Placki z jabłkami i dzieckiem

Joanna Jaskółka
9 września 2015

Udostępnij wpis

Kosmyk od poniedziałku chodzi do przedszkola [post o naszych wrażeniach i przygotowaniach wkrótce], a ja stanęłam ostatnio przed dylematem chyba każdej matki - co dać maluchowi na drugie śniadanie. Na razie kombinuję różne opcje odpowiednie dla prawie czteroletniego dziecka, ale ostatnio, kiedy mój ojciec przywiózł mi cały kosz przepysznych papierówek, wpadłam na pomysł prosty i banalny: placki z jabłkami. Proste, szybkie, smaczne i zdrowe - idealne na drugie śniadanie w przedszkolu.

 

Heh. Pewnie ktoś zaraz zwróci mi uwagę na mylący tytuł... Śpieszę uspokoić - placki są tylko z jabłkami, dziecko do pomocy, a tytuł posta tylko trochę ekonomiczny, bo długi mi się nie podobał 🙂 W każdym razie po jakiejś tam mojej przechwałce, że gotuję z dzieckiem, dostałam kilka maili pod tytułem "Hej, jak ty robisz?", więc postanowiłam łopatologicznie pokazać [i opisać] proces tworzenia placków przy ciągłej asyście dziecka. [Placki zrobiliśmy dziś po powrocie Kosmyka z przedszkola].

 

Przepis na placki [poszłam na łatwiznę] od kotlet.tv.

 

Na początek przygotuj składniki:

 

  • 2 szklanki mąki
  • 2 szklanki mleka
  • 2 jajka
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • 2 łyżeczki cukru (opcja)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2-3 duże jabłka
  • olej do smażenia

 

Jabłka obierz i pokrój w ćwiartki. Odmierz składniki i przygotuj je w osobnych miseczkach [bądź plastikowych pojemnikach]. Tak, jak obrać i pokroić jabłka w ćwiartki możesz sama, bo to dość długo trwa i może znudzić dziecko, to jednak odmierzanie składników fajnie już robić na jego oczach. Masz okazję coś opowiedzieć dziecku o miarkach i takich tam - często to wykorzystuję. Odmierzać możesz w czasie gdy... twoje dziecko małym nożykiem kroi jabłka na paski. To świetna okazja do nauki operowania nożem, papierówki doskonale się do tego nadają, bo są miękkie - ja Kosmykowi dałam mały nożyk, ale jeśli się bardzo boisz, że maluch zrobi sobie krzywdę, papierówki ulegną chyba nawet pod nożem od masła 🙂

 

Dziś akurat odmierzyłam wszystko wcześniej [żeby zrobić zdjęcie], więc gdy Kosma kroił, spokojnie wypiłam sobie kawę.

 

Jabłka jako tako pokrojone? [Nie czepiaj się o wielkość, niestaranność czy coś tam. To praca twojego dziecka, jak pokroi, tak będzie jadł]. Ok, to teraz sadzaj go do stołu i pozwól wymieszać składniki. Możesz wsypać mu mąkę do przesiewnika, możesz pozwolić mu wsypać samemu. Do przesypanej mąki pozwól wrzucić wszystkie składniki [instruuj kolejność wrzucania: mąka, jajka, mleko, cukier waniliowy, proszek do pieczenia, opcjonalnie cukier - ja w tej opcji zrezygnowałam ostatecznie z cukru, bo jabłka były słodziutkie].

 

Paulina napisała w przepisie, że jabłka należy zanurzać pojedynczo i wsadzać na rozgrzany tłuszcz, ja pozwoliłam Kosmykowi wrzucić jego paćkę jabłkową do ciasta i po prostu przygotowałam chochlę.

 

Mikser sobie darowałam [wolałam nie ryzykować upapranych ścian] i do wymieszania ciasta dałam Kosmykowi trzepaczkę kuchenną. Trochę się napocił, ale bardzo mu się to podobało, a ja w tym czasie dotarłam do połowy najnowszej "Polityki".

 

Kiedy ciasto było rozmieszane, rozgrzałam tłuszcz na patelni [trzeba sprawdzić najpierw, czy nie pryska]. Pierwsze 10 placków Kosmyk nalał na patelnię sam [z moją pomocą i asekuracją, pamiętajcie, że patelnia jest gorąca], potem mu się znudziło i poleciał się bawić. Resztę placków dosmażyłam sama. Kosmykowe były duże i rozlazłe, ale był z nich dumniejszy niż z samodzielnych podróży do przedszkola i prosił mnie żarliwie, żebym właśnie te przez niego zrobione zapakowała mu na drugie śniadanie.

