Wszystkie rzeczy, których nie kupię na [UWAGA!] święta

Joanna Jaskółka
23 listopada 2014

Udostępnij wpis

1 / 2 / 3 / 4 / 5

Zazwyczaj, kiedy widziałam skrót BN, myślałam raczej o Bibliotece Narodowej, a nie o Gwiazdce, ale jedno muszę przyznać - szykując nowy stary domek, nie mogłam powstrzymać entuzjazmu związanego z wyimagonowanym dekorowaniem chałupki na święta. Entuzjazm, wraz ze stanem konta, się wyczerpał, zostałam więc z folderem pełnym "rzeczy do kupienia", których nie kupię, bo nie miałabym gdzie ich umieścić 🙂 Takie życie. Ale co się będzie folder pałętał po pulpicie bezużytecznie, skoro mam was? Chyba mogę się z wami podzielić tegorocznymi inspiracjami? Chyba tak!

dekoracje na swieta, swieta, boze narodzenie, jak przystroić dom, jak udeorowac stol, fajne bombki, fajne gadzety na choinke,

6 / 7 / 8 / 9 / 10

dekoracje na swieta, swieta, boze narodzenie, jak przystroić dom, jak udeorowac stol, fajne bombki, fajne gadzety na choinke,
11 / 12 / 13 / 14 / 15 / 16
2

17 / 18 / 19 / 20 / 21

dekoracje na swieta, swieta, boze narodzenie, jak przystroić dom, jak udeorowac stol, fajne bombki, fajne gadzety na choinke,

22 / 23 / 24 / 25 / 26 / 27

dekoracje na swieta, swieta, boze narodzenie, jak przystroić dom, jak udeorowac stol, fajne bombki, fajne gadzety na choinke,

28 / 29 / 30 / 31 / 32 / 33

dekoracje na swieta, swieta, boze narodzenie, jak przystroić dom, jak udeorowac stol, fajne bombki, fajne gadzety na choinke,

34 / 35 / 36 / 37

dekoracje na swieta, swieta, boze narodzenie, jak przystroić dom, jak udeorowac stol, fajne bombki, fajne gadzety na choinke,

38 / 39 / 40 / 41 / 42 / 43

Jestem zachwycona [i chyba w przyszłym roku zrobię takie samodzielnie] pomysłem wykorzystania zwykłych szyszek do stworzenia łańcucha lub ozdoby na ścianę. Tak samo jak urzekła mnie drewniana biała choinka i wszystkie inne - zrobione z drewna, nie jeszcze żywego drzewka. Jestem z tych, co uważają, że tradycja powinna ewoluować nie kostnieć [wszak ktoś kiedyś zrezygnował ze szczytnej tradycji trzymania w domu niewolników?] i podnieca mnie myśl, żeby w przyszłym roku zamiast choinki, zbudować lub kupić choinkę naturalną acz sztuczną, która będzie dekorować dom ładnych kilka lat.

Nie byłabym za to jaskółką, gdybym nie pielęgnowała swojej osobistej tradycji - zbieractwa wszelkich ptasich motywów. Widzieliście u kogoś takie świąteczne turkaweczki? Fajne, oryginalne, nie epatujące świętością, a gustowne i niewątpliwie świąteczne. Lubię to!

Mam nadzieję, że w przyszłym roku uda mi się przygotować takie święta, jakie sobie wymarzyłam. Istnieje szansa, że nie będzie na nich opłatka, bo niczego nie znoszę bardziej od życzliwych życzeń z przymusu, a także wysokie prawdopodobieństwo, że nie będzie również prezentów 🙂 Wiecie, że przez całe moje życie, oprócz pierdół, dostałam raptem kilka rzeczy, które mi się naprawdę podobały? Tyle złudzeń, tyle nadziei, tyle marzeń... Wszystko zwalone na starego, grubego dziada, co nic nie robi tylko pije colę i pogania renifery, a nie raczy przeczytać jednego listu od dziewczyny.
A wy? Macie już pomysł, co chcecie od dziada? Wiecie, jak przystroicie w tym roku mieszkanie na święta?

PS. Tak, w świętach porywa mnie wyłącznie atmosfera i kolorowe bibeloty. Nie utożsamiam ich z żadnym duchowym wydarzeniem, gdyż jedynego ducha, jakiego widziałam, to duch mojego dziadka, kiedy go wyzionął.

