WSZYSTKIE WPISY

11 września 2014
Zapraszam na pokoje!

 Nawet jeśli nic nie musimy robić w naszym nowym starym domku, to i tak codziennie zabieramy tam Kosmyka, żeby przyzwyczajał się do myśli, że właśnie tutaj będzie niedługo mieszkał. Niedługo. Coraz bliżej...

10 września 2014
"Podzielmy się miłością", czyli jak powstawał film na blog?

Jakiś czas temu zaprosiłam was wszystkich do fajnego konkursu organizowanego na stronie http://milosc.bebiklub.pl/ i stworzyłam w związku z tym filmik, który, patrząc na rosnącą liczbę wyświetleń, całkiem wam się spodobał. Dziś więc odsłonię trochę tajemnicy i pokażę, w jakich warunkach i z czyją pomocą powstawał filmik i poczęstuję kawałkiem wersji, która nie przeszła mojej surowej […]

9 września 2014
Jeden kieliszek może być problemem

Nie będę was uszczęśliwiała łzawymi historiami. Łzawa historia niczego was nie nauczy, niech inni się na nie wysilają. Szczególnie, kiedy widzę dziewczynę w ósmym miesiącu ciąży radośnie popijającą piwko, bo "jedno nie zaszkodzi". Szczególnie, gdy widzę kobietę w trzecim miesiącu ciąży łojącą jak stara grzańca z wódką i spirytem "bo zimno" i "dla towarzystwa".

8 września 2014
Nie kupuj mojemu dziecku pierdółek

Kwestia wyszła dzisiaj, przy sprzątaniu pokoju Kosmyka. Przedarłam się właśnie przez stertę ubranek i udało mi się ją okiełznać, kiedy to nagle stwierdziłam, że to wcale nie ubranka były moim problemem. Po ich ogarnięciu pokój w dalszym ciągu zawalony był stertą niepotrzebnego, zepsutego po jednym razie, pałętającego się pod nogami, zdekompletowanego... badziewia.  I to badziewia, […]

7 września 2014
Matka odpowiada, czyli filmik dla wytrwałych

Prosiliście mnie, żebym znowu nagrała jakiś filmik. Niektórzy wręcz błagali [pozdrawiam!], ale do tej pory jakoś się nie składało. Sprzęt nie ten, net za wolny, a i inspiracji w lesie mało. Korzystając więc z okazji, jaką dało mi kręcenie filmiku "Podzielmy się miłością", a także z możliwości, jakie miałam dzięki Robertowi z Pokochaj Mazury, na […]

6 września 2014
Sok aroniowo-jabłkowy

Po ostatnim przepisie na sok aroniowo-wiśniowy zasypaliście mnie prośbami o podanie przepisu na soczek trochę słodszy, a przy tym pytaliście się również o to, czy ów sok można robić bez dodawania jakichkolwiek owoców. Postanowiłam więc szybciutko odpowiedzieć na nurtujące was pytanie, a że czynię to w sobotę, gdy większość z was cieszy się jeszcze letnią […]

5 września 2014
Czy coś znikło i co z tego wynikło?

 Pod ostatnim językowym postem [klik] padło pytanie, które powtarzało się już wiele razy. Jak jest poprawnie - wynikło czy wyniknęło? Znikło czy zniknęło? Wybuchło czy wybuchnęło? Dziś się troszeczkę nad tym zastanowimy, zaspokoję waszą ciekawość, a przy okazji pomaltretuję was trochę Kosmykiem, bo przecież wczoraj [klik] nie mieliście go dość 🙂

3 września 2014
Podzielmy się miłością!

Pierwszy uśmiech. Pamiętam to do dziś. Nieprzespaną noc i nasze obopólne starania, żeby skrzywiona buźka wreszcie się uspokoiła. Robiliśmy wszystko, co w naszej mocy - napoiliśmy, nakarmiliśmy, przebraliśmy, tworzyliśmy durne miny i wydawaliśmy z siebie wszelkie możliwe odgłosy, by zapłakany Kosmyk na chwilę się rozpogodził. I stało się - znużona i zmęczona, przysiadłam na łóżku […]

2 września 2014
Sok z aronii z nutą wiśni

Sok aroniowy po raz pierwszy i całkowicie własnoręcznie zrobiłam po raz pierwszy trzy lata temu, kiedy byłam w ciąży z Kosmykiem. Owoce aronii rosły sobie przy domu, a ja, przyszła matka, szukałam sposobów, żeby zabrać ze sobą do Warszawy trochę mazurskich witamin w pigułce. Sok, robiony całkowicie bez pomocy sokownika, wyszedł przepyszny, posilałam się nim […]

1 września 2014
Co było w sierpniu?

Poprosiłam was o decyzję [tutaj], co ma się na blogu dzisiaj pojawić. Praktycznie jednogłośnie poprosiliście o podsumowanie sierpnia, więc, chcąc nie chcąc [nie miałam przygotowanego tego tekstu], zasiadłam i sierpień podsumowałam. Oto skrót:  

31 sierpnia 2014
Co na prezent dla młodej pary [oprócz pieniędzy]?

Jako że w tym roku staliśmy się z chłopem koneserami wesel [wczoraj było trzecie], możemy powoli nazywać się ekspertami w tej dziedzinie i w tejże roli występować. Mimo że [he! klik] sami jeszcze ślubu nie wzięliśmy 😀 Ale możemy stwierdzić, że ostatnio [szczególnie w Wielkiej Brytanii] tłumnie odchodzi się od sztampowych kwiatów i koperty wciskanych […]

29 sierpnia 2014
Mimo że jest rano, dodałam tekst

Pod którymś z ostatnich postów jakaś nadgorliwa internetowa korektorka napisała mi, że chyba nie do końca skończyłam polonistykę, skoro zrobiłam taki okropny błąd. Tragiczny. Dyskwalifikujący. Napisała zresztą "dyskfalifikujący"właśnie w taki sposób, ale nieważne. Ważne, że ja zrobiłam błąd. Nie postawiłam przecinka przed "że" w wyrażeniu "mimo że". Tylko że ja wiem, dlaczego to zrobiłam. I […]

Obserwuj nas na Instagramie

instagramfacebook-official