Po co dziecku telewizor w pokoju?

Joanna Jaskółka
2 października 2014

Udostępnij wpis

Przedwczoraj pisałam wam, że mam już swoje typy, jeśli chodzi o sprzęty do kuchni. A miałam okazję wyrobić sobie jako takie zdanie, ponieważ ostatnio z chłopem zrobiliśmy niemalże maraton po wszystkich sklepach ze sprzętem AGD. To znaczy, nie było to trudne, bo w Piszu są aż dwa takie sklepy [heh...] w tym jeden prawie pusty po wyprzedażach [heh numer dwa :)], ale w drugim byłam świadkiem ciekawej sytuacji...

 

Rodzina - on, ona i mniej więcej pięciolatek. Zastanawiają się nad telewizorem. 26? 32 cale? Który wybrać? Może jeszcze większy? Na ścianie od okna  czy może obok regału?

Dopiero po chwili orientuję się, że oni szukają telewizora dla... swojego syna.

Nie wiem, na który się ostatecznie zdecydowali, wyszliśmy z chłopem ze sklepu, a w drodze powrotnej żywo dyskutowaliśmy nad problemem - po co dziecku telewizor w pokoju?

Oczywiście, oboje nie mogliśmy pojąć - po co? Poznęcaliśmy się nad trochę na niemądrymi rodzicami, bo przecież:

- dziecko bajkę może sobie obejrzeć na naszym telewizorze

- po co ma siedzieć cały dzień przy ekranie, skoro ma podwórko, zabawki, klocki, książki. Niech nie nie ogranicza się do jednego wyłącznie urządzenia, tym bardziej że do dyspozycji ma jeszcze tablet z grami, moją komórkę z elektronicznymi puzzlami, kupę książek, puzzli, klocków i wszystkiego.

- "amerykańscy naukowcy" [nigdy nie wiem, czy jeśli oni czegoś dowiedli, to to prawda :D] udowodnili, że dzieci, które mają telewizor w pokoju, gorzej się odżywiają, gorzej sypiają i gorzej się uczą

- stały dostęp do tv w pokoju innym niż wspólny może doprowadzić do tego, że nie będę wiedziała, jakie programy ogląda moje dziecko

- im więcej telewizorów w domu, tym rodzina bardziej rozłazi się po kątach

- ostatecznie, przestanę zwracać uwagę na to, ile czasu Kosmyk siedzi przed telewizorem, dzięki czemu, być może, doprowadzę do jego uzależnienia od telewizji

Ale z drugiej strony... Jeśli wzięlibyśmy pod uwagę dobre punkty tego, po co dziecku telewizor w pokoju, to przecież:

- salon będzie na razie naszą sypialnią, pokojem gościnnym i jadalnią, więc jeśli przyjdą goście, a Kosmyk będzie nam przeszkadzał marudzeniem [a marudzenie to zrzucanie rzeczy ze stołu i namiętne popisywanie się rozrzucaniem zabawek], to będzie można na chwilę odesłać go do swojego pokoju na bajkę. Kuszące... Ale przecież równie dobrze mogę wysłać go na dwór albo dać tablet, żeby pograł sobie chwilę w ulubioną grę. Więc... Hm.

- nie będzie problemu wieczornej wieczorynki, pokrywającej się z wiadomościami w tv. W ogóle wieczorynka nie będzie kolidować z żadnymi naszymi ulubionymi programami, bo przecież będzie drugi telewizor. Tylko w dobie programów informacyjnych nadających 24 godziny na dobę, upierania się na jeden jedyny, trwający raptem 20 minut, odcinek wiadomości nie jest zbyt mądre, prawda?

- teoretycznie telewizor w pokoju dziecka nie musi być podłączony do kablówki. Może być tylko na DVD i mogę włączać dziecku płytę z bajką na tyle czasu, ile sobie sama ustawię. Więc znika problem "uzależnienia się od tv", bo w tv bajki lecą ciągiem i jak się zacznie, to nie można przestać. Ale przecież podłączyć do DVD mogę też tv w salonie. Co za problem?

Ok. Już wiem, że dalej nie rozumiem potrzeby kupowania dziecku telewizora do pokoju. Wiecie, rozumiem tablet - jest mnóstwo fajnych gier, Kosmyk nauczył się podstaw ruchu drogowego, poznał alfabet, wszystkie liczby - naprawdę tablet uważam za fajny gadżet, który można dać na trochę dziecku pod stałą kontrolą rodzica. Ale telewizor? Nie wiem...