 

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
Jestem Asia.
Piszę o tym, jak uciec z miasta i wychowywać dzieci na wsi, z dala od sklepów, ale bliżej siebie.

Naszą historię znajdziesz Tutaj

Ale ona wciąż się pisze, więc zostań ze mną w kontakcie:


    Subscribe
    Powiadom o
    guest
    17 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments
    E. Piekarska
    8 lat temu

    Turkawkę widziałam dziś w reklamie Netto. Dostępne od jutra. 😉

    Joanna
    Reply to  E. Piekarska
    8 lat temu

    To kolejny raz raz, kiedy żałuję, że nie ma u nas Netto 😀

    Wiewiórka
    8 lat temu

    Folder przecudnej urody! Miło, że się podzieliłaś. 🙂 Gratuluję silnej woli. 😉

    Wcześniak i co dalej
    8 lat temu

    Ja bym chciała nowe akwarium z wyposażeniem. Ale moje "stare dziady pijące colę" raczej nie porwą się na taki wydatek 🙁 Ja miałam nadzieję na udekorowanie domu w świątecznym klimacie. Do tej pory tego nie robiliśmy bo zawsze wyjeżdżaliśmy do rodziców na całe święta. W tym roku, po raz pierwszy we troje, zamierzamy je spędzić w domu. Tak więc dzięki za insoiracje.

    Joanna
    Reply to  Wcześniak i co dalej
    8 lat temu

    Ale emocje! Zazdroszczę tego dekorowania!

    Bokeh
    8 lat temu

    Mi się podobają szyszki, pomalowane na złoto i umieszczone np w jakimś słoju, lub pojemniku szklanym szerokim. Prostota sama w sobie a szyszek masz pewnie pod dostatkiem 😛

    Joanna
    Reply to  Bokeh
    8 lat temu

    Moja mama tak robi 🙂

    Karla
    Karla
    8 lat temu

    Zawsze mieliśmy żywą choinkę w domu, tata wycinał po prostu jedną z tych rosnących pod płotem 🙂 W swoim domu chciałam podtrzymać tradycję, ale w tamtym roku nasza żywa choina wyłysiała doszczętnie jeszcze przed świętami. Możliwe, że to dlatego, że stała ubrana... od 17 listopada :D. W tym roku więc poczekam trochę dłużej na strojenie, ale też już od jakiegoś czasu wirtualnie wybieram dekoracje (

    Kraina Dziumbola
    8 lat temu

    Łączę się z Tobą w bólu, brak miejsca, a bardziej brak swojego kąta do dekorowania, strojenia po swojemu to jak podcięcie mi skrzydeł. Puki co muszę się zadowolić małą choinką, której nie trzeba stroić bo jest światłowodowa, ale za to okna będę mieć przystrojone 🙂 W przyszłym roku, mieszkanko całe będzie przygotowywane na święta, a i wigilia będzie po naszemu 🙂

    Anonymous
    Anonymous
    8 lat temu

    Ja od jakiegoś czasu dekoruję bardzo powściągliwie ,czasem jest mała choinka czasem nie.Na stole drewniane aniołki i to wszystko.A prezenty sama sobie kupuję najlepsze.Dla mnie Święta znaczą tyle,że mogę odpocząć. dzieci nie mam więc nie ma komu stroić.Malina

    Aurora
    8 lat temu

    pieknie i na temat jak zawsze 😀

    lavinka
    8 lat temu

    Ja bym najchętniej spakowała klamoty i wyjechała tam, gdzie nie ma typowych jarmarczno-supermarketowych świąt. Do jakiejś dziczy, gdzie mogłabym w spokoju napić się herbaty 😉

    Anonymous
    Anonymous
    Reply to  lavinka
    8 lat temu

    ja też tak bym chętnie zrobiła. Jednak rodzicom byłoby przykro, gdybyśmy na święta nie przyjechali. Nie widzimy się na co dzień, więc czekają na każde odwiedziny dzieci i wnuka z niecierpliwością. Są na emeryturze, więc mają mnóstwo wolnego czasu i już nie pamiętają czasów, gdy pracowali. Nie mogą zrozumieć, że jesteśmy z mężem w ciągłym biegu ( praca, dziecko, długie dojazdy z miasta na naszą

    Agnieszka Redzik
    8 lat temu

    Wiem co kupiec dzieciom.mój prezent to ich radość.

