraz niestety z racji iż jesteśmy prawie 500km od siebie to ciężko aczkolwiek staram sie co niedziele jak wyjeżdza z domu spakować mu kluski roladke i jakąś surówke:)W naszym przypadku powiedzenie "jakie bzykanie,takie

  • http://www.blogger.com/profile/11710425487228993909 olacom

    Ja kiedyś zapowiedziałam mojemu, ze jak on będzie robił mi kanapki, to ja jemu. Ale on woli jak ja robię sobie, a on sobie (lepsze robi czy jak?)

  • http://www.blogger.com/profile/17925878587434095209 mama mniej zapracowana

    Robię, ojj robię – też wieczorem, też hurtowo (czasem warzywa typu ogórek, rzodkiewka itp porcjuję w ciągu dnia;) Pudełka genialne (ja pakuję w jednorazowe papierowe torebki) – że też nigdy na to nie wpadłam! Dzięki – lecę robić kanapki na jutro 😉

  • http://www.blogger.com/profile/07660870257389873855 Olguska s

    ja kanapki sobie sama robię do pracy czasmi się zdarzy że mąż mi je zrobi a maż jada w pracy bo ma full wyżywienie obiadków też mu nie gotuje; jedynie kolacja mi zostaje i dziecią też kanapki to tak naprawde mój obiad szczeólnie jak nie ma meża a jak jest i nie pracuje to mi jaki s obiadek zostawi 😀

  • http://www.blogger.com/profile/16911166394941377333 Daria MamaLoliPoli

    Ja swojemu robic jak na razie nie musze, na wyjezdzie jest :D<br />co do chleba, to ja nie kroje, krojony kupuje 🙂 :p<br />Pozdrawiamy :))

    • http://www.blogger.com/profile/18057744710721204048 Joanna Jaskółka

      Ja też kupuję krojony, ale cii… Nikt nie słyszał? 😀

  • http://www.blogger.com/profile/00878655004199665597 adeceha

    Też robię wieczorem i wkładam w zwykłe plastikowe pudełka. Jedno pudełko na śniadanie w domu a drugie do pracy.

  • http://www.blogger.com/profile/08946793103780926143 Cukromania

    Haha super wpis 🙂 Ja (głupia) przez pierwsze miesiące wspólnego mieszkania z mężem wstawałam codziennie o 6 rano i robiłam Mu śniadanko i ciepłą herbatę 😛 Potem nastąpił okres buntu i teraz podobnie jak Ty robię śniadania wieczorem. Kanapki w pojemniku a często tez i sałatkę (ale z tych nie śmierdzących, żeby ludzi nie odstraszał). Dzięki temu Mężulek nie wpada do domu jak bomba i nie poparzy

  • http://www.blogger.com/profile/11346735337199298159 Marta Fabin

    Bo to chłop robi kanapki mnie (i sobie) 🙂 I on wstaje o 5.45 a ja wtedy śpię sobie słodko 🙂

  • http://www.blogger.com/profile/04388505184861974182 Przewijka

    Moja mama tteż tak ojcu robi. cały czas. Ja, szczęście, lub nie – nie mam komu. Więc na głowie mnie zmartwień 🙂

  • http://www.blogger.com/profile/14377569187345294940 to mam po mamie

    Sam sobie robi. Wyjątkowo przygotuję jeśli bardzo, bardzo mu się spieszy. Oprócz tych kanapek to już nic nie robi. Sprzątania po tym mam więcej ale ja przy dwójce dzieciaków i tak nie wyrabiam.

  • http://www.blogger.com/profile/00839656589577431871 Mm Le

    Przez 8 lat regularnie robiłam kanapki do pracy mężowi. Był bardzo szczęśliwy że wstaję zanim on się obudzi i przygotuję wyprawkę do pracy.Nie był tylko świadomy, że nie zrywam się z rana, a tak jak ty szykowałam wszystko wieczorem. Zmienił pracę, zaczął chodzić na 3 zmiany to i częściej część obiadu zabiera a coraz rzadziej kanapki ze sobą.

