Jacy goście przyjeżdżają do pensjonatu?

Joanna Jaskółka
25 lipca 2014

Udostępnij wpis

Jednym z najczęstszych pytań, jakie zadają nam znajomi i przyjaciele, jest "czy nie macie dość tego ciągłego życia wśród obcych ludzi?" [to taka pięknie zawoalowana sugestia, żebyśmy zwierzyli się, czy przyjeżdżają do nas czasem ludzie wredni, złośliwi, beznadziejni lub głupi]. Dziś odkryję rąbka tajemnicy. Rąbka, bo o naszych gościach można niejedną książkę napisać...

 

Można. Bo goście przyjeżdżają do nas różni.

Był pan, co za każdym razem wpadał do kuchni i, mimo że siedziałam przy stole i pytałam, w czym pomóc, kręcił głową i przekopywał samodzielnie wszystkie szafki. Bo tylko on wiedział, czego szuka. I ten właśnie pan przyjechał z przyjaciółmi z filharmonii i wieczorami dawali nam koncerty na kontrabasie, skrzypcach i gitarze. Koncerty, których nigdy nie zapomnimy.

Była pani, co jej się buzia nie zamykała i po godzinnych perorach, byłam zorientowana doskonale w układzie, powiedzmy, Przasnysza oraz wiedziałam wszystko o jej sąsiadach. Ta sama pani, żegnała nas ze łzami w oczach, a i my po jej wyjeździe stwierdziliśmy, że nudno i smutno bez niej.

Był pan, co kłócił się ze mną zawzięcie o to, że to nie Krutynia wpada do Bełdan, ale Bełdany do Krutyni. Tak samo jak Bałtyk zasila naszą kochaną Wisłę i te sprawy... Był tak przekonany o swojej niewątpliwej wiedzy! Ale to on właśnie, jako pediatra, udzielił mi niesamowicie pomocnych rad i wskazówek odnośnie kilkumiesięcznego wtedy Kosmyka. Błądziłabym w ciemnościach, niczym Krutynia, gdyby nie on.

Była w końcu rodzina z dzieckiem tak niesamowicie non stop głodnym i ruchliwym, że kiedy szykowałyśmy o siódmej rano śniadanie, przerywając krojenie pomidorów i chleba na kolejne ziewnięcia, malec już okrążał po raz piąty cały dom i wołał, że jest bardzo głodny. Od kiedy wyjechał, za każdym razem zostaje nam po obiedzie zbyt dużo resztek.

Były dzieci, co ich wszędzie pełno, a ich nosy zwąchały każdy zakamarek domu, łącznie z intymnością naszej prywatnej łazienki. Te dzieci uwielbiały Kosmyka i zabierały go nawet do swojego pokoju, a mnie, zaniepokojoną, czy Kosmyk im nie przeszkadza, wyganiały stanowczo, bo oni tak bardzo lubią moje dziecko, że muszą koniecznie z nim budować bunkier z poduszek. Nawet jeśli co chwila im ten bunkier psuje.

Był wreszcie Pan Orkiestra, co na weselach śpiewa i gra. Przy pierwszej wizycie urządzał nam koncerty w salonie. Teraz, podczas kolejnej, zaciągnęliśmy go nad jezioro. Wiecie, jak fajnie jest siedzieć przy ognisku, pływać w jeziorze i spędzać czas nad wodą, gdy tuż obok śpiewa wam na żywo fantastyczne piosenki człowiek, który robi to doskonale? Spełniło się moje marzenie - dancing nad jeziorem zaliczony 🙂

Przyjeżdżają do nas różni goście. Jedni są bardziej, inni mniej wylewni. Z jednymi można złapać kontakt od razu, inni potrzebują czasu, żeby się rozruszać. Jednym trzeba wszystko pokazać, innych trzeba zostawić w spokoju, bo sami wiedzą, co chcą zobaczyć i przyjeżdżają z gotowym planem.

