Przypisuje mu się nadzwyczajne zdolności. Leczy przeziębienia, poprawia odporność, obniża poziom cholesterolu, pobudza apetyt, ułatwia trawienie, wspomaga leczenie miażdżycy i poprawia sprawność seksualną. Ale najbardziej znany jest z właściwości dekoracyjnych – pleciemy z niego wianki na głowę. Mniszek lekarslki – potocznie zwany mleczem. Jak można go wykorzystać? Przede wszystkim – miód z mniszka lekarskiego. Przepyszny i zdrowy. 



 

Kiedy zobaczyłam zatrzęsienie żółtych kwiatków przed domem, wiedziałam, że muszę coś z nimi zrobić. A gdy zobaczyłam, jak bardzo Kosmyk interesuje się tymi kwiatkami, wiedziałam, że cokolwiek będę z nimi robić, nie zrobię tego sama…
 
miód z mniszka lekarskiego
 
miód z mniszka lekarskiego
Trzymając się konwencji „outfitowej”, Kosmyk ma na sobie spodenki za pięć złotych i bluzeczkę za dwa 🙂
 
Zebraliśmy łącznie kilogram mniszka lekarskiego. Bardzo uważaliśmy, żeby były to dorodne, rozwinięte pąki i staraliśmy się [skutecznie] zebrać wyłącznie żółte czubki bez łodyżek. Mamy to szczęście, że mieszkamy daleko od często uczęszczanej drogi – nie musiałam martwić się o ewentualne zanieczyszczenia kwiatów spalinami.

 

Zebrane kwiaty mniszka lekarskiego rozłożyłam na stole, żeby uciekły z nich wszystkie mrówki i robaczki. Ale i tak, kiedy po jakimś czasie wpakowałam kwiaty do garnka, w dalszym ciągu wyłaziły z naczynia pojedyncze osobniki, więc musiałam odstawić garnek na kolejną godzinę, żeby wszystkie zwierzątka miały szansę opuścić kwiaty.
 
Szukając przepisów na miodek, zauważyłam, że wszystkie diametralnie się od siebie różnią – szczególnie proporcje cały czas się zmieniały. Ostatecznie oparłam się na przepisie znalezionym TUTAJ i zakładając, że jeden kwiat waży około 1 grama, podwoiłam proporcje.


Potrzebne składniki na miód z mniszka lekarskiego:

– 1000 główek kwiatu mniszka [około 1 kilograma kwiatów z zieloną koroną, bez łodygi]
– 2 litry wody
– 4-5 cytryn
– 2 kilogramy cukru

 
Oczyszczone kwiaty w sporym garnku zalewamy dwoma litrami wody, czekamy aż się zagotują i trzymamy bulgoczące 20 minut. Potem wywar odstawiamy na 24 godziny [mi zabrakło cierpliwości i trzymałam 20 godzin], żeby kwiaty oddały wszystko dobre, co w nich siedzi.

 

 
Wywar po zagotowaniu
 
Gotujący się wywar nie pachnie przyjemnie, a po kilku godzinach „nasączania” intensywny zapach mokrego mlecza jest wręcz odpychający. Na tym etapie straciłam zapał i czekałam na cytryny, które chłop miał mi przywieźć, wracając z pracy.
 
Wreszcie się spięłam [zmobilizował mnie doping i mobilizacja na Facebooku] i zaczęłam odsączać sok z kwiatów. Pomogła mi w tym flanelowa pieluszka Kosmyka – bardzo dobrze się przez nią odsącza, ale trzeba pamiętać, żeby porcja „kupy” [po zagotowaniu rozmoknięte kwiaty wyglądają bardzo adekwatnie na pieluszce] była mniej więcej wielkości mojej garści. Jeśli włożymy w pieluszkę większą ilość, możemy mieć problem z odsączaniem. No i pamiętajcie, nie bądźcie zbyt zachłanni na sok – ja wyciskałam tak mocno, że w końcu jedną pieluszkę podarłam.
 
 
Ta pieluszka uległa podarciu – za dużo włożyłam kwiatów i za mocno odsączałam


Odsączony sok z cytryn dobrze jeszcze dla pewności przelać przez sitko – zrobiłam to bez przekonania, ale się okazało, że jeszcze jakieś męty osiadły na sitku.

