Kilka słów o moim macierzyństwie

Joanna Jaskółka
27 kwietnia 2014

Udostępnij wpis

Ostatnio na blogach grzmi od samoistnych określeń dookreśleń  i manifestów rodzicielskich. Zwróciła mi na to uwagę Kamila z Archiwum Chaosu, a jak już zwróciła, to zaczęłam myśleć, a potem zajrzałam do swoich notatek i postanowiłam zrobić małe podsumowanie. Oczyszczenie niemalże. A przy okazji odpowiem na większość pytań, jakie w mailach zadają mi bezdzietni czytelnicy [tak, sporo mam takich].


Jestem złą matką.
Zabieram dziecku czekoladę albo kłamię, że się skończyła. Mówię, że nie będziemy myć dzisiaj włosów, a potem niechcący zamaczam mu wodą z prysznica tył głowy. Przekonuję, że nie wlałam ani kropelki znienawidzonego syropku na kaszel do mleka. Obiecuję, że jutro pojedziemy na plac zabaw, licząc, że zapomni. Czasem nie wstaję w nocy, jak płacze, jeszcze częściej jestem znudzona dwugodzinną zabawą w piaskownicy.

Jestem dobrą matką.
Zabraną lub ukrytą czekoladę zjadam po kryjomu, żeby przypadkiem nie trafiła w ręce synka i nie zepsuła mu zębów, oczy, brzucha i cery. A jeśli chodzi o resztę... jakieś wytłumaczenie zawsze się znajdzie 🙂

Jestem najwspanialszą matką.
Kocham moje dziecko, a ono, podejrzewam, kocha mnie.

Dlaczego nie mogę być matką?
O TUTAJ.

Od kiedy jestem matką, zrobiłam porządek ze swoimi znajomymi, dzięki czemu moje macierzyństwo jest spokojne i praktycznie bezstresowe.
Wcale nie tęsknię za 90 procentami ludzi, którzy pewnych rzeczy nie chcieli lub nie mogli pojąć.

Jestem bardziej zorganizowana od kiedy mam dziecko.
I pewnie dlatego ciągle nie mam na nic czasu. Ale przynajmniej wiem, dlaczego.

Jak to jest być matką?
O TUTAJ.

Kiedy ktoś mi mówi: a kiedy drugie? A przy okazji mruga do mnie porozumiewawczo okiem...
Pytam się, czy ta osoba chciałaby się przespać z moich chłopem nie tyle pierwszy, co drugi raz. I też porozumiewawczo mrugam okiem. A mimochodem chwalę się, jak doskonale władam siekierą.

A tak na serio - jeszcze nikt mi nie zadał tego pytania. Jednak nie jestem z tych głupiutkich istot, które piszą "dziwne, mnie to nigdy nie spotkało, trochę chyba wyolbrzymiasz" i rozumiem, że takie pytania padają. Już od dawna mam przygotowane kilka pomocniczych odpowiedzi na ewentualną konwersację. Między innymi: "zajmij się swoją pochwą" albo "rozumiem, że nie możesz się doczekać na dofinansowywanie przez 18 lat mojego drugiego dziecka, bo mi ledwo starcza na utrzymanie pierwszego?". I kropka.

Nie znoszę, kiedy...
Proszę, żeby nie częstować czymś mojego dziecka, a prośba ta jest zazwyczaj ignorowana, niesłyszana albo zwyczajnie wyśmiewana. I to jest jedyna rzecz, która zmienia mnie w walczącego o swoje potwora.

Tak, danonki to kupa w pudełku, a za czekoladę lub ciastko przed obiadem postanowiłam karać. Tylko jeszcze nie wiem, jak.

Bezdzietni...
Ludzie, którzy myślą, że po 12 godzinach w pracy są zmęczeni.

Bezdzietni, którzy nie chcą mieć nigdy dziecka.
Ludzie, którzy mają problem, bo większość ma z nimi problem.

Bezdzietni, którzy chcą mieć dziecko, ale im nie wychodzi...
Nigdy nie wiem, jak się w takiej sytuacji zachować.

Od kiedy jestem matką, niemal trzykrotnie wzrosła moja inteligencja.
Czasem jest tak wysoko, że za cholerę nie mogę jej dosięgnąć.

Ale poważnie - w rok nauczyłam się podstaw żywienia, pielęgnacji, animacji, reanimacji i ubioru dziecka [rampersy!], przyswajając przy okazji multum dodatkowych informacji o toksoplazmozie, szczepionkach, uczuleniach, rodzajach pieluszek, składzie chusteczek nawilżających, rodzajach środków do prania, mycia. Jestem dodatkowo dokształcona w kwestiach prawniczych, oświatowych, kulturalnych, księgowych i ekologicznych. Nauczyłam się też kilku słów po chińsku [Ni chao, Kai Lan].

