Czemu nikt mi nie powiedział, że tylko w ten sposób znajdę chwilę spokoju?

Joanna Jaskółka
21 grudnia 2016

Udostępnij wpis

Do ciebie mówię. Cały czas się z tobą przekomarzałam, pisałam, że tego nie cierpię, a ty tylko potakiwałaś i mówiłaś, że jeszcze zobaczę. Nie wierzyłam ci, bo nie widziałam w prasowaniu nic a nic ciekawego, pociągającego ani, szczerze mówiąc, praktycznego. Wszystko, co mogę zrobić w tej kwestii, mogę załatwić sama. Rękami. Aż do pewnego dnia...

 

 

 

Tego dnia kurier przywiózł mi paczkę. Paczkę, którą otworzyłam i oczom mym ukazało się to urządzenie. Dżizas! - pomyślałam. - Przecież ja nie znoszę tego robić. Nie cierpię! Cały czas poświęcony tej czynności do tej pory uważałam za stracony! Ale dobra, czemu nie spróbować? Przecież nie będę jedną z tych, co wszystko negują bez sprawdzenia? Tak oto zasiadłam do... prasowania.

 

 

Myliłam się - przyznaję! 

 

No i właśnie - z przykrością zwracam honor wszystkim tym, którzy zapewniali mnie, że prasowanie jest fajne, a ja kręciłam głową ze zwątpieniem i zapewniałam, że prasować nie będę. Wtedy, kiedy usiadłam z żelazkiem z generatorem pary za deską do prasowania i stosem ubrań po mojej lewej stronie, na chwilę odzyskałam spokój. A że Adasio jest niereformowalny w kwestii dotykania gorących przedmiotów, wszyscy w domu mieli za zadanie trzymać go ode mnie z daleka. I mimo że rzadko domownikom udaje się trzymać Dasia z daleka, kiedy piszę, to najwyraźniej groźba gorącego żelazka jakoś podziałała na ich wyobraźnię. Stałam za tą deską odgrodzona od domu i wreszcie mogłam sobie spokojnie przemyśleć pomysły na wpisy, zerknąć na ulubiony serial, popatrzeć w tv... Chwila spokoju dla mnie, chwila, której tak bardzo potrzebowałam!

Co mnie przekonało do wyprasowania sterty ubrań?

 

 

Nie ukrywałam tego nigdy - nie lubię prasować. Nie tyle nie lubię, co nigdy nie potrafiłam porządnie wyprasować czegokolwiek. Gubiłam się w tych oznaczeniach, pokrętłach, nie chciało mi się sprawdzać, czy dobrą mocą traktuję odpowiednią tkaninę. Koniec końców moje zrywy do prasowania kończyły się tym, że zawsze, ale to zawsze coś przypalałam, bo albo źle ustawiłam pokrętło, albo się zamyśliłam i zostawiłam żelazko na ulubionej bluzce. Wypracowałam nawet skomplikowany sposób, żeby już nigdy więcej nie prasować: odpowiednie rozwieszanie ubrań na suszarce, kupowanie wyłącznie tych z niegnących się zbytnio tkanin. A jak nie wyszło, to zawsze mogłam powiedzieć"Ojej, ale się w tym samochodzie strasznie wygniotłam!".

Philips poprosił mnie o przetestowanie ich żelazka z generatorem pary PerfectCare Elite i stwierdził po moich wynurzeniach, że ten sprzęt będzie tym, czego potrzebuję. Żadnych pokręteł, żadnego dopasowywania temperatury do ubrań. Jest tylko stacja pary i jedno żelazko, które pomyśli za ciebie. Nie wierzyłam, ale ok. Zgodziłam się przetestować.

Pierwsze spotkanie było trudne, bo stacja pary jest spora. Martwiłam się, że nie będę miała gdzie jej trzymać, ale na szczęście, jak jest potrzeba, to i miejsce się znajdzie. A po pierwszych wyprasowanych koszulkach, koszulach i spodniach byłam już zakochana...

 

 

żelazko z generatorem pary Philips PerfectCare Elite

 

 

 

żelazko z generatorem pary Philips PerfectCare Elite

 

 

żelazko z generatorem pary Philips PerfectCare Elite

 

żelazko z generatorem pary Philips PerfectCare Elite

 

 

Czym się wyróżnia żelazko z generatorem pary Philips?

 

  • Przede wszystkim jest leciutkie. Praktycznie nie czuję go pod ręką i nie muszę się szarpać, żeby trafić w wąskie szczeliny ubrań. Stacja pary stoi obok, więc samo żelazko zostało pozbawione wszelkich zbędnych funkcji i można go prowadzić jednym palcem.

 

  • Wyrzut pary jak z filmu! Pewnie biorą te żelazka, żeby zrobić tancerzom dym na parkiecie. Widać to na załączonym niżej filmiku - to na mocy pary polega żelazko i można łatwo i szybko wyprasować nawet najbardziej oporne zagniecenia (również na męskiej koszuli) za jednym pociągnięciem.
    .

 

  • lub wyprasować delikatne tkaniny w pionie! To moja ulubiona opcja, bo wychodzi na to, że nie muszę rozstawiać całej deski do prasowania, a po prostu rozwiesić sobie sukienkę czy bluzkę z haftami i wyprasować ciuch w pionie.

 

  • żelazko bez pokręteł idealne  do każdego rodzaju materiału. Nie zmieniając ustawienia temperatury wyprasujemy jedwab, dżins, bawełnę, kaszmir i wszystko inne, nie ryzykując przy tym przypaleniem. Wielokrotnie sprawdzałam: nie muszę myśleć, jaką moc ustawić, żelazko robi to za mnie.

 

  • automatyczne wyłączanie - moja ulubiona opcja, bo ja zawsze zostawiam leżące żelazko na desce. Wiem, głupie, głupie, ale zamyślenie to moje drugie imię, a skupiając się na myślach, nie działam logicznie. [W tym miejscu przepraszam ulubioną koszulkę Chłopa, ale z nią akurat to było specjalnie :D]. W każdym razie teraz mogę myśleć, ile chcę. Po pierwsze zostawiając stopę żelazka na desce lub ubraniu i tak niczego nie przypalę. Po drugie, żelazko wyłączy się automatycznie po 10 minutach, więc nie marnuję prądu.

