To nie dzieci będą wyśmiewać imię twojego dziecka, ale dorośli

Joanna Jaskółka
22 października 2015

Udostępnij wpis

Wczoraj podlinkowałam tutaj ciekawy tekst o perypetiach taty, który miał nieszczęsny pomysł nadać swojemu dziecku imię... Kosma. Podobno spotykał się z licznymi niepochlebnymi komentarzami na temat imienia syna i postanowił się z nimi rozprawić na łamach gazety Metro Warszawa. Komentarze pod tym tekstem czytałam z niedowierzaniem i jak bumerang wróciły wspomnienia z czasów, gdy wybieraliśmy dla naszego Kosmyka jego imię. Jednym z argumentów rodziny i obcych ludzi, gdy zastanawialiśmy się nad "Kosmą" był właśnie sztandarowy "dzieci będą wyśmiewać", po czym następowało standardowe wyśmiewanie tego imienia przez... dorosłych.

 

 

Być innym

 

Co kieruje rodzicem, który nadaje dziwne imię swojemu dziecku? Przede wszystkim chęć bycia nie tyle oryginalnym, co... nie zlewającym się z tłem. Rozumiecie, w pewnym momencie, gdy szukacie tej konkretnej Ani wśród dwudziestu różnych Ań w telefonie, coś w was pęka i postanawiacie, że wasze dziecko nie będzie stwarzać komuś takiego problemu. Inna sprawa jest taka, że często zwykłe imiona tak się osłuchają, że w pewnym momencie ich wydźwięk przywodzi ci na myśl każdego, ale... nie twoje dziecko. Rozumiecie - coś ci mówi, że dziecko w twoim brzuchu to z całą pewnością nie Piotruś, a już na pewno nie Filipek. Gorzej, jak nic ci w ciąży nie mówi, ale uspokajam - po porodzie wyjdzie. Imię Adaś dla drugiego dziecka dopasowało mi dopiero, gdy zobaczyłam... Adasia.

 

 

Dlaczego Kosma?

 

 

Powód prosty - Chłop nazywa się Damian, a każdemu, kto spędza niedzielę w kościele [podobno 80 procent społeczeństwa] powinny obić się o uszy słowa litanii "Święty Kosmo i Damianie".  Fajne były zresztą reakcje starszych ludzi, gdy jeszcze mieszkaliśmy w Warszawie: "O, to mały Kosma? Szybko dorabiajcie Damiana!". Bardzo pocieszające, kiedy z reguły większość robiła dziwną minę typu "O matko, ale im się w dupach poprzewracało, ciekawe co jeszcze wymyślą!".

Kosmą i Damianem byli też bracia Kiemlicze z "Trylogii" [tak, "Kosma" to naprawdę stare imię]  i gdy przyznałam się mojemu dziekanowi na polonistyce, że czytam dziecku "Trylogię", to ten ze smutkiem pokiwał siwą głową i szepnął z troską "Biedne dziecko!" [widzicie, że można żartować z imienia, wcale z niego nie żartując?].

 

 

To nie dzieci będą wyśmiewać imię twojego dziecka

 

Przez krótki, niespełna czteroletni żywot mojego dziecka na tym świecie nie spotkałam się ani razu z wyśmiewaniem imienia "Kosma" przez... inne dziecko. Za to kilka razy ktoś dorosły chciał mi dopiec na tyle, że sięgnął po ostateczność i wyrażał żal ze strasznej przyszłości mojego syna z TAKIM imieniem. Dzieci nie mają dużej wiedzy, nie rodzą się z potrzebą zaniżenia jakiejś lub czyjejś wartości przez wyśmiewanie. Przyjmują to, co daje im świat i nie zastanawiają się, czy imię jest zabawne, śmieszne czy głupie. Imię jest imieniem i tyle. To dorośli mają taki fetysz, żeby zdewaluować jakąś lub czyjąś wartość przez wyśmianie, upodlenie czy drwinę, to dorośli uczą tego swoje dzieci! Kiedyś koleżanka dziwiła się, że jej partner, gdy odwiedzają znajomych, ostentacyjnie określa przedmioty w ich domu jako "głupie". Kilka miesięcy go tego oduczała, a potem przyjechała do nich jego matka i jedną z pierwszych rzeczy, jakie zobaczyła, nazwała głupią. Takie rzeczy wynosi  się z domu i jeśli ktoś ci mówi, że dzieci będą wyśmiewać imię twojego dziecka, wiedz, że nie chodzi mu wcale o dzieci, ale... o siebie. Bo to on powie przy swoim dziecku, że imię/ubranie/zabawka jest głupia i to jego dziecko powtórzy twojemu dziecku przykre słowa rodzica.

