Jestem szczęśliwa, kiedy:

[Jeśli komentarz nie pojawił się przez dłuższy czas, a  nie napisałeś nic na diabła, weź pod uwagę, że mam małe dziecko, które muszę kąpać, karmić, zabawiać i czuwać, żeby nie uciekło do lasu, także spokojnie poczekaj, koło 21-22 stanę jak na baczność w panelu moderatora 🙂 Aha: w nocy śpię, więc dodawanie komentarza grubo po północy i oczekiwanie, że on zaraz pojawi się na blogu, jest mało rozsądne].

Lov ja! Czuwajcie, żebym nie musiała dopisywać punktów. Szczerze? Nie chcę.