Wszystko, co chciałabyś wiedzieć o swoim chudym mleku

Joanna Jaskółka
2 listopada 2015

Udostępnij wpis

Nie jestem laktywistką. Szczerze mi wisi, czy karmiłaś piersią, butelką, czy od razu poczęstowałaś swoje dziecko kaszanką. Jest mi to najzupełniej obojętne i póki ty uważasz, że robisz dobrze, powstrzymam się od telefonu do opieki. Nie jestem ciekawa, dlaczego karmiłaś dziecko piersią, nie interesuje, czemu karmiłaś butelką. Ja mam za sobą obie te przygody i wcale nie są interesujące. Jedna rzecz natomiast wkurza mnie histerycznie - gdy kłamiesz, że miałaś chude mleko.

 

 

Wiesz, jestem w stanie zrozumieć, czemu zdecydowałaś się na butelkę. A bo nie chciał ssać, a bo ty nie chciałaś sobie psuć piersi, a bo nie miałaś wsparcia, a bo nie miałaś pomocy, a bo ci się nie chciało walczyć o laktacje, a bo coś tam coś tam. Jak już mówiłam, nie jestem laktywistką. Drugie dziecko karmię wyłącznie piersią już ponad pięć miesięcy, przy pierwszym odpuściłam po trzech. Jestem w stanie zrozumieć wszystko i dopóki jesteś szczera, możesz się nie krępować.

 

I daruję sobie głębsze wywody, jakie to mleko z piersi jest fantastyczne. No jest, jest. I wygodne. W nocy tylko wyciągam, co muszę, i w zasadzie śpię dalej. Od urodzenia Adaśka nie miałam ani jednej nieprzespanej nocy. Ale spoko, ja otrzymałam wsparcie i pomoc, nie powinnam się w ogóle chwalić. Rozumiem, że tobie było trudno. Albo że nie chciałaś. Wszystko jedno.

 

Ale kiedy patrzysz mi się w oczy i mówisz, że nie karmiłaś, bo miałaś chude mleko, błagam, puknij się w czoło. Puknij też w czoło lekarza, który usiłuje ci wmówić, że masz chude mleko, potem zapisuje ci drakońską dietę o chlebie i wodzie, by po trzech tygodniach na takowej z tryumfem stwierdzić, że dziecko dużo nie przybrało, więc miał rację - masz chude mleko.

 

Błagam.

 

Wyjdź z domu i pukaj w czoło każdego, kto powie ci taki farmazon, bo moja droga, choćbyś nie wiem, jak tego chciała, nie ma czegoś takiego jak chude mleko. Rozumiesz? Nie ma.

 

Nie ma czegoś takiego jak chude mleko i jeśli chcesz się usprawiedliwić, czemu nie karmiłaś piersią, nie chrzań mi farmazonów, tylko mów szczerze, jak jest. Mi to i tak obojętne. Twojemu dziecku trochę mniej, ale jeśli macha rękami, nogami i się uśmiecha, to raczej przeżyje.

 

Więc wiesz. Pamiętaj. Chude mleko, to se w sklepie możesz kupić, odtłuszczone specjalnym urządzeniem. Twój biust to nie garaż na maszyny, więc zapamiętaj: nie ma czegoś takiego, jak chude mleko.

 

A zainteresowanych odsyłam do mojej encyklopedii:

 

"Problemy z ilością pokarmu"

"Woda, sama woda"

"Składniki mleka kobiecego zależne od sposobu odżywania się mamy"

"Dieta mamy karmiącej" oraz "Jak powinna się żywić mama karmiąca i nie tylko"

Zdjęcie: Benjamin Horn

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
22 sierpnia 2019
W jaki sposób odpowiadać na trudne pytania dziecka, kiedy nie mamy pojęcia, co odpowiedzieć?

Jakiś czas temu czytelniczka z mojej grupy zadała nam trudne pytanie: po co żyjemy. To nie była jej osobista refleksja, to było pytanie zadane przez jej czteroletnią córkę, które wprawiło czytelniczkę z zakłopotanie. Bo co powiedzieć? Jak szybko znaleźć satysfakcjonujące wyjaśnienie? A jeśli na to konkretne pytanie znajdziemy replikę, co odpowiadać na inne, przychodzące zaraz […]

15 sierpnia 2019
Przegląd książek o tym, skąd się biorą dzieci, czyli edukacja seksualna w pigułce

Ok, dobra. Ja wiem, temat grząski, bo niektóre moje koleżanki równolatki nigdy nie poruszyły tematu seksu z własną matką, a w nocy wsadzają se skarpetę w usta, żeby dzieci czegoś tam nie usłyszały. W szkołach wciąż opowiada się, że prezerwatywa to zło, a dzieci zrodzone w małżeństwie są bardziej wartościowe niż te z konkubinatu. Kiedy […]

11 sierpnia 2019
Jak zrezygnować z Facebooka na miesiąc i zastanawiać się, czy kiedykolwiek na niego wracać.

Ludzie robią to różnie. Jedni przygotowują się tygodniami. Zabezpieczają się na przyszłość, kupują książki, krzyżówki. Oznajmiają, że #challenge #wyzwanie. Odliczają dni do tego momentu. Boją się go. Z radością oznajmiają powrót, kiedy to wszystko się skończy.

11 lipca 2019
Pierwsze półkolonie mojego dziecka - czy warto było szaleć tak?

-  Co ja zrobiłam? - myślałam pierwszego dnia, kiedy przyjechaliśmy nad Zegrze na półkolonie dla dzieci. Stałam w holu budynku, obserwując moje dzieci, które stały w rządku na placu przydzielane do wacht obozu żeglarskiego. - Co ja zrobiłam? - myślałam, kiedy moja koleżanka, znudzona, ponaglała mnie, żebyśmy wracały do pokoju i nie szpiegowały dzieci. - […]

19 czerwca 2019
Pierwsze świadectwo szkolne, czyli jakie wyróżnienie dostał syn na koniec pierwszej klasy

Cały czerwiec na grupach i profilach fejsbukowych trwała walka o to, czyje dziecko zdobędzie lepsze lub gorsze świadectwo.  Któremu dziecku czerwony pasek lub jego brak ułatwi start przyszłość, a któremu zniszczy życie i dostanie się na wymarzone studia. Kompletnie nieprzygotowana weszłam w ten szkolny świat. Z totalną ignorancją, jakie świadectwo przyniesie syn na koniec pierwszej […]

17 czerwca 2019
Jeśli ogarnięcie budżetu domowego i wydatków jest dla ciebie taką czarną magią, jak kiedyś dla mnie, to patrz na to...

Czemu? Czemu? Pamiętam na studiach zajęcia z ekonomii, marketingu, nudne jak schabowe z ziemniakami i mizeria na słodko. Praktycznie niczego z tych zajęć nie pamiętam, mimo że zawsze miałam kolorowe, piękne notatki i piątki w indeksie. W rzeczywistości nie umiałam tej wiedzy ani przełożyć na pracę, ani na życie. Realnie nic nie było tak proste, […]

Obserwuj nas na Instagramie

instagramfacebook-official