 

żelazko z generatorem pary Philips PerfectCare Elite

 

żelazko z generatorem pary Philips PerfectCare Elite

 

żelazko z generatorem pary Philips PerfectCare Elite

 

żelazko z generatorem pary Philips PerfectCare Elite

 

żelazko z generatorem pary Philips PerfectCare Elite

 

żelazko z generatorem pary Philips PerfectCare Elite

 

żelazko z generatorem pary Philips PerfectCare Elite

 

żelazko z generatorem pary Philips PerfectCare Elite

 

 

żelazko z generatorem pary Philips PerfectCare Elite

 

żelazko z generatorem pary Philips PerfectCare Elite

 

 

Nigdy nie sądziłam, że to powiem, ale odkryłam, że prasowanie to jedna z niewielu prac domowych, która daje mi... święty spokój. Włączam sobie ulubiony film albo serial, słucham muzyki, gadam przez telefon albo obmyślam nowe wpisy i nikt mi nie zakłóca tego czasu, bo przecież, halo! Gorące żelazko! Które swoją drogą wcale nie jest tak gorące i niebezpieczne, ale wiadomo - dzieciaki w tej sprawie lepiej trzymać z daleka. A ja jestem kryta, bo sterta prania znika szybko, pomimo że wcale nie muszę się przy tym wysilać.

I tak, jak chętnie pozwalam Chłopu wyręczać się w praniu, sprzątaniu i gotowaniu, tak prasowanie mu nie oddam. To moja chwila spokoju!

 

 

 

 

KONKURS!

 

I dla was mam jedno żelazko z generatorem pary do wygrania w konkursie zorganizowanym z Philips. Wystarczy, że zrobicie lepszą reklamę ode mnie i napiszecie mi w komentarzu, w jaki sposób polecilibyście żelazko PerfectCare Elite bliskiej osobie, która nie lubi prasować.

 

 

Konkurs trwa do 29 grudnia. Wyniki ogłoszę już w nowym roku - 3 stycznia w tym wpisie. Regulamin konkursu - tutaj. Więcej inspiracji znajdziecie tutaj. Powodzenia 🙂

 

Psss. Ogłaszam wyniki trochę wściekła, że mam tylko jedna żelazko, bo z chęcią rozdałabym przynajmniej sześć. Maja Gojtowska niech mi prześle swój adres na as***********@gm***.com

 

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
Jestem Asia.
Piszę o tym, jak uciec z miasta i wychowywać dzieci na wsi, z dala od sklepów, ale bliżej siebie.

Naszą historię znajdziesz Tutaj

Ale ona wciąż się pisze, więc zostań ze mną w kontakcie:


    Subscribe
    Powiadom o
    guest
    133 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments
    Katarzyna Gieracka
    Katarzyna Gieracka
    5 lat temu

    Nie wierz.
    Nie czytaj....
    To bez sensu co dalej jest napisane...
    Buch ...buuuuch...para w pionie i już śmigasz w kiecce
    Pfff....pffffff i ...koszula wyprasowana ...mąż jak nowy.
    Psss....pffff ...buch ...atłasy,tiule ,tafty i inne akcesoria księżniczkowo-kucykowe idealnie układają się na balu w zaczarowanym królestwie...
    Nie wierzysz...ale jednak czytasz....
    Nie posłuchałaś rady ...i bardzo dobrze bo PerfectCare Elite jest dla takich niedowiarków w kwesti prasowania jak Ty i ja ....którzy nie uwierzą dopóki nie przeprasują ...tfu...przetestują 😉

    Monika
    Monika
    5 lat temu

    Nienawidzę prasować i co tu dużo ukrywać, nie umiem - zatem najlepszą reklama i zachęta dla kogoś takiego jak ja: w końcu przestaniesz wyglądać jak psu z gardła! I to bez wysiłku, zastanawiania się, męczenia, a gratis jest chwila relaksu 🙂

    ataegina
    ataegina
    5 lat temu

    Mój mąż nienawidzi prasować, ba, on tego nie potrafi i to do tego stopnia, że jedną bluzkę czasem prasuje 15 minut a i tak jest pognieciona. Tak więc moim sposobem na zachęcenie męża do kupna tego kosmicznego żelazka byłoby stwierdzenie: Mężu, jak kupisz żelazko Philipsa z generatorem pary, to już nigdy więcej nie będziesz musiał sam prasować, będę to robić za Ciebie 😀

    Maja Gojtowska
    Maja Gojtowska
    5 lat temu

    Mój sposób wygląda mniej więcej tak:) Pozdrawiam i zazdroszczę 🙂

    comment image

    Agnieszka Szumska-Kulpa
    Agnieszka Szumska-Kulpa
    5 lat temu

    Powiedziała bym tak: "zamknij oczy i wyobraź sobie czynność domowa, której szczerze nie lubisz np. prasowanie... A teraz wyobraź sobie, że prasujesz i zaczynasz to lubić, ba! Uwielbiasz!... Chciała byś tak? No to już! Kupisz i masz 🙂 żelazko Perfect care elite philips :)"

    Paulina
    Paulina
    5 lat temu

    Powiedziała bym że zakup takiego sprzętu zapewnił by im moje usługi darmowego prasowania do końca życia 😉

    Marta Śpioch Śpiochowska
    Marta Śpioch Śpiochowska
    5 lat temu

    Sluchaj kochana, przyszła dobra zmiana:) koniec udręk prasowania. Philips ma nowy gadżet, parowy spryciarz, dzięki któremu prasujesz ciuchy bez narzekania.

    Monika
    Monika
    5 lat temu

    Ja nie znoszę prasowania do tego stopnia,że mój mąż,który codziennie musi być w pracy w koszuli, każdego ranka sam ją sobie prasuje. Dodatkowo twierdzi,że ja nie umiem prasować! Więc najlepszą reklamą dla mnie byłoby "Z tym żelazkiem staniesz się mistrzem gładkich ubrań i nikt nie zarzuci Ci amatorszczyzny";-)

    Kornelia Jaczewska
    Kornelia Jaczewska
    5 lat temu

    To może wydawać się paranormalne, ale jest taki asystent, przy którym oddychasz z ulgą. Nie zmuszasz go do myślenia, bo on myśli za Ciebie. On wie, że co dzień ciężko prasujesz, więc daje z siebie wszystko, byś osnuta tajemniczą mgłą, z lekkością motyla królowała przy pracy. On wie, że masz z tego przyjemność i pewnie puści parę z ust. Warto go zatrudnić.
    A niektórzy zwą go żelazkiem...
    ?

