Nigdy już nie wrócę do szkoły

Joanna Jaskółka
20 sierpnia 2014

Udostępnij wpis

 To już jutro! - stwierdzasz i zaczynasz czuć lekkie podniecenie. To już jutro! Jeszcze raz sprawdzę, czy mam wszystko spakowane, czy wszystko jest kupione. Moje śliczne, nowe rzeczy, które będą mi służyć cały nowy rok szkolny. Do końca września.


Pamiętacie to uczucie ekscytacji związane z nowym rokiem szkolnym? To penetrowanie po raz enty plecaka, czy aby wszystko się zgadza? Wąchanie nowych książek [tak! jestem od tego uzależniona!], pakowanie, rozpakowywanie, znów pakowanie, bo przecież na wszystko trzeba jeszcze raz popatrzeć...

Co roku to robiłam. I co roku po jakimś miesiącu szał mnie opuszczał - wszystko wrzucałam jak leci do plecaka, byle do popołudnia przetrwać. Przewieszałam przez ramię skórzaną torbę, poprawiałam na szybko swoje czerwone włosy [czasem zielone, w zależności od farby] i pędziłam znajomą drogą ku kolejnej walce o mi tylko znaną prawdę na świecie.

Nienawidziłam tej szkoły - kurde, jak często! Wkurzało mnie to, że nikt nie chce się do mnie dostosować. Na lekcjach mówili to, co ja wiedziałam, a jeśli czegoś nie wiedziałam, to znaczy, że nie było to godne mojego wielkiego umysłu zdobywającej świat artystki. Te chwile buntu wspominałam potem, siedząc po nocach i kując do matury wszystko to, czym gardziłam jeszcze rok wcześniej. Nie plułam sobie w twarz, o nie. Nauka nigdy nie była dla mnie problemem. Nawet ją lubiłam, o ile szła moim ulubionym rytmem, zgodnie z moim planem i według mojego upodobania do licznych zamyśleń, przerw i kontemplacji. Dlatego studia i możliwość dostosowania sobie zajęć, nadrobienia i zdobywania wiedzy często wyłącznie własnym sumptem, będąc jedynie na łasce szanownej pani Biblioteki, stały się dla mnie wybawieniem.

Co nie zmienia faktu, że kilka lat po tym, jak stanęłam w progach domu z maturalnym piątkowym świadectwem, kilka lat po tym, jak zakrzyknęłam tryumfalnie "Nigdy już nie wrócę do szkoły!", kilka lat po tym... Zatęskniłam do tego prostego, usystematyzowanego życia, gdzie jedynym problemem było wydostanie się przez płot "na miasto" oraz parszywie trudna klasówka z matmy.

Nie miałam skórzanej torby. Włosów nie farbowałam od lat. Nie kupiłam książek. Nie miałam nawet przy sobie notesu z długopisem. Ale jeszcze raz przeszłam tą drogą. Postałam na tych samych schodach. Przemaszerowałam przez ten sam parking.

Tylko że tym razem obok mnie kroczył chłopczyk, który za kilka lat przekroczy te same, co ja kilkanaście lat temu, mury. I tak samo będzie się przepakowywał, sprawdzał, czekał, z takim samym entuzjazmem wkroczy na pierwszą lekcję w klasie. Pewnikiem z równą mi furią oburzy się na zasady i obowiązki. Na pewno będzie się nudził na lekcjach.

Oby tylko nie farbował włosów na czerwono...

toyota
toyota kids
toyota

Wpis powstał pod patronatem Klubu Toyota Kids, do którego możecie dołączyć i poćwiczyć przed pierwszą lekcją geografii wszystkie flagi świata [starsze dzieci] oraz flagi Europy [dzieci młodsze] - wszystko to na planecie Aygo - i na którym do 31 sierpnia trwa fantastyczny konkurs. Możecie wziąć w nim udział, tak jak ja [wzięłam, a co, sami zobaczcie!], wystarczy przesłać do galerii konkursowej zdjęcie/obrazek/kolaż przedstawiający najważniejszy dzień z waszych wakacji. Nie musicie się ograniczać do jednego dnia - łącznie na konkurs można przesłać trzy obrazki 🙂 Jury 1 września wyłoni 10 zwycięzców, więc szanse na wygraną są spore. Próbujcie!

Wszystkie wpisy związane z Klubem Toyota Kids znajdziecie dzięki etykiecie "toyota".

Jak tam wasze dzieci? Gotowe na pierwszy dzień szkoły?

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
Jestem Asia.
Piszę o tym, jak uciec z miasta i wychowywać dzieci na wsi, z dala od sklepów, ale bliżej siebie.

