Jak smażyć bez tłuszczu?

Joanna Jaskółka
18 września 2016

Udostępnij wpis

Wczoraj dodałam zdjęcie jedzącego w restauracji Adaśka z ogromnym talerzem tłustych frytek i nuggetsami z kurczaka. Podkreśliłam, żeby się czytelniczki tymi frytami nie przejmowały, bo my zawsze modyfikujemy podane przez kelnerkę dania na własną modłę, ale przy okazji sprawdziłam wiedzę na temat tego, jak smażyć bez tłuszczu. I była fenomenalna! Potwierdziło się, że współczesne matki doskonale znają się na odpowiednim żywieniu dzieci i do tego nie mają kija w pupie, b0 przerażenie frytami nie było wielkie.

 

Ale, ale.

 

Czy w ogóle jest sens unikać tłuszczu w jedzeniu?

Większego nie ma. Zdrowa dieta powinna mieć ok. 30 procent tłuszczu. Ale bardzo dużo spożywamy ich w zwykłym codziennym jedzeniu: w mleku i jego pochodnych: serach, śmietanie, jogurtach, twarogach, w jajach i samym mięsie.  Naszą dietę warto uzupełniać o tłuszcze pochodzenia roślinnego: oleje słonecznikowe, rzepakowe, z pestek winogron, oliwę z oliwek, olej lniany i rzepakowy.

 

Oczywiście są konkretne wytyczne w jakiej ilości i jakich rodzajów tłuszcze należy spożywać, żeby otrzymać odpowiednią liczbę kwasów Omega-3 i Omega-6, sądzę jednak, że takie surowe wytyczne idealne są dla planujących konkretną dietę, a wtedy taką powinien ułożyć wyspecjalizowany dietetyk. W warunkach domowych nie jesteśmy w stanie liczyć wszystkiego, a już przy dzieciach nie mamy nawet na to szansy [podziwiam osoby, które to liczą!]. Cieszymy się, że coś tam zjadły i odhaczamy obiad z planu dnia.

 

 

Mój sposób na tłuszcze

Mój sposób jest prosty. Po pierwsze staram się urozmaicić naszą dietę tłuszczową, więc na półeczce u mnie stoi i olej rzepakowy, i słonecznikowy, i kokosowy, i lniany, i z pestek winogron [bardzo trudno znaleźć tłoczony na zimno, chyba tylko w necie i nie nadaje się do smażenia], i oliwa z oliwek, i olej sezamowy [obniża ciśnienie krwi i jest moim ostatnim odkryciem, mimo że nie lubię sezamu], i olej z orzechów włoskich [rewelacja]. Poluję na olej z awokado i z orzeszków piniowych oraz na śliwkowy czy morelowy. W koszyku już mam migdałowy.  Olei jest mnóstwo, większość kupuję w internecie, bo mikołajskiej Biedrze są nie do zdobycia. Nie wszystkich używam do smażenia [niektórych nie można], ale jeśli wczoraj użyłam jednego, to dziś użyję następnego. Staram się jak najbardziej urozmaicić naszą dietę, żeby nie było monotonnie i nudno, a dzieci poznały jak najwięcej smaków.

 

Drugim sposobem jest nie mieszanie dużej liczby tłuszczów w jednej potrawie. Jak smażę na maśle, to na maśle. Jak dodaję do mięsa sosik ze śmietanką, to mięso staram się piec lub smażyć bez tłuszczu.

 

 

Jak smażyć bez tłuszczu?

Czytelniczki podały mi sporo sposobów: przede wszystkim patelnię grillową, na której można podsmażyć paseczki i jest super. Patelnia grillowa chyba będzie moim prezentem pod choinkę, bo jeszcze nie mam 🙂

 

Popularną odpowiedzią na pytanie "Jak smażyć bez tłuszczu" było oczywiście: piec. W rękawie lub w naczyniu żaroodpornym. To bardzo fajne odejście od patelni i wszyscy bardzo lubimy ziemniaczki i mięsko  z rękawa.

 

Potem znów: gotować. No jasne 🙂

 

Najbardziej mnie zdziwiła podpowiedź podsuwająca do smażenia olej kokosowy. Tak, jest fajny i nowy i można go w biedrze kupić, ale ponad 90% kwasów zawartych w oleju kokosowym to nasycone kwasy tłuszczowe. Olej kokosowy nie ma tych właściwości, co olej roślinny i dobijając nim potrawę mięsną lub z sosem śmietanowym trochę sobie zatykamy żyły. Piszę o tym, bo wiem, że ten olej traktowany jest jak remedium na wszystko, co nie do końca jest prawdą. Rozwiązaniem jest po prostu nie opierać się na jednym rodzaju tłuszczu i mieć różne wynalazki w szafeczce 🙂 A innym zdrowym zamiennikiem oleju kokosowego jest olej z ziaren palmowca.

 

Kolejnym sposobem na smażenie bez tłuszczu jest... użycie wody. Serio, na wodzie mięsko podsmaża się super i nawet nie trzeba do tego masakrycznie drogiej patelni.

 

Jednym z moich ulubionych sposobów na smażenie bez tłuszczu jest... wrzucenie na patelnię papieru do pieczenia [sposób podkradłam od mojej mamy]. Na papierze do pieczenia mięsko świetnie się podsmaży i można je potem wrzucić do sosiku ze śmietanką i porem i podgotować chwilę. I w tym cała tajemnica. Mięso w panierce podsmaża się całkiem nieźle, ale ja wolę na papierze podsmażać takie właśnie do późniejszego podgotowania.