  • http://www.blogger.com/profile/16470936094094904214 Nitka W

    przyznam, że dopóki nie było Pierworodnego, to wstawałam i robiłam kanapki każdego ranka. A potem szłam spać dalej 😉 Ale teraz.. no cóż, nie chce mi się 😛 jestem leniwa i nie będę tego ukrywać 😛

  • http://www.blogger.com/profile/02926992597870297999 AMBIwalencja stosowana

    to wszystko tłumaczy 😛

  • http://www.blogger.com/profile/07303184562627629447 mamamichasia

    Ja od zawsze robię mężowi kanapki do pracy 🙂

  • http://www.blogger.com/profile/12312119173547548761 Agnieszka broniszewska

    U nas dopóki nie było Olego to robiłam wieczorem kanapki dla Siebie i Chłopu też…potem jakiś czas jeszcze starałam się robić dla NIego ale przez kolkii wieczorem nie dawałam rady a rano tym bardziej…..Chłop sam sobie zaczął robić i mimo tego że Oleśko już dawno śpi całą noc i wcześnie wieczorem zasypia, jakoś mnie nie ciągnie by powrócić do tej uczynności względem Niego 🙂 Robie mnóstwo

  • http://www.blogger.com/profile/13947091405298837136 myszonkowa

    Wybierając lunchbox radzę zwrócić uwagę na to, żeby choć jedna wartwa była szczelna. Sałatka, czy jakiś dodatek mogą czasem nieżle nabrudzić sosem. Sama niedawno kupowałam dla siebie i męża taki lunchbox, i przynajniej wiem, że nic z niego nie wycieknie.

  • http://www.blogger.com/profile/17004398615341900106 layla

    a ja odkad pamietam robie kanapki mezulkowi do pracy, w taki sam sposob jak Ty, czyli wieczorem i do pudelka (od Tupperware) , Pierworodny sie urodzil i nic w tym temacie sie nie zmienilo, czyli mozna… i z dzieckiem…

  • http://www.blogger.com/profile/02041700348367141816 Isabelle

    Pracujemy oboje i każdy sam się troszczy się i swoje śniadania:) Jednak czasem kiedy wstanę z nim ( wstaje o 5 ) coś mu uszykują a On odwdzięczy się na zakupach kupując coś do mojego śniadania:)<br />Ważne by się dogadać… robienie mężowi śniadania czy nie o niczym nie świadczy;) Miło jest troszczyć się o ukochaną osobą ale…trzeba czuć taką potrzebę;) A czasem ta ukochana osoba woli coś kupić

  • http://www.blogger.com/profile/12361967458472250308 Aleksandra Greszczeszyn

    Nie zaczęłam, ponieważ mój chłop pracuje na masarni, gdzie pozwalają mu się obżerać kiełbasą do bólu. Amen. 😀

  • http://www.blogger.com/profile/14178340827041096318 dozza

    Chłop rączki ma, brzuch też – więc niech się karmi po swojemu :)<br />

  • http://www.blogger.com/profile/09763652599654038052 Agnieszka B.

    Nieeeeee, bo mój w ogóle nie je w pracy.

    • http://www.blogger.com/profile/11286187372856038768 Goha Micyk

      Uffffff lżej mi 😀 mój też nie 😀

  • http://www.blogger.com/profile/04821547031532122604 ann

    HAHAHAHA! BUHAHAHA! <br />Kanapki? Codziennie? Dobre to! :)<br /><br />Oboje mamy zdrowe ręce, szacunek do siebie wzajemnie i swojego czasu więc każdy robi sobie (i dzieci także będą robiły sobie same). Czasami obiorę mu jakiś owoc do pracy, a on zrewanżuje się czymś innym, ale bez przesady 🙂

  • http://www.blogger.com/profile/10863780301583717462 Inspiracjeonline.pl

    No ja mam tak Jak Ty – codziennie wieczorem robie mojemu mężowi kanapki. A że wieczorem mam więcej sił i szerzej otwarte oczy niz rano, to robię mu różne zmyslne kanapeczki – każda jest inna:) A że mój mąż jest żołnierzem i raz na jakis czas zdarzy się, że tych kanapek nie zrobię, to słyszy potem takie żarciki jak wspomniałaś:D

  • http://www.blogger.com/profile/10011427828981453762 Matka Aniołów

    omg….Wam to się nudzi…o kanapkach gadają,haha ;))

  • http://www.blogger.com/profile/00204875775141145604 Piotr Stasiak

    Odnośnie lunchboxow w UK szalenie popularne http://sistemaplastics.com/products/to-go/zdaje się że wpl również dostępne

  • http://naszklusek.blogspot.com/ Nasze Kluski

    Mój się na tyle rozbestwił, że teraz to sobie cały obiad życzy 🙂 Ale w sumie mi tak wygodniej, bo obiad zrobić tak czy siak muszę, więc ja robię to mu część od razu pakuję i ma 🙂

Instagram
Facebook
Archiwa