Potem do czystego soku [u mnie miał barwę ciemnobrązową, ale może być jaśniejszy – to zależy od ilości pyłku w kwiatach] wlewamy wyciśnięty sok z cytryny [również przelany przez sitko, żeby nie było mętów], dosypujemy cukier i gotujemy około dwóch, trzech godzin – z zależności od tego, jak szybko zgęstnieje. Najlepiej użyć do tego sporego, szerokiego garnka, żeby woda swobodnie odparowywała – gotujemy bez przykrywki! Kiedy sok się zapieni, możemy powiedzieć, że miód jest gotowy, ale im dłużej pogotujemy, tym bardziej miód zgęstnieje po ostygnięciu. Ja gotowałam swój równo trzy godziny, bo ciągle nie pasowała mi konsystencja miodku, a marzyłam o takim gęstym, prawdziwy. Muszę dodać, że po zapienieniu miód zaczyna pachnieć – i to jak! Pod koniec gotowania sama pochłonęłam co najmniej trzy duże łyżki 🙂

Gotowy miodek przelewamy w wyparzone słoiki i… już!
 
 
miód z mniszka lekarskiego
miód z mniszka lekarskiego


miód z mniszka lekarskiego
miód z mniszka lekarskiego
Podsumowując, z kilograma mleczy i dwóch litrów wody wyszło mi 13 takich słoiczków i jedna malutka karafka. Kiedy my to zjemy?
 


A jeszcze chwila, chwilunia i zacznę robić sok z kwiatów czarnego bzu. Znacie jeszcze jakieś ciekawe przepisy?

Wszystkich pasjonatów mniszka, zachęcam do zapoznania się z innymi przepisami:

Syrop z młodych pędów sosny” oraz „Sok z płatków dzikiej róży„.

A także do obserwowania mojej strony, wszystkie informacje TUTAJ.







  • ożeszjapierdzielę !!! Szacun !

  • jednak mi się nie chce 😀

    • … jeszcze by się sprawność MOJEMU MĘŻOWI poprawiła i dopiero bym miała…

    • Hehe… no tak, nie można przesadzać:D

    • Oj tam, to nie viagra :D<br />

    • On ma 21 lat, WSZYSTKO go pobudza :D<br />

  • Ok, ustalmy tylko, czyją sprawność seksualną.<br /><br />;-)<br /><br />pzdr

    • Kurde, chyba nie dam tego jednak Kosmykowi…

    • Anonymous

      dlaczego nie dawać?<br /><br />Niech też ma sprawność seksualną skoro jest najważniejsza.

  • Nie no to Boskie jest po prostu Boskie!!!!<br /><br />Nie wiem jeszcze kiedy ale wiem już, że zaginać będę zbierać kwiatki:) No cudo po prostu cudo:)<br /><br />A ja w domku robię różnego rodzaju naleweczki: z moreli, orzecha włoskiego, czarnego bzu właśnie, pomarańczową i reszty zapomniałam:)

    • Anonymous

      Witam.To cudo zrobilam 2 lata temu.Miodek ratowal moje gardlo i kratn arcy skutecznie.Polecam,naprawde wart poswiecenia czasu!Żadne tabletki nie byly tak skuteczne.Ratowalam rowniez rodzinke i znajomych,wszyscy przeszli pomyslny test leczenia chorob gardla i krtani.Pozdrawiam.

  • Też robiłam, tylko że ja mniejsza ilość:)

    • Ja mam chyba delikatnie jaśniejszy, tak mi się wydaje. Tamto zdjecie wieczorem robione, do tego do sztucznego światła:)

  • mogę liczyć na taki jeden słoiczek??<br />czy sama muszę się męczyć??

  • Moja mama taki kiedyś robiła:) W smaku bardzo dobry:)

  • chyba idę jutro w &quot;pole&quot; zbierać kwiaty

  • Kiedyś dostałam od jednej pani syrop z mleczu. Na kaszel był rewelacyjny! Myślisz, że miód z mniszka lekarskiego ma podobne działanie? Bo też mam tego pełno na ogrodzie…

    • Wyczytałam, że tak, chociaż na razie konsystencja miodku przypomina syrop właśnie, mam nadzieję, że do rana zgęstnieje…

  • Zaszalałaś :D<br />Ale ten zagotowany mlecz faktycznie wygląda jak sraka 🙂

  • Anonymous

    Asiu gratuluję samozaparcia!!! A ja tylko wianki robiłam z mlecza:( Korzeń mlecza opatentował mój brat na wszelkie bóle żołądka (a ojciec Kosmy podśmiewywał się z niego… teraz mu pewnie łyso). Pozdrawiam! KBD :)Babcia Kosmy :)Matka Damiana

  • Jak przeczytałam na fcb, że robisz to cudo aż mi się oczy zaświeciły!<br /><br />A jak przeczytałam cały proces… no Matka! Dałaś czadu 😀

  • Anonymous

    A Wnuczek pięknie prezentuje się z kwiatami w dłoni. Dżentelmen rośnie:)I bluzeczka z jakże adekwatnym napisem:):):) Jeszcze raz pozdrawiam KBD :)Babcia Kosmy :)Matka Damiana