Jeśli ktoś z was jest zwolennikiem telewizora w pokoju dziecka, proszę, niech napisze mi, czemu uważa to za dobre rozwiązanie. Jeśli dam się przekonać, to może niekoniecznie wstawię do pokoju Kosmyka 42 calowy ekran, ale przynajmniej nie będę się patrzyła zdziwionym wzrokiem na rodziców wybierających dziecku 32...

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
Jestem Asia.
Piszę o tym, jak uciec z miasta i wychowywać dzieci na wsi, z dala od sklepów, ale bliżej siebie.

Naszą historię znajdziesz Tutaj

Ale ona wciąż się pisze, więc zostań ze mną w kontakcie:


    20 czerwca 2022
    Moja najbliższa koleżanka depresja. Jak z nią żyję i przeżyję?

    Hej. Jestem Asia. Od trzech lat mam depresję, stany lękowe i zaburzenia odżywiania. Zdiagnozowano u mnie zespół stresu pourazowego (PTSD) i zaburzenia ze spektrum autyzmu. Oprócz dzieci są to najbardziej stałe elementy mojego życia. Ponad pół roku temu zakończyłam kolejną terapię. Bywa, że wciąż ze zmęczenia śpię po 14 godzin na dobę i jedyne, co […]

    27 maja 2022
    Kiedy nauczyć dziecko jeździć na rowerze i jak go przekonać, żeby chciał?

    A kiedy kupisz im pierwsze rowery? A kiedy zaczniesz ich uczyć jeździć na rowerze? A czemu oni jeszcze nie potrafią na rowerze? Kto to widział sześciolatek, a jeszcze nie umie... Taki duży, a jeszcze na biegowym jeździ? Takie teksty towarzyszyły mi bardzo długo i były połączone z różnymi staraniami, żeby zmobilizować dzieci do szybszej nauki […]

    24 marca 2022
    ZROBIŁAM TO! Stary pokój chłopców zmieniłam na moją własną sypialnię! [metamorfoza z Lenart Meble]

    Wchodzę do pokoju i rzucam się na łóżko. Pod skórą czuję nową, świeżo wypraną pościel. Wtulam w nią policzek i oddycham głęboko. Leżę na swoim własnym łóżku we własnej sypialni. Tylko mojej. Nie marzyłam o niej.  Wyobrażałam sobie raczej to miejsce jako coś, co nigdy się nie zdarzy, bo zawsze będą inne potrzeby. A teraz […]

    26 lutego 2022
    Szukasz dobrej pralki? Pralko-suszarka Haier i-Pro 7 to sprzęt, który wybrałam

    – Mamo, ja jej w ogóle nie słyszę... – powiedział mój młodszy syn, który w naszym domu najbardziej lubi prać.  – I wszystko widzę, co się dzieje w środku! – ucieszył się, gdy zobaczył, że nowa pralko-suszarka Haier i-Pro 7 ma podświetlenie wewnętrzne.  Poszłam za ciosem. Wymieniłam starą przeciekającą pralkę na nową i jeśli czegoś […]

    10 stycznia 2022
    Dni zniszczone przez siekierę dzieci, kartę do bankomatu oraz komunizm

    Już w poprzednią niedzielę przebierałam nóżkami, żeby wrócić do publikowania w social mediach. Niestety, wszystko wokół sprzysięgło się, żebym nie była gotowa na publikowanie czegokolwiek. To jest niby proste - napisać coś, kliknąć "publikuj" i z bańki. Tylko jeśli chce się, żeby to wszystko miało ręce i nogi, trzeba swoje przemyśleć. A ja mam plan […]

    16 grudnia 2021
    Jeszcze zdążysz kupić najładniejsze książeczki dla dzieci!

    Obiecałam pokazywać więcej książek dla dzieci i pokazuję książeczki dla dzieci 🙂 Jeszcze zdążysz je złapać przed świętami i obdarować jakieś dziecko, bo książki to zawsze najfajniejsze prezenty. Przynajmniej ja w tym wpisie pokażę takie, które najfajniejszymi prezentami będą. Gotowa? Jedziemy!  

    Obserwuj nas na Instagramie

    instagramfacebook-official