 

 

 

 

Unknown-14

 

Unknown-13

 

Unknown-10

 

Unknown-12

 

Unknown-11

 

Unknown-15

 

 

Widzicie, że gotowanie z dzieckiem wcale nie jest trudne? Owszem, zajmuje trochę więcej czasu   niż gdybyście sami to wszystko robili [pisałam o tym w "Obowiązkach domowych trzylatka"], ale daje maluchowi niesamowitą satysfakcję, pokazuje, że jego pomoc jest w domu bardzo potrzebna i widzę wyraźnie, że moje dziecko potrzebuje takiej poważnej i odpowiedzialnej roli kucharza - działa to na niego lepiej niż pochwała. A teraz wy możecie mi opowiedzieć, co gotujecie z waszymi maluchami i podsunąć pomysły na pyszne śniadanka, które mogłabym przygotować z Kosmykiem [tak, możecie to potraktować jako wyzwanie, które chętnie podejmę :)].

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
17 października 2019
Ile czteroosobowa rodzina wydaje na jedzenie?

O ile planowanie posiłków lubię i daje mi to poczucie bezpieczeństwa, tak w wakacje przestałam to robić w ogóle i żyłam z dnia na dzień. Dzieci co i rusz gdzieś wyjeżdżały, my testowaliśmy mazurskie knajpy, które, żeby nie skłamać, najlepiej karmią właśnie w okresie wakacyjnym, bo w zimowym karmić nie ma kogo i  tak przebimbaliśmy […]

15 października 2019
Nasz permakulturowy ogród - jak powstał, jak go zaplanowałam, na czym polega?

Usłyszałam o tym na mojej grupie. Jak to, nie trzeba podlewać? Pielić? Samo rośnie? Nie wierzyłam. I nie uwierzyłabym, gdybym nie zaczęła drążyć w celu udowodnienia sobie samej, jakie to głupie. I wsiąkłam. I wcale nie przekonało mnie to, że wszyscy podkreślają, jak mało przy tym roboty - przekonała mnie ekologia.  

10 października 2019
Jak w przyszłym roku założyć ogród, żeby nie spartaczyć wszystkiego i cieszyć się plonami?

Relacjonuję czasami moje ogrodnicze wpadki i wypadki, radość z obornika, przygody z korzeniem i euforię z samodzielnie zrobionych donic i z racji tego też dostaję pytania - jak zacząć, od czego, czy jest sens teraz, czy może później? A co jeśli mi nie wyjdzie, a co jeśli jest za późno, za wcześnie lub wręcz czas […]

20 września 2019
Osiem strasznych rzeczy, które spotkają twoje dziecko w lesie

Zazwyczaj na spacery wychodzę bez telefonu. Ale tym razem wzięłam i bezmyślnie nagrywałam instastory. Nagrywałam, pokazując, jak chłopaki biegają po lesie. Starszy wspinał się na drzewo, młodszy buszował pod drzewem, badając norę po jakimś zwierzu. Nagle zapikał mi telefon z wiadomością. Mechanicznie zerknęłam, co kto pisze i wtedy stało się to. To, co się dzieje […]

15 września 2019
Czy rodzicielstwo bliskości to bezstresowe wychowanie? 9 mitów o RB, w które wciąż wierzą ludzie

Oj, mam się ja z tym bezstresowym wychowaniem, mam się bardzo... źle. I źle reaguję na te słowa, działają na mnie jak płachta. Sam fakt, czy bezstresowe wychowanie istnieje, poruszałam już kiedyś, ale oprócz bezstresowego wychowania istnieje mnóstwo tez, które wprowadzają w błąd i nie mają żadnego uzasadnienia w rzeczywistości.       Spis treści […]

12 września 2019
Drogie restauracje, miejcie jaja i zdecydujcie, czy chcecie przyjmować dzieci, czy nie

Ostatnio modne jest wśród restauracji, wrzucanie zdjęć z widokiem stolików po rodzinnym posiłku. Nie tylko stolików - ale też kącików zabaw, gdzieś tam mignęła mi również toaleta. Wrzucenie takiego zdjęcia ma prosty cel - głównie zasięg, bo wkurwianie się na rodziców z dziećmi również jest modne. Madka i Tateł to już przecież niemalże archetyp wszystkiego, […]

Obserwuj nas na Instagramie

instagramfacebook-official