10 kosmetyków, które zrobią ci lepiej niż SPA, a kosztują mniej niż 20 zł

Joanna Jaskółka
10 sierpnia 2016

Udostępnij wpis

Jeśli chodzi o kosmetyki, lubię dobre marki, piękne zapachy, gustowne opakowania i kiedy kupuję sobie nowy płyn do mycia, potrafię w drodze do domu wąchać go i napawać się jego zapachem. Jestem typem chomika, mogłabym kupić sobie zapas płynów, szamponów, kremów na cały rok i czuć się z tym dobrze, patrząc jak z biegiem czasu otacza je kurz i mija data ważności, ale udaje mi się ograniczać i nie folgować chęciom. Ale pewnych rzeczy zwyczajnie nie potrafię sobie odmówić, zwłaszcza, że kosztują mniej niż 20 zł i robią mi lepiej niż najdroższe  SPA.

 

 

DSC_0869

 

 

Mogę zmieniać balsamy do ciała, żele, kremy, peelingi i wszystkie te cuda, które doprowadzają skórę do jako takiego stanu używalności, ale moją bazę stanowią trzy rzeczy:

 

 

1.­ Olejek Bio-Oil - stosowałam go już w ciąży, pomaga zapobiegać rozstępom i zwalczać te już istniejące. Nie wierzyłam w niego i szczerze pogodziłam się z moimi "bliznami", ale matka mi go przyniosła, to używałam, nie będzie się marnował. I się okazało, że prawdopodobnie ten olejek uratował mój biust 🙂 Większa butelka kosztuje ponad 20 zł, ale mniejsza też jest wydajna i już się mieści w cenniku.

Cena: 18 zł
Porównaj ceny tutaj: Olejek Bio-Oli

2. Cerkoderm30 - jeśli pamiętacie ten status, to łatwo możecie [ale bez napastowania] poradzić sobie z szorstkimi piętami waszych chłopów - wystarczy smarować im na noc pięty i wsunąć na nie skarpetki. Cerkoderm to jedno z tych odkryć, które pomaga w walce z szorstkimi piętami, łokciami i zrogowaceniami. Warto podkreślić - nie działa cudów, ale stosowany regularnie faktycznie zmiękcza i nie trzeba walczyć z pumeksem czy inną tarką. Choć ja i tak go używam po kąpieli i zabiegach pielęgnacyjnych, ale efekt widzę po stopach Chłopa 🙂

Cena: 18 zł
Porównaj ceny tutaj: Cerkoderm30

3. Antidral - mój ratunek w upalne dni albo stresujące sytuacje. To taki płyn, który dzięki glinkowi chloru skutecznie zmniejsza aktywność gruczołów potowych. Nie trzeba go stosować codziennie, na ulotce wskazane jest stosowanie raz na dwa, trzy dni, ja stosuję o wiele rzadziej, ale już po pierwszym razie efekt trzymał się kilka dni i nie musiałam stosować antyperspirantu. Żałuję, że nie znałam go dwa lata temu, kiedy Chłop pojechał na dwumiesięczny poligon - pewnie by mu ulżył w walce z... efektem całodobowego chodzenia w wojskowych butach 🙂 No cóż, następnym razem 🙂

Cena: 15 zł

Porównaj ceny tutaj: Antidral

DSC_0865

4. Woda termalna - od kilku lat mój hit, który dawno temu, na drugim roku studiów poleciła mi współlokatorka. Woda termalna świetnie odświeża i łagodzi skórę. To taka pigułka najważniejszych składników odżywczych dla skóry, a jednocześnie mój ratunek, gdy nawracają moje problemy z cerą [mam bardzo wrażliwą skórę]. Ja osobiście cenię sobie Vichy i służy mu już rok - jest bardzo wydajna. Pryskam się nią okazjonalnie, gdy czuję naprężenie skóry albo pojawiają się na niej znów zmiany. Nie zmywa mi makijażu, więc i w wakacje zdała egzamin.  Ale możecie też znaleźć tańsze. Za Vichy polecam Avene

