Wspomnienie lata

Joanna Jaskółka
24 sierpnia 2015

Udostępnij wpis

W zeszłym roku, gdy myślałam o przyszłych wakacjach, miałam głębokie postanowienie, że będziemy wyjeżdżać, zwiedzać, poznawać... nie sądziłam, że tuż po wakacjach okaże się, że jestem w ciąży, a przeprowadzka do nowego domu stanie się realna. A jednak! Więc wakacje spędziliśmy nie dość, że w domu, to jeszcze we czwórkę, czego w najśmielszych snach nie mogłam przewidzieć. Patrzę się teraz na siebie w lustro i pytam - co z twoimi planami? A potem sobie odpowiadam - A nic! Zostawiam na przyszły rok! A potem przychodzi Kosmyk i śmieje się ze mnie, że znów do siebie gadam 🙂

 

 

Koniec końców, mimo że żadne z planów się nie ziściło, wakacje były jednymi z lepszych, jakie przeżyłam. Siedzieliśmy w domu, oporządzaliśmy króliki, psa, ogródek, a czasem mieliśmy tyle na głowie, że brakowało czasu na spotkania towarzyskie czy zwykłe drapanie się w brzuch. Każdy, kto myśli, że na wsi nie ma co robić przez cały dzień - zapraszam na jeden dzień z mojego życia 🙂

 

Kiedyś go opiszę. A nie, sorry, już to zrobiłam:

 

Zrzut ekranu 2015-08-24 o 20.16.29

 

 

 

 

No dobra, żarty żartami, ale te wakacje były tak fajne, że aż szkoda je tak zostawić bez podsumowania. Totalnie się wyluzowałam, kompletnie odpuściłam, zanurzyłam się w takie normalne życie bez spiny "tekst na jutro" i w efekcie powstało chyba najwięcej fajnych tekstów niż przez cały rok [sprawdźcie w archiwum]. Zakochałam się w czymś, o czym wkrótce wam napiszę. Odkurzyłam instagram. A jeśli czułam potrzebę opisania czegoś, co mnie spotkało, ładowałam to w swój profil prywatny. Wszystko, z czego jestem dumna, zobaczycie na zdjęciach i screenach niżej. Wszystko z instagrama i mojego profilu prywatnego, który oczywiście możecie obserwować, jeśli liczycie na nowości 🙂

 

 

DSC_0012-1

 

DSC_0115

 

DSC_0191
W te wakacje królica dwukrotnie nam się okociła. Rzadko się do tego przyznaję, ale przez dwa lata nie zabiliśmy ani jednego królika. Rosły sobie, tuczyły się, ja prowokowałam pasztetem, ale ostatecznie nikt nie miał odwagi ich stuknąć. W tym momencie jestem przerażona, bo ponad dwadzieścia króli do czegoś zobowiązuje... Auć!

DSC_0223

 

DSC_0235
Adaś kończy dziś trzy miesiące... To niewiarygodne, że zaraz potroi swoją wagę, a jeszcze bardziej niewiarygodne, że jest zupełnie inny niż Kosmyk. Taki... spokojny 🙂

 

DSC_0274

 

DSC_0298

 

bbbb

 

DSC_0317
Kosma ma ten sam zwyczaj, co ja. Jak musi szybko wyjść z domu, zakłada pierwsze lepsze buty, jakie ma pod nogą...

 

DSC_0367

 

aaaaa

 

DSC_0368

 

Zrzut ekranu 2015-08-24 o 20.17.01

 

DSC_0386

 

DSC_0397

 

Zrzut ekranu 2015-08-24 o 20.28.21

 

DSC_0423

 

DSC_0484
Zdjęcie, które zrobiło furorę na moim prywatnym profilu i insta. Moje grzeczne dzieci. Dwa aniołki 🙂

 

 

 

DSC_0535

 

Zrzut ekranu 2015-08-24 o 21.21.48-down

 

DSC_0564

 

Zrzut ekranu 2015-08-24 o 21.18.37

 

 

DSC_0584

 

DSC_0591

 

 

cccc

 

 

DSC_0613

 

DSC_0622

 

DSC_0625-1

 

DSC_0625

 

DSC_0663

 

DSC_0795

 

Zrzut ekranu 2015-08-24 o 20.27.05

 

DSC_1277

 

DSC_1280

 

DSC_1301

 

DSC_1309

 

DSC_1454

 

Unknown-6

 

 

W tych wakacjach najśmieszniejsze jest to, że w zeszłym roku planowaliśmy je pod Kosmę. Że będzie miał trzy lata, będzie w miarę rozgarnięty, pokażemy mu góry, morze, spędzi kilka dni w Warszawie i pozna miejskie rozrywki, miejskich kolegów... a tu pojawił się Adaś, który łagodnie wepchnął się na pierwszy plan. I to z nim, ze spokojnym Adasiem,  a nie z ruchliwym Kosmą, pojechaliśmy nad morze na See Blogers, to on właśnie podróżował w te wakacje najwięcej, a Kosma utknął na mazurskiej, a potem na warszawskiej wsi 🙂 Ale wszystko można nadrobić, a przyszłe wakacje pewnie przyjdą prędzej niż myślimy. Oby nie zastały nas z trzecim dzieckiem 😀

A wy jak spędziliście wakacje? Wpadliście na Mazury?