    Lidia
    5 lat temu

    "Anka, sorry, nie polecam Ci tego nowego żelazka. Ale z racji tego, że obiecałam coś fajnego znaleźć mam pomysł - podrzucę Ci dzieci, a ty mi swoje pranie. Z 3 godziny mi zejdzie..."

    Paulina Janiczek
    Paulina Janiczek
    5 lat temu

    Kochana mamo, to żelazko jest dla Ciebie idealne, abyś nigdy więcej (zwłaszcza przy okazji rodzinnego spotkania) nie usłyszała od starej, zrzędliwej ciotki Eugenii, że masz nie-do-pra-so-wa-ne zasłony! ;-P (sytuacja z życia wzięta! a żelazkiem chętnie się z mamą podzielę)

    Iwona
    Iwona
    5 lat temu

    "Kochana, pamiętasz, jak oddałam Ci te 5 koszul i kilka sukienek, które strasznie się gniotły i przez to nie lubiłam ich nosić? Bo wiesz... jakby coś, to ja je mogę wziąć z powrotem, żeby Ci miejsca w szafie nie zajmowały... Jakoś sobie teraz z nimi poradzę ;))) A wiesz, jak fajnie nawilża się mieszkanie od pary wodnej? Aaa... i oddaję Ci pendrive'a z tymi ostatnimi 4 sezonami serialu. Nieee, nie miałam L4...Po prostu poprałam i poprasowałam... :)"

    Andrzej Dubiel
    Andrzej Dubiel
    5 lat temu

    Słuchaj kochana, z PerfectCare Elite skończą się Twoje problemy z prasowaniem. Jak Twój chłop zobaczy to cudeńko, to nie pozwoli Ci nawet pomyśleć o prasowaniu - dorwie to parowe ferrari i będzie sunął nim po desce do prasowania niczym po najlepszej szwajcarskiej autostradzie!

    P.S. Konkurs "dyskryminuje", bo jest "poleciłybyście" 😛 Mam nadzieję, że mimo wszystko mogę wziąć udział 🙂

    Joanna Jaskółka
    Reply to  Andrzej Dubiel
    5 lat temu

    Do PS. Masz rację, forma konkursu skierowana jest do kobiet - błędnie! Mężczyźni też u mnie wygrywali i wstyd mi za taką dyskryminację 🙁

    Andrzej Dubiel
    Andrzej Dubiel
    Reply to  Joanna Jaskółka
    5 lat temu

    Luzik, luzik. Wybaczam 😉

    Mariola Romaniuk
    Mariola Romaniuk
    5 lat temu

    Gdy jesteś zapracowana,a w domu czeka sterta ubrań do prasowania,kup Kochana żelazko Philips PerfectCare Elite z generatorem pary do bluzek prasowania. Bluzeczki,firanki i inne falbanki wyprasujesz w mig,chwila spokoju i nie przeszkadza Tobie już nikt. Nie dajesz wiary w uderzenie pary? Weź do ręki to cudeńko,a skończą się nareszcie Twoje męki : koniec stania cały dzień nad deską do prasowania☺

    Monika Tomala
    Monika Tomala
    5 lat temu

    Potrzebne mi to żelazko jak powietrze. Nienawidzę prasować... Jak widzę stertę ubrań to dostaję migreny... Odkąd się znamy prasuje mój Mąż...i mam nadzieję...BARDZO CHCIAŁABYM mu udowodnić, że ja też potrafię... Pomijając fakt, że miałabym chwilę wytchnienia od moich wiecznie wojujących i nadających małych kobietek... Proszę, wybierz mnie!!!?

    Maria
    Maria
    5 lat temu

    Eksperyment.
    Uczestnicy:
    1. Osoba, która raczy robić Ci przytyki za niewyprasowaną bluzkę, obrus, majtki, bo sama wszystko prasuje i nawet skarpety ma w kancik.
    2. Ty.
    Narzędzia: dla pierwszego uczestnika żelazko używane na co dzień, dla Ciebie - Perfect Care Elite.
    Zadanie: wyprasować identyczną stertę prania w jak najkrótszym czasie, z dokładnością wyznaczoną przez standardy Zajadłej Prasowaczki.
    Przeszkody: wyznaczone przez Ciebie - dzieci, kot, pies, tipsy, buty na 12cm obcasie.
    Przebieg: Zajadła Prasowaczka prasuje, jednak nowe okoliczności są przeciwko niej. Dziecko ciągnie za kabel, drugie rozlewa wodę przygotowaną w zapasie do klasycznego żelazka, kot drapie po nogach, tipsy odpadają a obcasy zaburzają równowagę.
    Ty w tym czasie ze stoickim spokojem prasujesz kolejne sztuki odzieży, a niesforne stada dzieci, kotów i psów trzymasz na dystans już z daleka buchającą parą, która tworzy wokół Ciebie swoistą zasłonę dymną.
    Kiedy Zajadła Prasowaczka jest już w opłakanym stanie i gotowa wycofać się niezgrabną wymówką, z kłębów pary wyłaniasz się Ty, niczym Wenus z Milo, choć ze wszystkimi kończynami, zdobnymi w nienaruszonw tipsy, a za Tobą - słupki idealnie gładkich T-shirtów, ubranek dziatwy, majtek i skarpet w kancik.
    Ona przegrała z kretesem. Zwycięstwo należy do Ciebie, która w dłoni dzierżysz Perfect Care Elite.

    Monika Grono
    Monika Grono
    5 lat temu

    Siostro ma miła, prasowania byś się nauczyła
    I Twoja rodzina pognieciona by nie chodziła
    Teraz słuchaj uważnie i nauczyć się musisz
    By ładnie wyglądać prasować ubrania musisz
    Moda na pogniecione ubrania minęła bezpowrotnie
    Teraz tylko gładkie ciuchy wiodą prym zawrotnie
    Ponieważ prasować nie umiesz i z tym się zgadzamy
    Polecę Ci mój sposób, jest lepszy od prasowania mamy
    Mam żelazko Philipsa, które samo prasuje
    Dobrze słyszałaś, nawet trochę nie czaruje
    Sam dobiera temperaturę prasowania, nic nie przypala
    Oprócz tego prasuje w pionie, gorąca para nie jest mała
    Od teraz prasować będziesz umiała, uczyć się wcale nie będziesz musiała.
    Te żelazko leciutkie z parą wyprasuje
    Jest bardzo ciche i nawet nie hałasuje.
    Więc możesz prasować gdy dziecko śpi
    Męż też sobie przy nim spokojnie pośpi.
    Na koniec moja miła, mam radę dla Ciebie
    Napisz list do Mikołaja że czułabyś się jak w niebie
    Gdyby te żelazko pod choinką zostawił
    I od męczącego prasowania Cię wybawił.
    Ten wierszyk dla Ciebie na konkurs napisałam
    Byś żelazko wygrała i w prezencie je dostała
    Byś tak jak ja się nie męczyła,
    bo ja mam te żelazko moja miła.
    Polecać je będę nie tylko Paniom
    Bo prasować nim uda się też i Panom.