Cena: od 6 zł

Porównaj ceny tutaj: Woda termalna Vichy lub Wody termalne

5. Maść Vita-pos - Maść, którą okulistka poleciła mi do pracy przy komputerze i w ogóle na wszystkie te dni, gdy noszę soczewki. Moje oko soczewki znosi znakomicie, ale pod koniec dnia czułam już czasami tę charakterystyczną suchość. Okulistka poleciła mi wkraplać wtedy tę maść do oka i w ogóle zawsze, gdy czuję, że mam oczy podrażnione, ale ja sobie wyszukałam, że to jest świetny specyfik nie tylko do wkraplania - świetnie też zastępuje krem pod oczy i to ten najdroższy! Maść jest wzbogacona witaminą A, a że przeznaczona do wrażliwych oczu, jest niesamowicie delikatna. Do tego doskonale wypełnia drobne zmarszczki w kącikach oczu. W sumie to moja jedyna maść pod oczy i do oka, jaką posiadam.

Cena: 16 zł

Porównaj ceny tutaj: Maść Vita-pos

6. Peroxygel - coś, co kupiłam dla Adasia, który, jak się okazało, nie potrafi znieść polewania wodą utlenioną i panicznie od niej ucieka. Chyba za gwałtownie polałam go pierwszy raz i sobie skopałam sprawę. Podpytałam panią z apteki i ona poleciła mi... wodę utlenioną w żelu. To jest coś, co powinno być w kosmetyczce każdej mamy - koniec z polewaniem o chlapaniem, wystarczy maznąć żelem i po sprawie. A do tego... jeśli masz wąsik i chcesz się go pozbyć, to możesz go sobie tym żelem położonym na noc utlenić 🙂

Cena: 4 zł

Porównaj ceny tutaj: Peroxygel

DSC_0863

7. Odżywka Biovax - chyba jedyna maseczka, dzięki której... mogę rozczesać włosy. Nie, to nie żart. Mam tak gęste kudły i do tego skręcone, że rozczesanie ich to jakiś koszmar. Maseczka ma schrzaniony dyfuzor - rozpyla maseczkę wszędzie! Ale też widzę, że kiedy użyję tylko jej, włosy nie są w koszmarnym stanie - pięknie się błyszczą i są lekkie. W każdym razie polecam - tak sobie 🙂

Cena: od 14 zł.

Porównaj ceny tutaj: Biovax NutriQuick

8. Olejek rycynowy - nie znosiłam go, bo moja babcia uważa, że można nim wyleczyć nawet raka, gdyby go pić w wystarczających ilościach. Ale ustąpiłam raz, żeby użyć go do polecanej przez wszystkich maseczki do włosów z nafty, cytryny, miodu, żółtka i właśnie olejku i się zakochałam. Może do przekonania o jego magicznych zdolnościach mi daleko, ale brwi i rzęsy odżywa mi niesamowicie, a od kilku dni smaruję nim paznokcie i widzę fenomenalną poprawę.

Cena: 2 zł

Porównaj ceny tutaj: Olejek rycynowy

9. Olejek arganowy - cudo, które odkryłam dzięki czytelniczce mieszkającej w Maroku [jej blog]. Nazywany jest eliksirem młodości, bo nie tylko nadaje się do pielęgnacji niemowląt, ale też doskonale wpływa na skórę [więcej o nim przeczytasz tutaj]. Dodaję go do maseczek do twarzy i wcieram w końcówki włosów, żeby zapobiec ich rozdwajaniu.

Cena: 18 zł [ale znajdziecie i pięć razy droższe]

Porównaj ceny tutaj: Olejek arganowy

10. Nafta kosmetyczna - jest ze mną chyba najdłużej [zaraz po olejku rycynowym]. Na początku nie znosiłam tego zapachu, ale jakoś się przyzwyczaiłam. Rewelacyjnie chroni włosy, sprawia, że się nie elektryzują i daje efekt pięknego błysku, a do tego włosy są po niej cudownie sypkie. Zdarza mi się  używać jej bez maseczki z olejkiem - nakładam ją  10-15 minut przed myciem  na całą długość włosów. [całe podsumowanie o nafcie znajdziecie u Anwen]. No i jeśli kiedykolwiek Kosmyk wróci z przedszkola z przyjaciółmi we włosach, wiem, jak bezboleśnie ich pozbyć - kilka godzin w czepku na głowię z włosami wysmarowanymi naftą i po problemie 🙂 [tylko zmyć to będzie gorzej :D].

