Udało się, czyli dlaczego warto kupić rowerek biegowy?

Joanna Jaskółka
4 maja 2014

Udostępnij wpis

Marzyłam o nim od dawna. Widząc, jak doskonały wpływ na moje dziecko ma aktywne spędzanie czasu i obserwując, jak doskonale się rozwija dzięki, na przykład, trampolinie [KLIK], wiedziałam, że rowerek biegowy to będzie coś w sam raz dla nas. Coś, co koniecznie musimy mieć zaraz teraz.

O zaletach rowerka biegowego rozpisała się ostatnio Marlena z Makóweczek [KLIK]. Mogę tylko się pod tym podpisać [a raczej większość przepisać] i kilka rzeczy dodać od siebie:

- jazda na rowerku biegowym wspomaga rozwój sprawności motorycznej dziecka i rozwój psychiczny [naprzemienne ruchy doskonale działają na synchronizację obu półkul mózgowych - właśnie tę informację sprzedała mi Marlena!]- dziecko w pełni skupia się na jednej czynności i nie jest rozpraszane innymi bodźcami
- łatwiej z rowerka biegowego przesiąść się na zwykły rowerek
- dziecko na rowerku biegowym utrzymuje prostą postawę, nie jest pochylone do przodu czy w bok
- rowerek z mocnymi kółkami jest idealny na nasze leśne i trudne drogi
- ruch, ruch, ruch! Po półgodzinnej zabawie wieczorem, Kosmyk pochłonął całą kolację i grzecznie położył się spać 🙂

Yedoo Fifty 50 B

Jeśli chodzi o wybór modelu, miałam w zasadzie tylko dwie prośby: miał mieć pompowane i porządne kółka [na nasze wertepy] i koniecznie chciałam, żeby miał możliwość regulacji zarówno siodełka jak i kierownicy [to ostatnie podpowiedziała mi Ola z Rodzinki z innego świata]. Reszta już była ruletką, bo rowerek kupiła babcia Kosmyka, stała komentatorka na blogu 🙂

Yedoo Fifty 50 B
Kosmyk:
chusta: second hand
bluzka: maybe4baby
buciki: Befado
Spodenki: Next
Rowerek: Yedoo 50 B

Yedoo Fifty 50 B

Proszę, nie pytajcie, jakim cudem udało mi się przezwyciężyć niechęć Kosmyka do rowerka [KLIK]... Powiem tylko tyle, że język wysechł mi na wiór, ale też sporo pomogła bujawka [KLIK], która posłużyła mi za przykład tego, że nie zawsze to, co zdaje nam się straszne, faktyczne jest straszne - częściej zabawne, fajne i ciekawe. No cóż. Udało się!

*tak, Kosmyk nie ma kasku na głowie i zaraz ktoś uprzejmy zwróci mi na to uwagę, bo przecież sama tego nie zauważyłam, robiąc, obrabiając i dodając zdjęcia. Niestety, zachęcenie dziecka obawiającego się rowerka, które jest dodatkowo połączone z zakładaniem kasku na głowę, którego to kasku dziecko założyć nie chce, bo kojarzy mu się z przeraźliwym rowerkiem, było niemożliwe - stąd pierwsza próba bez kasku. Kolejny etap - zachęcenie do nakrycia głowy 🙂

Yedoo Fifty 50 B

EDIT: Krótki filmik z Kosmykiem na rowerku 🙂 To jego druga przejażdżka!

Ale pokonaliśmy niechęć do bujawki oraz rowerka i możemy już teraz spokojnie podbijać świat, prawda? A wy? Jaki sprzęt zakupiliście dzieciom na wiosenne dni?

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
Jestem Asia.
Piszę o tym, jak uciec z miasta i wychowywać dzieci na wsi, z dala od sklepów, ale bliżej siebie.

Naszą historię znajdziesz Tutaj

Ale ona wciąż się pisze, więc zostań ze mną w kontakcie:


    Subscribe
    Powiadom o
    guest
    18 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments
    Aga Guguś
    8 lat temu

    Mam podobnie. Rowerek biegowy smyk dostał na 2 latka (koniec sierpnia) od tamtego czasu co troche była zmiana nastawienia a to lubi a to nie. Teraz dostał rowerek z pedałami i idzie mu dobrze, niestety niechęć do kasku ciagle jest, walczymy ze zmorami kaskowymi. Pozdrawiam;-)

    Anna Pacek
    8 lat temu

    Na razie nie kupiłam nic. Dopóki główka się nie zagoi staram się bawić z moją córką w miarę spokojnie-dlatego dostała kasę fiskalną i od kilku dni bawimy się w sklep:-) Latem pojedziemy na wieś to może też się skusimy na rakie cudo,bo zachęcacie Matko,zachęcacie!