    Marlena Szewczyk
    Marlena Szewczyk
    Reply to  Monika Grono
    5 lat temu

    comment image

    Henryk
    Henryk
    Reply to  Marlena Szewczyk
    5 lat temu

    Hehe, wklejanie nie swoich rysunków, bez żadnej modyfikacji, mało pomysłowe 🙂

    Marlena Szewczyk
    Marlena Szewczyk
    Reply to  Henryk
    5 lat temu

    Obrazek nie jest do celów konkursowych 😉 po prostu skojarzył się z tematem prasowania 😉 podpisany jest przez autora więc nie widzę problemu

    Basia
    Basia
    5 lat temu

    "PerfectCare Elite Philipsa? Eeee nie kupuj, żadna rewelacja! Ale jak masz jakieś rzeczy do prasowania to podrzuć, chętnie pomogę, a Ty w tym czasie zajmiesz się moim dzieckiem" 😉

    Hania Domurat
    Hania Domurat
    5 lat temu

    Jak nie uprasujesz to przynajmniej obiad zrobisz 🙂
    comment image

    Ania Trawka
    Reply to  Hania Domurat
    5 lat temu

    Hahaha! Płaczę:)

    Magdalena Paluch
    Magdalena Paluch
    5 lat temu

    Prasowania nadszedł czas
    dosyć już wszystkiego masz
    sterta ubrań piętrzy się
    każde krzyczy "prasuj mnie!"
    Godzin mija kilka już
    a tych ubrań wciąż jest full
    Paranoja! Zakończ to!
    Jest wybawca... znasz już go?
    Philips PerfectCare Elite
    wyprasuje wszystko w mig
    Zagniecenia? Kanty? Eee!
    Parą zwalczysz w sekundę
    I od dziś pamiętaj, że
    prasowanie ważne jest
    Speca od dziś w domu masz
    więc masz na zabawę czas!

    Magdalena Paluch
    Magdalena Paluch
    Reply to  Magdalena Paluch
    5 lat temu

    w zależności od sytuacji życiowej, zamienna propozycja ostatniego wersu (bardziej adekwatna chociażby do mnie):
    "więc masz dla rodziny czas!"
    😉

    Sabina B.
    Sabina B.
    5 lat temu

    Prasowanie to było zawsze zło konieczne, od zawsze mama strofowała nas "rozwieszaj porządnie to pranie, żeby nie było wygniecione"...do czasu aż musiałam się nauczyć prasować w pracy. Wtedy odkryłam, że z porządnym parowym żelazkiem i dobrze przygotowanym stanowiskiem może to być łatwe i przyjemne, a zapach świerzo wyprasowanych czystych rzeczy uzależnia. Niestety nie znalazłam domowego żelazka, które byłoby w moim zasięgu finansowym i prasowałoby tak dobrze i szybko jak to przemysłowe. Tak więc w domu pozostaje technika właściwego wieszania prania i prasowanie tylko najgorszych gnieciuchów, a i tak z bólem serca patrzę, że efekt jest mizerny i nie taki jak bym oczekiwała. Szkoda czasu na "syzyfowe prace". Do skarbonki odkładam na żelazko marzeń... Chciałabym dopisać piękne zakończenie, że to właśnie PhilipsPerfectCare Elite się sprawdził.

    Agata Lg
    Agata Lg
    5 lat temu

    Organicznie nie cierpię prasować. Nie wróć. Nienawidze walczyć z żelazkiem czasem wydaje mi się, że udaje mi się rozprasować zagniecenia swoją siłą niż mocą żelazka. Ale ja to pikuś. Moja kochana teściowa (którą pozdrawiam serdecznie) sprezentowała mi swoje "nowe" żelazko bo sama używała takiego czarnego co do niedawna można było spotkać w każdym polskim domu. Niestety żelazko wyzionęło ducha a dokładniej postanowiło spopielić wszystko z czym się zetknie poczym ostygnąć do zera. "Nowe" żelazko wróciło niestety nadal straszy teściową bo pokrętła bo guziczki strach dotknąć (tym też załatwiła kilka ciuchów). Jest rozwiązanie! I dla niej i dla mnie żelazko z generatorem pary. I ciuchów nie spali, i samo się dostosuje i ręce odpoczną. Ach och i meksykańska fala. Od dziś wzdychamy obie do tego cuda 😀

    Joanna Guziejko
    Joanna Guziejko
    5 lat temu

    Chcesz, by Teściowa NIE MUSIAŁA odwiedzać Cię częściej niż dwa razy do roku? Kup żelazko Philips PerfectCare Elite. Twoja wolność jest tego warta.

    Joanna Staniec
    Joanna Staniec
    5 lat temu

    jestem najblizsza sobie osoba wiec intensywnie zastanawiam sie jak polecic zelazko Philips samej sobie:) w kwestii prasowania jestem niereformowalna i szalenie konsekwenta (czytaj: konsekwetnie niczego nie prasuje i nic nie jest w stanie teggo zmienic). moj system nieprasowania jest duzo bardziej zaawansowany niz Twoj - nie tylko dobieram ubrania z niegniecacych sie tkanin, ale kupilam nawet suszarke bebnowa (taka druga pralka na pralce) zeby mniej sie gniotlo i udalo mi sie nawet wmowic sobie ze faktycznie tak jest (choc nie jest). bardziej wymagajace ciuchy oddaje do pralni, i za ciezkie pieniadze odbieram gotowe, byle tylko miec spokoj. takze przyznam szczerze nie latwo mi siebie przekonac, ale jednak intryguje mnie koncepcja prasowania parowego - mysle ze nawet takie beztalencie jak ja mogloby sobie z tym poradzic. idac tym tropem z takim zelazkiem moglabym obrobic nie tylko sterte ciuchow ale tez odswiezyc firanki (nie zdejmujac ich z karnisza oczywiscie), czy nawet kanape! to by mnie chyba przekonalo zeby zainwestowac w Philipsa - jestem na TAK dla kazdego sprzetu, ktory wspiera mnie w pielegnowaniu mojego lenistwa,a Philips zdaje sie obiecywac wiele 🙂 i oczywiscie kasa zaoszczedzona na pralni poszlaby na nowe ciuchy do... prasowania 🙂

    Beata Bartnikowska
    Beata Bartnikowska
    5 lat temu

    Uwierz mi, że z tym żelazkiem pokochasz prasowanie. Ja wczoraj wyprasowałam wszystko co było możliwe.

