W tym roku trochę wcześniej ruszyłam z coroczną ankietą, ale jej termin zawsze zależał od tego, kiedy takiej ankiety potrzebuję. W tym roku już od miesiąca siedzę w notatkach, zapiskach i staram się ułożyć jakiś plan blogowy na przyszły rok, taki jakiś tor, którym bym szła i dalej jest on zasnuty mgłą. Zwracam się więc o pomoc – jesteście nieocenieni w pomocy. Wiem to.

 

 

Jakoś tak wyszło, że okres ciąży z Adaśkiem zmobilizował mnie do wzięcia się za siebie edukacyjnie. Widziałam, że stare metody nie skutkują albo dają odwrotny skutek [„Nie masz czego zazdrościć”], więc ciążę spędziłam dokształcając się, czytając i starając ogarnąć siebie, żeby dzieciom żyło się lepiej 🙂 W dużej mierze na tym polu odniosłam sukces i jestem z siebie dumna, ale jak to na blogu – co w sercu, to w notce. Zyskałam łatkę „tej od wychowania”.

 

Ale ileż można dzieci wychowywać? Przecież musi być jakaś przerwa. Do tej pory przerwami były nasze wycieczki, wpisy książkowe i na resztę nie miałam ani pomysłu, ani ochoty. Wiecie, kiedy widzisz, że coś ci wychodzi o przynosi pozytywne efekty, masz ochotę śpiewać o tym całemu światu, wszystkim ogłosić dobrą nowinę i nie myślisz o niczym innym.

 

Nie sądzę, żebym już zdążyła wyczerpać temat i pewnie „wychowanie”, a raczej perspektywa dzieci będzie dalej ważną częścią na blogu, ale siedzi we mnie jakaś chęć spróbowania czegoś innego, rozszerzenia tematyki, pola do działania. Czuję się tak, jak w wakacje przed założeniem bloga, kiedy zapowiadałam koleżance książkę, która już mi tkwi w głowie, a w efekcie otworzyłam blog. Tym razem nie będę niczego zapowiadać, ale mam ogromną ochotę coś jeszcze robić. Dzieciaki już coraz większe, sami wiecie. Nawet drobna zmiana pomoże mi iść dalej z taką samą energią.

 

Jeśli chodzi o plany – do końca roku zamierzam skończyć pokój chłopców, spodziewajcie się więc kilku wpisów wnętrzarskich [pokażę też parę polskich firm i produktów, ale nie – nie za pieniądze :)]. Będzie jeden dość ciekawy wpis o zdrowiu, dwa lub trzy wychowawcze, jeden post książkowy [na razie] i kilka propozycji prezentowych [jak zwykle]. W kolejce czeka u mnie tekst urodowy, a w środę wybieramy się z Kosmykiem w mega podróż busikiem do Warszawy na pewne wydarzenie i całą tę 24 godzinną podróż moją z synkiem będę pokazywać  prawdopodobnie w Instagram Stories, a z całości zrobię filmik 🙂 Więcej pewnie wyjdzie w praniu, wiadomo. Jak na jedną trochę większą niż zwykle, choć wciąż jedną, mnie, to i tak sporo 🙂 Ja na przykład spadłam z fotela, gdy zorientowałam się, że mam dość mocno uporządkowany grafik do końca roku jak nigdy w życiu 🙂 [Ale za to Sylwester jest standardowo niewiadomą, uf]. I oczywiście, czekam na inspiracje od ciebie – w dużej mierze to pomysły i sugestie czytelników zbudowały w tym roku blog 🙂

 

A wracając do ankiety – jest sporo pytań o reklamy i wpisy sponsorowane [bo chcę, żebyśmy wszyscy byli zadowoleni!], jest sporo pytań o video, bo widzę, jak ładnie te rzeczy się u mnie rozchodzą i wolałabym wiedzieć, czy to nie przez przypadek 🙂 No i wreszcie większość pytań to wasze odczucia i pragnienia. Nie wszystkie pewnie będę w stanie spełnić, bo niektóre będą sobie zaprzeczać [i dobrze, to znaczy, że jestem normalna :D], ale zawsze biorę je pod uwagę. W zeszłym roku prosiliście o więcej, więcej dialogów i przez rok zanotowałam ich na fejsie tyle, że zmieści się do sporej  książki.

 

Nie, nie ma pytania o książkę. Wiem, że ją chcecie, ale ja wciąż nie zostałam zapłodniona pomysłem, wizją, koncepcją, więc brzuch z tego nie urośnie 🙂

 

Jeśli nie widzisz niżej ankiety [choć może wystarczy odświeżyć], znajdziesz ją jeszcze pod tym linkiem.

 

Będę wdzięczna za uzupełnienie i pomoc w dalszym rozwoju 🙂

 

 

Lead generation formpowered by Typeform