Ceny: 6 zł

Porównaj ceny tutaj: Nafta kosmetyczna

A jeśli ty też znasz jakieś cudowne leki z apteki w niskiej, nie zwalającej z nóg cenie - pisz, chętnie zaoszczędzę 🙂

Wszystkie linki do ceneo.pl są linkami afiliacyjnymi,

czyli jak wejdziesz z nich do sklepu lub coś kupisz dostaję z tego prowizję 🙂

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
5 grudnia 2019
KSIĄŻKI GEOGRAFICZNE: Z czego korzystał mój syn, gdy uczył się wszystkich flag, państw, stolic i wysp świata?

Któregoś razu powiedziałam przy znajomych, że syn interesuje się flagami. Znajomych to zaciekawiło. Zapytali starszaka, czy zna wszystkie państwa w Afryce. Syn zwrócił ku nim swoją wówczas jeszcze ciemno blond główkę i zapytał poważnie: - Od najmniejszego do największego czy odwrotnie? W wieku pięciu lat znał wszystkie państwa świata i potrafił dopasować do nich flagi. […]

2 grudnia 2019
Nie styrana matka-polka - jak ogarnąć chałupę, żeby nie zdychać ze zmęczenia w święta?

Nie obchodzę świąt. Ale lubię, kurde, bardzo lubię, kiedy wreszcie nadchodzi wolne i ja mogę się się rozkoszować czystym i ogarniętym mieszkaniem. To nawet nie chodzi o święta, bo podobny tryb sprzątania mam na wiosnę. I w wakacje też jeszcze porządkuję - zdarza mi się. Niemniej zimowe porządki to zazwyczaj świąteczne porządki, tak też je […]

28 listopada 2019
Czy naprawdę widzę w ciemności i nie oślepia mnie światło aut? [miesiąc w soczewkach Zeiss]

Kiedy zaczęłam prowadzić auto, nie stresowało mnie samo prowadzenie czy przepisy lub dostosowanie się do prędkości, ale w zasadzie... wyłącznie inni kierowcy. Nawet jeśli nie chcieli mnie denerwować, to denerwowali. I to ostro. Tak ostro, że Chłop załamywał ręce, kiedy na widok nadjeżdżającego na światłach z naprzeciwka samochodu zwalniałam dramatycznie do trzydziestu - zdecydowanie gorzej […]

21 listopada 2019
Dialogi z drogi, czyli czy warto robić prawo jazdy po 30, będąc ślepym kretem

  Nigdy nie chciałam mieć prawa jazdy. To nie było moje marzenie. I nigdy brak prawka mi zbytnio nie przeszkadzał. Ani w mieście, ani na moim zadupiu. Żyłam sobie spokojnie i pewnie - bez prawa jazdy, poruszając się tylko na nogach i będąc pewna, że na nogach nie zrobię nikomu krzywdy, ewentualnie ktoś mi może […]

20 listopada 2019
Dwie książki o uczuciach, które koniecznie musisz mieć w domu

"Nauczenie malucha rozpoznawania, wyrażania i kontrolowania emocji należy niewątpliwie do najpiękniejszych prezentów, jakie możemy mu ofiarować." - napisała Marine Duvouldy, pedagog. I pięknie to brzmi, ale w praktyce ciężko rodziców szafujących tym prezentem, bo większość z nas nie była tego nigdy uczona. Uczeni byliśmy "być cicho i się słuchać". Mało kogo interesowało, czemu zachowujemy się, […]

18 listopada 2019
Ile wydałam na żarcie w tym miesiącu i co, do diaska, poszło nie tak?

  W ostatnim miesiącu jeden wyjazd przeganiał drugi. Ciężko było cokolwiek zaplanować, więc poszłam na żywioł. Nie planowałam. Zapisywałam tylko to, co kupiłam i to, co zjedliśmy. Pomyślałam, że warto zrobić takie zestawienie, żeby pokazać, że wcale nie trzeba sztywno planować tego, co się zje za tydzień, a jednocześnie zarządzać posiłkami tak, żeby nic się […]

Obserwuj nas na Instagramie

instagramfacebook-official