  • Anonymous

    zazdroszcze: pomysłu, zapału, pomocnika, nieskażonych spalinami mleczy (ja tylko do takich skażonych mam dostęp), efektu w postaci tylu sloiczkow z miodem i .. udanego polowania w ciuchach tzn zazdroszcze ołtfitu Kosmy – bardzo fajne spodenki (koszulka tez ale spodnie bardziej) i to z ciuchów za kilka złotych! ja mojemu synkowi czasem cos proboje wyszerac ale do tej pory kupilam jeden sweterek

    • Uwielbiam takie komentarze 🙂

    • 😀 miło się czyta i przyjemnie ogląda :D<br />Lubię takie wpisy :)<br />Z przyjemnością zrobiłabym taki miodek… ale dostęp do czystych (od spalin) kwiatów jest trudny póki co 🙁

  • I co, i teraz będę dymać 8 kilometrów na łąkę, co by tego mleczu narwać. Dziecko porzucę, rower z 11 piętra z suszarni wytacham i pojadę, a co. Potem jeszcze kilka godzin marudzenia męża, że po co i dla kogo i też będę miała. A pieluszkę flanelową identyczną mamy 😀 I jakoś w ciuchlandach nie mogę nic nigdy upolować, jakaś nie kumata jestem, albo przychodzę za późno, albo za wcześnie, albo nie

  • Cuda jakieś

  • Znam taki przepis 🙂 <br /><br />Ale ja jednak wolę wino w mniszka roboty mojej ciotki – pychota!!!!

    • Jak się robi takie wino? Kurde, zaraz znajdę i zrobię, kupa mleczy jeszcze rośnie :)<br />

  • Jak ja nie lubię miodu z mniszka!!! jedyny argument, który do mnie przemawia to to, że jest zdrowy. A lekarstwa nie mają być dobre, tylko zdrowe 😉

  • Anonymous

    Przepraszam ,a ja mam dzisiaj imieniny i też robie miodzik bo jest pyszny ,a do kawy zamiast cukru -no to bellisimma,przepraszam jeszvze podam prepi na kawe 1 lyżeczka kawy wsypać do wody /szkl./ szczypta kminku,zagotować ok3min,przelać do szklanki lub kubka dodać szczypte kurkumy,cynamonu 1 łyżeczka miodu = coś pysznego i zdrowego np.na rozgrzanie nerek i jaki piękny zapach w całej kuchni.

  • Szacun, Matko tyle ci powiem <br />oraz, że zazdroszczę pięknych okoliczności przyrody.

  • Anonymous

    Ja robiłem z innych proporcji ale wyszedł i jest suuuper.

  • Anonymous

    A moja kochana mama zrobiła to sama i ja mam dla dzieci gotowy miodzik z mniszka! Instytucja zatroskanej babci jest niezastąpiona!

  • Anonymous

    qrcze! Gdzie ja mam znaleźć niezaświnione spalinami i jakąś chemią mniszki?Będę szukać w przyszłym roku po łąkach<br /><br />Mari

  • Ciekawie wygląda ten miodek;-) Pozdrawiam

  • Anonymous

    miodek jest też doskonały do ciast piernik miodownik bardzo lubię smak i aromat który nadaje a jeszcz lepszy jest z sosny<br /><br />

  • Nie dość, że miód jest niejako leczniczy, to jeszcze tu z mniszka lekarskiego 🙂

  • Witam, <br />robię syrop z mleczu od kilku lat. Świetnie łagodzi kaszel u synka. W tym roku też zrobię. Babcia mówiła (i ja się tego trzymam), że tylko z mleczu majowego 🙂 Czekam więc do maja 😉 A do siebie zapraszam tymczasem na syrop z cebuli, syrop z tymianku i różne pyszności 🙂

  • dodaj w tym roku imbiru, będzie miał brązowy kolor, po zaserwowaniu w orzechami włoskimi i żółtym serem staniesz się królową dla karmionych przez ciebie 🙂

    • Tak zrobię! Dzięki 🙂

    • Witam. Zrobiłam miód wczoraj z Pani przepisu i wyszedł mi bardzo ciemny, pod światło bardziej przypomina miód niż jak stoi na szafce 😀 i nadal jest płynny..a myślałam, że zgęstnieje. Może coś zrobiłam źle?

