Oglądniesz coś ze mną?

Joanna Jaskółka
22 sierpnia 2014

Udostępnij wpis

 Nieustannie i z ogromną satysfakcją obserwuję czasem dyskusje pod postami, w których jakiś autor nieopatrznie napisał "oglądnąć". Sama w nich niekiedy uczestniczę. Czasem poważnie, czasem po prostu badam grunt. Jak ostatnio. To co? Oglądniemy sobie razem to "oglądnąć"? Czy to słowo jest w ogóle poprawne?

Zacznijmy może od jakże ważnej informacji dotyczącej Eskimosów. Wiecie ile w ich języku można znaleźć słów określających śnieg? Około 30. Nic w tym dziwnego, bo przecież śnieg stanowi całe ich otoczenie. Widzą go ciągle, nauczyli się więc go rozróżniać, a idąc tym tropem, my też chyba dawniej widzieliśmy trochę więcej, bo w naszym języku istniało kilka różnych form określających "oglądanie": "obejrzeć" - "obzierać", "oglądać" - "oglądewać", samo "glądać" przecież i  jeszcze dawniejsze, od którego w ogóle "obejrzeć", a nawet chyba "spozierać" [moje ulubione] się wzięło, "źrzeć" [widzieć].

Wszystkie te formy, oczywiście, musiały się jakoś pomieszać, z biegiem czasu niektóre zostały zapomniane, a wszystko zdominowała forma niedokonana "oglądać", od której - uwaga - utworzono dokonaną właśnie "oglądnąć".

Ale któż by się męczył z taką zbitką spółgłosek "gldnć"? Po długiej dyskusji między zwolennikami "oglądnąć" [południe Polski] a przeciwnikami [Polska centralna] postanowiono wreszcie [jakieś sześćdziesiąt lat temu], że oficjalną wersją staje się oglądać - obejrzeć, "oglądnąć" natomiast zaczęto opisywać w słownikach jako przestarzałe, regionalne słowo.

I tak jest do dziś. Trochę nienaturalnie i sztucznie, bo to właśnie "oglądnąć", mimo trudniejszej wymowy, ma słuszniejsze podstawy do funkcjonowania - jako dokonany odpowiednik "oglądać, jest bardziej regularny niż obejrzeć [odsyłam tutaj] - ale, jak zawsze powtarzam swojemu synkowi, język jest narzędziem i to narzędzie nie powinno nam sprawiać kłopotów. Szczególnie w wymowie. Faktycznie prościej jest coś obejrzeć i ja zazwyczaj staram się właśnie to robić. Być może dlatego, że mój ojciec z centralnej Polski pochodzi 😉

Natomiast - jeśli bardzo macie ochotę, to z ręką na sercu powiadam wam, że dziś wieczorem możecie sobie coś w telewizji OGLĄDNĄĆ*. Nikt wam nie broni.

Lubię staropolskie akcenty.

* Ale nie szafujcie tym słowem! Wiecie, w oficjalnej komunikacji, nie każdy to zrozumie i pomyśli, że jesteście niedouczeni 😉

Zdjęcie: Stephane Betin
Temat dogłębnie zbadacie TUTAJ

 

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
9 lutego 2020
Książki o ochronie środowiska dla dzieci - jedna fajna, jedna dziwna i jedna całkiem ok.

Kwestia ochrony środowiska jest w naszym domu poruszana rzadko. Zamiast mówić - robimy. I tym samym rzeczy, do których my z Chłopem musieliśmy się przyzwyczaić, są dla naszych dzieci naturalne. Oczywiste, że bierzemy swoje torby na zakupy albo wykorzystujemy kartony, które potem użyźniają ziemię. Oczywiste, że oszczędzamy wodę, ograniczamy plastik, kupując wielorazowe rzeczy, chociażby metalowe […]

6 lutego 2020
Jakim cudem zajarałam się zeszytem w kropki i pierwszy raz w życiu zostałam AMBASADORKĄ?

Pamiętam moją minę, kiedy przyszedł do mnie planer.  Nie kupowałam go z myślą, że on zmieni moje życie, ale jak zobaczyłam go tak ładnie zapakowanego, pomyślałam, że może on będzie rozwiązaniem.  Że go otworzę i wyleci z niego wszystko to, czego mi brakuje: motywacja, wiedza o zarządzaniu czasem, broń na prokrastynację i ogólnie rozumiana organizacja. […]

3 lutego 2020
7 niebezpiecznych rzeczy, na które pozwalałam, pozwalam i będę pozwalać moim dzieciom

Nasze dzieci nigdy w historii nie były tak chronione i bezpieczne jak obecnie. Nigdy w historii nie było aż tak szeroko rozwieszonego parasola ochronnego, który podtrzymywaliby nie tylko rodzice, ale i społeczeństwo: szkoła, policja, ochrona, kamery, aplikacje śledzące itp. A mimo wszystko i tak każdego dnia dochodzi do jakiegoś wypadku. Każdego dnia komuś coś się […]

27 stycznia 2020
Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna - czego się bać, na co się przygotować i jak wygląda wizyta

Najeździłam się do tej poradni, kiedy starałam się o opinię dla moich dzieci. Najeździłam, kilka razy pokazałam na insta, że jeździłam, kilka razy zobaczyliście "Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna" na mojej liście zadań w planerze i padło pytanie - nie wstydzisz się, że musisz dzieci do Poradni zawozić? Ty, taka mądra i sobie nie radzisz? I tak sobie […]

23 stycznia 2020
Jak pracować z dzieckiem w domu - rzucić pracę, czy rzucić dziecko?

Od ponad siedmiu lat regularnie dodaję wpisy na blogu posiadając na stanie jedno albo dwójkę dzieci. Starszy, co prawda, chodzi już do szkoły, ale młodszy wciąż jest w domu i na przedszkole mówi zdecydowane "nie". Więc, chcąc nie chcąc, dostosowałam się do tego i wszystko, co robię, robię z uwagą, że nie jestem sama w […]

22 stycznia 2020
A twoje dziecko jest leniem, patałachem, niezdarą, nieśmiałkiem czy prymusem?

Ten post powstał pierwotnie jako emocjonalny wpis na mojej grupie Wiejskie Matki, na której na wpuszczenie znów czeka kolejka tysiąca osób. Mam ewidentny problem z podejmowaniem decyzji, kogo wybrać i kogo wpuścić, można nawet powiedzieć, że jestem leniwa w tym temacie. A im dłużej będziesz mi mówić, że jestem leniwa, tym bardziej będę w to […]

Obserwuj nas na Instagramie

instagramfacebook-official