Osy, szerszenie, pszczoły - kilka prostych zasad jak z nimi żyć

Joanna Jaskółka
21 sierpnia 2015

Udostępnij wpis

Jest taki moment wakacji, że przestajemy przejmować się muchami, komarami, a nawet suszą, a na wokandzie króluje jeden główny temat: osy, szerszenie, pszczoły. To właśnie w sierpniu owady te licznie się rozmnażają i większości z nas psują urocze popołudnia na trawie, na kocu, generalnie tam, gdzie zamierzamy zjeść cokolwiek. Jak z nimi żyć i czy żyć im pozwolić?

 

 

Już na facebooku pisałam wam o niemiłej przygodzie Kosmyka. Osa schowała się w kubeczku z kompotem i ugryzła synka prosto w wargę. W pierwszym odruchu miałam ochotę wziąć packę i wybić każdą jedną osę do ostatniego żądła. Zrobiłam nawet specjalną łapkę na muchy - pokazywałam wam na instagramie. Łapka to zwykła butelka z bardzo słodką wodą. Dopiero jak ją zrobiłam i wyżynałam nożykiem otworek, chwilę pomyślałam i ręka mi drgnęła. Czemu? Na chwilę po prostu postarajmy się przyjrzeć owadom:

 

 

OSY, SZERSZENIE, PSZCZOŁY

 

 

Pod postem o ukąszeniu Kosmyka padł komentarz, że osy są podobno pod ochroną, ale to paskudne stworzenia. Śpieszę sprostować: osy nie są pod ochroną, to pszczoły na całym świecie wymierają [niedługo po ich wymarciu, my, ludzie, nie mielibyśmy co jeść], a z całego gryzącego towarzystwa, to właśnie pszczoły są najprzyjemniejsze - produkują miód, wosk, zapylają kwiatki i w sumie zbytnio nie interesują się człowiekiem. Wiem, bo po roku z ulami, trochę zdążyliśmy je poobserwować. Osy i szerszenie natomiast są pożyteczne, bo... niszczą muchy i komary. Przekleństwo, o którym pisałam wam tutaj. Pojawienie się os powitałam z niejaką ulgą, bo wiedziałam, że zniknie problem komarów, a szerszenie z kolei wybiją tę plagę much, która budziła mi dziecko na każdej dłuższej drzemce.

Zazwyczaj wszystkie te owady wrzucamy do jednego worka jako "gryzące", warto jednak pamiętać, że pszczoły należą do rodziny pszczołowatych, a szerszenie i osy do... osowatych. Pszczoła jest pożyteczna, osa kąsi [nie wsadza żądła!] i zjada komary, a szerszeń to po prostu osa na sterydach, która wybija okoliczne muchy.

 

 

CZY STANOWIĄ ZAGROŻENIE? 

 

Dla osób uczulonych - ogromne. Dla większości z nas prawie żadne. Dlaczego? Bo mitem jest, że osy, pszczoły i szerszenie tylko czyhają, żeby nas zjeść. W większości przypadków ukąszenie jest przypadkowe lub... wypracowane naszym zachowaniem [o tym napiszę za chwilę].  Pszczoła atakuje człowieka rzadko -  tylko wtedy, gdy ingerujesz w jej terytorium, wybierasz miód lub kręcisz się obok ich ula. Niekiedy zdarzają się roje agresywne, które urządzają sobie polowanie na człowieka, ale z tego, co wiem, są one szybko przez pszczelarzy wygłuszane. Zazwyczaj pszczółka robi swój miód i ma nas w nosie, tym bardziej że nie żywi się pokarmem ludzkim, ale nektarem z kwiatów.

Osa jest gorsza, bo w sierpniu musi wykarmić swoje młode, więc szuka pożywienia tam, gdzie jest ono łatwo dostępne, a że oprócz nektaru osa lubi też słodkie owoce, soki i nierzadko pokarm pochodzenia zwierzęcego, najłatwiej ją spotkać właśnie koło naszych przysmaków. Jednak, jeśli nie jesteś uczulony, to dopiero atak 100-200 os byłby dla ciebie śmiertelny [z dzieckiem jest gorzej - wystarczy 50].

