5 nawyków chłopów, które wyprowadzają z równowagi

Joanna Jaskółka
14 lipca 2013

Udostępnij wpis

Na początku jest pięknie i nic ci nie przeszkadza. On jest wspaniały, idealny i cudowny. Nie śmierdzą mu skarpetki, cudem powstrzymuje bekanie i zdaje się, że wcale nie pierdzi. Szarpnie się czasem na kolację w restauracji, a problem zabierania kołdry jest nieistotny - przecież tak fajnie się poprzytulać.

Amerykańscy naukowcy stwierdzili kiedyś, że ten stan całkowitego zaślepienia [podobno zakochanie]  mija po trzech latach. Udowodnili, że zakochana kobieta i zakochany mężczyzna trwają w zaślepieniu i nie widzą wad swojego partnera przez pierwsze trzydzieści sześć miesięcy związku. A potem przychodzi kryzys. Mam wrażenie, że albo nie wiem, co to zakochanie, albo amerykańscy naukowcy robią to, co zwykle. Mylą się.
Bo u mnie kryzys przyszedł szybko. Od telefonu.
 1. Telefon
Nigdy tego nie zrozumiem i chyba nawet nie będę próbować. No bo jak można próbować pojąć to, że chłop przez 40 minut gada z kolegą przez telefon, a kiedy pytam się, co u kolegi, wszak to nasz wspólny znajomy, chłop mówi pytająco "a skąd mam wiedzieć?". Ale chłopie, przecież rozmawiałeś z kolegą ponad pół godziny, o czym żeście dyskutowali? O niczym, odpowie i spojrzy się na mnie, jak na wariatkę. No, o niczym! W sumie fajnie, że śluby odbywają się przeważnie w sobotę. Pomimo przeprowadzenia licznych rozmów, chłop mój nigdy by sobie nie przypomniał, kiedy dokładnie rzeczony kolega ślub bierze, gdyby nie to, że jedyna "sobota gdzieś w listopadzie coś z trójką" wypadała 3. A gadali o tym bite dwie i pół godziny
2. O co ci chodzi?
Cięta riposta na szybko. Stosowana zawsze i wszędzie jest najcięższą bronią wytaczaną w trudnych chwilach przez mężczyznę. Kochasz mnie? O co ci chodzi? Posprzątałeś? O co ci chodzi? Pójdziesz z małym na spacer? Ale o co ci chodzi? Piłeś? Ososichosi? Jesteś starym piernikiem! O co ci chodzi?
No nic, dosłownie nic, nie można powiedzieć, bo on i tak nigdy nie będzie wiedział, o co mi chodzi.
3. Skarpetki
To jest zadziwiające, że chłop potrafi piętnaście razy pod rząd trafić piłką do kosza, z zamkniętymi oczami wcelować w dzika, ze strzelnicy zawsze miał piątkę, po ciemku bezbłędnie zaparkuje żaglówkę, wszystko mu z tym trafianiem wychodzi, ale wcelowanie brudnymi skarpetkami w kosz na brudy w dalszym ciągu jest czynnością dalece niedościgłą i nadzwyczaj trudną.
4. Lista zakupów
- Kup masło i chleb!
- No to zapisz mi na kartce, bo zapomnę!
Muszę coś dodawać?
5. Kanapa
Kanapa to potwór, który każda kobieta powinna czym prędzej ukatrupić. Kanapa stwarza zagrożenie snu tak twardego, że jedynie czołgi zdołałyby wydobyć z sennego błogostanu prawdziwego mężczyznę. Co jest w tej kanapie, że zamiast układać dwie godziny klocki, sprzątać łazienkę lub porozmawiać ze mną o naszej miłości, chłop woli pokładać się na niej [tylko na pięć minut!] i tak trwać w półbocznej pozie przez cały wieczór?
[Jeśli ktoś nigdy nie widział cielska, które położyło się na pięć minut, a za trzy już chrapało tak, że zagłuszało telewizor, a przy tym nie istnieje sposób, żeby to cielsko obudzić, chyba że pomysłowy synek wyleje na twarz cielska zawartość swojego soczku i posypie to wszystko piaskiem z kuwety kota - to naprawdę nie ma czego żałować.]
Jakie znacie najbardziej denerwujące nawyki zaplątanych w związek kobiet?