    Biba Yuma
    Biba Yuma
    5 lat temu

    Sama sobie poleciłabym to żelazko. Nie prasuję od... no od kilku lat... Jedyną rzeczą, którą w tym czasie wyprasowałam była brązowa sukienka lniana na ślub mojego kuzyna (nigdy więcej jej nie założyłam, bo prasować to cholerstwo...). Próbowałam prasować z winem (ponoć z winem prasuje się dobrze - dementuję tą plotkę), próbowałam z nalewką wiśniową (myślałam, że słodka, to osłodzi moje cierpienie), nawet ulubiony serial z prasowaniem, to nie to... no bo jak tu się zagłębić w wartką akcję, jak żelazko pozostawione samo sobie spali ubranie, deskę i jeszcze dom. Myślę, że jeżeli generator pary Philips mi nie pomoże, to nic mi nigdy nie pomoże z moją fobią prasowania 😉 On jest rozwiązaniem na me wszystkie bolączki i poparzone rączki 🙂

    Maciej Orłoś
    Maciej Orłoś
    5 lat temu

    Naprawdę bliskiej osobie poleciłbym szeptem na ucho. I wszyscy by się zastanawiali jakie cudowne właściwości ma to żelazko, że teraz nie może się oderwać od prasowania.

    Maria Legocka
    Maria Legocka
    5 lat temu

    Z życia wzięte:
    Planowaliśmy podróż nad morze z dwójką małych dzieci. Jak to przed wyjazdem ogrom pakowania i planowania - co wziąć, co się przyda, co koniecznie... i tak w szale pakowania oczywiście nie miałam czasu na prasowanie - mój mąż (skądinąd nie najgorszy) widząc jak mam dużo na głowie, zaproponował: "Kochanie, ja wyprasuję wszystkie rzeczy na wyjazd". I jak powiedział, tak zrobił. Przytaszczył deskę do prasowania do salonu, włączył żelazko i mecz siatkówki i zasiadł... I prasował, prasował, prasował.... Po godzinie prasowania stwierdził: "Kochanie, to nie możliwe. To nie jest żelazko.... Musimy sobie jakieś porządne kupić, bo tym to jest.... ***** masakra jakaś...". Wiadomo, zgodziłam się z nim w milczeniu 😉 Jakie to było genialnie proste! Podsunąć prasownie fatalnym, słabym żelazkiem mężowi. W życiu bym tego nie wymyśliła. Polecam każdej Pani Domu 🙂 A potem zostaje tylko podsunąć o jaki model chodzi - Philips PerfectCare Elite i voila' 😀

    Skarb
    Skarb
    5 lat temu

    Rozmowa telefoniczna z przyjaciółką, gdy mąż jest w pobliżu, ale wydaje mu się, że o tym nie wiemy:
    -Kochana, tak, nasza nowa pralka jest świetna i nie niszczy już jego ulubionych ubrań. Czy widziałaś to nowe żelazko Philips, ktore samo dobiera temperaturę? To dopiero jest postęp!
    -...
    - Na szczęście mamy zwykłe więc spokojnie mogę, jak zwykle zupełnie przypadkiem, przypalać te jego ulubione koszulki, na które nie mogę patrzeć.
    -...
    - No co ty?! Oczywiście, że mu nie powiem, bo jak się będę pozbywać tych jego szmat znienawidzonych? Przecież na nową pralkę już nie zwalę, że programator oszalał i ugotował.
    -...

    * żelazko dla męża czyli dla mnie oczywiście 😉

    kris_pobieda
    kris_pobieda
    5 lat temu

    Specjalista od dobrych rad i prostych rozwiązań!
    comment image

    Nikola Tkacz
    5 lat temu

    Nie polecałabym go nikomu, bo sama nienawidzę prasować i to, ile rzeczy już spaliłam, to coś strasznego. Więc polecam je sobie samej- Nikola, jest szansa, że ogarniesz tę stertę prania i jej nie zniszczysz 😀

    Mateusz
    Mateusz
    5 lat temu

    Najlepszym sposobem byłoby nakręcenie filmiku pokazującego jakie to proste. Na filmiku udowodniłbym, że prasowanie z PerfectCare Elite jest szybkie, a z jego obsługą poradzi sobie nawet osoba, która nie miała nigdy żelazka w ręku. Gdy brakuje czasu, najlepszym rozwiązaniem jest to, które zabiera tego czasu jak najmniej. Urządzenia, które są skomplikowane najczęściej robią w domu za dekorację 🙂 Także, jeżeli ktoś nie lubi prasować, to musi mieć jakiś powód. Najczęściej jest to brak czasu lub skomplikowana obsługa. Filmik pokazałby takiej osobie, że to Philips stworzył urządzenie, które rozwiązuje te dwa problemy.