 

Szerszeń w ciągu ostatnich lat obrósł tyloma mitami, że aż się boję publicznie im zaprzeczać, bo czuję się jak Kopernik. A przecież entomolodzy już dawno odkryli, że szerszeń atakuje tylko wtedy, gdy naprawdę jest do tego zmuszony. Wiem coś o tym, bo nad moim dawnym pokojem na poddaszu w każde wakacje lęgły się szerszenie, mieszkały sobie pod moim pokojem, czasem właziły przez niewielki otwór, latały pod sufitem i nigdy mi krzywdy nie zrobiły, bo... miałam je w nosie. Użądlenie szerszenia jest podobno boleśniejsze od użądlenia osy czy pszczoły, ale żeby zabić nieuczulonego człowieka, musiałby zaatakować masowo ze wszystkimi znajomkami, a z liczącego 100-do 200 osobników roju atakuje zazwyczaj 1/10, więc szerszeń nie taki zły, jak go malują [choć lubi atakować roje pszczół, więc przestałam go lubić ostatnio w trosce o mój miód].

 

 

CZEMU OGLĄDAMY TAK WIELKIE ZATRZĘSIENIE OS I SZERSZENI? 

 

W poprzednim punkcie pisałam o tym, czy osy, szerszenie i pszczoły stanowią dla nas zagrożenie. Mam wrażenie, że niewystarczająco podkreśliłam, że stanowią jedynie wtedy, gdy jesteśmy na ich jad uczuleni - wtedy najrozsądniejszym działaniem jest noszenie non stop, szczególnie w okresie wylęgu, specjalnych leków.

Ale tak naprawdę to nie one stanowią dla nas niebezpieczeństwo, ale... my dla nich. Pierwotnie szerszenie gniazdowały w lasach, zamieszkiwały stare dziuple drzew i rzadko zbliżały się do człowieka. Teraz, gdy cichych leśnych oaz jest coraz mniej, naturalnym jest, że zbliżają się do człowieka i budzą strach. A tak naprawdę bliskość ludzkich siedzib bardziej przeszkadza im niż nam. Wolałyby mieszkać w spokoju, ale... nie mają gdzie.

 

JAK SIĘ BRONIĆ PRZED UKĄSZENIEM? 

 

- zrezygnuj z nadmiernej gestykulacji i nadmiernego "szarpania się". Każdy by się bronił, gdyby ktoś próbował zniszczyć mu dom, utrudnić zakupy lub przeszkadzał w załatwianiu ważnych spraw, dlatego też, gdy widzimy latającą osę nie warto jej atakować, ona weźmie swoje i poleci, nie jest jej celem marnowanie swojego żądła na ciebie, ona chce zwyczajnie się poczęstować. Wszystkie ukąszenia Kosmyka przez osy wynikały z tego, że syn machał rękami i starał się odgonić owada. Jednego strącił ręką we włosy, starał się go wyciągnąć i tym sposobem miał ukąszony palec, drugiego strącił sobie na nogę, trzeciego wyhodował na pościeli, zostawiając na niej odciski rączek po miodzie, a potem siadając w tym miejscu, a trzeciego... wypił z jogurtem, dlatego też:

 

- warto sprawdzać swoje napoje, a najlepiej nie pić z ciemnych szklanek/butelek, jogurty przelewać z plastikowych opakowań do miseczek.

 

- dbać o higienę - wysmarowane owocami, czekoladkami, żelkami buzie i ręce są również pożądane przez owady, lepiej nie stwarzać im okazji do siadania w tych miejscach

 

- nie przesadzać z silnymi zapachami dezodorantów i perfum. Zapach i tak zmiesza się z potem, a poza tym może drażnić owady, które potraktują go jak atak na siebie

 

- nie zostawiaj resztek jedzenia, ono jest zachętą dla owadów. Warto kupić pojemniki lub przykrywać jedzenie kawałkiem starej firanki lub miseczkami

- zakładamy buty, pamiętajmy, że osy gniazdują na ziemi, a i niektóre kwiaty mają tendencję do płożenia się, więc lepiej nie ryzykować stanięcia na owadzie golą stopą

 

- unikajmy wzorzystych jaskrawych ubrań

 

 

 

 

Kiedy drgnęła mi ręka przy konstruowaniu pułapki na osy, zaczęłam się zastanawiać i wreszcie postanowiłam zamiast malej dziurki wyrzeźbić większą, taką, która umożliwi osom pożywienie się i odlecenie do swojego roju. Bo w sumie ukąszenie mojego dziecka spowodowane było jego nieuwagą, nie agresywnością owadów. Usiadłam z Kosmykiem i przegadaliśmy to, jak ma się zachowywać w obecności owadów. Co jakiś czas zasady powtarzamy. Niech te osy sobie żyją, jedzą komary, wybijają muchy. Jeśli my damy im święty spokój, to i one nie będą się nas czepiać. Amen.
PS. Zdjęcie przedstawia kubek z moją herbatą, którą nieopatrznie zostawiłam na parapecie. Osobiście polecam nakładki na kubki i szklanki, takie, jakie zrobiłam w tym wpisie, a pomysł ściągnęłam od Kasi z Twoje DIY.