    Krystyna Bieniawska - Dąbek
    8 lat temu

    Po majówce, spędzonej w SPA (tak żartobliwie mówimy z koleżankami o naszym miejscu pracy - oddział nerwic młodzieżowych :))pójdę spokojnie spać widząc zadowolonego Kosmyka korzystającego z trafionego 🙂 prezentu. Pozdrawiam tych, którzy wypoczęli! Pozdrawiam tych, którzy zmarzli! Pozdrawiam tych, którzy pracowali! KBD :)babcia Kosmyka 🙂 matka Damiana

    olacom
    8 lat temu

    my już mamy hulajnogę, łyżwy, rower tradycyjny, a teraz najnowsze życzenie to rolki... ale wszystko używane i lubiane, tylko czasu zaczyna na te cuda brakować...

    skak Anka
    8 lat temu

    Myśmy rowerek mieli. Strasznie się zawiodłam, bo połaszczyłam się na tańszy. Chciałam na już, zamiast nazbierać na coś sensowniejszego (w tel. wyszła mi podpowiedź: seksowniejszego 🙂 ciężko było to złożyć, ciężko było na tym jeździć, bo... było ciężkie, ale dzieciaki i tak były zachwycone. Załapały szybko i po zmianie rowerków na większe w zeszłe wakacje, w tym sezonie po 3dniach prób jeżdżą bez

    Prezentuje Prezenty
    8 lat temu

    właśnie jestem na etapie wyboru rowerka biegowego dla mojej Oleńki więc biegnę sprawdzić ten Wasz model, może i u nas się pojawi 😉

    Aga Dmy
    8 lat temu

    U nas od roku biegówka rządzi, w tym roku polujemy na zwykły rowerek już, bez bocznych kółek. Młoda chce hulajnogę... A patent na kask? Zanim w ogóle rowerek kupiliśmy pokazywałam filmiki w necie z jeżdżącymi dziećmi (w kaskach). Potem kupiliśmy kask - sama wybrała. A rowerek na końcu, jak kask był z trudem ściągany z głowy do spania 😉

    Nadya
    8 lat temu

    Ja czekam na kuriera z rowerkiem biegowym, tyle że u nas będzie drewniany 🙂 Nie wiem czy sama na siebie tym sposobem bicza nie ukręcę bo Ala uwielbia chodzić swoimi drogami i zawsze jest to kierunek przeciwny do mojego 😛 Czasem pieszo mam problem, żeby ją dogonić a jak będzie na rowerku??? 😀

    ekropka
    8 lat temu

    Ja mam starsze dziecko od Kosmyka i do fotelika jest już za duże, a wciąż na dłuższe wycieczki na swoim rowerku się nie wybiera. Zakupiliśmy więc jednokolowy rower-przyczepę montowana do roweru osoby dorosłej. Fajna rzecz.

    Joanna Jaskółka
    Reply to  ekropka
    8 lat temu

    No właśnie orientowałam się w tych przyczepkach, ale doszłam do wniosku, że na naszych wertepach będzie problem z takimi przejażdżkami i zrezygnowałam...

    Teresa Duda
    8 lat temu

    Moje panny dostały rowerki biegowe na 3 urodziny. Po prostu się zakochaly, a że ur mają 3 lutego to do pierwszych ciepłych dni jeździły po mieszkaniu. Do dnia dzisiejszego czy w domu czy na dworze króluje rowerek. Dostały również hulajnogi ale przegrały z rowerkami. Poluje teraz na kaski 🙂 tylko dziewczyny co chwilę chcą inne 🙂 pozdrawiam

    agus
    8 lat temu

    Mój maluch dostał biegówkę na pierwsze urodziny hehe trochę wcześnie:) poczekała swoje. Zanim wsiadł, jeździł z nami na rowerze w foteliku, już wtedy pojawił się kask. Nie był zachwycony, ale my twardo postawiliśmy sprawę, wycieczka=kask. Więc zgodził się. Jak zainteresował się swoją biegówką, to kilka tygodni tylko ją prowadził:) ale zawsze w kasku! 🙂 Tym sposobem wyrobiliśmy skojarzenie

    Gawronowa
    8 lat temu

    Oj matka matka. Dziecko jedzie, pokonuje strachy, dzieje siebie niemożliwe, a ta pyta &quot; a co to za kwiatki?&quot; Wyrodna. Jakbym siebie słyszała :)<br />Bunio ma rower Milly Mally celem wspierania polskiej twórczości i kocha go wielce. Kask był od początku jako element szpanu na dzielnicy 🙂

    Gizanka
    8 lat temu

    Nie wiem coś mu tam nagadała ale cieszę się, że Kosmyk postanowił dać szansę swojemu rowerkowi. Teraz i ja powoli rozglądam się za jakimś pierwszym kołowcem dla młodej:)

    lavinka
    8 lat temu

    &quot;łatwiej z rowerka biegowego przesiąść się na zwykły rowerek&quot; - tu są dwie szkoły. Jedni twierdzą, że pomaga, inni wprost przeciwnie. To znaczy na biegowym dziecko nie umie pedałować, a bez tego nie nauczy się jazdy na zwykłym rowerze. I nie każde dziecko chwyta pedałowanie razem z równowagą. To są dwie różne rzeczy i dlatego czasem są problemy z przesiadką, mimo iż dziecko na biegówce

    Gałganek
    8 lat temu

    No i pięknie ;)<br />Teraz ja się zastanawiam, kupić czy nie kupić? może za wcześnie a może nie ?<br />Córka w lipcu skończy 2 lata.