 

To nie dzieci będą wyśmiewać imię twojego dziecka, ale dorośli, którym ktoś kiedyś wmówił, że jedyną obowiązującą normą jest zwykła przeciętność.

 

 

 

[Co nie zmienia faktu, że spolszczanie amerykańskich imion jest słabe. Wyobraźcie sobie taką Skarlet Musztardę albo Dżesikę Ogórek. Można powiedzieć -kwestia gustu, ale jednak chodzi też o ekonomię, a ekonomiczniej pani na lotnisku będzie rozszyfrować imię "Jessica" niż to dziwne polskie "dż"]

 

 

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
17 grudnia 2020
Prawdziwy dzień z życia matki bez instagramowego filtra. Tak to wygląda naprawdę.

  Budzi mnie ból. Pulsujący od biodra ucisk, rozchodzący się na całą nogę. Usiłuję zmienić pozycję, ale nie mam miejsca - w moim łóżku, które wczoraj jeszcze było puste i tylko dla mnie leży młodsze dziecko, pies oraz dwa koty. Ból wywołuje zaś solidna budowla z klocków ulokowana centralnie pod udem. Dopiero za pół godziny […]

10 grudnia 2020
Jestem dorosła i jedyne, co mi wypada, to ubierać się tak, jak mam ochotę

Wychodzę z auta i biorę syna za rękę. Jest mi ciepło, wtulam brodę w kołnierz i moim standardowym zamaszystym krokiem idę ku przedszkolu. Widzę odwracające się za mną głowy, ale nie zwracam uwagi. Chciałam taki płaszcz i sobie go zamówiłam. Bo mogę.  

26 listopada 2020
Najdziwniejsze kłamstwa, jakie wciskamy dzieciom, żeby móc pożyć jak człowiek

Niech pierwszy rzuci kamieniem, komu nie zdarzyło się rzucić kłamstwem w dziecko tylko po to, żeby pożyć jak człowiek. Zaczynając od najprostszego "Mamo, co jesz?", a ty, przełykając czekoladę, seplenisz "Brokuły, kochanie," po najbardziej popularne, że szykujemy się spać, bo jest już ciemno, a nie że mam cię dość dzieciaku i chcę mieć chwilę spokoju. […]

6 listopada 2020
Na drodze ufam swoim ludziom, nie zającom, czyli 5 rzeczy, które mnie wkurza

Wsiadam do auta. Jadę. To moja pierwsza trasa - sklep, zakupy. Dochodzę do zawrotnej dla mnie prędkości 40 km/h i mam wrażenie, że za chwilę przekroczę bramę czasu. I nagle słyszę klakson. Ktoś za mną najwidoczniej prowadzi torpedę i zamierza mnie wyprzedzić. Przerażona, widząc, że auto za mną przyspiesza i zrównuje się ze mną, ręce […]

3 listopada 2020
Drogi tato, ojcem jesteś od pierwszych dni ciąży, a nie tylko po porodzie

Po porodzie się zacznie - straszyli ojca moich dzieci koledzy i koleżanki. Zobaczysz! - grozili mu. Nie wiem, co miał zobaczyć, bo w mojej ocenie zaczęło się od razu. I tylko bardzo krótkowzroczny Chłop nie zauważyłby tego, co się działo w pierwszych tygodniach mojej pierwszej ciąży. Chłop, patrząc na to, jak ospała snuję się po […]

8 października 2020
Metamorfoza małego mazurskiego domku

Do starej mazurskiej gajówki, w której się wychowałam, wprowadziliśmy się pięć lat temu, gdy udało nam się w miarę doprowadzić ją do stanu używalności. Stara chatka, z której wyprowadzili się moi rodzice do swojego nowego domu, nadgryziona została zębem czasu, spenetrowana przez buszujące na strychu norki i jedynie drewnianą werandą i starą satelitą przypominała dom, […]

Obserwuj nas na Instagramie

instagramfacebook-official