Uśmiech dla żabki

Kolejna z cyklu “nasza biblioteka” książeczka, która zawojowała serce Kosmyka – i moje. Głównie dzięki przecudnej historii podszytej sporą dawką realizmu. Szczerze? Wolę czytać o naszej swojskiej żabce, niż o…
Czytaj post

Kto nie czytał “Muminków”?

“Muminki się cieszą, że kogoś powieszą…” śpiewa od kilku dni chłop, a Kosmyk radośnie powtarza “inki!”, “inki!”. Tove Jansson zdominowała nasz dom i szybko się jej nie pozbędziemy. “Muminki” podbiły…
Czytaj post

Dziecko wychowane w lesie

Urodziłam się 31 lipca 1985 roku w małej mieścinie, której nazwa w trybie rozkazującym oznacza czynność kreślenia na kartce papieru dziwnych znaków, co je literami nazywają. Fakt obchodzenia urodzin w…
Czytaj post

Mama da loda!

Kiedy nasi przyjaciele dowiedzieli się, że jestem w ciąży, obstawiali, że pierwsze słowa naszego dziecka będą związane z piwem, wódką lub fajkami. Fakt. Zmieniliśmy styl życia, ale i tak w…
Czytaj post

Trampolina i konewka

Czasami tak niewiele potrzeba, żeby dziecko oddało się spokojnej zabawie… Zwykła konewka zajęła Kosmyka na 40 minut, a ja, zamiast odpoczywać lub robić cokolwiek niezwiązanego z dzieckiem, jak urzeczona wpatrywałam…
Czytaj post