Placki z jabłkami i dzieckiem

Total
6
Shares

Kosmyk od poniedziałku chodzi do przedszkola [post o naszych wrażeniach i przygotowaniach wkrótce], a ja stanęłam ostatnio przed dylematem chyba każdej matki – co dać maluchowi na drugie śniadanie. Na razie kombinuję różne opcje odpowiednie dla prawie czteroletniego dziecka, ale ostatnio, kiedy mój ojciec przywiózł mi cały kosz przepysznych papierówek, wpadłam na pomysł prosty i banalny: placki z jabłkami. Proste, szybkie, smaczne i zdrowe – idealne na drugie śniadanie w przedszkolu.

 

Heh. Pewnie ktoś zaraz zwróci mi uwagę na mylący tytuł… Śpieszę uspokoić – placki są tylko z jabłkami, dziecko do pomocy, a tytuł posta tylko trochę ekonomiczny, bo długi mi się nie podobał 🙂 W każdym razie po jakiejś tam mojej przechwałce, że gotuję z dzieckiem, dostałam kilka maili pod tytułem “Hej, jak ty robisz?”, więc postanowiłam łopatologicznie pokazać [i opisać] proces tworzenia placków przy ciągłej asyście dziecka. [Placki zrobiliśmy dziś po powrocie Kosmyka z przedszkola].

 

Przepis na placki [poszłam na łatwiznę] od kotlet.tv.

 

Na początek przygotuj składniki:

 

  • 2 szklanki mąki
  • 2 szklanki mleka
  • 2 jajka
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • 2 łyżeczki cukru (opcja)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2-3 duże jabłka
  • olej do smażenia

 

Jabłka obierz i pokrój w ćwiartki. Odmierz składniki i przygotuj je w osobnych miseczkach [bądź plastikowych pojemnikach]. Tak, jak obrać i pokroić jabłka w ćwiartki możesz sama, bo to dość długo trwa i może znudzić dziecko, to jednak odmierzanie składników fajnie już robić na jego oczach. Masz okazję coś opowiedzieć dziecku o miarkach i takich tam – często to wykorzystuję. Odmierzać możesz w czasie gdy… twoje dziecko małym nożykiem kroi jabłka na paski. To świetna okazja do nauki operowania nożem, papierówki doskonale się do tego nadają, bo są miękkie – ja Kosmykowi dałam mały nożyk, ale jeśli się bardzo boisz, że maluch zrobi sobie krzywdę, papierówki ulegną chyba nawet pod nożem od masła 🙂

 

Dziś akurat odmierzyłam wszystko wcześniej [żeby zrobić zdjęcie], więc gdy Kosma kroił, spokojnie wypiłam sobie kawę.

 

Jabłka jako tako pokrojone? [Nie czepiaj się o wielkość, niestaranność czy coś tam. To praca twojego dziecka, jak pokroi, tak będzie jadł]. Ok, to teraz sadzaj go do stołu i pozwól wymieszać składniki. Możesz wsypać mu mąkę do przesiewnika, możesz pozwolić mu wsypać samemu. Do przesypanej mąki pozwól wrzucić wszystkie składniki [instruuj kolejność wrzucania: mąka, jajka, mleko, cukier waniliowy, proszek do pieczenia, opcjonalnie cukier – ja w tej opcji zrezygnowałam ostatecznie z cukru, bo jabłka były słodziutkie].

 

Paulina napisała w przepisie, że jabłka należy zanurzać pojedynczo i wsadzać na rozgrzany tłuszcz, ja pozwoliłam Kosmykowi wrzucić jego paćkę jabłkową do ciasta i po prostu przygotowałam chochlę.

 

Mikser sobie darowałam [wolałam nie ryzykować upapranych ścian] i do wymieszania ciasta dałam Kosmykowi trzepaczkę kuchenną. Trochę się napocił, ale bardzo mu się to podobało, a ja w tym czasie dotarłam do połowy najnowszej “Polityki”.

 

Kiedy ciasto było rozmieszane, rozgrzałam tłuszcz na patelni [trzeba sprawdzić najpierw, czy nie pryska]. Pierwsze 10 placków Kosmyk nalał na patelnię sam [z moją pomocą i asekuracją, pamiętajcie, że patelnia jest gorąca], potem mu się znudziło i poleciał się bawić. Resztę placków dosmażyłam sama. Kosmykowe były duże i rozlazłe, ale był z nich dumniejszy niż z samodzielnych podróży do przedszkola i prosił mnie żarliwie, żebym właśnie te przez niego zrobione zapakowała mu na drugie śniadanie.

 

 

 

 

Unknown-14

 

Unknown-13

 

Unknown-10

 

Unknown-12

 

Unknown-11

 

Unknown-15

 

 

Widzicie, że gotowanie z dzieckiem wcale nie jest trudne? Owszem, zajmuje trochę więcej czasu   niż gdybyście sami to wszystko robili [pisałam o tym w “Obowiązkach domowych trzylatka“], ale daje maluchowi niesamowitą satysfakcję, pokazuje, że jego pomoc jest w domu bardzo potrzebna i widzę wyraźnie, że moje dziecko potrzebuje takiej poważnej i odpowiedzialnej roli kucharza – działa to na niego lepiej niż pochwała. A teraz wy możecie mi opowiedzieć, co gotujecie z waszymi maluchami i podsunąć pomysły na pyszne śniadanka, które mogłabym przygotować z Kosmykiem [tak, możecie to potraktować jako wyzwanie, które chętnie podejmę :)].

Chcesz wiedzieć o każdym nowym wpisie na blogu? To zainstaluj sobie aplikację, dzięki której w każdym momencie będziesz mógł sprawdzić, co nowego napisałam! Tu wersja na Android, a tu na IOS. Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na facebooku [jeśli chcesz widzieć, co tam piszę], zawsze też jestem na instagramie, więc tam możesz zerkać, co gadam na żywo. Dziękuję! A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam [tutaj].

You May Also Like

Co przyrządzić z jarzębiny?

Jeśli myśleliście, że z jarzębiny można zrobić tylko korale, to koniecznie sprawdźcie, jak bardzo się myliliście… Przepisy dodaję na prośbę czytelniczki, Mifufu, i dodaję bardzo szybko, ponieważ właśnie w tej…
Czytaj post

Truskawkowe chipsy

Obiecałam, że niedługo dodam truskawkowy przepis inny niż wszystkie. Truskawki to wdzięczne owoce, można z nich zrobić praktycznie wszystko, a ich smak przechować na zimę na różnorakie sposoby. Dzisiaj zaprezentuję…
Czytaj post

Dżem z dyni i jabłek

 Kiedy ostatnio wrzuciłam na Instagram zdjęcie dyni, od razu zaczęliście rzucać pomysłami na to, co można z tej dyni zrobić. Jak wiecie, uwielbiam wszystko na słodko i właśnie słodkimi przepisami…
Czytaj post

Jak smażyć bez tłuszczu?

Wczoraj dodałam zdjęcie jedzącego w restauracji Adaśka z ogromnym talerzem tłustych frytek i nuggetsami z kurczaka. Podkreśliłam, żeby się czytelniczki tymi frytami nie przejmowały, bo my zawsze modyfikujemy podane przez kelnerkę…
Czytaj post