W zeszłym roku, gdy myślałam o przyszłych wakacjach, miałam głębokie postanowienie, że będziemy wyjeżdżać, zwiedzać, poznawać… nie sądziłam, że tuż po wakacjach okaże się, że jestem w ciąży, a przeprowadzka do nowego domu stanie się realna. A jednak! Więc wakacje spędziliśmy nie dość, że w domu, to jeszcze we czwórkę, czego w najśmielszych snach nie mogłam przewidzieć. Patrzę się teraz na siebie w lustro i pytam – co z twoimi planami? A potem sobie odpowiadam – A nic! Zostawiam na przyszły rok! A potem przychodzi Kosmyk i śmieje się ze mnie, że znów do siebie gadam 🙂

 

 

Koniec końców, mimo że żadne z planów się nie ziściło, wakacje były jednymi z lepszych, jakie przeżyłam. Siedzieliśmy w domu, oporządzaliśmy króliki, psa, ogródek, a czasem mieliśmy tyle na głowie, że brakowało czasu na spotkania towarzyskie czy zwykłe drapanie się w brzuch. Każdy, kto myśli, że na wsi nie ma co robić przez cały dzień – zapraszam na jeden dzień z mojego życia 🙂

 

Kiedyś go opiszę. A nie, sorry, już to zrobiłam:

 

Zrzut ekranu 2015-08-24 o 20.16.29

 

 

 

 

No dobra, żarty żartami, ale te wakacje były tak fajne, że aż szkoda je tak zostawić bez podsumowania. Totalnie się wyluzowałam, kompletnie odpuściłam, zanurzyłam się w takie normalne życie bez spiny „tekst na jutro” i w efekcie powstało chyba najwięcej fajnych tekstów niż przez cały rok [sprawdźcie w archiwum]. Zakochałam się w czymś, o czym wkrótce wam napiszę. Odkurzyłam instagram. A jeśli czułam potrzebę opisania czegoś, co mnie spotkało, ładowałam to w swój profil prywatny. Wszystko, z czego jestem dumna, zobaczycie na zdjęciach i screenach niżej. Wszystko z instagrama i mojego profilu prywatnego, który oczywiście możecie obserwować, jeśli liczycie na nowości 🙂

 

 

DSC_0012-1

 

DSC_0115

 

DSC_0191
W te wakacje królica dwukrotnie nam się okociła. Rzadko się do tego przyznaję, ale przez dwa lata nie zabiliśmy ani jednego królika. Rosły sobie, tuczyły się, ja prowokowałam pasztetem, ale ostatecznie nikt nie miał odwagi ich stuknąć. W tym momencie jestem przerażona, bo ponad dwadzieścia króli do czegoś zobowiązuje… Auć!

DSC_0223

 

DSC_0235
Adaś kończy dziś trzy miesiące… To niewiarygodne, że zaraz potroi swoją wagę, a jeszcze bardziej niewiarygodne, że jest zupełnie inny niż Kosmyk. Taki… spokojny 🙂

 

DSC_0274

 

DSC_0298

 

bbbb

 

DSC_0317
Kosma ma ten sam zwyczaj, co ja. Jak musi szybko wyjść z domu, zakłada pierwsze lepsze buty, jakie ma pod nogą…

 

DSC_0367

 

aaaaa

 

DSC_0368

 

Zrzut ekranu 2015-08-24 o 20.17.01

 

DSC_0386

 

DSC_0397

 

Zrzut ekranu 2015-08-24 o 20.28.21

 

DSC_0423

 

DSC_0484
Zdjęcie, które zrobiło furorę na moim prywatnym profilu i insta. Moje grzeczne dzieci. Dwa aniołki 🙂

 

 

 

DSC_0535

 

Zrzut ekranu 2015-08-24 o 21.21.48-down

 

DSC_0564

 

Zrzut ekranu 2015-08-24 o 21.18.37

 

 

DSC_0584

 

DSC_0591

 

 

cccc

 

 

DSC_0613

 

DSC_0622

 

DSC_0625-1

 

DSC_0625

 

DSC_0663

 

DSC_0795

 

Zrzut ekranu 2015-08-24 o 20.27.05

 

DSC_1277

 

DSC_1280

 

DSC_1301

 

DSC_1309

 

DSC_1454

 

Unknown-6

 

 

W tych wakacjach najśmieszniejsze jest to, że w zeszłym roku planowaliśmy je pod Kosmę. Że będzie miał trzy lata, będzie w miarę rozgarnięty, pokażemy mu góry, morze, spędzi kilka dni w Warszawie i pozna miejskie rozrywki, miejskich kolegów… a tu pojawił się Adaś, który łagodnie wepchnął się na pierwszy plan. I to z nim, ze spokojnym Adasiem,  a nie z ruchliwym Kosmą, pojechaliśmy nad morze na See Blogers, to on właśnie podróżował w te wakacje najwięcej, a Kosma utknął na mazurskiej, a potem na warszawskiej wsi 🙂 Ale wszystko można nadrobić, a przyszłe wakacje pewnie przyjdą prędzej niż myślimy. Oby nie zastały nas z trzecim dzieckiem 😀

A wy jak spędziliście wakacje? Wpadliście na Mazury?

  • Wiesz co? Cudne to wasze zwykłe życie 🙂 Tak tylko chciałam 🙂 Pozdrowienia!

  • Iwona A.

    Nie bede sie wymadrzala, nie teraz kiedy dzieci mam dorosle… Kosma na pieknego mlodzienca wyrasta, a Adas… Tak, drugie dzieci maja lepiej… zdecydowanie…

  • Krystyna Bieniawska-Dąbek

    Asiu, czyżby stara jak świat filozofia przemawiała przez Ciebie? – „cieszyć się z tego co mam!”? Gratuluję! Ale…. Życzę także Tobie/ Wam spełnienia marzeń o podróżach, wyprawach i….. co tam jeszcze w głowie „zabłyśnie”! „Dla mnie, zdecydowanie najfajniejszy był czas, gdy z Kosmykiem „utknęliśmy” w upale na podwarszawskiej wsi 🙂 Bez spiny, bez gonitwy, na luziku;)))) Pozdrawiam! KBD 🙂 babcia Kosmyka i Adasia 🙂 matka Chłopa

  • No rozmowa z babcią rozwala system 🙂