Czy tylko ja każdego dnia mam ochotę zwyczajnie uśpić moje dziecko [jak psa]?

Total
317
Shares

No nic na to nie poradzę. Każdego wieczora tak mam. Po południu jeszcze się trzymam, ale koło 20 jestem już zdeterminowana. I tylko patrzę, żeby zrobić to bez świadków. Na co mi oni? Jeszcze mnie odwiodą od celu. Więc codziennie około 21 staję przed moimi dziećmi zdecydowana uśpić je bez gadania. Tak. Uśpić. Jak psa.

 

 

Jak psa, bo z tym części matek kojarzy się słowo “uśpić”. Jest w necie spora grupa, która zdecydowanie optuje za tym, żeby mówić “uspać” dziecko, bo nie brzmi to tak koszmarnie jak “uśpić”.

 

I wszystko ok, niech każdy mówi, jak chce, tylko że słowa “uspać”… nie ma w  naszym słowniku. Nie istnieje oficjalnie. A nieoficjalnie – rodzice  je stosują, bo według nich jest lepsze od “uśpić”, które kojarzone jest z zabiciem zwierzęcia.

 

I wszystkie one zapominają, że bardzo dużo słów w języku polskim nie ma jednego znaczenia. Słowo “uśpić” oznacza nie tylko uśpienie zwierzęcia [na śmierć]. Ale też można uśpić czyjąś czujność na przykład. Albo coś może pozostawać w uśpieniu [na przykład olbrzymy z “Gry o Tron”, które zbudził Joramun swoim rogiem]. Pełne znaczenie czasownika dokonanego uśpić, który to czasownik jest wersją niedokonaną czasownika “usypiać” zobaczysz niżej. I jednym, a przede wszystkim pierwszym znaczeniem tego słowa jest “spowodować, żeby ktoś usnął”. Czyli uśpić.

 

uśpić — usypiać II

1. «spowodować, żeby ktoś usnął»
2. «spowodować, że coś trwa w bezruchu»
3. «pozbawić coś siły, intensywności»
4. «poddać narkozie»
5. «uśmiercić zwierzę przez podanie mu środka farmakologicznego»
DLA CIEKAWYCH: 
 Więcej rozważań, dość szczegółowych, znajdziecie w tym tekście Macieja Malinowskiego, w Poradach Językowych.
Czyli każdego wieczora mam ochotę uśpić moje dzieci. Przeogromną. Chcę, żeby zasnęły i rano obudziły się wyspane [nie uspane] i szczęśliwe, najlepiej po tym, jak zdążę wypić moją poranną kawę. Oczywiście dopowiedzenie “jak psa” jest nawiązaniem do tego, że są ludzie, którym uśpienie kojarzy się z zabiciem zwierzęcia. I dobrze im się kojarzy, bo to słowo również to znaczy. Ale głównie chodzi o spowodowanie tego, żeby ktoś usnął i na razie jedynie uśpić dziecko wieczorem możemy.  Czego każdego wieczora oczekuję i wyczekuję, zresztą 😀 Czy jestem w tym samotna?

Bardzo mi pomożesz, jeśli skomentujesz lub udostępnisz ten wpis na Facebooku. A jeśli jeszcze nie masz aplikacji blogowej, to koniecznie musisz sobie zainstalować. Dzięki niej w każdym momencie będziesz mógł sprawdzić, co nowego na blogu!  Tu wersja na Android, a tu na IOS.    Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na facebooku [jeśli chcesz widzieć, co tam piszę],  zawsze też jestem na instagramie, więc tam możesz zerkać, co gadam na żywo ?  dziękuję! A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam [tutaj].

You May Also Like