Jutro mogę bronić z tego magisterkę. I właśnie dlatego:

Chciałabym być drugi raz matką. 
Szkoda zmarnować tyle rzetelnej wiedzy na jedno dziecko.

Od kiedy jestem matką, mam wrażenie, że trochę jednak zgłupiałam.
Nie ogarniam jakie walking dead piło true blood i zagrało o tron. Nie ogarniam no. Już nie mówiąc o czytaniu wszystkich tych książek, których tytuły sobie zapisywałam w zeszycie "do przeczytania". No ale cóż. Całe życie mam na to 🙂

Nie zamierzam poświęcić swojego życia dla dziecka. 
Tak myślałam jeszcze w ciąży. A potem dwulatek zaśmiał mi się w twarz. Niemniej:

Denerwują mnie matki-polki...
które oprócz dziecka nie znajdują innych tematów do rozmowy. Czasem chodzę wściekła też na siebie.

Bycie matką to jedno z najpiękniejszych doświadczeń mojego życia.
Ale, na szczęście, nie jedyne.

Cały przekrój tekstów o rodzicielstwie: 1, 2, 3, 4, 5.

Zdjęcie: STĄD.

Pytania możecie zadawać mi również TUTAJ.

A jeśli podobał ci się tekst, nie bądź żyła, udostępnij albo daj lajka. Będzie mi miło 🙂

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
Jestem Asia.
Piszę o tym, jak uciec z miasta i wychowywać dzieci na wsi, z dala od sklepów, ale bliżej siebie.

Naszą historię znajdziesz Tutaj

Ale ona wciąż się pisze, więc zostań ze mną w kontakcie:


    Subscribe
    Powiadom o
    guest
    41 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments
    Przewijka
    10 lat temu

    Genialne podsumowanie, biegnę czytać te, których nigdy nie czytałam (oj, mam zaległości, mam).

    Aleksandra Greszczeszyn
    10 lat temu

    Nie jestem żyła i daję lajka, bo tekst mi się spodobał, a jak! 🙂 <br /><br />Ja żadnych manifestów nie pisałam, ale nie muszę, bo opisałaś wszystko bardzo rzetelnie. 😉 No może z wyjątkiem drugiego dziecka, na które się jednak zdecydowałam.

    Matka Prezesa
    10 lat temu

    ,,Szkoda zmarnować tyle rzetelnej wiedzy na jedno dziecko.&quot; najlepszy argument jaki do tej pory słyszałam/czytałam na temat kolejnego dziecka. 😀

    Beata Kałużniak
    Reply to  Matka Prezesa
    10 lat temu

    Dobre 🙂

    centrumwszechswiata.pl
    Reply to  Matka Prezesa
    10 lat temu

    I ja!! I mówię od razu żeby nie było - kradnę!!!<br />Tekst świetny! Mogłabym się pod nim podpisać 🙂

    fabryka pomponika
    10 lat temu

    Kurde, lubie Cie 🙂

    Ulsi
    10 lat temu

    No w końcu!! Trafiłam na odpowiednie miejsce dla mnie. Już miałam dosyć słodko-pierdzących blogów o dzieciach. Czułam, że ze mną i moim synem jest coś nie tak. Dzięki, że jesteś 🙂

    Joanna Jaskółka
    Reply to  Ulsi
    10 lat temu

    Ni chao 🙂

    Ulsi
    Reply to  Ulsi
    10 lat temu

    Jak dobrze, że uczymy się chińskiego z tego samego źródła 🙂

    Magda Motrenko
    Reply to  Ulsi
    9 lat temu

    Co to za źródło, bo chyba jestem jakaś zacofana...?

    Joanna Jaskółka
    Reply to  Ulsi
    9 lat temu

    Ni chao, Kai Lan - taka bajka na Nick Jr 😀

    Magda Motrenko
    Reply to  Ulsi
    9 lat temu

    No tak - brak telewizora robi swoje! Dobrze, że chociaż świnka Peppa jest na youtubie 🙂

    ekropka
    10 lat temu

    I za to Cię uwielbiam!

    młody pedagog
    10 lat temu

    Kiedy przeczytałam &quot;Kiedy ktoś mi mówi: a kiedy drugie? A przy okazji mruga do mnie porozumiewawczo okiem...&quot; myślałam, że chodzi o drugie danie przy obiedzie... Głodnemu chleb na myśli. :)<br /><br />W gronie bezdzietnych czytelników jestem i ja, a jednocześnie posiadam gromadkę dzieci kilkuletnich i nastoletnich w pracy.

