Nie miałam nadziei, a jestem nadzieją!

Joanna Jaskółka
28 stycznia 2014

Udostępnij wpis

Wczoraj mój gotowy tekst utknął w poczekalni zupełnie zapomniany, a ja wgapiałam się w pewną stronę i nie mogłam uwierzyć, że to, co widzę, jest prawdziwe. Dlatego wyjątkowo w poniedziałek nie było na blogu nic nowego, a ja biegałam po domu i zapewniałam wszystkich, że nie zasnę. I faktycznie nie spałam, bo Kosmyk obudził się przed drugą i hasał do piątej rano. A mi było wszystko jedno.
I teraz odsłaniam powoli zasłonę. Nie, nie jestem aż tak pewna siebie, jak wam się czasem wydaje. Nie, nie mam aż tak wysokiego mniemania o swojej osobie, jak zdarza wam się mi zarzucać. Nie, nie lubię usuwać komentarzy i nie sprawia mi to żadnej przyjemności, jednak czasem, wybaczcie, jest to konieczność. A czasem zwyczajnie chłop mi się rozpędzi, bo to on czasami moderuje mi blog. 
Najczęściej wtedy, kiedy dostanę tak dużą dawkę emocji, że z masakrycznym bólem głowy człapię po domu i staram się jakoś dojść do siebie. Tak, jak wczoraj. Wczoraj myślałam, że eksploduję. Zepsuła mi się pralka, druga zaczęła wędrować po mieszkaniu, bo zapomnieliśmy odblokować bęben. Okazało się, że na koncie mam równe zero złotych do końca miesiąca, a drugie konto jest zablokowane jak samochód przez straż miejską, która za odblokowanie żąda pokazania dowodu osobistego. Nie mogę znaleźć dowodu osobistego, nie mam więc grosza przy duszy, pranie mi skisło, w pokoju zebrał się cały śmietnik tygodnia i to wszystko podsumował Kominek, lokując mnie w rankingu jako jedną  z 30 największych nadziei blogosfery na 2014 rok. To dla mnie spore wyróżnienie. Matulu Matulu świadkiem, jak bardzo nie wierzyłam, że w ogóle zostanę dostrzeżona. Wręcz byłam na nią zła, jak może mi wciskać coś, co jest kompletnie niemożliwe, całkowicie  dla mnie abstrakcyjne i kompletnie nierealne. Byłam przekonana, że w rankingu znajdzie się na 100 procent miejsce dla Makóweczek i Oczekując. O sobie nawet przez chwilę nie pomyślałam.
Żeby uprzedzić tych, co zaraz zaczną wątpić w sens takiego rankingu - szanuję Kominka, szanuję go tak, jak szanowałam swojego dziekana na uczelni. Jest jaki jest, ale nikt nie odmówi mu ani tego, czego dokonał, ani czasu, przez jaki się rozwijał, ani żadnych zasług dla blogosfery. Blogosfery do której od ponad roku należę. I podobno jestem jej nadzieją. 
Dziękuję.
Kwiaty na zdjęciu dla mnie [STĄD]. Chłop chciał mi kupić czekoladę, ale zabrakło mu 20 groszy. Oby do pierwszego, prawda? 😉

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
Jestem Asia.
Piszę o tym, jak uciec z miasta i wychowywać dzieci na wsi, z dala od sklepów, ale bliżej siebie.

Naszą historię znajdziesz Tutaj

Ale ona wciąż się pisze, więc zostań ze mną w kontakcie:


    10 stycznia 2022
    Dni zniszczone przez siekierę dzieci, kartę do bankomatu oraz komunizm

    Już w poprzednią niedzielę przebierałam nóżkami, żeby wrócić do publikowania w social mediach. Niestety, wszystko wokół sprzysięgło się, żebym nie była gotowa na publikowanie czegokolwiek. To jest niby proste - napisać coś, kliknąć "publikuj" i z bańki. Tylko jeśli chce się, żeby to wszystko miało ręce i nogi, trzeba swoje przemyśleć. A ja mam plan […]

    16 grudnia 2021
    Jeszcze zdążysz kupić najładniejsze książeczki dla dzieci!

    Obiecałam pokazywać więcej książek dla dzieci i pokazuję książeczki dla dzieci 🙂 Jeszcze zdążysz je złapać przed świętami i obdarować jakieś dziecko, bo książki to zawsze najfajniejsze prezenty. Przynajmniej ja w tym wpisie pokażę takie, które najfajniejszymi prezentami będą. Gotowa? Jedziemy!  

    7 grudnia 2021
    Fidget toys - o co chodzi w tych małych pierdółkach, że dzieci tak ich chcą i potrzebują?

    Teoretycznie zabawki typu fidget toys towarzyszą nam od dawna. Są to między innymi długopisy, zakrętki, folia bąbelkowa, patyczki czy nawet nasze własne palce, którymi pstrykamy lub kręcimy nimi, gdy się stresujemy. Praktycznie nazwa fidget toys wypłynęła niedawno, choć pierwszą zabawkę tego typu i zaprojektowaną konkretnie w tym celu wymyślono dawno temu.  

    2 grudnia 2021
    Co będzie z naszymi dziećmi, które wolą grać w Minecraft niż bawić się klockami?

    Co będzie z naszymi dziećmi, które całe dnie siedzą na komórkach i komputerach? - zastanawiają się rodzice, a ja odpowiadam: nic nie będzie.  Ja, w wieku moich dzieci, oglądałam durne kreskówki na telewizorze [częstokroć odrabiając przy nich lekcje na kolanie]. Pamiętam dni w całości przesiedziane na graniu w gry komputerowe. Bardzo kiepskie i średnio edukacyjne. […]

    25 listopada 2021
    Nic tak nie poprawia świąt jak dobre morderstwo [najlepsze polskie książki kryminalne na święta]

    Okej. Nigdy nie lubiłam kryminałów. Bardziej mi wchodziła literatura piękna. Moim pierwszym spotkaniem z książką o zbrodni było zalecenie naszego wykładowcy z poetyki, żebyśmy przeczytali  Zabójstwo Rogera Ackroyda Agathy Christie. Przeczytałam. Zdziwiłam się, że fajne. I w wakacje pochłonęłam całą Christie. Na polskie książki kryminalne dość długo patrzyłam jednak podejrzliwie.     Nie wierzyłam, że […]

    15 listopada 2021
    Dlaczego kiedyś nie było spektrum autyzmu i czemu nagle wszyscy je mają?

    Nie rozumiem, kiedyś tego nie było, a teraz każdy mówi, że jest w spektrum autyzmu. Za moich czasów nie trzeba było robić z dziecka wariata. Kiedyś ludzie normalnie żyli, a teraz każdy zaburzony. Po co ci diagnoza? Babcia całe życie była dziwna i dała sobie radę. Teraz to każdy jakieś Aspargary czy inne autyzmy, jakby […]

    Obserwuj nas na Instagramie

    instagramfacebook-official