Ankieta na trzecie urodziny bloga

Joanna Jaskółka
3 stycznia 2016

Udostępnij wpis

Jakieś trzy lata temu usiadłam przed komputerem i trochę z nudów [można się nudzić przy niemowlęciu], a trochę z potrzeby napisałam kilka słów na swoim starym i zakurzonym blogu na blogspocie, którego założyłam jeszcze w ciąży, ale miałam tyle wolnego czasu, że nie chciało mi się nic z nim robić. Nie jestem przesądna i nie podniecam się zbytnio wizją nowego roku [wbrew pozorom]. Nie robię postanowień, nie stawiam granicy, ale blogowo ten styczeń zawsze będzie dla mnie jakąś cezurą, czasem podsumowań, refleksji. Byłoby mi niezmiernie miło, gdybyście pomogli mi nie tylko podsumować miniony rok, ale też wpłynąć na kształt bloga w kolejnym. Taka ankieta na dobry początek roku.

 

 

W poprzedniej ankiecie, której wyniki publikowałam tutaj, pisaliście mi dużo ciekawych rzeczy, które w dużej mierze poprawiłam, wzięłam pod uwagę, dostosowałam się [a część rzeczy zrobiłam na odwrót, toć nie byłabym sobą :)]. Prośby o nie zapominanie o instagramie  były dla mnie bardzo ważne, bo zobaczyłam, jak dużo z was lubi mnie tam podglądać. W tym roku dodałam kilka pytań dedykowanych właśnie instagramowi, bo dostałam kilka głosów, że jedno zdjęcie na jeden lub dwa dni to stanowczo za mało. Podobno chcecie więcej. No to zobaczymy, jak to będzie wyglądać w statystyce.

 

Pojawiły się znów pytania o współpracę komercyjną, bo [z zaskoczeniem dla mnie] firmy chcą ze mną współpracować i chciałabym, żeby ta współpraca była jak najbardziej spójna z wizerunkiem bloga i kierunkiem jego rozwoju.

 

Oraz oczywiście standardowe pytania, które już kiedyś zadawałam na facebooku czy pod postami. Chciałabym wiedzieć kim jesteście, co wam się podoba, jakie macie gusta i czego na blogu szukacie. Teoretycznie ktoś mi może powiedzieć, że wszystkie te informacje mogę wyciągnąć z Google Analitycs, ale to może powiedzieć tylko ignorant, bo to, że jakieś teksty notują największe odsłony, wcale nie znaczy, że są najbardziej lubiane i pożądane. Takie teksty z przepisami na przykład są uwielbiane przez google, ale czy na pewno pożądane przez stałych czytelników, na których mi zależy? Albo kontrowersje - przyciągają masę trolli i czasem myślę, że piszę o tym nie dla poklasku, ale żeby podyskutować na jakiś temat z czytelnikami, którzy podzielają moje zdanie lub mają ciekawe wnioski zupełnie inne od moich, ale fajnie wyrażone. Bo... zwyczajnie mam ochotę pogadać 🙂

 

A więc, skoro nie zaczyna się zdania o  "a więc", będę wdzięczna za odpowiedzi i pomoc. Zawsze twierdziłam, że autor w dużej mierze kreuje trendy, stawia poprzeczki, ale autora by nie było, gdyby nie czytelnicy, których zdanie również ma wpływ na to, co wyznacza autor. Pokrętnie, ale Kosma zrobił sobie właśnie ze mnie autobus i już mi ciężko. Pomóżcie, wyraźcie swoje zdanie, dajcie znak. [Jeśli nie działa podgląd ankiety w tekście, odświeżcie stronę lub po prostu wejdźcie w link ANKIETA].

 

 

 

ANKIETA!!!!

 

>>>> podsumowanie blogowe na drugie urodziny <<<<

 

Po napływających odpowiedziach, widzę, że kilka rzeczy muszę dodać, a więc:

 

Mój Vine - tutaj.

Instagram - tutaj.

Profil prywatny - tutaj.

 

Dodatkowo - konkursy na moim blogu nigdy nie były "darmowe", czego nie ukrywałam, więc jeśli lubisz konkursy, a zaznaczasz, że nie chcesz sponsorowanych, to chyba się rozmijamy 🙂 To taka uwaga na szybko, bo oprócz tego jednego wpisu, produkujecie same dobre rzeczy, dzięki!

 

 

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
16 września 2020
Ten dzień, gdy po ośmiu latach zostałam w domu sama

Wstaję z krzesła, odwracam się i jakoś dziwnie zaczepiam nogą o krawędź krzesła, że lecę twarzą na podłogę i dziękuję w duchu za duże cycki amortyzujące upadek. Leżę na ziemi i analizuję, co się stało. W domu jest cicho. Nikt nie słyszał mojego upadku, nikt nie widzi mojej rozplaskanej na podłodze dupy. W domu jestem […]

6 sierpnia 2020
17 zabaw, które pomogą ci pracować bez problemu i zawracania gitary

No i jest. E-book o 150 darmowych zabawach dla dzieci już wylądował w sklepie i wzruszam się każdego dnia, gdy czytam pozytywne recenzje i podziękowania. Więc ja też chcę podziękować. Mój e-book by nie powstał, gdybym nie ogarnęła swojego domowego biura i gdyby dzieci skakały nade mną bez zajęcia. Zajęcie udało mi się znaleźć  - […]

29 lipca 2020
Ile tracą nasze dzieci, gdy przeprowadzamy się z miasta na wieś, na zad*pie? [podkast]

Pytań od rodzin, które rozważają opuszczenie miasta i przeniesienie się na wieś, dostaję miesięcznie kilka. Coraz więcej tych rodzin, których kierunek z miasta na wieś bardzo interesuje. Co ciekawe na Mazurach, do szkoły mojego dziecka, dołączy w przyszłym roku kilkoro dzieci, których rodzice schronili się przed pandemią w swoim letnim domku i postanowili zostać tu […]

22 lipca 2020
Do kogo krzyczą rodzice i czemu robię ludzi w ch*ja [podkast]

Otóż i jest. Pierwszy odcinek podkastu. Nigdy nie sądziłam, że zacznę znowu gadać do mikrofonu, ale od kiedy pogadałam  kilka razy z Kamilem Nowakiem, wspomnienia ze stażu w radiu wróciły i idea prowadzenia nowego kanału gdzieś indziej niż tylko na fejsie czy instagramie coraz bardziej mi się zaczęła podobać.  

3 czerwca 2020
7 zdań, które nie działają, a wciąż je dzieciom powtarzamy

Są takie zdania, które wypowiadamy z nadzieją, że w czymś one pomogą. Powtarzamy je, wierząc, że coś one przekażą. I faktycznie - przekazują. To, że nie działają albo to, że potrzebujemy zwyczajnie coś z siebie wyrzucić. Bo na tym polega magia części z tych powszechnych tekstów - służą temu, żebyśmy sami wyrzucili z siebie emocje. […]

1 czerwca 2020
Zobacz, jak ten kącik przemienił się w domowe biuro oraz jak wygląda moja praca z dziećmi w domu.

Osiem lat piszę tego bloga i piszę [a raczej pisałam] go zawsze na kolanie. Pamiętam, że kiedy otworzyłam firmę i postawiłam na internetową działalność, obiecywałam sobie, że za zarobione na blogu pieniądze zrobię sobie wreszcie prawdziwe biuro. Niestety, wszystkie zarobione na blogu pieniądze wydawałam zawsze na jakieś głupoty: jedzenie, rachunki albo drzwi do domu.  

Obserwuj nas na Instagramie

instagramfacebook-official