Pięć porad, których udzieliły mi czytelniczki, a których posłuchałam i dobrze na tym wyszłam. Dziękuję!

Joanna Jaskółka
1 sierpnia 2017

Udostępnij wpis

 

Najgorsze, co matka może zrobić matce, to dawać jej rady - usłyszałam kiedyś w autobusie, gdy jechałam z kilku miesięcznym synem na jakaś kontrolę w przychodni. Dopiero później uświadomiłam sobie, jak wiele racji było w tym zdaniu. Jesteśmy zalewane przecież poradami z każdej strony - nie szczędzą nam ich babcie, ciotki, koleżanki i czasem mi się wydaje, że wszyscy wiedzą lepiej, jak mam wychowywać swoje dziecko, niemalże jakby sami byli rodzicami mojego osobistego, własnoręcznie wypchanego na świat dziecka.

 

Przy moim pierwszym dziecku częściej czułam się sobą zawiedziona niż szczęśliwa. Wciąż nie dawałam sobie z czymś rady, wciąż coś mi nie wychodziło, czegoś nie wiedziałam, nie umiałam sobie poradzić. Przy drugim dziecku zrozumiałam, że tak naprawdę nie wychodziło mi, bo nie słuchałam tego, co mówi moje serce, moja głowa, a nie słuchając siebie, odrzucałam wszystkie rady, bo nie umiałam ich w zgodzie z sobą wykorzystać. Radzący, zamiast robić mi dobrze, wszystko psuli, wprowadzając mętlik do mojej głowy i powodując totalny dyskomfort. Dopiero potem zmądrzałam. Zaczęłam czytać, uczyć się. W drugą ciążę wchodziłam świadoma siebie, świadoma swoich błędów. I słuchałam, analizując wszystko to, co mi doradzano, w zgodzie ze swoim sumieniem. Jestem wdzięczna kilku czytelniczkom, które mniej lub bardziej uparcie podsuwały mi różne rozwiązania. Posłuchałam ich. Przeanalizowałam ich argumenty, dostosowałam do tego, czego ja potrzebuję i skorzystałam z rad czytelniczek koleżanek, dostając w zamian najlepsze, co może mieć matka - spokojne i szczęśliwe macierzyństwo. Dziękuję wam dziewczyny - pewnie myślałyście, że piszecie sobie a muzom, a jednak zasiałyście ziarnko i ono od kilku lat rodzi zdrowe owoce!

 

 

Spis treści

1.

 

Karmienie piersią. Po pierwszym dziecku byłam przekonana, że jeśli kiedykolwiek urodzę drugie dziecko, z miejsca dam mu butelkę jeszcze zanim dobrze z brzucha nie wyjdzie. Ale czytając wypowiedzi czytelniczek stopniowo zmieniałam zdanie. Postanowiłam spróbować i poświęciłam sporo czasu, żeby dowiedzieć się, czego mogę oczekiwać od położnych po porodzie i gdzie szukać ewentualnej pomocy. Przygotowałam się też psychicznie i... jakoś poszło. Poszło tak dobrze, że teraz nie wiem, co zrobić, żeby dziecko odstawić, ale wiem, że w razie czego mam moje czytelniczki śpieszące z poradą 🙂

 

2.

 

Niekupowanie łóżeczka dla noworodka. Do tego też przekonały mnie czytelniczki, bo wielokrotnie na samym początku bloga narzekałam, że muszę wstawać do syna w nocy. "Weź go do swojego łóżka, wyśpisz się!" - pojawiły się głosy i ja się posłuchałam. Dla młodszego syna nie kupiłam ani kołyski, ani łóżeczka. Spał z nami, a ja w życiu nie byłam tak wyspana jak przez ten pierwszy rok jego życia. Syn spał blisko mamy, więc się rzadziej przebudzał, a i podczas karmienia nie musiałam się wybudzać wstawaniem, po prostu czuwałam, karmiąc go, z przymkniętymi oczami, a czasem oboje tak zasypialiśmy. Współspanie uratowało też mojemu synowi życie, więc sama możesz się domyślić, że sama teraz każdemu doradzam bezpieczne współspanie :).

