Posts in Mazury

Kiedy okazuje się, że znana blogerka oraz Weranda Country bezczelnie cię oszukali

Marzysz o spokoju, śnisz o poranku na osłonecznionej werandzie z kubkiem kawy i słuchania śpiewu ptaku zza oknem. Przeglądasz wnętrzarskie gazety i zachwycasz się tym, jak pięknie i stylowo można mieszkać na wsi. Jakie to sielskie życie cię czeka, jakie to szczęście będzie mieszkać wśród pól i łąk i nie patrzeć się na śmierdzące tramwaje i korki w poniedziałek.  Czytasz posty tej blogerki, która wychowuje dzieci na wsi i ma  w związku z tym różne przeboje i wreszcie decydujesz się na ten krok. Przeprowadzasz się na wieś. Szukasz ucieczki, wierzysz, że na wsi spełnią się twoje marzenia. Staniesz się innym człowiekiem.

 

Więcej …

Bo jakoś żyć musimy

Dziś na kawę wpadli do nas dwaj panowie, którzy przyjechali zadbać o mazurski grób rodzinny przy naszym domu. Chłop ich dojrzał i zaprosił na kawę, z czego uprzejmie skorzystali. To miejscowi. Miejscowi, miejscowi, urodzeni, wychowani tutaj, dzieci Mazurów. Wiedzieli wszystko i nawet więcej niż można wyczytać z prac okolicznych badaczy historii.

 

Więcej …

Klub Mila Kamień – doskonałe miejsce na Mazurach z najczęstszym i najbardziej poważnym problemem mazurskich ośrodków

„Znam ludzi z kamienia” – śpiewałyśmy z koleżanką, jeżdżąc busikiem do szkoły piosenkę Maryli Rodowicz i zaśmiewałyśmy się wówczas do rozpuku, bo faktycznie znałyśmy ludzi z Kamienia. Z miejscowości Kamień na Mazurach. Miejscowość to zresztą szumna nazwa. Kilka domów, w tym Rywina i paru bogatych warszawiaków, jeden pensjonat i nadgryziony zębem czasu PTTK. No i Klub Mila Kamień, wyremontowany z dawnego PTTK Kamień ośrodek wypoczynkowy i ekomarina.

 

Więcej …

To miała być zwykła wycieczka, jak inne, ale mieliśmy szczęście i udało nam się zobaczyć te niesamowite stworzenia…

 

Pamiętam, kiedy zobaczyłam je pierwszy raz. Stały jak stworzenia z bajki, stworzenia, których miało już nigdy nie być, a jednak są. Słyszałam o nich, wiedziałam, że gdzieś tam żyją, ale szczerze  – nie wierzyłam. Ileż ja mogłam mieć lat – sześć, może siedem. Całe moje krótkie życie ktoś o nich wspominał, ale nigdy nie udało mi się ich zobaczyć na żywo. I wreszcie nadszedł ten dzień, a ja patrzyłam na magię. Żywą i dziką magię.

 

Więcej …

17 małych rzeczy, które może zrobić zwykły człowiek w walce o czyste powietrze [to naprawdę nie boli!]

 

Wiem, jakie to uczucie, kiedy widzisz, że na twoich oczach wali się świat, a ty nie możesz nic zrobić. Pewnie to samo czują dziesiątki tysięcy rodziców, kiedy nie mogą wyjść z domu, bo za oknem mgła, że nie widać nic na metr. Czuję ten wszechogarniający smutek i trochę poddanie, szczególnie kiedy zerkam na kolejny komentarz mamy, załamanej, bo stwierdzającej, że nic już tak naprawdę nie można zrobić w walce o czyste powietrze. Zwykły człowiek nie przyczynia się do jakości tego, co wdychamy. A z samochodu zrezygnować trudno.

Więcej …