    Joanna
    Joanna
    5 lat temu

    Ja lubie pracować bo wtedy mogę oglądać serial. Z nowym żelazkiem moje prasowanie było by łatwiejsze. A jest nadzieja, że któryś z moich czterech mężczyzn w domu też to polubi. Wtedy mogłabym oglądać serial i ... jest tyle możliwości 😉

    Aleksandra
    Aleksandra
    5 lat temu

    Pamiętasz, jak z poważną miną sunęłaś po materiale tym czarnym, żeliwnym
    trójkątem z białą rączką? A ja trzymałam biało-czarny, centkowany kabel, żeby
    "złapać łącze", bo czerwona lampka ciągle gasła i nic nie dało się
    wyprasować? Upierałaś się, że to dobre żelazko, że przecież odziedziczone po
    babci, że prasuje. Patrzyłam z podziwem na Ciebie i uśmiana do rozpuku. Twoja
    stoicka twarz kryła tornado. Nigdy nie wybuchłaś, chociaż widziałam kłębiące
    się w oczach spiętrzenia niecenzuralnych słów i tłumiącą się lawinę gorąca.
    Gotowało się w Tobie. Nigdy tego nie okazałaś. Na szczęście odstawiłaś ten
    prehistoryczny wynalazek i zaopatrzyłaś się w nieco nowszy model. Mam jednak
    dla Ciebie ciekawszego anonsa. W końcu możesz wybuchnąć i wyrzucić całą parę z
    siebie! Patrz na to: Perfect
    Care. Po tych wspólnych studenckich latach, stałaś się mistrzynią
    prasowania. A to chyba sprzęt godny mistrza. Uff... i może ja w końcu też odetchnę
    🙂

    Rafał
    Rafał
    5 lat temu

    Cześć stary, patrz co mam. Zaraz, spokojnie, wiem, że nie lubisz prasować, ale to nie jest żelazko! No wygląda jak żelazko, fakt, ale żelazko to jest coś co bierzesz w rękę i prasujesz, prasujesz, prasujesz, aż masz dość wszystkiego, tak? A tu nic takiego się nie dzieje, to coś prasuje samo, przy okazji. Przy okazji czego? Przy okazji zajefajnej zabawy, stary. No nie robię sobie jaj... Zresztą, co ci będę opowiadał, chwyć w łapę. Hehe, zatkało co? Lekkie jak piórko, bicka na tym nie zrobisz. Wczoraj, jak się zamyśliłem, to godzinę chodziłem z nim w ręce, bo nie czułem, że je trzymam. Ale o zabawie miało być, tak? To patrz na to, jaka fajna ciufa. Patrz jak para idzie. Ciuf ciuf ciuf ciuf ciuf. Dobre, nie? Tylko wiesz, jak się będziesz bawił to podłóż jakieś spodnie czy coś, żeby twoja Anka nie patrzyła się dziwnie jak cię przyłapie. Powiesz, że prasujesz i gra gitara. Aha, możesz też odstawiać start rakiety kosmicznej. Tylko wtedy bierzesz jakąś koszulę na wieszaku, no wiesz, Anka... I już rakieta może startować pionowo. Patrz, 3... 2... 1... START! Widzisz, widzisz, jak ci się micha cieszy! A i jeszcze jedno, żeby cię przekonać, że to nie żelazko. Co cię najbardziej denerwuje w prasowaniu? No właśnie, jedwab-świedwab, nigdy nie wiadomo co to za cholerny materiał. A tu masz jedno ustawienie. No jedno no, patrz tutaj. I powiedz mi teraz, czy jakieś żelazko tak ma? Nie, tylko kosmiczne technologie to ogarniają. I na koniec, choć widzę że już ci się oczy świecą. Pamiętasz jak wyprasowałeś Ance tę jej ulubioną bluzkę? Hehehe, no już, nie obrażaj się, każdy może wypalić dziurę żelazkiem, najlepszym się zdarza, hehehe. Chodzi mi o to, że to cudo nigdy ci takiego numeru nie odstawi. Co jak to? Nie wiem jak to. Tak ma i już. Nie przypala i samo się wyłącza po 10 minutach. Mówiłem ci, kosmiczna technologia :-))) No pewnie, że ci powiem gdzie kupiłem. Najlepszemu kumplowi bym nie powiedział?

    Mirosław Pieprzycki
    Mirosław Pieprzycki
    5 lat temu

    Mój przyjaciel Tomek jest studentem i mieszka sam, nie muszę chyba dodawać, że wręcz nienawidzi prasować. Ale jest pewna szansa, iż udałoby mi się go namówić na wypełnianie tego obowiązku z żelazkiem PerfectCare Elite. Otóż jest on (podobnie jak ja) ogromnym fanem Gwiezdnych Wojen. Wszelkie gadżety, gry związane z tą sagą wywołują u niego rumieńce na twarzy. Dlatego moim pomysłem jest ukazanie tego znakomitego żelazka jako obiektu z ulubionego filmu. Gwiezdne Wojny przepełnione są przecież parą! Postać wychodzi ze statku kosmicznego... para! Strzelanina na którejś z planet... para! Morze lawy, w którym główna postać zostaje oszpecona... JESZCZE WIĘCEJ PARY! A może tak sięgnąć po żelazko i wyobrazić sobie, że prasuje skafander Lorda Vadera lub mundur jednego z generałów? To byłoby coś! Wszystko dzięki parze, która tak bardzo przypomina uniwersum Gwiezdnych Wojen. Warto także dodać, że technologia żelazka jest równie gwiezdna! Szybkość i łatwość prasowania przypomina galaktyczny sprzęt, z którym wykonywanie tej czynności nigdy nie było prostsze i szybsze! Przecież Tomek chce czuć się jak mieszkaniec jednej z planet, wchodzących w świat Gwiezdnych Wojen. Nie może wykonywać tej czynności godzinami, tym bardziej przed ważną misją :). Na szczęście to kosmiczne urządzenie, jakim jest PerfectCare Elite, sprawi że Tomek pokocha prasowanie, a gdy już je skończy może całe mieszkanie wypełnić parą i czuć się jak członek załogi statku kosmicznego. Nie ma opcji bym po takiej argumentacji nie namówił go do prasowania! 🙂

    comment image

    strupnalokciu
    strupnalokciu
    5 lat temu

    Wierz mi, twoja niechęć do prasowania po prostu... wyparuje

    Karol
    Karol
    5 lat temu

    Poetycko i muzycznie!
    Najpierw wierszem:
    Chcesz mieć więcej czasu dla siebie?
    Gwarantuję, że spojrzysz na zegarek i powiesz: "Ne do wiary!".
    Poczujesz się jak w pralnianym niebie,
    bo wykorzystasz w końcu generator pary!

    Sterta ubrań do wyprasowania,
    spodnie, bluza, mankiet jak elipsa.
    Nawet Pani Rozenek miałaby wahania,
    ale nie Ty. Nie z żelazkiem Philipsa!

    Dlatego nie martw się już pomiętymi rzeczami,
    skorzystaj z tego wynalazku.
    Zaczniesz cieszyć się wolnymi chwilami,
    od dziś to nie Ty będziesz w potrzasku!

