Osiem strasznych rzeczy, które spotkają twoje dziecko w lesie

Joanna Jaskółka
20 września 2019

Udostępnij wpis

Zazwyczaj na spacery wychodzę bez telefonu. Ale tym razem wzięłam i bezmyślnie nagrywałam instastory. Nagrywałam, pokazując, jak chłopaki biegają po lesie. Starszy wspinał się na drzewo, młodszy buszował pod drzewem, badając norę po jakimś zwierzu. Nagle zapikał mi telefon z wiadomością. Mechanicznie zerknęłam, co kto pisze i wtedy stało się to. To, co się dzieje zawsze, kiedy patrzę w telefon. Najgorsze.

 

*post powstał przy współpracy z 5.10.15.

Dostałam pytanie na instastories: A nie boisz się tak puszczać dzieci do lasu?

 

I żeby to było jedno takie pytanie, ale coś się dzieje, coś niedobrego, bo tych pytań w ostatnich dwóch latach jest coraz więcej! Las jawi się jako zło konieczne i choć wszyscy "bronili" Puszczy Białowieskiej, samo wyjście do lasu to wyjście niemal na śmierć. Bo kleszcze, bo pająki, bo zwierzęta, bo brudno, bo zimno. Postanowiłam więc zebrać te najgorsze rzeczy w ośmiu konkretnych punktach:

 

1. Świeże, czyste powietrze

Jeśli nie chcesz, żeby twoje dziecko oddychało najczystszym powietrzem, wolnym od mikrobów, powietrzem, które świetnie udrażnia drogi oddechowe i działa kojąco na organizm, to daruj sobie leśne wycieczki.

 

Bluzy: 5.10.15., spodnie: 5.10.15.

2. Uodparniająca moc lasu

w 2005 roku japońscy naukowcy udowodnili, że jedna dwugodzinna wycieczka po lesie uodpornia nasz organizm na miesiąc. Inna sprawa, że już samo bieganie po lesie i zabawa z nim uodparnia dzieci - świetnie nadają się do tego dobre kurtki, nadające się do noszenia na cebulkę.

3. Wizyta w lesie pomaga w koncentracji

I ten rodzaj terapii  poleca się dzieciom z Adhd, bo widać po nim efekty. Więc jeśli lubicie dzieci nie koncentrujące się - zostańcie w domu : )

Kurtki: 5.10.15., spodnie: 5.10.15., komin: 5.10.15., czapka: 5.10.15.

 

4. Ochrona wzroku

 

Podobno są badania, które udowadniają, że przebywanie w lesie poprawia wzrok. Do źródła nie dotarłam, sama też pół życia w lesie mieszkam, a wzrok dalej kiepski [choć się nie pogarsza i to może być ważne], ale na tak zwany wiejski rozum - dwie godziny w lesie, to dwie godziny bez telewizora, komputera i telefonu, więc jeśli nie lubicie rezygnować z takich przyjemności, zostańcie w domu i zbierajcie na nowe okulary.

 

Kurtki: 5.10.15., spodnie: 5.10.15.

 

5. Kreatywność

 

Plusem chodzenia po lesie jest to, że nie możesz do tego chodzenia zabrać wielu rzeczy i zabawek. I dziecko musi sobie kombinować, co z sobą zrobić i nikt mu nie podsunie zabaweczki, samochodzika czy książeczek. Trzeba kombinować. I z ręką na sercu potwierdzam, że jeśli dziecko nie ma pod ręką zabawek, to z patyka potrafi statek kosmiczny zrobić. Od lat jestem tą okrutną matką, która nie targa na plażę i do lasu worka z zabawkami i moje dzieci radzą sobie z tym świetnie.

Kurtki: 5.10.15., spodnie: 5.10.15., czapka: 5.10.15.

 

6. Terapia SI

 

Pisałam o tym w tym tekście. Omszałe zwalone drzewo, chrupot szyszek pod stopami, rozgrzany piasek na dróżce. Las to kocioł dobra dla dziecka z problemami SI.

Kurtki: 5.10.15., spodnie: 5.10.15., czapka: 5.10.15.

 

7. Odpoczynek

 

Przebywając w lesie nasz mózg odpoczywa. Obserwując las wykorzystujemy uwagę mimowolną, przestajemy być skupieni i skoncentrowani na zadaniu. Nasz wzrok błądzi po drzewach, obserwuje rośliny, ptaki zwierzęta, stajemy się bardziej odprężeni, kiedy nie musimy koncentrować się non stop na jakimś zadaniu w komputerze, zeszycie, książce, kuchni czy komórce. Zresztą, nie bez powodu w biurach powinno się stawiać kwiatki - żeby oczy pracowników mogły na chwilę odwyknąć od bieli ekranu i odpocząć dzięki kawałkowi natury. Wizyta w lesie to więc istna oczu kąpiel i odpoczynek dla naszego mózgu.

Kurtki: 5.10.15., spodnie: 5.10.15., komin: 5.10.15., czapka: 5.10.15.

 

8. Nauka

 

Godzina spaceru w lesie to lekcja geografii, biologii, nie raz i nie dwa fizyki, chemii, a często i historii. Podczas tej godziny dziecko dowie się i doświadczy więcej niż przez cały tydzień w szkole. Chociażby taki listek, który najpierw spada z drzewa i leży sobie pośród traw, za chwilę będzie już zmoczony rosą i zżółknięty, jak ten obok, za kilka dni jakaś dżdżownica zacznie go podgryzać, przetworzy go i użyźni glebę, z której pobierają soki rosnące wokół drzewa. Albo jezioro -  kiedy powstało, jak powstało, co w nim pływa, jak się nazywa - to wszystko rodzic sprawdzi sobie w internecie w kilka minut przed wyjściem, a potem może opowiadać dziecku.  Każda wyprawa do lasu to jakaś historia, którą można opowiedzieć, więc rozumiem strach przed wyjściem do lasu, bo ciężko się z dziećmi rozmawia ; )

 

Kurtki: 5.10.15., spodnie: 5.10.15., czapka: 5.10.15.

