Szorty z Kosmyka: Jak zasnąć dziecko?

Joanna Jaskółka
15 marca 2015

Udostępnij wpis

Zawsze zastanawiam się, czemu rodzice nie zapisują wieczornych rozmów z dziećmi. Pewnie dlatego, że przeważnie są już tak zmęczeni, że nie mają siły już nic więcej zapisywać... Trudno się dziwić, kilka razy mnie samą, zgiętą wpół przy łóżeczku dziecka, budził Chłop, informując, że Kosmyk już zasnął. Tyle że nie ze mną, a z nim na przykład, bo ja padłam. Takie życie. A że szorty z Kosmyka to samo życie, to się spięłam któregoś wieczora i zapisałam nasze standardowe dyskusje z synem.

Dochodzi 22, a ja głaszczę Kosmyka i opowiadam bajki już całe pół godziny.

- Mamo! Jeszcze jedna bajka!


- Ale synku, może puścimy kołysany? Mama już nie ma siły wymyślać kolejnych bajek...


- To ja ci pomogę! Nie martw się.


- No dobra - zgadzam się, zaciekawiona tej synkowej pomocy.

- Powiedz mamo "Dawno, dawno temu..."

- Dawno, dawno temu...

- Powiedz teraz "W dalekiej krainie..."

- W dalekiej krainie...

- Powiedz teraz "żył sobie mały traktorek..."

- Żył sobie mały traktorek...

- Świetnie mamo, a teraz mów wszystkie inne słowa tej bajeczki, a ja posłucham!

 

Po jakimś czasie sytuacja staje się kryzysowa. Kosmyk ucieka do ojca, obrażony, że powtórzyłam historię o małej wyścigówce. Ojcu zdaje się, że weźmie sprawę w swoje ręce i podniecony tym faktem wydaje komendę:

- Kosmyku! Dość tego! Marsz do łóżka!

Niestety. Ojciec nie trafił w procedurę.

- Tato, przestań, nie powiedziałeś jak mama "krótka piłka". To się nie liczy!

Resztę zdarzeń obserwowałam już spod stołu, gdzie skryłam się, żeby histerycznym śmiechem nie zburzyć wieczornej sielanki.

- Tato, no dobra, to ty opowiedz mi bajkę, a mama niech siedzi pod stołem!

- Ok, synku, opowiem ci bajkę o małym czołgu i włączę kołysanki.

- Tato! Bez żartów! Najpierw o małym czołgu, potem o traktorku, o którym opowiadała mi mama, potem o traktorku, co nie chciał zasnąć, potem o dziesięciu majsterkowiczach, potem o dziesięciu majsterkowiczach co spotkali małą wyścigówkę, potem o helikopterku, potem o czarnku, potem o koparce, potem o taczku, potem o małym samochodziku, potem o naszej skodzie, potem... Tato? Czemu płaczesz? Tato! Tato! Nie będę was szukał pod tym stołem! Nie ma mowy!

 

A tutaj  znajdziecie kończące się jutro o 10 rano  aukcje kilku ciuchów moich i wiosennych  Kosmyka. 

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
19 maja 2019
Szymbark - wycieczka, w którą zostałam wrobiona i w którą ja nikogo nie wrobię

Centrum Edukacji i Promocji Regionu w Szymbarku to jedno z miejsc, które mi wpadło w oko podczas wyjazdu na Kaszuby. Wybraliśmy się tam w majowe popołudnie, nie do końca wiedząc, czego się spodziewać, ale chcąc dowiedzieć się czegoś więcej o Kaszubach i ich historii. Wstępnie powiem tak - wzięliśmy za mało pieniędzy.  

16 maja 2019
Po wizycie w ośrodku Zawiaty - czy ucieknę z Mazur i przeprowadzę się na Kaszuby?

Jeśli przeżyjesz wyjazd z rodziną na wakacje i nie wrócicie pokłóceni, przeżyjesz wszystko - tak mi kiedyś powiedziała znajoma. Czyli jestem już jak najbardziej zahartowana, bo pięciodniowy wyjazd majowy mam za sobą, wróciliśmy i nikt się z nikim nie pokłócił. No dobra. Nie wróciliśmy pokłóceni. ZAWIATY

7 maja 2019
Bądź z dzieckiem wtedy, gdy najbardziej cię potrzebuje, a nie tylko wtedy, kiedy jest grzeczne

Jedną  z najcięższych dla mnie rzeczy, które musiałam przepracować, było przepracowanie tego, co dzieje się ze mną, kiedy moje dziecko krzyczy. I kiedy dziś rozmawiałam ze znajomą, która ma małe dziecko, potwierdziłam kolejny raz swoje przypuszczenia. Kiedy dziecko krzyczy lub źle się zachowuje, mamy ochotę uciekać w najdalszy zakątek świata i wrócić jak się uspokoi. […]

28 kwietnia 2019
Drobna rzecz, którą zawsze robię w sklepie, a która pomaga wszystkim

Smutno mi było, kiedy dowiedziałam się, że to jest jakieś wyjątkowe. Że mało kto to robi. Smutno mi, że za każdym razem, kiedy to proponuję, spotykam się z zaskoczeniem jakby to było coś wyjątkowego i nie wiadomo jak miłego. A to przecież normalne. I logiczne. Tak myślę. A ty?  

25 kwietnia 2019
Czemu syn od trzech miesięcy regularnie podbierał nam pieniądze z portfela?

Mówi się, że dzieci są wredne, złośliwe, manipulują i robią wszystko, żeby nam uprzykrzyć życie, wymuszając, co chcą, płaczem. Tak się mówi. I za każdym razem, kiedy przyłapiemy dzieci na czymś złym, utwierdzamy się w tym przekonaniu. Ja również się utwierdziłam, kiedy przyłapałam młodszego syna na wybieraniu mi pieniędzy z portfela.  

23 kwietnia 2019
PAŁAC w Drogoszach za grubą kasę, zamek w Reszlu za grosze, zamek w Barcianach za miliony

Święta to nie jest dla nas czas siedzenia przy stole. My nie potrafimy siedzieć przy stole. To w święta odkrywaliśmy kiedyś piramidę w Rapie czy mosty w Stańczykach i to w święta oglądaliśmy najfajniejsze zakątki Mazur. A teraz odkrywamy je na nowo - z dziećmi. Taki zamek w Reszlu - starszak był w nim, kiedy […]

Obserwuj nas na Instagramie

instagramfacebook-official