    Później hitem, bo zaśpiewałbym też "Pokaż na co Cię stać" (Feel) i powiedziałbym, że z Waszym żelazkiem już zawsze prasowanie przebiegnie śpiewająco 😉

    Monika Koc
    Monika Koc
    5 lat temu

    Nie lubisz prasować? Zainwestuj w profesjonalnego pomocnika, który wyręczy Cię w tym i dopilnuje by każdy dzień był dopięty na "ostatni guzik". Nie czekaj, daj się zaskoczyć! Gwarantuję, pokochasz go od pierwszej koszuli! 🙂

    Majanna
    Majanna
    5 lat temu

    UWAGA!
    PILNIE POSZUKIWANY PRZESTĘPCA!
    IMIĘ I NAZWISKO: PERFECTCARE ELITE
    POWÓD POSZUKIWANIA: Poszukiwany PerfectCare E. grzeszy nieodpartym urokiem przekabacania na swoją stronę. Przesłuchane ofiary zarzekają się, że nienawidziły prasowania, ale przestępca przeciągnął je na złą stronę. Swoje obowiązki traktuje wyjątkowo LEKKO, może dlatego, że tak mało waży! Jest groźny i zaborczo bucha PARĄ. Jeśli nie lubisz się PARAĆ domowymi pracami i tak Cię zwiedzie do deski do prasowania. Kusi i nęci. Jest tak szalenie POKRĘCONY, że sam już nie potrzebuje żadnych pokręteł. Najgorzej mu coś udowodnić, bo AUTOMATYCZNIE się wyłącza i nie zdradza szczegółów swoich niecnych występków.
    KTOKOLWIEK WIDZIAŁ, KTOKOLWIEK WIE!
    PRZESTĘPCĘ NALEŻY SKIEROWAĆ NA ADRES PANI DETEKTYW MAI ANNY. JUŻ ONA BĘDZIE WIEDZIAŁA CO Z NIM ZROBIĆ!

    Jakub Prusiński
    Jakub Prusiński
    5 lat temu

    Zadam Ci mężczyzno tylko jedno pytanie:
    Ile koszul zniszczyłeś nieudolnym prasowaniem?
    A teraz pomyśl, że te ulubione
    wcale nie musiały zostać przypalone.
    Gdy sztuki prasowania nie zostałeś nauczony
    sprawdź stację Philips-a, bądź zadowolony. 😉

    To Ona
    To Ona
    5 lat temu

    JA jestem osobą, która nie-lubi/cierpi/znosi (nic nie skreślać, wszystko ująć!) prasować. I jest jedna rzecz, która mnie odmieni w poglądach. Jeśli prasowanie koszul mojego lubego (a ma ich więcej niż ja butów) zakończy się łagodnym uśmiechem, a nie rozlicznymi syknięciami na "ka", odszczekam pod stołem moją niechęć do prasowania. Z łapą na sercu, hau, hau! A wiem, że z takim żelazkiem po prostu musiałabym to zrobić. 13 lat temu moja przyszła, ale niedoszła, teściowa przywiozła takie cudo z Włoch. Przez moment zastanawiałam się nawet czy jednak nie wziąć tego ślubu dla tej machiny cudnej... Nawiałam jednak dwa miesiące przed ślubem no i z żelazka du*pa... Chyba mnie wtedy klątwą obłożyli, bo ile razy sobie obiecuję, że kupię takie, coś mi staje na drodze! Myślę, że czas odczarować i los, i moją niechęć do prasowania.

    Asia
    Asia
    5 lat temu

    O kurde! Relaks przy prasowaniu?
    Stres! Za każdym razem jak mam cos ,,ważnego''wyprasować to martwię się i szykuję cos na,, jak by co'' Osobę którą chciałabym zachęcić do prasowania to mój mąż.
    Już mówię dlaczego.
    U nas w domu nigdy nic nie jest wyprasowane. Mąż, w ogóle nie wie do czego jest Żelazko, sterty prania...koszule, spodnie, spodenki wiecznie pogniecione... Bo przecież się same wyprasują.... I idzie jak ta sierota do ludzi, do pracy, na mecz i trening. Brak słów. Liczę na szczęście że Żelazko które jest do wygrania To ono w gwiazdach jest już zapisane dla mojego męża! A ja miała bym święty spokój i prostego męża!!

    Kamila
    Kamila
    5 lat temu

    Hhhhhhmmmm....
    Babciu, ciociu, mamo,tato!
    Dziś ja sposób mam już na to!
    Zamiast siedzieć i narzekać, że koszula wygnieciona albo bluzka wypalona...
    Lepiej zaraz do sklepiku ruszyć i już o nic się nie wzruszyć!
    Już nie będzie problemików, bo za trudne, bo pamiętać trzeba o tym żeby z prądu to odłączać.
    Nie już koniec! Nie już basta! PerfectCare Elite mogę tacie teraz dać 🙂

    Gabriela Piwowar
    Gabriela Piwowar
    5 lat temu

    comment image

    Dzięki temu żelazku żadne kotki nie będą zwracać na siebie uwagi, to żelazko jest tak super, że cała uwaga będzie skupiać się na nim 😀

    Ewa Jędo
    Ewa Jędo
    5 lat temu

    to zdjecie mojego synkacomment image

    Mirosława Wawrzyniak
    Mirosława Wawrzyniak
    5 lat temu

    Córuś moja! Dziecię moje! Nie musisz się więcej lękać,
    że w wygniecionym ubraniu świat zapomni o Twych wdziękach,
    bo opakowane nędzne i zagięte w harmonijkę...
    Chcę przedstawić Ci ratunek, który zajmie tylko chwilkę!

    To nie rycerz, co na białym rumaku przygalopował,
    by zapytać, gdzie ta biedna i znękana białogłowa,
    która boi się żelazka. To znacznie prostszy ratunek...
    Pozwól, że kilka zdań o nim w ten wierszyk nieśmiało wsunę!

    By należeć do ELITY, zapamiętaj, moje dziecię,
    nie trzeba mieć ni urody, ni najwspanialszych na świecie
    ubrań, tylko jeden walor skryty w szafie, w garderobie
    lub na półce. To PerfectCare Elite od Philipsa. Zgoogluj sobie!

    Z tym żelazkiem się nie musisz bać, że czas stracisz na ciuchy,
    że oparzysz się, a krzyku nie usłyszy sąsiad głuchy,
    że zmarnujesz sobie życie przy desce do prasowania,
    bezskutecznie walcząc z każdą zagniotką świeżego prania...

