Na moim prywatnym fejsie, ale też i na matkowym fejsbuku, zadajecie mi kilka głównych pytań – jak sobie radzimy ze szczeniaczkiem przywiezionym jakiś czas temu przez chłopa, jak Kosmyk odebrał pieska i jak koty zareagowały na nowego mieszkańca domu. Dziś odpowiem na pierwsze pytanie i pogłębię je trochę, szukając różnic między wychowywaniem dwulatka a dwumiesięcznego szczeniaczka 🙂


I może będziecie zdziwieni, ale różnice nie są drastyczne. Psia kupa pachnie trochę gorzej niż dziecięca. Psi wymiot jest czymś, czego nie życzyłabym najgorszemu wrogowi, ale system jest mniej więcej ten sam, a pies uczy się nawet trochę szybciej od dziecka i przynajmniej nie dyskutuje [zerkacie czasem w „Szorty z Kosmyka”?].

Jedna różnica jest wyraźna i daję przewagę tym, co zamiast dzieci, wolą zwierzęta.

Kiedy mam dość podgryzania, zaczepek, poświęcania uwagi, ciągłych dyskusji, perswazji, prób nauczenia i wyszkolenia, wreszcie – kup i siuśków na podłodze, to psa mogę zawsze wyrzucić na dwór i chwilę od niego odpocząć.

Z dzieckiem tak nie da rady.

Trochę za głośno by jednak krzyczało.

A wy znajdziecie jeszcze jakieś różnice?

  • A Kosmyk ma taką minę jakbyś go właśnie jak szczeniaczka potraktowała a do tego drzwi na klucz zamknęła. No ale przecież od dziecka też trzeba czasami odpocząć.

  • Anonymous

    1.Pies jest jednak bardziej przewidywalny niż dziecko<br />2. Pies nie posiada pewnych pokładów złośliwości, dziecko już tak.<br />3.Piesek rzadko miewa humorki.<br />4.Pies nie jest tak inwazyjny, jeżeli chodzi o spanie w jednym łóżku – pies mnie jeszcze nigdy nie skopał przez sen!<br />5.Mój pies nie kłamie, a dziecię? Cóż używa wyobraźni i plecie, że hej.<br /><br /><br />No i cóż, wolę psy

    • Z tym łóżkiem się zgodzę 😀 Jak Kora zaśnie, to śpi. Najczęściej do czasu aż chłop wstanie do pracy. Kosma z nami wierci się, przebudza, wędruje… eh 😀

  • To prawda, podobnie sprawa ma się z kotami. Psa na stanie niestety nie posiadam, ale mogę napisać kilka punktów o kotach:<br />1. kota wystarczy posprzątać raz dziennie – jedna pielucha na dzień, raczej nie przejdzie;)<br />2. kota tak jak psa jak cię wkurzy można zamknąć na balkonie – dziecka już nie bardzo, ale to już zauważyłaś.<br />3. jak nie słyszysz kota zazwyczaj znaczy że śpi, jak nie

    • I… stary but 😀 Jeśli chodzi o punkty wspólne 🙂

  • Anonymous

    Posokowce niestety baaaaardzo dlugo ucza sie zalatwiac potrzeby fizjologiczne tam gdzie trzeba… nawet ponad rok. Zakup maty (takie nieprzemakajace jak dla dziecka do lozeczka) i ucz go najpierw tam, pizniej ogarnie, ze na dworze jest fajniej 😉

    • Nie strasz! o.O

    • Mam inne doświadczenia. Mój załatwiał się wyłącznie na spacerach, w domu załatwił się dwa razy (tylko dlatego, że nie wyprowadziłam go o stałej porze). <br />Większy problem z psami myśliwskimi, to lubią się wytarzać w padlinie lub gównie, żeby zabić swój zapach 😉

  • Dziecko lepsze,bo zdecydowanie ładniej pachnie!

    • Po myciu to chyba oba ładnie pachną (tzn zwierzę i dziecko), a przed myciem to hm… być może (Zależy kto się w czym wytarza).

    • Dobre!

    • Anonymous

      Uwielbiam zapach psich łap . Suchych 🙂 <br />Trzeba wąchać od spodu – przy opuszkach :)<br />Joanna<br />ps. serio. może to jest fetysz ??

  • Anonymous

    1. Pies nauczy się sikać tam gdzie trzeba w max pół roku – dziecko niestety nie 🙂 <br />2. Psa nie musisz nosić na rękach Bóg wie ile czasu żeby go gdzieś przetransportować. <br />3. Dziecko raczej nie zje kupy innego dziecka, choć kto wie.<br />4. Dzieciak nie będzie ci znaczył mebli moczem- bo są przecież jego 🙂 <br />5. Dziecko nie pogryzie ci twoich kapci, i nie podrapie pazurami skórzanej