Tomasz Kordas
Tak sobie myślę, że skoro już piszę czasami o Mazurach, mieszkam tutaj i zachwycam się codziennie tymi widokami, to chętnie się podzielę z wami projektem, który bardzo mnie zainteresował, a kiedy wgłębiłam się w szczegóły, zaczęłam żałować, że do tej pory nie ogarnęłam sztuki montowania filmików…

Na stronę weszłam chyba przypadkiem, nie pamiętam w każdym razie, w jakich okolicznościach. Ale zainteresowała mnie przede wszystkim dlatego, że była związana z moim miejscem i nie opowiadała sztampowo o Mazurach jak o krainie żaglówką i kajakiem płynącą.

baba pruska
Na stronie Pokochaj Mazury znajdziecie sporo pięknych zdjęć fotografów zarówno mazurskich, jak i warmińskich, kilka ciekawych informacji o Babie Pruskiej [widocznej na zdjęciu powyżej], a także parę faktów, których nie wiedzieliście o Mazurach. Nawet ja nie wiedziałam.
I to jest właśnie fajne – większość stron o Mazurach sprzedaje tanie, powierzchowne i łatwe do znalezienia tak zwane „ciekawostki” [kurde, przeglądałam kilkaset takich stron i zawsze mnie dziwiło, że niektórym nawet się nie chce zdań pozmieniać, grunt, że często wystarczy wejść na jedną stronę o Mazurach, żeby wiedzieć, co będzie na innych, łącznie z reklamami]. Na Pokochaj Mazury obok informacji „powszechnie znanych” znalazłam też takie, które wprawiły mnie w zdumienie [niemalże takie, jak dziś, gdy zobaczyłam 2000 lubiących na liczniku Matki :)]. 
Piotr Wyrzykowski
Warmińska łąka w obiektywie Piotra Wyrzykowskiego
Udało mi się jakoś zgadać z Robertem Reszką, założycielem bloga, a później strony Pokochaj Mazury i to on właśnie podesłał mi swój pierwszy zmontowany filmik o Kętrzynie. Muszę wam powiedzieć, że dawno nie poczęstowano mnie tak pożywną dawką informacji i ciekawych ujęć.
Ale na razie oddajmy głos Robertowi: 
Mniej więcej rok temu wyskoczyła mi gdzieś w internecie reklama naszego regionu, oczywiście kolejna żaglówka na którymś z wielkich jezior. Pomyślałem sobie, przecież moje kochane Mazury to nie tylko woda, ale też super zabytki, ciekawa historia i fantastyczni ludzie. Pierwsza myśl no coś z tym zrobić muszę, może jeśli ja zwykły student Ekonomii założe bloga to inni pokochają Mazury tak jak i ja! 
Po pół roku blog to było dla mnie za mało i powstała strona internetowa, która dała mi więcej możliwości. Najpierw dołączyła do mnie moja narzeczona Ania, studentka Turystyki i Rekreacji w Poznaniu, i tak powstał dział propozycji wydarzeń na weekend. Później doszła druga Ania, studentka dziennikarstwa z Olsztyna, i tak nasz zespół zyskał specjalistę od wywiadów i zapowiedzi ważnych wydarzeń. Od niedawna na naszej stronie odnajdziecie także dział Kuchnia, który podjęła się prowadzić moja koleżanka z podstawówki, Martyna. Ostatnim naszym nabytkiem do zespołu Jest Nessa Vardamir (to oczywiście pseudonim ale jej prawdziwe imię zostawię sobie jako małą tajemnicę;) ) pisze dla nas „Opowieści z dreszczykiem”, które cieszą się dużym zainteresowaniem i nas to nie dziwi, bo są bardzo ciekawe, a te opowieści oparte na faktach dzieją się w naszym regionie!

Ostatnio uruchomiliśmy naszą PokochajMazury TV i publikujemy na kanale youtube program „Mazuroznawcy”. To wszystko przed pierwszymi urodzinami mojego pomysłu, aby zarazić kogoś miłością do Mazur 🙂

Skąd się wzięła nazwa „Kętrzyn”, co produkowało mąkę w Rynie, gdzie leży żydowski cmentarz, gdzie rzucić ogórkiem – tego wszystkiego dowiecie się z niżej zamieszczonych filmików. Zapraszam do subskrybowania kanału i oglądania kolejnych filmików! Może kiedyś i Matkę gdzieś w lesie na spacerze dorwą i powie, co wie, do kamery 🙂



W tekście o Mikołajkach znalazłam zdjęcie, które mnie zaciekawiło – przedstawia ono postrach parkingów i forpocztę modowej ekstrawagancji. Ta pani krąży wśród miejsc postojowych przy fontannie codziennie w innym równie kolorowym stroju i pobiera bezwzględne opłaty za parkowanie w centrum. Jest równie urocza, co wymagająca, stała się prawdziwą wizytówką Mikołajek, a dzięki charakterystycznym ubiorom jest nieprawdopodobnie rozpoznawalna. Znam ludzi, którzy specjalnie parkowali w centrum, żeby chwilę z nią porozmawiać 🙂


A w związku z tym, że dostaję mnóstwo maili od Was, spytam się was na koniec krótko – czego chcielibyście się dowiedzieć o Matce? Macie jakieś pytania? Coś jest nie do końca jasne? Zamiast przeganiać w nocy buszującego w śmietniku lisa, chętnie odpowiem na Wasze pytania!

[A jeśli chcecie wiedzieć, 
co można jeszcze robić na Mazurach, 
zapraszam TUTAJ :)]