 

jak smażyć bez tłuszczu?

 

 

A kiedy masz mięsko smażone bez tłuszczu, możesz potem poszaleć i wrzucić je do śmietankowego sosu albo obficiej potraktować sałatkę. I proszę 🙂

 

Na zdjęciu, które nie wyszło mi pięknie, porcja dla Dasia bez śmietanki, ale z kawałkami pora, fasolką szparagową i ziemniakiem. Podsmażone mięsko wrzucam do śmietanki [rozrzedzam ją wodą, żeby nie było], w której już czekają podsmażone na wodzie kawałki pokrojonego pora. Por jest tak aromatyczny, a podsmażone mięsko już przyprawione, że tak naprawdę nie trzeba już nic do sosu dodawać. Gotować na małym ogniu jakieś 15-20 minut i już.

 

I jak już większość z was mnie zna - we wszystkim nie warto przesadzać i przede wszystkim nie skupiać się wyłącznie na jednym rozwiązaniu. Od kilku frytek raz na miesiąc nikomu jeszcze tyłek nie urósł, a jeden kotlecik na oleju rzepakowym nie wywoła od razu zawału 🙂

 

I wiecie co? Ja bym się ucieszyła, gdyby goście zamiast oklepanych czekoladek, przywozili mi właśnie takie jedzeniowe gadżety: rzadkie oleje, przyprawy lub jedzeniowe nowości. Moja siostra na przykład dowozi moim dzieciom w prezencie zawsze chrupki z Dobrej kalorii: prażoną grykę, jaglankę z miodem lub inne zdrowe wytwory. I o ileż by to było pomocne, gdybyśmy zamiast słodyczami, dzielili się takimi smakami, pokazywali sobie nowości, nawzajem uzupełniali swoją spiżarkę, prawda?

 

 

 

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
29 lipca 2021
I mieliśmy razem trwać, i nic z tego, kurwa mać.

Telefon milczy, Stoję w garażu, który jest obórką i trzęsę się od płaczu. Telefon milczy. Szlocham aż mi dech zapiera i tylko obrzydzenie brudną podłogą nie pozwala mi położyć się i  skulić na posadzce.  Telefon milczy. Wreszcie otrząsam się, a mój wzrok pada na papryki, które on robił. Jeszcze w zeszłym roku. Robił i się […]

22 lipca 2021
Nasz niewidomy pies - jak wygląda życie ze zwierzęciem, które nie widzi?

Nie jestem w stanie określić momentu, w stwierdziliśmy, że nasz pies nie widzi - na pewno nie było to nagłe i zauważalne. Jego oczy po prostu mętniały i mętniały, ale momentu, w którym stały się całe białe, nie pamiętam. Powoli, niezauważalnie nasz pies stał się. po prostu... niewidomym psem.     W tym tekście przedstawiam […]

13 lipca 2021
Co się stało, gdy odwiedziliśmy FFun Park w Warszawie?

Kiedy wchodziliśmy do FFun Parku w Warszawie, byłam lekko przestraszona, bo chłopcy, po długim spacerze wykazywali już cechy podminowania. Starszy się kręcił bez sensu, w typowym dla siebie stanie "zrobię coś na diabła", młodszy był na nie, bo nie zrobiłam czegoś, czego on chciał. Myślałam sobie, będzie lipa. Utknę w tym parku z dwójką rozwrzeszczanych […]

29 czerwca 2021
Gdy trzeba podlewać ogród - jak oszczędzać wodę?

Ok. Stoimy przed faktem braku wody, nie tylko na świecie, ale również w Polsce. Coraz częściej słychać, że gminy zabraniają nawet mieszkańcom podlewać ogród, tylko po to, żeby wody starczyło dla wszystkich. Wiem, że nie każdy w to wierzy, bo przy pierwszej większej ulewie pojawiają się ironiczne komentarze, że hłe hłe hłe, a mówią, że […]

22 czerwca 2021
Mazurskie sposoby na kleszcze i komary - jak sobie z nimi radzimy w środku lasu?

sposoby na kleszcze i komary.  Siedzę sobie w trawie i pielę moje truskawki. Słońce jeszcze nie grzeje mocno, ale za chwilę temperatura się podniesie. Ptaki szaleją w czereśni - pleszki z sikorami podlatują do naszego basenu, żeby napić się wody. Wykorzystuję ostatnie chwile chłodniejszego poranka, żeby porobić trochę prac w ogrodzie. Zaczynam ściółkować wokół sadzonek […]

7 czerwca 2021
Kołderka obciążeniowa - wszystko, co musisz o niej wiedzieć, zanim sobie kupisz

Kiedy po raz pierwszy nakryłam syna kołderką obciążeniową, usłyszałam tylko westchnięcie ulgi. Ale takiej ulgi, jakbym zamiast przykrywać go ciężarem, zdjęła mu z barków przynajmniej sześć kilogramów trosk i nerwów. Od dwóch lat chłopcy używają swoich kołderek i zarówno jeden, jak i drugi sięga po niej w chwili kryzysu, potrzeby dociśnięcia, w smutku, złości czy […]

Obserwuj nas na Instagramie

instagramfacebook-official