Co nowego w Iznocie? Część druga

Joanna Jaskółka
30 września 2014

Udostępnij wpis

Pytacie się, pytacie, jak idą postępy prac, co robimy, czy mam już wybrane meble, a ja za każdym razem odpowiadam jedno i to samo zdanie:

 

Czekamy, aż moja ulubiona ekipa remontowa będzie wolna.

Jeszcze tydzień, może dwa i ruszą z pracą, a ja będę musiała spiąć pośladki, bo na razie oglądam większość rzeczy wirtualnie i kompletnie nie mogę na nic się zdecydować.

Znalazłam już wymarzoną szafę - Ikea.

Odkryłam już moje lodówkowe hity - Samsung i Beko.

Zerknęłam na pralki - Samsung, Indesit.

Jeśli chodzi o kuchenki, to dalej nie wiem, czy do zabudowy, czy wolno stojąca... Na pewno chcę białą płytę, bo wolę widzieć, czy zmyłam cały brud, czy tylko go wtarłam 😉

Zastanawiam się nad zmywarką. A raczej nad tym, czy mi starczy na nią kasy.

Kłócimy się z chłopem o kanapę. On chce z Ikei, ja wolę zerknąć na inne firmy.

Podłoga - deski. Przytnie nas po kieszeni, ale z plastikowymi panelami walczyliśmy w Warszawie i na naszych oczach one powolnie umierały. Never again.

Półki do spiżarni. Zlew. Stół krzesła. Telewizor. Regał na książki. Tapeta do pokoju Kosmyka. Nowy stolik i krzesełka służące za biureczko... Dywany? Nie lubię, ale może jakieś malutkie. ROLETY. Zawsze mam problem z roletami.

A do tego jeszcze może się okazać, że życie nam zrobi niespodziankę i dojdą do tego wszystkiego kolejne sprzęty. Czuje się trochę przytłoczona i czasami sama nie wiem, czego chcę. W takich chwilach przy życiu [a raczej przy podtrzymywaniu jasności umysłu] trzymała mnie ta tablica. Wypatrzyłam ją sobie dawno, ale ciągle coś ważniejszego było do kupienia, więc odłożyłam ją jako mój cel, wisienkę na torcie remontu. Jest przepiękna. Już dawno wykupiona :/

remont, stary dom, dom na mazurach,  dom z ogrodem, bluza z diabelkiem, zara, buty, spodnie,
remont, stary dom, dom na mazurach,  dom z ogrodem, bluza z diabelkiem, zara, buty, spodnie,
remont, stary dom, dom na mazurach,  dom z ogrodem, bluza z diabelkiem, zara, buty, spodnie,
Bluza - aliexpress
Buty, spodnie - Zara
remont, stary dom, dom na mazurach,  dom z ogrodem,
remont, stary dom, dom na mazurach,  dom z ogrodem,

Na razie jeździmy i sprawdzamy, czy mury stoją. Czasem popatrzymy, jak tam idą postępy z tynkowaniem ścian. Czasem sprawdzimy, czy drzewo dobrze poukładane. A nasze nerwy w opiece trzyma jaśnie plastikowa panienka z wodą z Lichenia. Woda w niej miała być święta, a zaśmiardła.

Jaka panienka, taka opieka, więc cały czas liczę, że któregoś dnia przyjdzie ktoś do mnie i wszystko za mnie wybierze, ustawi, zdecyduje i pozwoli wprowadzić się na gotowe. Znacie kogoś takiego i dlaczego mnie na niego nie stać? 🙂

Wszystkie teksty o remoncie: tutaj.

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
13 listopada 2019
Poszłam z dzieckiem do teatru i świat nam się zawalił [recenzja "Dzieci z Bullerbyn"].

Nie spodziewałam się tego. No, nie spodziewałam. Syn już był wcześniej w teatrze - zwykłym i lalkowym z przedszkolem. Podobało mu się średnio, głównie dlatego, że jest nadruchliwcem i ciężko mu było te dwa, trzy lata temu wysiedzieć. No, ale - myślałam sobie. Teraz jest już starszy. Wytrzyma.  

6 listopada 2019
Dlaczego nie musimy wychowywać geniuszy, ale wciąż możemy rozmawiać o fizyce kwantowej?

Jestem totalną nogą z fizyki i chemii. Wstyd powiedzieć, że często nawet ośmielam się powiedzieć, że jakieś kosmetyki mają w sobie chemiczne środki, mimo że wiem od lat, że wszystko jest chemią tak naprawdę, nawet to koszmarne H2O. Więc z przerażeniem oczekuję kolejnych lat edukacji mojego syna i tego momentu, w którym on zada mi […]

5 listopada 2019
Kiedy wszystko się wali i myślisz, że nad niczym nie panujesz

Na początku tego roku spadła na nas informacja, której się domyślaliśmy, która zawsze gdzieś tam z tyłu się plątała, ale która dopiero wtedy zyskała całkowite potwierdzenie. Byłam w trakcie otwierania sklepu na blogu, w trakcie planowania kampanii, w trakcie pisania książki, a kolejne potwierdzenia tego, że jest jak jest, sprawiały, że miałam ochotę położyć się […]

21 października 2019
Kubeczek menstruacyjny - byłam pierwsza w kolejce do wyśmiewania tego pomysłu

kubeczek menstruacyjny Wymysły eko wariatek - myślałam sobie, kiedy pierwszy raz na jakimś amerykańskim blogu przeczytałam o kubeczku menstruacyjnym. Serio? - dziwiłam się, kiedy widziałam, że kolejne osoby się nim zachwycają. Aż wreszcie pomyślałam - dobra, trzeba to sprawdzić, żeby wiedzieć na pewno, że to do kitu. I sprawdziłam. kubeczek menstruacy

17 października 2019
Ile czteroosobowa rodzina wydaje na jedzenie?

O ile planowanie posiłków lubię i daje mi to poczucie bezpieczeństwa, tak w wakacje przestałam to robić w ogóle i żyłam z dnia na dzień. Dzieci co i rusz gdzieś wyjeżdżały, my testowaliśmy mazurskie knajpy, które, żeby nie skłamać, najlepiej karmią właśnie w okresie wakacyjnym, bo w zimowym karmić nie ma kogo i  tak przebimbaliśmy […]

15 października 2019
Nasz permakulturowy ogród - jak powstał, jak go zaplanowałam, na czym polega?

Usłyszałam o tym na mojej grupie. Jak to, nie trzeba podlewać? Pielić? Samo rośnie? Nie wierzyłam. I nie uwierzyłabym, gdybym nie zaczęła drążyć w celu udowodnienia sobie samej, jakie to głupie. I wsiąkłam. I wcale nie przekonało mnie to, że wszyscy podkreślają, jak mało przy tym roboty - przekonała mnie ekologia.  

Obserwuj nas na Instagramie

instagramfacebook-official