Szorty z Kosmyka

Joanna Jaskółka
3 stycznia 2014

Udostępnij wpis

Od kiedy Kosmyk rozgadał się aż miło, a do tego zaczął mówić w miarę z sensem, a często premedytacją, chodziło mi po głowie, żeby zapisać wszystkie moje słowne z synem potyczki. Niezwykła popularność tekstów 'The best of..." jeszcze mnie w tej chęci utwierdziła, więc postanowiłam publikować wszystkie dialogi z moim synkiem. 
 
 


Kosmyk pobiegł do kuchni i słyszę, że mnie tam woła.

- Mamo! Brudne!

Idę, spodziewając się, że brudne są tylko rączki.

- Co jest brudne, Kosmyku?

- Dłoga brudna. O tu! Duzo wody!

- O, faktycznie, a kto tak wylał dużo wody na podłogę? - zupełnie serio się zastanawiam, przygwożdżona jakąś niemocą chyba, nawet podejrzewam: dziadka, chłopa, siebie... Ale dziecko mnie sprowadza do rzeczonej podłogi:

- Ja lałem!

- Ojej, ale to nie specjalnie, niechcący wylałeś tyle wody na podłogę? - pytam, bo kretynizm mnie już opętał całkowicie, a moja matka miała dostać pierwotnie na imię Nadzieja.

- Ja cjalnie lałem. O tak!

I moje dziecko, żeby głupiej matce pokazać, jeszcze raz specjalnie wylało wodę na podłogę.

***

Z cyklu "Spostrzeżenia"


- O, mama ma włosy - mówi Kosmyk - i tata ma włosy! I baba ma włosy! I dziadek ma [chwila wahnięcia]... włosy. Tak. Ma!

- Kosmyku, a ty co masz na główce? - pyta się mama.


- Ja mam loki!


***

Sylwester. Zabawa trwa. Kosmyk biegnie do pokoju gości i wraca stamtąd z plasterkiem sera w łapce.

- Mamo, mam ser! Lubię ser! Ludzie mają ser.

- My też mamy ser, Kosmyku. - odpowiada zdumiona namiętnością synka do nabiału matka.
- Nie, ludzie mają dobry ser. Ja lubię ser ludzi!

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
6 sierpnia 2020
17 zabaw, które pomogą ci pracować bez problemu i zawracania gitary

No i jest. E-book o 150 darmowych zabawach dla dzieci już wylądował w sklepie i wzruszam się każdego dnia, gdy czytam pozytywne recenzje i podziękowania. Więc ja też chcę podziękować. Mój e-book by nie powstał, gdybym nie ogarnęła swojego domowego biura i gdyby dzieci skakały nade mną bez zajęcia. Zajęcie udało mi się znaleźć  - […]

29 lipca 2020
Ile tracą nasze dzieci, gdy przeprowadzamy się z miasta na wieś, na zad*pie? [podkast]

Pytań od rodzin, które rozważają opuszczenie miasta i przeniesienie się na wieś, dostaję miesięcznie kilka. Coraz więcej tych rodzin, których kierunek z miasta na wieś bardzo interesuje. Co ciekawe na Mazurach, do szkoły mojego dziecka, dołączy w przyszłym roku kilkoro dzieci, których rodzice schronili się przed pandemią w swoim letnim domku i postanowili zostać tu […]

22 lipca 2020
Do kogo krzyczą rodzice i czemu robię ludzi w ch*ja [podkast]

Otóż i jest. Pierwszy odcinek podkastu. Nigdy nie sądziłam, że zacznę znowu gadać do mikrofonu, ale od kiedy pogadałam  kilka razy z Kamilem Nowakiem, wspomnienia ze stażu w radiu wróciły i idea prowadzenia nowego kanału gdzieś indziej niż tylko na fejsie czy instagramie coraz bardziej mi się zaczęła podobać.  

3 czerwca 2020
7 zdań, które nie działają, a wciąż je dzieciom powtarzamy

Są takie zdania, które wypowiadamy z nadzieją, że w czymś one pomogą. Powtarzamy je, wierząc, że coś one przekażą. I faktycznie - przekazują. To, że nie działają albo to, że potrzebujemy zwyczajnie coś z siebie wyrzucić. Bo na tym polega magia części z tych powszechnych tekstów - służą temu, żebyśmy sami wyrzucili z siebie emocje. […]

1 czerwca 2020
Zobacz, jak ten kącik przemienił się w domowe biuro oraz jak wygląda moja praca z dziećmi w domu.

Osiem lat piszę tego bloga i piszę [a raczej pisałam] go zawsze na kolanie. Pamiętam, że kiedy otworzyłam firmę i postawiłam na internetową działalność, obiecywałam sobie, że za zarobione na blogu pieniądze zrobię sobie wreszcie prawdziwe biuro. Niestety, wszystkie zarobione na blogu pieniądze wydawałam zawsze na jakieś głupoty: jedzenie, rachunki albo drzwi do domu.  

24 maja 2020
Zostań w domu z przyjemnością i zrób z dziećmi kopytka

Kopytka to ulubione danie moich dzieci. I bywa tak, że zanim podam obiad, to chłopcy są już napełnieni po czubki uszu podjadaniem świeżo wyciąganych z wody kopytek. Tylko że... kopytka zawsze robi moja mama. Ja nigdy się nie odważyłam zrobić ich samodzielnie.  

Obserwuj nas na Instagramie

instagramfacebook-official