Na pytanie naszych znajomych - jak to jest żyć wśród obcych ludzi - odpowiadamy: normalnie! Po całej samotnie spędzonej w lesie zimie, latem wręcz garniemy się do ludzi i każdego witamy szerokim uśmiechem. To chyba właśnie chodzi o to nastawienie, coś, czego wielu ludzi nigdy się nie nauczy. To nie goście są dla nas, to my jesteśmy dla gości, czemu więc mielibyśmy się denerwować, że czegoś szukają lub potrzebują?

Pewnie dlatego przez te kilka lat prowadzenia pensjonatu przez moich rodziców, jeszcze nigdy nam się nie zdarzył gość, którego byśmy nie polubili. Dziwne? Nie bardzo, jeśli wziąć pod uwagę, że Pan Orkiestra lub inni muzycy przygrywają nam wieczorami na swoich instrumentach...

Muzyka łagodzi obyczaje 🙂

Kosmyk
 koszulka: Rebel
spodnie: Hobibobi
Jeśli potrzebny wam Pan Orkiestra na imprezę, piszcie do mnie, prześlę wam namiary 🙂

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
Jestem Asia.
Piszę o tym, jak uciec z miasta i wychowywać dzieci na wsi, z dala od sklepów, ale bliżej siebie.

Naszą historię znajdziesz Tutaj

Ale ona wciąż się pisze, więc zostań ze mną w kontakcie:


    Subscribe
    Powiadom o
    guest
    16 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments
    bozena jedral
    8 lat temu

    Jeśli kiedyś wydasz książkę pt "Jaskółka gościła" obawiam się, że o nas napiszesz nie wzmiankę,nie rozdział, a część drugą...

    Monika dz.
    8 lat temu

    Wesoło macie

    DoskonaleNiedoskonała
    8 lat temu

    Tego dancingu nad jeziorkiem zazdroszczę . musiało być cudownie 🙂

    olgie
    8 lat temu

    ale zacne dołeczki w polikach miał Pan Orkiestra :))))

    beata bujdasz
    8 lat temu

    hmmm muszę się zastanowić nad przyjazdem do Was 🙂 może w książce zagoszczę 🙂

    Anonymous
    Anonymous
    8 lat temu

    Śliczny ten Twój syn Kosma. I tak jakoś ostatnio wydoroślał :-)<br />A Wasz pensjonat po Twoich opisach mam niekłamaną ochotę odwiedziec.. 🙂

    Tygska
    8 lat temu

    Ach, nawet moja Zośka na zdjęcia z Kosmykiem się załapała 🙂 ps a dancing nad jeziorem faktycznie był zacny 😀 polecam!

    Prezentuje Prezenty (Asia)
    8 lat temu

    A wiesz, że mój teść pochodzi z Przasnysza? 😉 Może i o nim wspominała ta gadatliwa pani...<br />Koncertujących gości szczerze zazdroszczę, bo kocham muzykę, ale i do śpiewania i do grania talentu mi brak.

    Fanaberia
    8 lat temu

    Aż się rozmarzyłam, tak się zrobiło sielsko... normalnie jakbym książkę jakąś czytała:) Taki rodzinny pensjonat to super sprawa, dla mnie zupełnie nieosiągalna (z pozycji właściciela). Zazdroszczę i Wam i Waszym gościom - Wam bo to po prostu ekstra sprawa poznawać nowych ludzi i od każdego z nich doświadczać czegoś co można mile wspominać, a Waszym gościom że trafili do tak sympatycznego miejsca,

    Wiola G.
    8 lat temu

    Kiedyś wyruszymy na Mazury i postaramy się zagościć u Was 🙂

    Małe Dranie
    8 lat temu

    Znalazłaś swoje miejsce na ziemi 😉 Piszę na prv!

    Olguska s
    8 lat temu

    wiem coś na ten temat może i pensjonatu nie prowadzę ale prace mam taką że co trzy tygodnie mam innych pacjentów na rehabilitacji... i tak jak piszesz ważne jest podejście... za niektórymi pożegnanie to łza za innymi uff jak dobrze a jeszcze są tacy byli i nie ma.... (bez wyrazu czy echa....) mnie się jednak zdarzają często łezki 3 tygodnie można naprawdę sę z kimś zzyć...

