Ale tak na serio, proszę. Nie bądź takim facetem, co to płacze jak baba, smarka jak baba, gramoli się jak baba, gra jak baba, rzuca jak baba, jeździ jak baba i dba o siebie jak baba? Dobra? Proszę!

 

 

Nie rób tego. Nie pozwalaj, żeby ktokolwiek stwierdził, że robisz coś jak baba. „Jak baba” znaczy źle, słabo, kiepsko, beznadziejnie. Mówiąc o kimś, że robi coś „jak baba” chcesz go zranić, obrazić, uświadomić mu, że robi coś bardzo, ale to bardzo kiepsko.

 

Jeśli płaczesz jak baba, jesteś mięczakiem.

Jeśli jeździsz jak baba, jesteś nieuważny na drodze.

Jeśli rzucasz jak baba, zazwyczaj nie trafiasz do celu.

Jeśli smarczesz jak baba, to się nad sobą użalasz.

Jeśli zaczniesz dbać o siebie jak baba, będziesz zniewieściałym lalusiem.

 

Czymże jest baba? Baba jest ucieleśnieniem ciemnoty, wyrażonym w czterech literach objawieniem głupoty i tępoty tego świata, istotą stojącą w hierarchii najniżej. A nawet leżącą. Nie bądź babą. Proszę.

 

Zachowuj się jak człowiek, synku.

 

Płacz, kiedy musisz płakać.

 

Jeździj tak, jak potrafisz.

 

Rzucaj i ciesz się, kiedy uda ci się trafić.

 

Smarkaj, kiedy musisz smarkać, bo ci źle na tym świecie.

 

Dbaj o siebie, bo i o pryszcze warto odpowiednio potraktować, a zaniedbane ręce wcale nie zachęcają do ich ściskania.

 

Rób to wszystko i nie pozwól, żeby ktoś ci mówił,  że robisz to jak baba.

 

 

Rób to jak normalny, zdrowy człowiek.

 

I pamiętaj:

 

 

„Bądź tym kim jesteś i mów to, co czujesz, ponieważ ci, którzy mają z tym problem nie są ważni, a ci, którzy są ważni nie mają z tym problemu.”

Fritz Perls