Najważniejsza rzecz, którą powinien wiedzieć każdy rodzic. Absolutna podstawa!

Joanna Jaskółka
30 października 2016

Udostępnij wpis

Ostatnio syn przybiegł do mnie wielce zaaferowany. - Mamo, mamo! Potrzebuję korków! Dużo korków! - powiedział, a ja spytałam po co mu te korki, może jakiś projekt mają w przedszkolu i syn przypomniał sobie o tym w ostatniej chwili? - Po to, żeby dzieci miały wózki albo mogły chodzić na nogach! - wykrzyknął syn, a na jego twarzyczce odmalowało się współczucie. - Bo są dzieci, które nie mają nóg! Pomożesz mi zbierać? I widok trzymanej przez niego butelki z korkiem nasunął mi pewną myśl. Myśl o rzeczy, którą powinien wiedzieć każdy rodzic.

 

 

Nie, to nie ma nic wspólnego ze zbieraniem korków na wózek dla dzieci. Choć zbieram od dawna i obsypałam syna gromem korków, które zaniósł do przedszkola. Syn, opowiadając mi korkach, trzymał w ręku butelkę i a to ją zamykał, a to otwierał, żeby mi uzmysłowić, o co chodzi.

 

 

Kto jest butelką, a kto korkiem?

 

A ja uzmysłowiłam sobie, że całe rodzicielstwo i cały sens rodzicielstwa opiera się na tej butelce. Rodzice zazwyczaj myślą, że są butelką, którą zatyka korek. Uważają, że dziecko jest ich korkiem, że ich dopełnia, że bez niego byliby otwartą butelką. Kompletnie nieprzydatną. Takie myślenie skłania ich do sytuacji, w której już na wejściu traktują dziecko jako coś, co im się należy i co powinno się do nich dostosować. Wściekają się, że dziecko robi zupełnie, co innego niż chcą, dziwią się, że nie chce robić czegoś wtedy, kiedy oni chcą. Nie podoba im się, że dziecko nie chce się dopasować i domknąć się ich otwarte wejście. Pojawia się wachlarz zachowań i siedem rzeczy, o które walczy się z dzieckiem, choć wcale się nie musi. I powiem ci, że ja się wcale nie dziwię. Całe pokolenia dzieci były takimi korkami.

 

 

Tymczasem wystarczy odwrócić myślenie. To nie ja jestem butelką. To dziecko jest butelką, którą trzeba napełnić i zamknąć korkiem - rodzicem. Czy tak nie jest sensowniej? Przecież to dziecko napełniamy wiedzą, umiejętnościami, narzędziami do kontrolowania emocji, miłością i empatią. To my zamykamy tę butelkę i pozwalamy jej opuścić fabrykę, by stworzyła kolejną rzecz. To nie dziecko ma nas zadowalać, to my jesteśmy od tego, żeby dorastało szczęśliwie i bez poszturchiwań. Jasne, super, jeśli dzięki dziecku czujemy się szczęśliwi, to nie jest niemożliwe 🙂 Gorzej, gdy wydaje nam się, że dziecko jest naszym gwarantem szczęścia, jedyną jego realizacją, spełnieniem i że to ono powinno robić wszystko, by nas uszczęśliwić, bo to ono jest korkiem, który nas dopełnia. Jest zupełnie na odwrót. To my jesteśmy korkiem, który powinien zamknąć butelkę, a w niej miłość, zaufanie, szacunek, szczerość i empatię. To my jesteśmy korkami.

 

To jest bardzo ważna zmiana, bo jeśli spojrzymy się wrzeszczące dziecko z pozycji butelki, której korek jest potrzebny, ogarnia nas złość, że korek się nie chce dopasować. A jeśli na krzyczącego malucha spojrzymy z pozycji korka, który butelkę ma dopełnić, sytuacja robi się od razu inna. To nie butelka jest od tego, żeby nas dopełniała, ale korek! To my powinniśmy stanąć na rzęsach i dopełnić butelkę, zamiast odwrotnie. W jaki sposób to zrobić?

 

Pisałam o tym już w tekście o buncie dwulatka, niedługo opublikuję kolejny wpis z tej serii [jeśli czujecie potrzebę takich, dajcie znać, lajkiem, komentarzem, bo inaczej to się nie dowiem :D]. Choć to wcale nie jest takie trudne, jeśli tylko będziesz korkiem, a nie butelką.

 

 

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
29 września 2021
Wreszcie mam mężczyznę w domu - recenzja RoboJet X-Level

Nie byłam specjalnie przekonana do możliwości skorzystania z usług robota sprzątającego. Kojarzyło mi się to z większym zachodem niż realną korzyścią. Bo zakładałam, że robota będę musiała non stop pilnować, żeby się nie zaklinował, żeby nie wciągnął czegoś, żeby nie spadł. A potem przyjechał do mnie RoboJet X-Level. I moje dzieci go porwały.    

19 sierpnia 2021
Publikuję rozdział książki "Bliżej" - mojej pierwszej książki na papierze [i z okładką!].

Gdyby ktoś mi powiedział 10 lat temu, że moja przygoda z blogowaniem doprowadzi do napisania pierwszej książki, wyśmiałabym go serdecznie. Ale doprowadziła. Trochę pod naciskiem, was, czytelników, trochę pod presją dzieci, które czytały dialogi i zachwycały się tym, jak fajnie ich życie może wyglądać w słowach, trochę pod moje własne pragnienie bycia "na papierze" powstała […]

29 lipca 2021
I mieliśmy razem trwać, i nic z tego, kurwa mać.

Telefon milczy, Stoję w garażu, który jest obórką i trzęsę się od płaczu. Telefon milczy. Szlocham aż mi dech zapiera i tylko obrzydzenie brudną podłogą nie pozwala mi położyć się i  skulić na posadzce.  Telefon milczy. Wreszcie otrząsam się, a mój wzrok pada na papryki, które on robił. Jeszcze w zeszłym roku. Robił i się […]

22 lipca 2021
Nasz niewidomy pies - jak wygląda życie ze zwierzęciem, które nie widzi?

Nie jestem w stanie określić momentu, w stwierdziliśmy, że nasz pies nie widzi - na pewno nie było to nagłe i zauważalne. Jego oczy po prostu mętniały i mętniały, ale momentu, w którym stały się całe białe, nie pamiętam. Powoli, niezauważalnie nasz pies stał się. po prostu... niewidomym psem.     W tym tekście przedstawiam […]

13 lipca 2021
Co się stało, gdy odwiedziliśmy FFun Park w Warszawie?

Kiedy wchodziliśmy do FFun Parku w Warszawie, byłam lekko przestraszona, bo chłopcy, po długim spacerze wykazywali już cechy podminowania. Starszy się kręcił bez sensu, w typowym dla siebie stanie "zrobię coś na diabła", młodszy był na nie, bo nie zrobiłam czegoś, czego on chciał. Myślałam sobie, będzie lipa. Utknę w tym parku z dwójką rozwrzeszczanych […]

29 czerwca 2021
Gdy trzeba podlewać ogród - jak oszczędzać wodę?

Ok. Stoimy przed faktem braku wody, nie tylko na świecie, ale również w Polsce. Coraz częściej słychać, że gminy zabraniają nawet mieszkańcom podlewać ogród, tylko po to, żeby wody starczyło dla wszystkich. Wiem, że nie każdy w to wierzy, bo przy pierwszej większej ulewie pojawiają się ironiczne komentarze, że hłe hłe hłe, a mówią, że […]

Obserwuj nas na Instagramie

instagramfacebook-official