    • U mnie też był płynny… będę musiała przetestować coś, co go trochę zagęści 🙂

  • Mój synek ma trzy lata nie brał jeszcze antybiotyku ,miód z mniszka dostajemy od przyjaciół z gospodarstwa agro.w tym roku zrobimy sami, wiem że oni używają do wyrobu cukru trzcinowego.pozdrawiam

  • dorota sosrodzice.pl

    Też mamy gotowy 🙂

  • dziś nam się bardzo przydał przepis 😀 (śliczna bluzeczka i spodenki 😉 )

  • paulina

    Czy ten miód powinien mieć taki kwaskowaty posmak? Proszę o pilna odpowiedz

    • Katarzyna Bloch

      moj byl kwaskowato-slodki

  • Matylda

    wystarczy ze wleje gorący miodzik do słoików i odwrócę dnem do góry czy musze jeszcze wekować? Ile ml mają Twoje słoiczki?

  • Agnieszka Bona

    Nazrywałam dziś kwiatki ale moje chyba jakieś małe bo u mnie wyszło ok 2000 szt na 1kg zalałam 2 litrami wody i słabo pokryła te kwiatki musze ugniatać je żeby były pod wodą Czy tak powinno być?

  • Co roku robię miód z mniszka. Świetny jest, dobry na przeziębienie. Polecam

  • Uwielbiam herbatę z miodem ale jeśli chodzi o lekarstwa wole te apteczne.

  • Pierwszy raz w tym roku będziemy robić zobaczymy co nam wyjdzie:-)

  • Katarzyna Bloch

    Przepis fajnie wyjasniony a miodzik wyglada w sloiczkach jak prawdziwy 🙂 Jestem w trakcie gotowania mniszka 🙂 Mam nadzieje ze bede miala cierpliwosc na odparowanie…a robie wersje – nie z cukrem a ksylitolem…mam nadzieje ze wyjdzie – trzymajcie kciuki ! 🙂

    • Wiola Kaźmierczak

      Wyszedł z ksylitolem?

      • Katarzyna Bloch

        Wyszedl …. przepyszny i juz slad po nim zaginal bo zjedlismy go rodzinnie w ciagu 3 dni 🙂 Smakowo nie roznil sie od mojego poprzedniego na cukrze z tym ze na trzeci dzien sie utwardzil, tzn to co bylo na dnie sloiczka scurzylo sie tak ze corka dostala kawalek w formie lizaka…nie wiem dlaczego ? moze za duzo ksylitolu ? bo faktycznie sypnelam ciut wiecej, niz dawalam wczesniej cukru, od ktorego wydawal mi sie mniej slodszy …a moze za mocno odparowalam ?… ale i ta forma przypadla nam do gustu 🙂

  • Oliwka

    Ja właśnie czekam i jutro będę odcedzać, już nie mogę się doczekać aż go w końcu wypróbuję! 🙂

  • Rafał Janczewski

    Mam pytań kilka dla wprawionych.
    Jestem w trakcie gotowania kwiatów. Na 24 godziny gdzie odstawić? Po prostu gdzieś, czy w chłodniejsze miejsce? I czy przykrywać? (Jeśli tak, to czym)
    Potem gotowy miód wekować, czy co z nim zrobić?
    I ciekawi mnie potem przechowywanie miodu. Może być temperatura pokojowa czy raczej lodówka?

  • Renata

    Ciekawa alternatywa dla miodu wytwarzanego przez pszczoły. Wielka szkoda że roślina ta w Polsce jest tak usilnie zwalczana, przez co tak ciężko kupić miód mniszkowy. Ostatnimi czasy natknęłam się w sieci na sklep, gdzie sprzedają ten miód https://www.sloikmiodu.pl/miod-z-mniszka-lekarskiego dzisiaj zamawiam, dam znać jak tylko przyjdzie! 🙂

  • Mirek

    Proszę o udzielenie informacji ilu litrowy garnek jest adekwatny i wystarczający na 1000 mniszkowych główek? Nie wiem czy posiadam odpowiednio duży. Z góry dziękuję za odpowiedź.

  • Zrobiłam dzisiaj ten miód i wyszedł mi strasznie ciemny. Zastanawiam się, czy nie dałam za dużo cukru (nie liczyłam dokładnie kwiatów, cukru dałam 1 kg), który skarmelizował się dając tak ciemną barwę. W smaku wyczuwam cukier roztopinony nad ogniem na łyżeczce

  • Krzysztof Piechowicz

    Kolor nie ma znaczenia. Zależy wszystko jak długo będziemy mleczyka w wodzie trzymać 6,12,24 h. Im dłużej tym ciemniejszy. Nie zgadzam się z autorką że tylko same kwiaty, jak będzie cm rurki to nie zaszkodzi ona też ma właściwości lecznicze jak i sok z niej. Co do karmelizacji (wywaru, zbyt mocny ogień źle), gotujemy na niewielkim ogniu do czasu zgęstnienia. Pozdrawiam. Ach i w celu jaśniejszego wywaru można dodać nie 1 cytrynę a nawet i 5 poprawi to smak jak i ilość witaminy 😉 w syropku.