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
Jestem Asia.
Piszę o tym, jak uciec z miasta i wychowywać dzieci na wsi, z dala od sklepów, ale bliżej siebie.

Naszą historię znajdziesz Tutaj

Ale ona wciąż się pisze, więc zostań ze mną w kontakcie:


    Subscribe
    Powiadom o
    guest
    5 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments
    Malgosia Dawid
    7 lat temu

    Wiesz co? Cudne to wasze zwykłe życie 🙂 Tak tylko chciałam 🙂 Pozdrowienia!

    Joanna Jaskółka
    Reply to  Malgosia Dawid
    7 lat temu

    Fajnie wiedzieć, dzięki 🙂

    Iwona A.
    Iwona A.
    7 lat temu

    Nie bede sie wymadrzala, nie teraz kiedy dzieci mam dorosle... Kosma na pieknego mlodzienca wyrasta, a Adas... Tak, drugie dzieci maja lepiej... zdecydowanie...

    Krystyna Bieniawska-Dąbek
    Krystyna Bieniawska-Dąbek
    7 lat temu

    Asiu, czyżby stara jak świat filozofia przemawiała przez Ciebie? - "cieszyć się z tego co mam!"? Gratuluję! Ale.... Życzę także Tobie/ Wam spełnienia marzeń o podróżach, wyprawach i..... co tam jeszcze w głowie "zabłyśnie"! "Dla mnie, zdecydowanie najfajniejszy był czas, gdy z Kosmykiem "utknęliśmy" w upale na podwarszawskiej wsi 🙂 Bez spiny, bez gonitwy, na luziku;)))) Pozdrawiam! KBD 🙂 babcia Kosmyka i Adasia 🙂 matka Chłopa

    Sylwia | Not So Serious Mom
    7 lat temu

    No rozmowa z babcią rozwala system 🙂

    20 grudnia 2022
    Jak zmusić dziecko, żeby coś zjadło, czyli świąteczne potrawy dla niejadka

    Od lat zmagam się z jedzeniową wybiórczością i taki problem dotyczy też mojego dziecka. Jeszcze pięć lat temu przyznanie się do tego, że nie dam rady zjeść wszystkiego, bo zwyczajnie nie lubię, było dla mnie ogromnym problemem, bo jak to, można czegoś tak bardzo nie lubić aż do odruchów wymiotnych? Syn nauczył mnie asertywności i […]

    6 grudnia 2022
    Jak rozmawiać z dziećmi o prezentach świątecznych, gdy nie stać nas na wszystko?

    Kiedy sytuacja w kraju pogarsza się, a z każdej strony jesteśmy zalewani informacjami o rosnącej inflacji, wielu rodziców czuje ciarki na myśl o zbliżających się świętach. Co się stanie, gdy Wigilia nie będzie „na bogato”? A przede wszystkim, jak rozmawiać z dziećmi o prezentach świątecznych, gdy nie stać nas na wszystko, a marzenia są ogromne? […]

    14 listopada 2022
    O chłopcu, który przestał biegać

      Biegł przez las na bosaka. Nie widział swoich stóp uderzających miarowo o ziemię, nie czuł muskających jego skórę traw, których dywan rozdzielał dwa pasma rozjeżdżonej leśnej drogi. Było ciepło, to w końcu początek wakacji. Był w spodenkach i koszulce, przygotowany na wyjście nad rzekę, ale nie zdążył nad tę rzekę iść. Teraz musiał zdążyć, […]

    3 listopada 2022
    Jak fajnie ubrać siebie i dzieci, nie wydając na to majątku?

    Kiedy to piszę, mam do spakowania dwie paczki ciuchów, które jeszcze dziś pójdą w świat. Planuję kupić sobie i chłopcom nowe kurtki zimowe i nie chcę wydać na nie grosza z pieniędzy odłożonych na życie. Jak to zrobię? Wykorzystując idealnie to, co mam.  Od lat udaje mi się fajnie ubrać siebie i dzieci, nie wydając […]

    31 października 2022
    Chcesz mieć kury? Ja chciałam i mam [krótki poradnik, jak założyć kurnik]

    Jednym z największych pragnień albo przynajmniej pomysłów do rozważenia każdego mieszczucha przeprowadzającego się na wieś jest to, żeby mieć kury. Ja co prawda ze wsi wyszłam do miasta, a potem wróciłam, ale moja wieś to było turystyczne zagłębie, które krowę widziało w moim wczesnym dzieciństwie. Potem już tylko kajaki i pokoje do wynajęcia. Zaczynałam od […]

    13 października 2022
    Czy warto było zakupić pralko-suszarkę HAIER - fakty i mity po pół roku używania

    W wakacje często rozwieszałam ubrania na dworze. Kiedy tylko widzieliście je w tle, wysyłaliście mi masę dobrych rad, by zainwestować w suszarkę bębnową. Czytając je, uśmiechałam się pod nosem, bo ja przecież już mam pralko-suszarkę, z której jestem szalenie zadowolona! Na dworze po prostu dosuszam rzeczy znad jeziora lub te, które nie zmieściły się w […]

    Obserwuj nas na Instagramie

    instagramfacebook-official