    Prezentuje Prezenty (Asia)
    8 lat temu

    Miałam nie zaglądać do tego wpisu, bo po tytule obawiałam się, że będziesz wyśmiewać kupowanie świątecznych dekoracji 😉 A później zajrzałam i jeszcze nawet kliknęłam na jeden link - i za ten jeden link Ci dziękuję! Nie za przedmiot, nie za sklep, a za link 😉

    Cukromania
    8 lat temu

    Ja uwielbiam takie cuda... oglądać. Niestety na kupienie wszystkiego nie ma kasy 🙂 Ale wiele rzeczy robimy sami z Franiem - na przykład kolorowe łańcuchy na choinkę, a w ten weekend nawet uszyliśmy kalendarz adwentowy 😀 Bo według mnie klimat świąt to nie kupowanie rzeczy i jedzenie potraw, ale właśnie przygotowania - takie małe prywatne rękodzieło i stanie przy garach 🙂 pozdrawiam 🙂

    Justyna
    8 lat temu

    nr. 20 ptaszorki mnie urzekły! Ale gdzie tam przy moim synu nic nie przetrwa dłużej niż jeden dzień 🙁

    14 listopada 2022
    O chłopcu, który przestał biegać

      Biegł przez las na bosaka. Nie widział swoich stóp uderzających miarowo o ziemię, nie czuł muskających jego skórę traw, których dywan rozdzielał dwa pasma rozjeżdżonej leśnej drogi. Było ciepło, to w końcu początek wakacji. Był w spodenkach i koszulce, przygotowany na wyjście nad rzekę, ale nie zdążył nad tę rzekę iść. Teraz musiał zdążyć, […]

    3 listopada 2022
    Jak fajnie ubrać siebie i dzieci, nie wydając na to majątku?

    Kiedy to piszę, mam do spakowania dwie paczki ciuchów, które jeszcze dziś pójdą w świat. Planuję kupić sobie i chłopcom nowe kurtki zimowe i nie chcę wydać na nie grosza z pieniędzy odłożonych na życie. Jak to zrobię? Wykorzystując idealnie to, co mam.  Od lat udaje mi się fajnie ubrać siebie i dzieci, nie wydając […]

    31 października 2022
    Chcesz mieć kury? Ja chciałam i mam [krótki poradnik, jak założyć kurnik]

    Jednym z największych pragnień albo przynajmniej pomysłów do rozważenia każdego mieszczucha przeprowadzającego się na wieś jest to, żeby mieć kury. Ja co prawda ze wsi wyszłam do miasta, a potem wróciłam, ale moja wieś to było turystyczne zagłębie, które krowę widziało w moim wczesnym dzieciństwie. Potem już tylko kajaki i pokoje do wynajęcia. Zaczynałam od […]

    13 października 2022
    Czy warto było zakupić pralko-suszarkę HAIER - fakty i mity po pół roku używania

    W wakacje często rozwieszałam ubrania na dworze. Kiedy tylko widzieliście je w tle, wysyłaliście mi masę dobrych rad, by zainwestować w suszarkę bębnową. Czytając je, uśmiechałam się pod nosem, bo ja przecież już mam pralko-suszarkę, z której jestem szalenie zadowolona! Na dworze po prostu dosuszam rzeczy znad jeziora lub te, które nie zmieściły się w […]

    4 października 2022
    Meltdown, shutdown, ASD i inne dziwne słowa w spektrum autyzmu [część 1]

    Kiedy opowiadam o byciu w spektrum na moich relacjach facebookowych i instagramowych, często używam określeń, które dla mnie są już od lat oczywiste, ale dla moich odbiorców są całkowitą zagadką. Postanowiłam więc troszeczkę rozjaśnić chociażby część określeń, takich jak meltdown, shoutdown czy inne. Znasz już te określenia?     Postanowiłam zrobić mały cykl o spektrum, […]

    5 sierpnia 2022
    Łódź i Druskienniki - nasze budżetowe wakacje i wspaniała lekcja oszczędzania dla dzieci.

      Kiedy kończył się rok szkolny, ostatnią rzeczą, jaką chciałam, to gdziekolwiek z dziećmi wyjeżdżać. Czułam, że nie podołam ani finansowo, ani psychicznie. Jednak przyjazd mojej koleżanki z Norwegii i jej energia do działania sprawiły, że usiadłam i zaczęłam liczyć. Nasze  budżetowe wyjazdy zaplanowałyśmy w ciągu dwóch dni.  

    Obserwuj nas na Instagramie

    instagramfacebook-official