    Niciutka
    8 lat temu

    Marzy mi się, by kiedyś tam u Was zagościć 🙂

    Anonymous
    Anonymous
    8 lat temu

    Mnie zawsze bardzo ciekawią posty o prowadzeniu takiego pensjonatu. Jestem po drugiej stronie i zawsze się zastanawiam, co myślą o sobie właściciele pokoi, jak ich nie urazić, co sobie myślą o wynajmujących. Zawsze przed wyjazdem sprzątam po sobie pokój tzn. zamiatam, ścieram kurze, myję łazienkę z grubsza, ale zawsze też zastanawiam się czy nie byłam zbyt upierdliwym gościem, czy moje dzieci za

    Anna Pacek
    8 lat temu

    Miło...<br /><br />Aż chce się do was jechać!

    Beata Taraszkiewicz
    Beata Taraszkiewicz
    5 lat temu

    Też bym Was chętnie odwiedziła 😉 Może mi się uda 😉

    ____________________

    http://www.intelihotel.pl/

    3 lutego 2023
    I tak to się żyje na tej wsi...

    Miesiąc urlopu to sporo, ale jak bardzo mi to było potrzebne wie każdy, kto pracuje praktycznie bez przerwy. Niestety, ale często tak właśnie wygląda praca w social mediach - nawet kiedy odpoczywasz, zerkasz w komórkę, bo a nuż, coś się pojawi, co można skomentować, ktoś się pokłóci na grupie, ktoś napisze obrażony, że został zablokowany […]

    20 grudnia 2022
    Jak zmusić dziecko, żeby coś zjadło, czyli świąteczne potrawy dla niejadka

    Od lat zmagam się z jedzeniową wybiórczością i taki problem dotyczy też mojego dziecka. Jeszcze pięć lat temu przyznanie się do tego, że nie dam rady zjeść wszystkiego, bo zwyczajnie nie lubię, było dla mnie ogromnym problemem, bo jak to, można czegoś tak bardzo nie lubić aż do odruchów wymiotnych? Syn nauczył mnie asertywności i […]

    6 grudnia 2022
    Jak rozmawiać z dziećmi o prezentach świątecznych, gdy nie stać nas na wszystko?

    Kiedy sytuacja w kraju pogarsza się, a z każdej strony jesteśmy zalewani informacjami o rosnącej inflacji, wielu rodziców czuje ciarki na myśl o zbliżających się świętach. Co się stanie, gdy Wigilia nie będzie „na bogato”? A przede wszystkim, jak rozmawiać z dziećmi o prezentach świątecznych, gdy nie stać nas na wszystko, a marzenia są ogromne? […]

    14 listopada 2022
    O chłopcu, który przestał biegać

      Biegł przez las na bosaka. Nie widział swoich stóp uderzających miarowo o ziemię, nie czuł muskających jego skórę traw, których dywan rozdzielał dwa pasma rozjeżdżonej leśnej drogi. Było ciepło, to w końcu początek wakacji. Był w spodenkach i koszulce, przygotowany na wyjście nad rzekę, ale nie zdążył nad tę rzekę iść. Teraz musiał zdążyć, […]

    3 listopada 2022
    Jak fajnie ubrać siebie i dzieci, nie wydając na to majątku?

    Kiedy to piszę, mam do spakowania dwie paczki ciuchów, które jeszcze dziś pójdą w świat. Planuję kupić sobie i chłopcom nowe kurtki zimowe i nie chcę wydać na nie grosza z pieniędzy odłożonych na życie. Jak to zrobię? Wykorzystując idealnie to, co mam.  Od lat udaje mi się fajnie ubrać siebie i dzieci, nie wydając […]

    31 października 2022
    Chcesz mieć kury? Ja chciałam i mam [krótki poradnik, jak założyć kurnik]

    Jednym z największych pragnień albo przynajmniej pomysłów do rozważenia każdego mieszczucha przeprowadzającego się na wieś jest to, żeby mieć kury. Ja co prawda ze wsi wyszłam do miasta, a potem wróciłam, ale moja wieś to było turystyczne zagłębie, które krowę widziało w moim wczesnym dzieciństwie. Potem już tylko kajaki i pokoje do wynajęcia. Zaczynałam od […]

    Obserwuj nas na Instagramie

    instagramfacebook-official