    Mamoholiczka
    10 lat temu

    Dodałabym: <br /><br />Jednodzieciaci... Ludzie, którzy myślą, że mając jedno dziecko nie mają czasu dla siebie.

    Oda Eska
    Reply to  Mamoholiczka
    10 lat temu

    😉

    Lasoteczka
    Reply to  Mamoholiczka
    10 lat temu

    O! To, to! 😀 Chociaż, z drugiej strony, moja mama miała nas sześcioro a jak byliśmy mali robiła na drutach, czytała miliony książek, sama zajmowała się domem i nami, zawsze miała mnóstwo kwiatów, warzyw, zwierzaki na podwórku... I dawała radę 🙂 Nie wiem, skąd ona miała na to czas 🙂 Ale podejrzewam, że brak dostępu do internetu jej to ułatwiał 😉 Teraz pracuje, ma internet, dorosłe dzieci i

    SZCZESLIVA
    10 lat temu

    dzięki za genialną lekturę!

    Marta Skrzypiec
    10 lat temu

    Asia LOVE! &lt;3

    Ola
    10 lat temu

    Czytam Pani posty od niedawna, są świetne, no a Ni chao Kai Lan powaliło mnie na łopatki 🙂 tyle chińszczyzny też znam dzięki moim córkom 😉 pozdrawiam

    Joanna Jaskółka
    Reply to  Ola
    10 lat temu

    NI chao 🙂

    Ania JM
    10 lat temu

    No, dobre:) bardzo dobre:)

    Filipia Mama
    10 lat temu

    Wszystko trafnie i zwięźle;) <br />Mi też nikt nie zadał pytania kiedy następne, a ja i tak stwierdziłam, że szkoda marnować wiedzę i wszystkie akcesoria zgromadzone przez ostatni czas i zdecydowałam się na drugie dziecko;)

    Polisz mam
    10 lat temu

    Tekst z inteligencją, która czasami leży ciut za wysoko spowodował, ze oplułam monitor:))) <br />Ps. Ja muszę wymyślić odpowiedzi na tekst &quot;naprawdę chcesz trzecie, a po co??&quot;:P

    Oda Eska
    Reply to  Polisz mam
    10 lat temu

    A ja na pytanie: &quot;naprawdę chcesz to czwarte?&quot; Zwłaszcza rodzinie, która uważa, że powyżej 2 to patologia:/ A ja naprawdę chcę, bo tamtą 2miałam przed 30 (teraz mają 13 i 9), A teraz mam rocznego Jasia i jakiś taki on samotny:&#39;(

    tulakowo
    10 lat temu

    Amen. Zwięźle i na temat. Też znam chiński w takim stopniu zaawansowania jak Ty 😛

    Krystyna Bieniawska - Dąbek
    10 lat temu

    Ja w sprawie: &quot;Chciałabym być drugi raz matką.&quot; Nie,że jako babcia....Cieszę się! Marzę o tym! itp...itd...(chociaż pewnie to też) Jako matka napiszę. Mam TROJE dzieci i taka refleksja ... Każde działało i nadal działa, w skrócie mówiąc, &quot;na inny szyfr&quot;. Poza &quot;podstawową obsługą&quot; musiałam ciągle rozwijać się &quot;w tym zawodzie&quot;. Przeważnie nic nie było &quot;

    Lasoteczka
    Reply to  Krystyna Bieniawska - Dąbek
    10 lat temu

    Pani Babciu Kosmyka! :)<br />Moja mama mówi to samo - z każdym kolejnym wcale łatwiej nie jest 🙂 Trzeba się wielu rzeczy uczyć na nowo, bo każde inne 🙂 A wie, co mówi - ma nas sześcioro 😉

    Kobieta blogująca
    10 lat temu

    Świetne podsumowanie 🙂

    Joanna Wojciechowski
    10 lat temu

    Matko za takie posty ja Ciebie Love 🙂

    Mammat
    10 lat temu

    Fajnie napisane 🙂 podpisuję się pod komentarzem wyżej 🙂

    Anna Pacek
    10 lat temu

    Heh pytanie kiedy następne słyszę co chwile w pracy...Już wiem jak będę na nie odpowiadać-dzięki kochana!

