Matka Tylko Jedna

February 24, 2017 at 4:01 am

Najważniejsza rzecz, którą powinien wiedzieć każdy rodzic. Absolutna podstawa!

Najważniejsza rzecz, którą powinien wiedzieć każdy rodzic. Absolutna podstawa!

Ostatnio syn przybiegł do mnie wielce zaaferowany. – Mamo, mamo! Potrzebuję korków! Dużo korków! – powiedział, a ja spytałam po co mu te korki, może jakiś projekt mają w przedszkolu i syn przypomniał sobie o tym w ostatniej chwili? – Po to, żeby dzieci miały wózki albo mogły chodzić na nogach! – wykrzyknął syn, a na jego twarzyczce odmalowało się współczucie. – Bo są dzieci, które nie mają nóg! Pomożesz mi zbierać? I widok trzymanej przez niego butelki z korkiem nasunął mi pewną myśl. Myśl o rzeczy, którą powinien wiedzieć każdy rodzic.

 

 

Nie, to nie ma nic wspólnego ze zbieraniem korków na wózek dla dzieci. Choć zbieram od dawna i obsypałam syna gromem korków, które zaniósł do przedszkola. Syn, opowiadając mi korkach, trzymał w ręku butelkę i a to ją zamykał, a to otwierał, żeby mi uzmysłowić, o co chodzi.

 

 

Kto jest butelką, a kto korkiem?

 

A ja uzmysłowiłam sobie, że całe rodzicielstwo i cały sens rodzicielstwa opiera się na tej butelce. Rodzice zazwyczaj myślą, że są butelką, którą zatyka korek. Uważają, że dziecko jest ich korkiem, że ich dopełnia, że bez niego byliby otwartą butelką. Kompletnie nieprzydatną. Takie myślenie skłania ich do sytuacji, w której już na wejściu traktują dziecko jako coś, co im się należy i co powinno się do nich dostosować. Wściekają się, że dziecko robi zupełnie, co innego niż chcą, dziwią się, że nie chce robić czegoś wtedy, kiedy oni chcą. Nie podoba im się, że dziecko nie chce się dopasować i domknąć się ich otwarte wejście. Pojawia się wachlarz zachowań i siedem rzeczy, o które walczy się z dzieckiem, choć wcale się nie musi. I powiem ci, że ja się wcale nie dziwię. Całe pokolenia dzieci były takimi korkami.

 

 

Tymczasem wystarczy odwrócić myślenie. To nie ja jestem butelką. To dziecko jest butelką, którą trzeba napełnić i zamknąć korkiem – rodzicem. Czy tak nie jest sensowniej? Przecież to dziecko napełniamy wiedzą, umiejętnościami, narzędziami do kontrolowania emocji, miłością i empatią. To my zamykamy tę butelkę i pozwalamy jej opuścić fabrykę, by stworzyła kolejną rzecz. To nie dziecko ma nas zadowalać, to my jesteśmy od tego, żeby dorastało szczęśliwie i bez poszturchiwań. Jasne, super, jeśli dzięki dziecku czujemy się szczęśliwi, to nie jest niemożliwe 🙂 Gorzej, gdy wydaje nam się, że dziecko jest naszym gwarantem szczęścia, jedyną jego realizacją, spełnieniem i że to ono powinno robić wszystko, by nas uszczęśliwić, bo to ono jest korkiem, który nas dopełnia. Jest zupełnie na odwrót. To my jesteśmy korkiem, który powinien zamknąć butelkę, a w niej miłość, zaufanie, szacunek, szczerość i empatię. To my jesteśmy korkami.

 

To jest bardzo ważna zmiana, bo jeśli spojrzymy się wrzeszczące dziecko z pozycji butelki, której korek jest potrzebny, ogarnia nas złość, że korek się nie chce dopasować. A jeśli na krzyczącego malucha spojrzymy z pozycji korka, który butelkę ma dopełnić, sytuacja robi się od razu inna. To nie butelka jest od tego, żeby nas dopełniała, ale korek! To my powinniśmy stanąć na rzęsach i dopełnić butelkę, zamiast odwrotnie. W jaki sposób to zrobić?

 

Pisałam o tym już w tekście o buncie dwulatka, niedługo opublikuję kolejny wpis z tej serii [jeśli czujecie potrzebę takich, dajcie znać, lajkiem, komentarzem, bo inaczej to się nie dowiem :D]. Choć to wcale nie jest takie trudne, jeśli tylko będziesz korkiem, a nie butelką.

 

 

Mama
Podziel sie:     / / /
  • http://mamashouse.pl/ mamashoue

    Ciekawe porównanie. Świat z pozycji korka jest zdecydowanie piękniejszy.

  • http://againamerica.com AgaInAmerica.com

    Genialne porównanie 🙂

  • http://olguska84.blogspot.com/ olguska

    ciekawe porównanie kto by pomyślał…

  • http://mamaw.uk Kat Nems

    a ja sobie tak luźno myślę, że najlepiej jakbyśmy wszyscy byli pełnymi butelkami i tak od czasu do czasu stukali się w toaście sukcesu, nie mieszając przy tym naszych środków.

  • http://bizimummy.pl Bizimummy

    Zaskakujące porównanie i jakie prawdziwe.

Instagram
Facebook
Archiwa