Dwie książki o uczuciach, które koniecznie musisz mieć w domu

Joanna Jaskółka
20 listopada 2019

Udostępnij wpis

"Nauczenie malucha rozpoznawania, wyrażania i kontrolowania emocji należy niewątpliwie do najpiękniejszych prezentów, jakie możemy mu ofiarować." - napisała Marine Duvouldy, pedagog. I pięknie to brzmi, ale w praktyce ciężko rodziców szafujących tym prezentem, bo większość z nas nie była tego nigdy uczona. Uczeni byliśmy "być cicho i się słuchać". Mało kogo interesowało, czemu zachowujemy się, jak zachowujemy i co do tego prowadzi.

 

 

No ale co było, to nie jest. A jest tak, że mamy to szczęście żyć w czasach ciut lepszych. Gdzie mamy na wyciągnięcie ręki wiedzę i możliwość doszkolenia. Samych siebie i dzieci. Choć ja zawsze twierdziłam, że najlepiej wychowa się dziecko, kiedy nie zaczyna się od dziecka, ale od siebie.

 

 

OBRAZKOWA KSIĘGA EMOCJI

MARINE DUVOULDY

WYDAWNICTWO OLESIEJUK

 

"Ostatnie badania wykazały, że dzieci nie dysponują biologiczną możliwością samodzielnego kontrolowania emocji: okazało się, że kora przedczołowa, której rolą jest regulowanie emocji, dopiero się u nich buduje." - to jedno zdanie ze wstępu tej książki, której wstęp powinien być rozdawany każdej mamie "buntującego" się dwulatka [ZOBACZ -> dwa moje teksty o buncie ten i ten].

Ale choć wspominam dwulatka ta książka zdecydowanie posłuży dzieciom trochę starszym. Mój czterolatek słucha jej już zaciekawieniem i tak sobie myślę, że 3-4 lata to odpowiedni moment, żeby zacząć czytać i żeby dziecko zrozumiało. Ale. Bo jest ale. Ta książka jest tak dobrze napisana i metody pracowania z emocjami tak dobre, że ja osobiście kazałam ją czytać Chłopu. Żeby się podszkolił. I zanim przeczytałam ją dzieciom - przeczytałam ją sama i zauważyłam, że większość metod proponowanych w tej książce działa i że wiele od dawna stosuję. Zaskoczeniem był dla mnie termometr uczuć - zamierzam zrobić coś takiego dla dzieci w formie plakatu na ścianie 🙂

 

KSIĄŻKĘ KUPISZ TUTAJ 

 

 

W książce Łukasz razem z kotem Orionem podróżują po sześciu planetach: złości, smutku, strachu, radości, wstydzie i miłości i poznają sposoby na radzenie sobie z tymi wszystkimi sposobami. Na końcu książki są wskazówki, jak samodzielnie zrobić materiały pomocne w okazywaniu emocji.

 

KSIĄŻKĘ ZNAJDZIESZ TUTAJ.

 

 

SELF-REG. OPOWIEŚCI DLA DZIECI, O TYM JAK DZIAŁAĆ, GDY EMOCJE BIORĄ GÓRĘ,

AGNIESZKA STĄŻKA-GAWRYSIAK,

ZNAK EMOTIKON 

 

Self-Reg to oparta na badaniach naukowych metoda radzenia sobie ze stresem. Pierwsza książka o Self-Reg [tutaj] zrobiła furorę w Polsce i tysiące osób widziało efekt empatycznego podejścia do innych, a przede wszystkim do samych siebie. Ja po przeczytaniu książki czułam niedosyt. Bo ja w miarę ogarniam swoje emocje. Ale chciałam więcej. I pojawiła się książka ucząca samoregulacji dzieci. Kupiłam ją w wakacje  - stała się ulubioną książką starszaka. Młodszy wchodzi bardziej w tę pierwszą o emocjach, starszak też ją lubi, ale z tych dwóch, jeśli ma wybrać coś do czytania - wybierze Self-Reg.

W książce pięknie na samym początku wyjaśnione są założenia samoregulacji i co to, w ogóle, jest, wyjaśniono metodę Self-Reg, oraz wyróżniono pięć obszarów stresu, czyli sytuacji, kiedy musimy się wyjątkowo starać, żeby zachować równowagę. A potem przechodzimy do opowiadań.