Naszą historię znajdziesz Tutaj

Ale ona wciąż się pisze, więc zostań ze mną w kontakcie:


    Subscribe
    Powiadom o
    guest
    21 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments
    Monika Chrzanowska
    8 lat temu

    "Na lekcjach mówili to, co ja wiedziałam, a jeśli czegoś nie wiedziałam, to znaczy, że nie było to godne mojego wielkiego umysłu zdobywającej świat artystki." Miałam lub nawet nadal mam tak samo 😀 Młodość rządzi się swoimi prawami.

    Anna Lelito
    8 lat temu

    Jasne, że jestem przygotowana... Już się nie mogę doczekać. Jeszcze troszkę i... nareszcie odpocznę :):):)

    Anna Pacek
    8 lat temu

    A ja wrócę do szkoły w najbliższy poniedziałek i szczerze mówiąc już nie mogę się doczekać! Na dodatek w wymarzonej roli:-) <br />Coś mi się zdaje,że jak nasze pociechy będą rozpoczynały edukację to do szkoły pójdą z tabletem...

    Joanna Jaskółka
    Reply to  Anna Pacek
    8 lat temu

    No tak... U Ciebie to inaczej 🙂 Czasem żałuję, że nie zostałam nauczycielką 🙂

    Oda Eska
    8 lat temu

    Jestem gotowa, nie mogę się doczekać, jeszcze tylko jakieś winko zakupię na toast:-D Dzieci się raczej cieszą, chodzą do szkoły społecznej, ą tam jest inaczej niż w zwykłych szkołach podstawowych czy gimnazjach. Więc do przodu!

    Joanna Jaskółka
    Reply to  Oda Eska
    8 lat temu

    Wiem, też chodziłam do społecznej. Myślę, że w innej by ze mną nie wytrzymali, a tam to zawsze było jakieś takie indywidualne podejście. Byliśmy imionami, nie cyframi 🙂

    baciallius
    8 lat temu

    Kupilam wyprawke, wydalam milion zloty na rozowe okladki, moj dzieciur zalozyl olbrzymi plecak i odlicza dni A ja sie boje to nasz pierwszy raz....nasza starsza zolza rozpoczyna 1 klase ....robie po majtach dokladnie tak jak bym szla na mature z polskiego 🙂

    P-Liszka
    8 lat temu

    A dla mnie szkoła była ucieczką. Dzieci na wsi to często tania siła robocza szczególnie w wakacje, gdzie pracy było od rana do nocy. Fajnie tam było chodzić.

    Anonymous
    Anonymous
    8 lat temu

    Joasiu, pamiętasz czy za Twoich czasów Marion Dohoff odwiedzała szkołę? <br />Ewelina

    Joanna Jaskółka
    Reply to  Anonymous
    8 lat temu

    Tak, odwiedziła nas po raz ostatni, kiedy byłam w pierwszej klasie. Jeszcze w starym budynku, w tej wielkiej sali teatralnej na górze.

    DoskonaleNiedoskonała
    8 lat temu

    A ja bym wróciła do szkoły choćby po to żeby móc iśc raz jeszcze na wagary 😛 . Kochałam to uczucie podniecenia i strachu Cudowne czasy ..

    Anna Lelito
    8 lat temu

    A czego to Chłop &quot;Nigdy już&quot;? 🙂

    tomek q (jakchcemy)
    8 lat temu

    Stawiam raczej na zielony niż czerwony. Nie wiem dlaczego, ale jakoś tak :)<br />No ten kolor włosów młodego 🙂

    Joanna Jaskółka
    Reply to  tomek q (jakchcemy)
    8 lat temu

    Jak coś, to mu farby podmienię 😀

    Anna
    8 lat temu

    Zatęskniłam do szkoły, ale tylko do mojej ukochanej nauczycielki języka polskiego i siedzenia z koleżankami w ławce.:)

    ICADOO MONIKI
    8 lat temu

    Tak, pamiętam tą ekscytację oglądania wszystkich nowych rzeczy 😉 To były czasy :)<br />Wtedy szkoła była największą karą a teraz myślę, że chętnie cofnęłabym czas ;D

    Krystyna Bieniawska - Dąbek
    8 lat temu

    Inny 1 dzień września w tym roku. Zestarzałam się, Ostanie nasze &quot;niepokorne&quot; dziecko zdało maturę. Już nie wezwie mnie dyrektor <br />do szkoły 🙁 Jakiś smutek czuję:( A przecież nie przepadałam za tymi &quot;wizytami&quot;. A jako babcia...... pewnie bedę podziwiać, chwalić, cieszyć się z sukcesów, porównywać z synem (ale tylko w myślach) i usprawiedliwiać krótkim stwierdzeniem:

    Fanaberia
    8 lat temu

    Ech nawet niedawno myślałam o tym jak to się ekscytowałam, jak nie mogłam się doczekać 1 września... u mnie zapał mijał w okolicach listopada, bo wtedy zaczynał się sezon urodzinowy w mojej familii i miałam inne rzeczy na głowie niż szkoła.<br />Fajnie jest wrócić do szkoły po latach i spojrzeć na nią z innej perspektywy. Zosia jeszcze długo progu szkoły nie przekroczy i raczej na pewno nie

    Anonymous
    Anonymous
    8 lat temu

    A ja się cieszę z tego że już nigdy nie muszę nawtet na szkołę patrzeć- fujka Pamiętm jaki był mój niepokój przed pierwszym dzwonkiem jak bardzo mi się w tej szkole nudziło i nie podobało, nie pomogły nowe przybory pachnące ksiązki? Podręczniki śmierdziały mi kieratem szkolnym.(Pachną tylko te ksiązki które chce się czytać!) Byłam dzieckiem od mamy a szkoła mi ją odbierałato była trauma i taką

    Joanna Jaskółka
    Reply to  Anonymous
    8 lat temu

    Pozdrawiam! Fajnie, że jesteś 🙂

    14 listopada 2022
    O chłopcu, który przestał biegać

      Biegł przez las na bosaka. Nie widział swoich stóp uderzających miarowo o ziemię, nie czuł muskających jego skórę traw, których dywan rozdzielał dwa pasma rozjeżdżonej leśnej drogi. Było ciepło, to w końcu początek wakacji. Był w spodenkach i koszulce, przygotowany na wyjście nad rzekę, ale nie zdążył nad tę rzekę iść. Teraz musiał zdążyć, […]

    3 listopada 2022
    Jak fajnie ubrać siebie i dzieci, nie wydając na to majątku?

    Kiedy to piszę, mam do spakowania dwie paczki ciuchów, które jeszcze dziś pójdą w świat. Planuję kupić sobie i chłopcom nowe kurtki zimowe i nie chcę wydać na nie grosza z pieniędzy odłożonych na życie. Jak to zrobię? Wykorzystując idealnie to, co mam.  Od lat udaje mi się fajnie ubrać siebie i dzieci, nie wydając […]

    31 października 2022
    Chcesz mieć kury? Ja chciałam i mam [krótki poradnik, jak założyć kurnik]

    Jednym z największych pragnień albo przynajmniej pomysłów do rozważenia każdego mieszczucha przeprowadzającego się na wieś jest to, żeby mieć kury. Ja co prawda ze wsi wyszłam do miasta, a potem wróciłam, ale moja wieś to było turystyczne zagłębie, które krowę widziało w moim wczesnym dzieciństwie. Potem już tylko kajaki i pokoje do wynajęcia. Zaczynałam od […]

    13 października 2022
    Czy warto było zakupić pralko-suszarkę HAIER - fakty i mity po pół roku używania

    W wakacje często rozwieszałam ubrania na dworze. Kiedy tylko widzieliście je w tle, wysyłaliście mi masę dobrych rad, by zainwestować w suszarkę bębnową. Czytając je, uśmiechałam się pod nosem, bo ja przecież już mam pralko-suszarkę, z której jestem szalenie zadowolona! Na dworze po prostu dosuszam rzeczy znad jeziora lub te, które nie zmieściły się w […]

    4 października 2022
    Meltdown, shutdown, ASD i inne dziwne słowa w spektrum autyzmu [część 1]

    Kiedy opowiadam o byciu w spektrum na moich relacjach facebookowych i instagramowych, często używam określeń, które dla mnie są już od lat oczywiste, ale dla moich odbiorców są całkowitą zagadką. Postanowiłam więc troszeczkę rozjaśnić chociażby część określeń, takich jak meltdown, shoutdown czy inne. Znasz już te określenia?     Postanowiłam zrobić mały cykl o spektrum, […]

    5 sierpnia 2022
    Łódź i Druskienniki - nasze budżetowe wakacje i wspaniała lekcja oszczędzania dla dzieci.

      Kiedy kończył się rok szkolny, ostatnią rzeczą, jaką chciałam, to gdziekolwiek z dziećmi wyjeżdżać. Czułam, że nie podołam ani finansowo, ani psychicznie. Jednak przyjazd mojej koleżanki z Norwegii i jej energia do działania sprawiły, że usiadłam i zaczęłam liczyć. Nasze  budżetowe wyjazdy zaplanowałyśmy w ciągu dwóch dni.  

    Obserwuj nas na Instagramie

    instagramfacebook-official