 

W tym roku mieliśmy okazję przetestować kurtki z 5.10.15. i jestem zdumiona, że tak długo nie byłam przekonana do kurtek 3 w 1. A one do lasu są idealne - jeśli jest za gorąco można rozpiąć, można zdjąć bluzę i biegać w samej kurtce, można zdjąć kurtkę i biegać w bluzie, można wreszcie, w zimniejsze dni założyć wszystko na raz, a bluzę odpowiednio dopiąć do kurtki, żeby stworzyć całość.

 

Kurtki: 5.10.15., spodnie: 5.10.15., komin: 5.10.15., czapka: 5.10.15.
Kurtki: 5.10.15., spodnie: 5.10.15., komin: 5.10.15., czapka: 5.10.15.

 

A na zupełne podsumowanie i bez przesadnej ironii -  zabierajcie dzieci do lasu, ja wiem, szkoła, zajęcia itp., ale są jeszcze weekendy, wolne dni, łapcie jak najwięcej okazji, żeby się poszwędać wśród drzew, bo to samo dobro i w dodatku praktycznie darmowa rozrywka [nie wliczam dojazdu i prowiantu]. Nie ma się czego bać - kleszczy już nie ma tak dużo, są zresztą na nie odpowiednie psikacze, pogoda też jest idealna na wycieczki. Nawet jak pada, nie jest źle. Odpowiednie ubranie dostosowane do potrzeb i zimnolubnego, i ciepłolubnego dziecka przyniesie same korzyści.

 

No, przyznać się, planujecie w weekend wypad do lasu? To wciąż idealna pogoda na jesienne uodparnianie 🙂

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
9 grudnia 2019
Kredki dla dzieci, które dopiero zaczynają rysować albo zwyczajnie tego nie lubią

Po starszym synu, który rysować uwielbia i każdego dnia poświęca temu godzinę, a nawet więcej, niechęć młodszego do rysowania trochę mnie zaskoczyła. Wszak on bardzo dużo rzeczy robi tak, jak starszy brat i akurat stawiałam wszystko na to, że kredki dla dzieci będą obszarem największym kłótni. I się przeliczyłam.  

5 grudnia 2019
KSIĄŻKI GEOGRAFICZNE: Z czego korzystał mój syn, gdy uczył się wszystkich flag, państw, stolic i wysp świata?

Któregoś razu powiedziałam przy znajomych, że syn interesuje się flagami. Znajomych to zaciekawiło. Zapytali starszaka, czy zna wszystkie państwa w Afryce. Syn zwrócił ku nim swoją wówczas jeszcze ciemno blond główkę i zapytał poważnie: - Od najmniejszego do największego czy odwrotnie? W wieku pięciu lat znał wszystkie państwa świata i potrafił dopasować do nich flagi. […]

2 grudnia 2019
Nie styrana matka-polka - jak ogarnąć chałupę, żeby nie zdychać ze zmęczenia w święta?

Nie obchodzę świąt. Ale lubię, kurde, bardzo lubię, kiedy wreszcie nadchodzi wolne i ja mogę się się rozkoszować czystym i ogarniętym mieszkaniem. To nawet nie chodzi o święta, bo podobny tryb sprzątania mam na wiosnę. I w wakacje też jeszcze porządkuję - zdarza mi się. Niemniej zimowe porządki to zazwyczaj świąteczne porządki, tak też je […]

28 listopada 2019
Czy naprawdę widzę w ciemności i nie oślepia mnie światło aut? [miesiąc w soczewkach Zeiss]

Kiedy zaczęłam prowadzić auto, nie stresowało mnie samo prowadzenie czy przepisy lub dostosowanie się do prędkości, ale w zasadzie... wyłącznie inni kierowcy. Nawet jeśli nie chcieli mnie denerwować, to denerwowali. I to ostro. Tak ostro, że Chłop załamywał ręce, kiedy na widok nadjeżdżającego na światłach z naprzeciwka samochodu zwalniałam dramatycznie do trzydziestu - zdecydowanie gorzej […]

21 listopada 2019
Dialogi z drogi, czyli czy warto robić prawo jazdy po 30, będąc ślepym kretem

  Nigdy nie chciałam mieć prawa jazdy. To nie było moje marzenie. I nigdy brak prawka mi zbytnio nie przeszkadzał. Ani w mieście, ani na moim zadupiu. Żyłam sobie spokojnie i pewnie - bez prawa jazdy, poruszając się tylko na nogach i będąc pewna, że na nogach nie zrobię nikomu krzywdy, ewentualnie ktoś mi może […]

20 listopada 2019
Dwie książki o uczuciach, które koniecznie musisz mieć w domu

"Nauczenie malucha rozpoznawania, wyrażania i kontrolowania emocji należy niewątpliwie do najpiękniejszych prezentów, jakie możemy mu ofiarować." - napisała Marine Duvouldy, pedagog. I pięknie to brzmi, ale w praktyce ciężko rodziców szafujących tym prezentem, bo większość z nas nie była tego nigdy uczona. Uczeni byliśmy "być cicho i się słuchać". Mało kogo interesowało, czemu zachowujemy się, […]

Obserwuj nas na Instagramie

instagramfacebook-official