 

KSIĄŻKĘ ZNAJDZIESZ TUTAJ 

 

 

"Niektóre dzieci wydają się uspokajać pod wpływem krzyku opiekuna lub groźby kary. Jest to spokój pozorny: dziecko przestaje się zachowywać niewłaściwie, ponieważ się zamraża. To oznacza, że jego gadzi mózg reaguje niemal tak, jakby chodziło o sytuację zagrożenia życia. Zdolność dziecka do słuchania, myślenia i rozumienia znacząco się wtedy zmniejsza." 

cytat z książki

 

KSIĄŻKĘ ZNAJDZIESZ TUTAJ

 

Ja się cieszę, że powstają takie książki i na moje oko wciąż jest ich za mało - książek, które wyciągają ręce do rodzica przez ręce dziecka. Bo nie oszukuję - po każdej opowiastce, którą czytamy dziecku, jest kilka stron omówienia i wyjaśnienia, czemu w tej i  w tej opowieści zadziało się tak i tak. I kiedy czytamy dziecku - sami się uczymy, sami  doszkalamy.

A jeśli główna książka "Self-Reg" była dla ciebie za trudna [no, nie oszukujmy się, mi osobiście było ciężko w kilku momentach], to ta książka dla dzieci wcale nie jest gorsza tylko dlatego, że jest dla dzieci. Jest tak samo dobra i jest jednocześnie wyraźnie również dla rodziców. Jeśli chcesz zacząć, a się boisz się, że zagubisz w masie tekstu, zacznij od tej właśnie - dla dzieci i dla ich rodziców.

 

 

POLECAM CI RÓWNIEŻ WAŻNY WPIS O INNYCH KSIĄŻKACH O EMOCJACH, KSIĄŻKACH RÓWNIEŻ DLA MŁODSZYCH DZIECI -> TUTAJ

 

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
11 kwietnia 2021
Wszystkie rzeczy, które możesz zrobić, zamiast uczyć dziecko czytać i pisać [plus opinie nauczucieli]

To jest wpis techniczny. Czyli zapewne zobaczysz go pod każdym komentarzem na mojej grupie, w którym ktoś zadaje pytanie, jak nauczyć swoje dziecko czytać. Ciężko mi raz po razie powtarzać, co o tym myślę, więc napisze teraz porządnie. Jest mnóstwo rzeczy, których możesz zrobić, zamiast uczyć dziecko czytać i pisać.  

6 kwietnia 2021
Najlepsze gry planszowe, które pozwolą przetrwać nawet najdłuższe zamknięcie w domu

Na którymś spotkaniu podczas diagnozy chłopców, psycholożka, widząc, jak młodszy nie znosi przegrywać i jak go to frustruje, zadała mi pytanie, czy my w ogóle możemy pograć w jakąś planszówkę razem. Nie. Absolutnie nie, odpowiedziałam i zrobiło mi się przykro. Bo faktycznie, granie w planszówki możliwe było wyłącznie wtedy, gdy młodszego nie było w domu. […]

2 kwietnia 2021
Największe mity o Zespole Aspergera, w które wierzyłam i większość dalej wierzy

"Nie, uwierz, oni na pewno nie są w spektrum, bo ja się znam na tym." - takie zdania towarzyszyły mi przez dzieciństwo chłopców, gdy zgłaszałam jakiekolwiek obawy. Często też słyszałam, że po prostu powinnam ich krócej trzymać, wtedy słuchaliby się bardziej i nie wpadaliby w histerię i panikę. Przez ostatnie 9 lat funkcjonowania moich dzieci […]

24 marca 2021
KSIĄŻKI o słowach dla dzieci, które nie mogą przestać gadać - niech więc gadają z sensem

Gdy spytałam syna, jak mam zacząć tekst o książkach o języku, stwierdził, że jego zdaniem każdego powinny zaciekawić te książki, bo mają w sobie wiele mądrych słów, na przykład: żeton, neutron, landszaft, hiperglikemia i bakista. I że poznanie tych słów i ich znaczenia ułatwi życie wielu osobom. To słowa mojego dziecka. Ja kupiłam te książki […]

17 marca 2021
Gravitrax - zabawka, której nie rozumiem, a moje dziecko uwielbia

Kiedy zapytałam syna, co chce dostać na zakończenie roku, odpowiedział mi szybko: Gravitrax. Pomyślałam sobie, łał, musi to być coś dla niego ważnego, bo rzadko, tak jak ja, zapamiętuje nazwy zabawek. Z reguły mówi, że chce to, co się świeci i można tym coś tam coś tam robić, wiesz mamo, prawda? A ja udawałam, że […]

9 marca 2021
Kobieto z internetu, to, że tobie wyszło, nie znaczy, że mi musi

Mam czwórkę dzieci i nie wiem, z czym masz kłopot, ja sobie przecież radzę i nie wylewam żali w internecie! - napisała mi kiedyś czytelniczka pod którymś postem na fejsie. Chciałam zagryźć te słowa w sobie, ale nie mogłam się powstrzymać i odpisałam - A mi jest cudownie, gdy nie muszę deprecjonować żalu innych kobiet […]

Obserwuj nas na Instagramie

instagramfacebook-official