    MałaAleOdważna
    8 lat temu

    Powiem szczerze , że nasza Milenka ma niedługo trzy latka . Umie już jeździć na hulajnodze trójkołowej . Długo ma rowerek trójkołowy z rączką dla rodzica i tą blokadą przy przednim kole po to aby pedały się nie kręciły bo na początku było ciężko ją przekonać do kręcenia nóżkami. Teraz już chce sama a mimo to coś w tym pedałowaniu nie wychodzi , za krótkie nóżki ? czy za mało siły ? ale wzięła się

    Dziecinnie proste
    5 lat temu

    Bardzo fajny wpis, rowerki biegowe zawsze warto kupić - znacząco ułatwiają przejście w późniejszym czasie na prawdziwy rowerek. Polecam obecnie rabaty na -> https://childsplay.pl/80-rowerki-biegowe.

    20 grudnia 2022
    Jak zmusić dziecko, żeby coś zjadło, czyli świąteczne potrawy dla niejadka

    Od lat zmagam się z jedzeniową wybiórczością i taki problem dotyczy też mojego dziecka. Jeszcze pięć lat temu przyznanie się do tego, że nie dam rady zjeść wszystkiego, bo zwyczajnie nie lubię, było dla mnie ogromnym problemem, bo jak to, można czegoś tak bardzo nie lubić aż do odruchów wymiotnych? Syn nauczył mnie asertywności i […]

    6 grudnia 2022
    Jak rozmawiać z dziećmi o prezentach świątecznych, gdy nie stać nas na wszystko?

    Kiedy sytuacja w kraju pogarsza się, a z każdej strony jesteśmy zalewani informacjami o rosnącej inflacji, wielu rodziców czuje ciarki na myśl o zbliżających się świętach. Co się stanie, gdy Wigilia nie będzie „na bogato”? A przede wszystkim, jak rozmawiać z dziećmi o prezentach świątecznych, gdy nie stać nas na wszystko, a marzenia są ogromne? […]

    14 listopada 2022
    O chłopcu, który przestał biegać

      Biegł przez las na bosaka. Nie widział swoich stóp uderzających miarowo o ziemię, nie czuł muskających jego skórę traw, których dywan rozdzielał dwa pasma rozjeżdżonej leśnej drogi. Było ciepło, to w końcu początek wakacji. Był w spodenkach i koszulce, przygotowany na wyjście nad rzekę, ale nie zdążył nad tę rzekę iść. Teraz musiał zdążyć, […]

    3 listopada 2022
    Jak fajnie ubrać siebie i dzieci, nie wydając na to majątku?

    Kiedy to piszę, mam do spakowania dwie paczki ciuchów, które jeszcze dziś pójdą w świat. Planuję kupić sobie i chłopcom nowe kurtki zimowe i nie chcę wydać na nie grosza z pieniędzy odłożonych na życie. Jak to zrobię? Wykorzystując idealnie to, co mam.  Od lat udaje mi się fajnie ubrać siebie i dzieci, nie wydając […]

    31 października 2022
    Chcesz mieć kury? Ja chciałam i mam [krótki poradnik, jak założyć kurnik]

    Jednym z największych pragnień albo przynajmniej pomysłów do rozważenia każdego mieszczucha przeprowadzającego się na wieś jest to, żeby mieć kury. Ja co prawda ze wsi wyszłam do miasta, a potem wróciłam, ale moja wieś to było turystyczne zagłębie, które krowę widziało w moim wczesnym dzieciństwie. Potem już tylko kajaki i pokoje do wynajęcia. Zaczynałam od […]

    13 października 2022
    Czy warto było zakupić pralko-suszarkę HAIER - fakty i mity po pół roku używania

    W wakacje często rozwieszałam ubrania na dworze. Kiedy tylko widzieliście je w tle, wysyłaliście mi masę dobrych rad, by zainwestować w suszarkę bębnową. Czytając je, uśmiechałam się pod nosem, bo ja przecież już mam pralko-suszarkę, z której jestem szalenie zadowolona! Na dworze po prostu dosuszam rzeczy znad jeziora lub te, które nie zmieściły się w […]

    Obserwuj nas na Instagramie

    instagramfacebook-official