    DayByDayMum
    10 lat temu

    Na tyle głośno się roześmiałam, że ciut obudziłam dziecko! Dziek,i wiesz! :)<br />a tak serio to tekst z czekoladą (czemu ja ją jem) będzie od dziś moją kluczową wymowką 😀

    Marek Szostak
    10 lat temu

    Jesteś mega! <br /><br />Więcej takich tekstów, więcej! <br />Jedyny blog który pisany jest z jajem i normalnoscia!

    takasobiematka
    10 lat temu

    No, czyli nie jestem wielbłądem tak całkiem;) Się podepnę, pozwoli Pani:)

    beata bujdasz
    9 lat temu

    piękne 🙂

    KOLOROWAKURKABMI24+
    9 lat temu

    Mam troje dzieci, ale nie wyobrażam sobie dmuchać z tego taki wielki balon! <br />Nie ma Pani jakiegoś hobby czy coś?<br />

    Joanna Jaskółka
    Reply to  KOLOROWAKURKABMI24+
    9 lat temu

    Mam tysiące takich komentatorów jak ty. Wszyscy wylatują prędzej czy później. <br /><br />Nie masz jakiegoś innego bloga? Czy coś?

    Anonymous
    Anonymous
    Reply to  KOLOROWAKURKABMI24+
    9 lat temu

    HE,HE

    Karolina
    Karolina
    Reply to  KOLOROWAKURKABMI24+
    9 lat temu

    Dlaczego nie da się dać &quot;lubię to&quot; pod komentarzem Asi? 🙁 <br />Mistrzostwo! 😀

    Karolina Gerlich
    9 lat temu

    Ja ostatnio doszłam do wniosku, że dzietni i bezdzietni to coraz bardziej oddalające się od siebie światy. I pytanie o drugie z ust tych bezdzietnych zawsze wprowadza mnie w osłupienie. Na szczęście mam dobrą wymówkę, że choroba mi nie pozwala, która zawsze z automatu wprowadza atmosferę ciszy, ale też wrażenie, że tamat jest bardzo delikatny. Ja dziś piszę o zajęciach praktycznych na kocie,

    4 marca 2024
    Nie znoszę mojej kuchni, ale przynajmniej zmywarkę mam fajną

    Rok temu postawiłam krzyżyk na mojej starej zmywarce i z pomocą przyjaciół wyniosłam ją z domu. Koniec. Nigdy więcej zmywarek – obiecałam sobie. Jak długo wytrzymałam? Rok. W styczniu przyjechała do mnie Haier i-Pro Shine. 

    14 grudnia 2023
    Czemu bolały mnie plecy i jak mata Pranamat ECO pomogła mi zwalczyć ból?

    Od pół roku regularnie narzekałam na relacjach zamiennie albo na migreny, albo na pól pleców. Bywały dni, że ledwo co zwlekałam się z łóżka, a jak już dowlokłam się do lekarza rodzinnego, dostałam po prostu środki przeciwbólowe i poklepanie po ramieniu. I choć dzielnie się broniłam przed wypróbowaniem maty do akupresury Pranamat ECO, po kolejnej […]

    1 grudnia 2023
    Dom to nie laboratorium! Sprzątanie bez spiny z nowym Hoover HFX

    Jak Ty dasz radę? – pytała mnie mama, gdy zaadoptowałam dwa psy. – Przecież nie ogarniesz tego sprzątania! “Ogarniesz” – napisała mi ekipa Hoovera, gdy zobaczyli w moim domu nowe zwierzaki. “Dom to nie laboratorium, ale przynajmniej podłogi będą czyste!”.   

    27 listopada 2023
    Inspiracje: prezenty świąteczne dla dzieci, które rozwaliły system w naszym domu

    Co roku to samo - co kupić dziecku pod choinkę. Zabawki, słodycze, akcesoria? Czasem prezenty świąteczne dla dzieci są bardzo oczywiste, bo dziecko wyraźnie mówi, czego pragnie. Czasem jednak dziecko jest za małe, żeby znać swoje potrzeby lub zwyczajnie samo nie wie, czego chce. Co wtedy? Przygotowałam kilkadziesiąt inspiracji, które pomogą Ci zdecydować.  

    26 listopada 2023
    Idealne na prezent książki, które wspierają nas w edukacji domowej

    Jednym z przewag edukacji domowej nad systemową edukacją są książki. Dzieci uczące się w domu mają o wiele więcej czasu nie tylko na czytanie książek dla przyjemności, ale też na samodzielny wybór, z których książek będą korzystać, przygotowując się do egzaminów końcowych z całego roku. Nasza biblioteczka mądrych, edukacyjnych książek coraz bardziej się powiększa i […]

    10 września 2023
    Tydzień na edukacji domowej - jak zorganizowałam chłopcom naukę?

    I już za mną pierwszy tydzień edukacji domowej. Wciąż mam mętlik w głowie, wciąż mnóstwo wątpliwości, ale pewna jestem jednego - będzie dobrze. Jeśli chcesz poczytać, jak wyglądał nasz pierwszy tydzień w nowej rzeczywistości edukacji domowej, dawaj! Czekam na ciebie z nowym tekstem!

    Obserwuj nas na Instagramie

    instagramfacebook-official