 

3.

 

NVC, czyli nonviolent comunication. Jestem przed kolejnym kursem i połykam książki opisujące porozumienie bez przemocy, bo ono gdzieś zawsze było we mnie, ale nie zdefiniowane, nie wyrażone. I wciąż się uczę, wciąż ćwiczę i wciąż wspominam czytelniczkę, która rzuciła kiedyś tym terminem i zasiała we mnie ziarnko, które stwierdziłam, że chcę hodować.

 

4.

 

Rower ze skrzynią - Kiedyś napisałam, że szukam roweru, którym mogłabym pojechać na spacer  z dwójką dzieci i czytelniczki zalały mnie zdjęciami rowerów ze skrzynią. Zakochałam się. Naszym jeżdżę już ponad rok i nie wyobrażam sobie wycieczki nad jezioro czy na lody inaczej niż naszą czerwoną rikszą. Wszystko się mieści, chłopcy siedzą wygodnie. Moje wakacyjne szczęście w jednej małej skrzyneczce z pedałami i siodełkiem 🙂

 

5.

 

Maść Bepanthen Baby. Jeśli miałabym wybrać jeden najczęściej polecany mi produkt przez czytelniczki, to byłaby to ta maść.  Już podczas rozmów o karmieniu piersią, położna doradzała mi kiedy ją stosować, żeby nie doszło do podrażnień. I nie doszło. To dla mnie wciąż szok, jak łatwo mi wyszło  to karmienie i jak mało mnie męczyło. Bepanthen Baby to najlepszy wybór przy profilaktyce odparzeń pieluszkowych, najczęstszego wakacyjnego problemu, znanego mi sprzed kilku lat. Znacie mnie, wiecie, że często pozwalam biegać młodszemu bez pieluszki z nadzieją, że "sam się odpieluchuje",  ale podczas wycieczek rowerowych nad jezioro czy do babci, nie wyobrażam sobie puścić chłopaka bez pieluchy i bez posmarowanej maścią pupy - wszak trochę w tej skrzyni, w której nie ma większego przewiewu, posiedzi, prawda? Przypominam sobie kilka sytuacji, w których nie zadbałam odpowiednio o pupę starszaka i w efekcie miałam skarżącego się na ból malucha. Nauczona doświadczeniem wiem więc, że lepiej zapobiegać niż leczyć i Bepanthen Baby mam zawsze na wycieczkach czy wypadach na miasto, stosuję profilaktycznie i dzięki temu mamy jeden powód do uśmiechu więcej 🙂

 

 

 

Czasem, kiedy czytam narzekania dziewczyn, że zewsząd płyną do nich porady na różnorakie sprawy, że ciężko wybrać jedną właściwą drogę, że często jedna dziewczyna drugiej zaprzecza, mam ochotę krzyczeć: przestań się słuchać innych, słuchaj się siebie! Bierz od innych wszystko to, co ci pasuje, może pasować, co jest tobie bliskie, co cię ciekawi, słowem - wszystko to, co ci potrzebne.  Inne rzeczy puszczaj mimo uszu. Daj im spokój. Nie patrz na to. To działa dokładnie tak, jak zakupy - jedne stoiska omijasz, bo nie jesteś zainteresowana, a drugie oglądasz, sprawdzasz, wybierasz, niektóre rzeczy zabierasz do domu, inne odkładasz przy kasie. Jeszcze inne zostawiasz w pamięci na następny raz. Tylko od ciebie zależy, co włożysz do swojego koszyka. Jeśli więc następnym razem wkurzysz się na kolejną złotą radę babci, koleżanki czy starej ciotki, wyobraź sobie, że jesteś w sklepie. Możesz wziąć ten produkt do domu i go wypróbować. A możesz odłożyć go na półkę i zapomnieć, że kiedykolwiek go widziałaś. Na szczęście, nie wszystkie porady są złe. Cieszę się, że kilka z nich zabrałam do domu, kupiłam w ciemno, zaufałam. Nic nie smakuje lepiej, niż dobrze wykorzystane zakupy.