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
Jestem Asia.
Piszę o tym, jak uciec z miasta i wychowywać dzieci na wsi, z dala od sklepów, ale bliżej siebie.

Naszą historię znajdziesz Tutaj

Ale ona wciąż się pisze, więc zostań ze mną w kontakcie:


    10 stycznia 2022
    Dni zniszczone przez siekierę dzieci, kartę do bankomatu oraz komunizm

    Już w poprzednią niedzielę przebierałam nóżkami, żeby wrócić do publikowania w social mediach. Niestety, wszystko wokół sprzysięgło się, żebym nie była gotowa na publikowanie czegokolwiek. To jest niby proste - napisać coś, kliknąć "publikuj" i z bańki. Tylko jeśli chce się, żeby to wszystko miało ręce i nogi, trzeba swoje przemyśleć. A ja mam plan […]

    16 grudnia 2021
    Jeszcze zdążysz kupić najładniejsze książeczki dla dzieci!

    Obiecałam pokazywać więcej książek dla dzieci i pokazuję książeczki dla dzieci 🙂 Jeszcze zdążysz je złapać przed świętami i obdarować jakieś dziecko, bo książki to zawsze najfajniejsze prezenty. Przynajmniej ja w tym wpisie pokażę takie, które najfajniejszymi prezentami będą. Gotowa? Jedziemy!  

    7 grudnia 2021
    Fidget toys - o co chodzi w tych małych pierdółkach, że dzieci tak ich chcą i potrzebują?

    Teoretycznie zabawki typu fidget toys towarzyszą nam od dawna. Są to między innymi długopisy, zakrętki, folia bąbelkowa, patyczki czy nawet nasze własne palce, którymi pstrykamy lub kręcimy nimi, gdy się stresujemy. Praktycznie nazwa fidget toys wypłynęła niedawno, choć pierwszą zabawkę tego typu i zaprojektowaną konkretnie w tym celu wymyślono dawno temu.  

    2 grudnia 2021
    Co będzie z naszymi dziećmi, które wolą grać w Minecraft niż bawić się klockami?

    Co będzie z naszymi dziećmi, które całe dnie siedzą na komórkach i komputerach? - zastanawiają się rodzice, a ja odpowiadam: nic nie będzie.  Ja, w wieku moich dzieci, oglądałam durne kreskówki na telewizorze [częstokroć odrabiając przy nich lekcje na kolanie]. Pamiętam dni w całości przesiedziane na graniu w gry komputerowe. Bardzo kiepskie i średnio edukacyjne. […]

    25 listopada 2021
    Nic tak nie poprawia świąt jak dobre morderstwo [najlepsze polskie książki kryminalne na święta]

    Okej. Nigdy nie lubiłam kryminałów. Bardziej mi wchodziła literatura piękna. Moim pierwszym spotkaniem z książką o zbrodni było zalecenie naszego wykładowcy z poetyki, żebyśmy przeczytali  Zabójstwo Rogera Ackroyda Agathy Christie. Przeczytałam. Zdziwiłam się, że fajne. I w wakacje pochłonęłam całą Christie. Na polskie książki kryminalne dość długo patrzyłam jednak podejrzliwie.     Nie wierzyłam, że […]

    15 listopada 2021
    Dlaczego kiedyś nie było spektrum autyzmu i czemu nagle wszyscy je mają?

    Nie rozumiem, kiedyś tego nie było, a teraz każdy mówi, że jest w spektrum autyzmu. Za moich czasów nie trzeba było robić z dziecka wariata. Kiedyś ludzie normalnie żyli, a teraz każdy zaburzony. Po co ci diagnoza? Babcia całe życie była dziwna i dała sobie radę. Teraz to każdy jakieś Aspargary czy inne autyzmy, jakby […]

    Obserwuj nas na Instagramie

    instagramfacebook-official