Szokująca rzecz, której nie ma żadne, ale to żadne malutkie dziecko, a o której warto wiedzieć

Joanna Jaskółka
6 lutego 2015

Udostępnij wpis

 

 

Każdy pisze o tym, co powinno posiadać dziecko, jakie gadżety, książki, zabawki, co powinien dostać od rodziców w podarunku psychologicznym, ile wsparcia, miłości, opieki, ale mało kto zastanawia się nad tym, czego dziecko nie ma i mieć nie będzie...

 

 

Do mnie dotarło to dzisiaj, kiedy pojechaliśmy kupić baterię do zlewu, rolety, czajnik i kilka niezbędnych akcesoriów do domu. Kosmyk pojechał z nami i początkowa radość z odwiedzanych sklepów powoli zaczęła ustępować znudzeniu i wrodzonej już chęci do płatania figli. Kiedy oderwałam go już od pralki za 5000 zł, której chciał urwać drzwiczki, wyperswadowałam wejście do piekarnika i wytłumaczyłam, że rzucanie żelazkiem nie należy do najlepszych pomysłów, powoli zaczęłam opadać z sił i kolejny pomysł syna, żeby urwać prztyczek od czajnika za 270 zł [swoją drogą, piękniejszego czajnika nie widziałam, muszę go mieć!] umiałam już skomentować wyłącznie z prośbą w głosie:

 

 

- Synku, błagam, zostaw ten czajnik, miej litość nad matką!

 

 

I w tym momencie zostałam obdarowana odpowiedzią na odwieczne pytanie, które mało kto sobie zadaje. Czego dziecko nie ma i mieć nie będzie. Mój syn, skoncentrowany na ułamaniu prztyczka, rzucił je lekko, niczym poduszkę lub kocyk. Ta informacja powinna obiec świat i rozjaśnić drogę wszystkim rodzicom na ziemi. Może zgaśnie po niej nadzieja, może będzie trochę trudniej, ale przynajmniej przestaniemy żyć złudzeniami i mamić się, że ktoś kiedyś doceni nasz wysiłek. Oto, jaką prawdę wyjawił mi mój trzylatek. Zapamiętajcie ją, wygrawerujcie sobie na czole, bo oto słowo kosmykowe, które na potępienie rodziców zostało wydane:

 

 

- Nie ma litości, mamo. Nie ma litości.

 

 

 

 

 

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
16 stycznia 2020
Ile jest wart szczery, biały i radosny uśmiech bąbelka?

Uśmiech bąbelka wart jest podobno wszystkie pieniądze. Podobno można nim również płacić, choć waluta to niepewna, VATu się z niej się nie odliczy, a i nie wszędzie przyjmują takie rozliczenie. Postanowiłam więc sprawdzić, ile taki uśmiech jest wart. Bo, co jak co, ale piękne oczy nie wystarczą. Uśmiech musi mieć swoją cenę.  

13 stycznia 2020
Do czego służą słuchawki wygłuszające i jak dziwnie wyglądają w nich dzieci na ulicy?

Swego czasu wdałam się w dyskusję na pewnej grupie, w której matka pytała, co może zrobić, kiedy jej córkę denerwuje strasznie hałas w szkole. Że dzieci krzyczą na przerwach i to strasznie córkę męczy. Doradziłam, bo nie wiem, czemu nie trzymałam języka za zębami, żeby kupiła córce słuchawki wygłuszające. Wyszła z tego dyskusja na trzy […]

9 stycznia 2020
Marzenie, które jak cień za mną krąży, na które codziennie się patrzę i które kiedyś wreszcie się spełni

To był maj, pachniała... ulica Anielewicza w Warszawie, a ja podjęłam decyzję, że spadam z tego miasta i więcej tu nie wrócę. Po siedmiu, prawie ośmiu latach mieszkania w stolicy, bogatsza o dwa kierunki studiów i dziecko, pakowałam manatki, bo... w sumie nie miałam nic do stracenia. Po latach ludzie będą mówić, że ej, ale […]

5 stycznia 2020
15 pomysłów, co zrobić z choinką po świętach - spalić, wyrzucić czy oddać?

Co roku o tej porze, niektórzy nawet wcześniej, a niektórzy później, większość zastanawia się, co zrobić z choinką po świętach. Z tym aktualnie rozsypujących się już wrakiem drzewka, które jeszcze tydzień temu cieszyło barwami i blaskiem, teraz jest nieco gorzej, bo ileż można stać, jeśli się zostało uciętym lub totalnie w nie swoim klimacie i […]

19 grudnia 2019
Czy można przeżyć miesiąc za mniej niż 1000 zł na posiłki?

Kolejny miesiąc minął, ja zrobiłam kolejne podsumowanie. Ostatnie w tym roku, bo w grudniu standardowo robię sobie przerwę od planowania i wyciągam wnioski z mojej spontaniczności. Dostałam kilka pytań od czytelniczek, postaram się więc na nie odpowiedzieć w tekście i na końcu wpisu. Na końcu na to najbardziej "gorące". Zobaczysz zresztą sama, że tobie przemknęło […]

9 grudnia 2019
Kredki dla dzieci, które dopiero zaczynają rysować albo zwyczajnie tego nie lubią

Po starszym synu, który rysować uwielbia i każdego dnia poświęca temu godzinę, a nawet więcej, niechęć młodszego do rysowania trochę mnie zaskoczyła. Wszak on bardzo dużo rzeczy robi tak, jak starszy brat i akurat stawiałam wszystko na to, że kredki dla dzieci będą obszarem największym kłótni. I się przeliczyłam.  

Obserwuj nas na Instagramie

instagramfacebook-official