 

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
Jestem Asia.
Piszę o tym, jak uciec z miasta i wychowywać dzieci na wsi, z dala od sklepów, ale bliżej siebie.

Naszą historię znajdziesz Tutaj

Ale ona wciąż się pisze, więc zostań ze mną w kontakcie:


    20 czerwca 2022
    Moja najbliższa koleżanka depresja. Jak z nią żyję i przeżyję?

    Hej. Jestem Asia. Od trzech lat mam depresję, stany lękowe i zaburzenia odżywiania. Zdiagnozowano u mnie zespół stresu pourazowego (PTSD) i zaburzenia ze spektrum autyzmu. Oprócz dzieci są to najbardziej stałe elementy mojego życia. Ponad pół roku temu zakończyłam kolejną terapię. Bywa, że wciąż ze zmęczenia śpię po 14 godzin na dobę i jedyne, co […]

    27 maja 2022
    Kiedy nauczyć dziecko jeździć na rowerze i jak go przekonać, żeby chciał?

    A kiedy kupisz im pierwsze rowery? A kiedy zaczniesz ich uczyć jeździć na rowerze? A czemu oni jeszcze nie potrafią na rowerze? Kto to widział sześciolatek, a jeszcze nie umie... Taki duży, a jeszcze na biegowym jeździ? Takie teksty towarzyszyły mi bardzo długo i były połączone z różnymi staraniami, żeby zmobilizować dzieci do szybszej nauki […]

    24 marca 2022
    ZROBIŁAM TO! Stary pokój chłopców zmieniłam na moją własną sypialnię! [metamorfoza z Lenart Meble]

    Wchodzę do pokoju i rzucam się na łóżko. Pod skórą czuję nową, świeżo wypraną pościel. Wtulam w nią policzek i oddycham głęboko. Leżę na swoim własnym łóżku we własnej sypialni. Tylko mojej. Nie marzyłam o niej.  Wyobrażałam sobie raczej to miejsce jako coś, co nigdy się nie zdarzy, bo zawsze będą inne potrzeby. A teraz […]

    26 lutego 2022
    Szukasz dobrej pralki? Pralko-suszarka Haier i-Pro 7 to sprzęt, który wybrałam

    – Mamo, ja jej w ogóle nie słyszę... – powiedział mój młodszy syn, który w naszym domu najbardziej lubi prać.  – I wszystko widzę, co się dzieje w środku! – ucieszył się, gdy zobaczył, że nowa pralko-suszarka Haier i-Pro 7 ma podświetlenie wewnętrzne.  Poszłam za ciosem. Wymieniłam starą przeciekającą pralkę na nową i jeśli czegoś […]

    10 stycznia 2022
    Dni zniszczone przez siekierę dzieci, kartę do bankomatu oraz komunizm

    Już w poprzednią niedzielę przebierałam nóżkami, żeby wrócić do publikowania w social mediach. Niestety, wszystko wokół sprzysięgło się, żebym nie była gotowa na publikowanie czegokolwiek. To jest niby proste - napisać coś, kliknąć "publikuj" i z bańki. Tylko jeśli chce się, żeby to wszystko miało ręce i nogi, trzeba swoje przemyśleć. A ja mam plan […]

    16 grudnia 2021
    Jeszcze zdążysz kupić najładniejsze książeczki dla dzieci!

    Obiecałam pokazywać więcej książek dla dzieci i pokazuję książeczki dla dzieci 🙂 Jeszcze zdążysz je złapać przed świętami i obdarować jakieś dziecko, bo książki to zawsze najfajniejsze prezenty. Przynajmniej ja w tym wpisie pokażę takie, które najfajniejszymi prezentami będą. Gotowa? Jedziemy!  

    Obserwuj nas na Instagramie

    instagramfacebook-official