10 najgłupszych przesądów ciążowych

Joanna Jaskółka
11 czerwca 2013

Udostępnij wpis

Ostatnio wspominałam sobie, jakie najgłupsze rady słyszałam, kiedy byłam w ciąży z Kosmykiem. Aż dziw, że ja tę ciążę przeżyłam.

 

 

 

 

1. Nie spoglądaj przez dziurkę od klucza, bo dziecku będzie „leciało oczko” - tak właśnie ludzie trafili na księżyc. Swoich oczu szukali, córciu.

 

 

2. Nie farbuj włosów podczas ciąży, bo dziecko urodzi się rude - i broń boże nie farbuj się na czarno, bo całą przepowiednię trafi szlag i nie uratujemy świata przed lordem Voldemortem.

 

 

3. Nie ścinaj włosów, bo urodzi się głupie - ja ścięłam i zobacz: mam ciebie.

 

 

4. Nie patrz się na brzydkie i straszne rzeczy podczas ciąży - tu masz karabin i strzelaj do każdego brzydkiego człowieka, jakiego zobaczysz.

 

 

5. Nie głaszcz kota! - wystarczy, że dotykasz swojego męża! Zbereźnico zepsuta! [o toksoplazmozie pisałam tutaj]

 

 

6. Nie zginaj nóg, rąk, bo dziecko będzie kulawe - nie umiesz chodzić bez zginania nóg? Masz problem.

 

 

7. Kobiecie w ciąży niczego się nie odmawia - poproszę trzy paczki Marlboro Light i dwie Żubrówki. Tylko proszę mi nie odmawiać! Jestem w ciąży!

 

 

8. Nie przechodź pod sznurkami, bo się dziecko może pępowiną owinąć - zapomnij też o szalikach, szelkach, sznurówkach, stringach i wszelakich sznurkowych bajerach. O szynce też zapomnij. Ją też się sznurkiem w wędzarni opasa.

 

 

9. I pod drabiną też nie przechodź! - jedyna dobra rada. Każdy, kto wchodzi na drabinę, może na którymś szczebelku zgubić buta. A jak to byłby glan, to nie fajnie. Oj nie.

 

 

10. Nic nie kupuj przed porodem - moje ulubione. Każda kobieta uwielbia przez 9 miesięcy czekać na rozwiązanie z założonymi rękami, a potem z rozdartym tyłkiem latać po sklepach w poszukiwaniu pieluszek, wanienki, wózka, ubranek, kocyka, skarpetek i niemowlęcych kosmetyków. Albo lepiej - wysłać po to wszystko męża. Nie wiem, jak wasze chłopy, ale mój, kiedy wysłałam go po mleko i chleb, przyniósł musztardę i spray na komary.

 

 

Znacie jeszcze jakieś śmieszne przesądy związane z dziećmi! Dawać je tu!

 

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
6 sierpnia 2020
17 zabaw, które pomogą ci pracować bez problemu i zawracania gitary

No i jest. E-book o 150 darmowych zabawach dla dzieci już wylądował w sklepie i wzruszam się każdego dnia, gdy czytam pozytywne recenzje i podziękowania. Więc ja też chcę podziękować. Mój e-book by nie powstał, gdybym nie ogarnęła swojego domowego biura i gdyby dzieci skakały nade mną bez zajęcia. Zajęcie udało mi się znaleźć  - […]

29 lipca 2020
Ile tracą nasze dzieci, gdy przeprowadzamy się z miasta na wieś, na zad*pie? [podkast]

Pytań od rodzin, które rozważają opuszczenie miasta i przeniesienie się na wieś, dostaję miesięcznie kilka. Coraz więcej tych rodzin, których kierunek z miasta na wieś bardzo interesuje. Co ciekawe na Mazurach, do szkoły mojego dziecka, dołączy w przyszłym roku kilkoro dzieci, których rodzice schronili się przed pandemią w swoim letnim domku i postanowili zostać tu […]

22 lipca 2020
Do kogo krzyczą rodzice i czemu robię ludzi w ch*ja [podkast]

Otóż i jest. Pierwszy odcinek podkastu. Nigdy nie sądziłam, że zacznę znowu gadać do mikrofonu, ale od kiedy pogadałam  kilka razy z Kamilem Nowakiem, wspomnienia ze stażu w radiu wróciły i idea prowadzenia nowego kanału gdzieś indziej niż tylko na fejsie czy instagramie coraz bardziej mi się zaczęła podobać.  

3 czerwca 2020
7 zdań, które nie działają, a wciąż je dzieciom powtarzamy

Są takie zdania, które wypowiadamy z nadzieją, że w czymś one pomogą. Powtarzamy je, wierząc, że coś one przekażą. I faktycznie - przekazują. To, że nie działają albo to, że potrzebujemy zwyczajnie coś z siebie wyrzucić. Bo na tym polega magia części z tych powszechnych tekstów - służą temu, żebyśmy sami wyrzucili z siebie emocje. […]

1 czerwca 2020
Zobacz, jak ten kącik przemienił się w domowe biuro oraz jak wygląda moja praca z dziećmi w domu.

Osiem lat piszę tego bloga i piszę [a raczej pisałam] go zawsze na kolanie. Pamiętam, że kiedy otworzyłam firmę i postawiłam na internetową działalność, obiecywałam sobie, że za zarobione na blogu pieniądze zrobię sobie wreszcie prawdziwe biuro. Niestety, wszystkie zarobione na blogu pieniądze wydawałam zawsze na jakieś głupoty: jedzenie, rachunki albo drzwi do domu.  

24 maja 2020
Zostań w domu z przyjemnością i zrób z dziećmi kopytka

Kopytka to ulubione danie moich dzieci. I bywa tak, że zanim podam obiad, to chłopcy są już napełnieni po czubki uszu podjadaniem świeżo wyciąganych z wody kopytek. Tylko że... kopytka zawsze robi moja mama. Ja nigdy się nie odważyłam zrobić ich samodzielnie.  

Obserwuj nas na Instagramie

instagramfacebook-official