 

 

Artykuł powstał we współpracy z firmą Bayer, producentem maści Bepanthen Baby

L.PL.MKT.08.2017.5382

 

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
Jestem Asia.
Piszę o tym, jak uciec z miasta i wychowywać dzieci na wsi, z dala od sklepów, ale bliżej siebie.

Naszą historię znajdziesz Tutaj

Ale ona wciąż się pisze, więc zostań ze mną w kontakcie:


    20 czerwca 2022
    Moja najbliższa koleżanka depresja. Jak z nią żyję i przeżyję?

    Hej. Jestem Asia. Od trzech lat mam depresję, stany lękowe i zaburzenia odżywiania. Zdiagnozowano u mnie zespół stresu pourazowego (PTSD) i zaburzenia ze spektrum autyzmu. Oprócz dzieci są to najbardziej stałe elementy mojego życia. Ponad pół roku temu zakończyłam kolejną terapię. Bywa, że wciąż ze zmęczenia śpię po 14 godzin na dobę i jedyne, co […]

    27 maja 2022
    Kiedy nauczyć dziecko jeździć na rowerze i jak go przekonać, żeby chciał?

    A kiedy kupisz im pierwsze rowery? A kiedy zaczniesz ich uczyć jeździć na rowerze? A czemu oni jeszcze nie potrafią na rowerze? Kto to widział sześciolatek, a jeszcze nie umie... Taki duży, a jeszcze na biegowym jeździ? Takie teksty towarzyszyły mi bardzo długo i były połączone z różnymi staraniami, żeby zmobilizować dzieci do szybszej nauki […]

    24 marca 2022
    ZROBIŁAM TO! Stary pokój chłopców zmieniłam na moją własną sypialnię! [metamorfoza z Lenart Meble]

    Wchodzę do pokoju i rzucam się na łóżko. Pod skórą czuję nową, świeżo wypraną pościel. Wtulam w nią policzek i oddycham głęboko. Leżę na swoim własnym łóżku we własnej sypialni. Tylko mojej. Nie marzyłam o niej.  Wyobrażałam sobie raczej to miejsce jako coś, co nigdy się nie zdarzy, bo zawsze będą inne potrzeby. A teraz […]

    26 lutego 2022
    Szukasz dobrej pralki? Pralko-suszarka Haier i-Pro 7 to sprzęt, który wybrałam

    – Mamo, ja jej w ogóle nie słyszę... – powiedział mój młodszy syn, który w naszym domu najbardziej lubi prać.  – I wszystko widzę, co się dzieje w środku! – ucieszył się, gdy zobaczył, że nowa pralko-suszarka Haier i-Pro 7 ma podświetlenie wewnętrzne.  Poszłam za ciosem. Wymieniłam starą przeciekającą pralkę na nową i jeśli czegoś […]

    10 stycznia 2022
    Dni zniszczone przez siekierę dzieci, kartę do bankomatu oraz komunizm

    Już w poprzednią niedzielę przebierałam nóżkami, żeby wrócić do publikowania w social mediach. Niestety, wszystko wokół sprzysięgło się, żebym nie była gotowa na publikowanie czegokolwiek. To jest niby proste - napisać coś, kliknąć "publikuj" i z bańki. Tylko jeśli chce się, żeby to wszystko miało ręce i nogi, trzeba swoje przemyśleć. A ja mam plan […]

    16 grudnia 2021
    Jeszcze zdążysz kupić najładniejsze książeczki dla dzieci!

    Obiecałam pokazywać więcej książek dla dzieci i pokazuję książeczki dla dzieci 🙂 Jeszcze zdążysz je złapać przed świętami i obdarować jakieś dziecko, bo książki to zawsze najfajniejsze prezenty. Przynajmniej ja w tym wpisie pokażę takie, które najfajniejszymi prezentami będą. Gotowa? Jedziemy!  

    Obserwuj nas na Instagramie

    instagramfacebook-official