    Z jego pomocą nie zmęczysz mięśni, bo jest lekkie niczym
    chmurka pary. Stron w instrukcji też nie musisz, córuś, liczyć,
    bo żadnych skomplikowanych czarów nie trzeba wykonać,
    by dobrać moc, poziom grzania - pstryk, i sprawa załatwiona! 😀

    Nawet o swe roztargnienie możesz być spokojna, dziecię,
    bo żelazko zostawione na desce najzwyklej w świecie
    nie wypali dziury w kiecce ani w ukochanej bluzie -
    wreszcie będziesz prasowanie mogła traktować na luzie! 😀

    Dość już stresów! Dość już strachu, że spaprzesz w ostatniej chwili
    wygląd bluzki ulubionej i będziesz gdzieś w kącie kwilić
    z żalu - ba! Nawet na desce nie musisz rozkładać ciucha,
    bo wyprasujesz go w pionie - pstryk! I w ciucha para bucha! 😀

    Ech, dziewczyno, co Ci będę tłumaczyć te zawiłości -
    spójrz na to cudo. Oparem absurdu są wszelkie złości
    na prasowanie, żywione przez Ciebie od lat dziesiątek...
    Wybierz sprzęt Philipsa - może to być przyjaźni początek! 😀

    Anna Kryńska
    Anna Kryńska
    5 lat temu

    Jesteś tak perfekcyjna jak to żelazko, o
    którym marzy każda z nas tu piszących, więc trudno będzie, ale marzenia trzeba spełniać. Spróbuję. Ja przy prasowaniu wspominam, mamę jak uczyła mnie prasować, a kiedyś to była sztuka. Wspominam też jak uczyła mnie szyć, najpierw dla lalek, potem dla siebie. A ostatnio szyłam kostiumy na szkolne jasełka, i cóż zawiodłam się, ale nie na naukach, ale na żelazku, moje nie dało rady. Bawełniane płótno, i jego zagniecenia pokonały mój sprzęt. Chce przekonać się, że jest takie cudeńko, co nie zniechęci mnie do pasji, i pozwoli mi przekazywać wiedzę następnemu pokoleniu, tj. moim córkom. Żeby miały same dobre wspomnienia.

    Ilona Darnowska
    Ilona Darnowska
    5 lat temu

    Nie poleciłabym tego żelazka nikomu jedynie sobie bo sama nigdy nie lubilam prasowac, dla mnie to najgorsza ugręka w domu... Z takim cudeńkiem prasowanie swoich, córek i męża ubrań byłoby proste i szybkie bez szans ze cos sie wlasnie spali bo zle ustawilam temperature co czasami mi sie tez zdarzalo...

    softshell
    softshell
    5 lat temu

    Ponoć najlepszy jest marketing szeptany, więc napisałbym smsa o takiej treści: "Kup hyżo PerfectCare Elite - nie kawę, żelazko. Parownica do grzybów gratis. Weź czipsy. xoxo ;))

    14 listopada 2022
    O chłopcu, który przestał biegać

      Biegł przez las na bosaka. Nie widział swoich stóp uderzających miarowo o ziemię, nie czuł muskających jego skórę traw, których dywan rozdzielał dwa pasma rozjeżdżonej leśnej drogi. Było ciepło, to w końcu początek wakacji. Był w spodenkach i koszulce, przygotowany na wyjście nad rzekę, ale nie zdążył nad tę rzekę iść. Teraz musiał zdążyć, […]

    3 listopada 2022
    Jak fajnie ubrać siebie i dzieci, nie wydając na to majątku?

    Kiedy to piszę, mam do spakowania dwie paczki ciuchów, które jeszcze dziś pójdą w świat. Planuję kupić sobie i chłopcom nowe kurtki zimowe i nie chcę wydać na nie grosza z pieniędzy odłożonych na życie. Jak to zrobię? Wykorzystując idealnie to, co mam.  Od lat udaje mi się fajnie ubrać siebie i dzieci, nie wydając […]

    31 października 2022
    Chcesz mieć kury? Ja chciałam i mam [krótki poradnik, jak założyć kurnik]

    Jednym z największych pragnień albo przynajmniej pomysłów do rozważenia każdego mieszczucha przeprowadzającego się na wieś jest to, żeby mieć kury. Ja co prawda ze wsi wyszłam do miasta, a potem wróciłam, ale moja wieś to było turystyczne zagłębie, które krowę widziało w moim wczesnym dzieciństwie. Potem już tylko kajaki i pokoje do wynajęcia. Zaczynałam od […]

    13 października 2022
    Czy warto było zakupić pralko-suszarkę HAIER - fakty i mity po pół roku używania

    W wakacje często rozwieszałam ubrania na dworze. Kiedy tylko widzieliście je w tle, wysyłaliście mi masę dobrych rad, by zainwestować w suszarkę bębnową. Czytając je, uśmiechałam się pod nosem, bo ja przecież już mam pralko-suszarkę, z której jestem szalenie zadowolona! Na dworze po prostu dosuszam rzeczy znad jeziora lub te, które nie zmieściły się w […]

    4 października 2022
    Meltdown, shutdown, ASD i inne dziwne słowa w spektrum autyzmu [część 1]

    Kiedy opowiadam o byciu w spektrum na moich relacjach facebookowych i instagramowych, często używam określeń, które dla mnie są już od lat oczywiste, ale dla moich odbiorców są całkowitą zagadką. Postanowiłam więc troszeczkę rozjaśnić chociażby część określeń, takich jak meltdown, shoutdown czy inne. Znasz już te określenia?     Postanowiłam zrobić mały cykl o spektrum, […]

    5 sierpnia 2022
    Łódź i Druskienniki - nasze budżetowe wakacje i wspaniała lekcja oszczędzania dla dzieci.

      Kiedy kończył się rok szkolny, ostatnią rzeczą, jaką chciałam, to gdziekolwiek z dziećmi wyjeżdżać. Czułam, że nie podołam ani finansowo, ani psychicznie. Jednak przyjazd mojej koleżanki z Norwegii i jej energia do działania sprawiły, że usiadłam i zaczęłam liczyć. Nasze  budżetowe wyjazdy zaplanowałyśmy w ciągu dwóch dni.  

    Obserwuj nas na Instagramie

    instagramfacebook-official