Drobna rzecz, którą zawsze robię w sklepie, a która pomaga wszystkim

Joanna Jaskółka
28 kwietnia 2019

Udostępnij wpis

Smutno mi było, kiedy dowiedziałam się, że to jest jakieś wyjątkowe. Że mało kto to robi. Smutno mi, że za każdym razem, kiedy to proponuję, spotykam się z zaskoczeniem jakby to było coś wyjątkowego i nie wiadomo jak miłego. A to przecież normalne. I logiczne. Tak myślę. A ty?

 

 

Stałam przy kasie z młodszym synem i rozpakowywaliśmy nasz wózek. Wózek wyładowany po brzegi, bo przecież ja zakupy robię raz na tydzień i dokładnie planuję posiłki. Tym razem jeszcze uzupełniałam zapasy chemii i kosmetyków, więc oprócz jedzenia sporo było pudełeczek, opakowań i butelek. Synek dziarsko pomagał, jak zawsze, ale ta jego pomoc tylko opóźniała zakupy, bo małe rączki potrzebowały jednak mojej pomocy. Gramoliliśmy się z tymi zakupami, a za nami zbierała się powoli kolejka. Zerknęłam na nią. Jedna pani z dwiema rzeczami, pan za nią z trzema, za nimi jakaś babuszka z koszyczkiem niepełnym, dżizas, i oni będą za mną stać aż ja rozpakuję ten chłam, zapłacę i nazad zapakuję?

 

- Proszę przede mnie, państwa! - krzyknęłam. - Szlag was prędzej trafi, niż ja się tu ogarnę!

 

Z jakimś takim niedowierzaniem przeszli przede mnie. Staruszka została.

 

- Pani też! - powiedziałam - Syn będzie miał więcej czasu na pakowanie.

 

Przeszła. A my spokojnie bez nerwów, ułożyliśmy nasze rzeczy na taśmie. Kiedy staruszka płaciła, chwyciła mnie za rękę i powiedziała, że bardzo dziękuję, bo by nie dała rady tyle stać przez żylaki, a mi się tak smutno zrobiło.

 

Bo zawsze, ale to zawsze, kiedy widzę, że ktoś za mną ma mniej rzeczy, przepuszczam go w kolejce. Dla mnie to bardziej komfortowe i nie robię tego z mojego cudownego wspaniałego serduszka, tylko z czystej ekonomii - mniej ludzi się na mnie wścieka, źle o mnie myśli, mam więcej czasu na ułożenie rzeczy na taśmie tak jak chcę, żeby łatwiej mi się pakowało, i lepiej się wtedy czuję. Żaden altruizm, tylko logika. Po co m ktoś czekać za mną z jedną czy dwoma rzeczami, jak ja mam 15? No kurde, to bez sensu. On szybciej skasuje niż te rzeczy, niż ja je wypakuję.  Jednocześnie rzadko, ale to bardzo rzadko, kiedy ja stoję z kilkoma rzeczami mało kto wpadnie na pomysł, żeby mnie przepuścić. I ok. Pretensji nie mam. Ale myślę sobie o tej staruszce.

One, te starsze panie, z kilkoma rzeczami upolowanymi z tej marnej emerytury, to muszą mieć przekichane. Nigdy nie patrzę, czy za mną stoi facet z dwoma piwami, czy kobieta w ciąży, czy kto tam. Jeśli mam duży koszyk, przepuszczam każdego, kto ma mniej. Ale tak mnie ta staruszka złapała za serce, bo kobiety w ciąży to jeszcze się w oczy rzucają, ale te starsze panie, z żylakami i problemami to już nie bardzo.

 

Więc jeśli możesz i masz ochotę  - zerknij przy kasie. Może przyda ci się chwila na rozpakowanie rzeczy z koszyka i dasz radę przepuścić kogoś, kto z jedną musztardą lub serkiem czeka, aż zapłacisz swój rachunek za stówę czy dwie. Zrób komuś przysługę. Dla własnej przyjemności i poczucia, że robisz dobrze. No i ty też kiedyś możesz mieć żylaki i stać z jednym jogurtem w kolejce.

 

Photo by Samantha Sophia

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
23 stycznia 2020
Jak pracować z dzieckiem w domu - rzucić pracę, czy rzucić dziecko?

Od ponad siedmiu lat regularnie dodaję wpisy na blogu posiadając na stanie jedno albo dwójkę dzieci. Starszy, co prawda, chodzi już do szkoły, ale młodszy wciąż jest w domu i na przedszkole mówi zdecydowane "nie". Więc, chcąc nie chcąc, dostosowałam się do tego i wszystko, co robię, robię z uwagą, że nie jestem sama w […]

22 stycznia 2020
A twoje dziecko jest leniem, patałachem, niezdarą, nieśmiałkiem czy prymusem?

Ten post powstał pierwotnie jako emocjonalny wpis na mojej grupie Wiejskie Matki, na której na wpuszczenie znów czeka kolejka tysiąca osób. Mam ewidentny problem z podejmowaniem decyzji, kogo wybrać i kogo wpuścić, można nawet powiedzieć, że jestem leniwa w tym temacie. A im dłużej będziesz mi mówić, że jestem leniwa, tym bardziej będę w to […]

16 stycznia 2020
Ile jest wart szczery, biały i radosny uśmiech bąbelka?

Uśmiech bąbelka wart jest podobno wszystkie pieniądze. Podobno można nim również płacić, choć waluta to niepewna, VATu się z niej się nie odliczy, a i nie wszędzie przyjmują takie rozliczenie. Postanowiłam więc sprawdzić, ile taki uśmiech jest wart. Bo, co jak co, ale piękne oczy nie wystarczą. Uśmiech musi mieć swoją cenę.  

13 stycznia 2020
Do czego służą słuchawki wygłuszające i jak dziwnie wyglądają w nich dzieci na ulicy?

Swego czasu wdałam się w dyskusję na pewnej grupie, w której matka pytała, co może zrobić, kiedy jej córkę denerwuje strasznie hałas w szkole. Że dzieci krzyczą na przerwach i to strasznie córkę męczy. Doradziłam, bo nie wiem, czemu nie trzymałam języka za zębami, żeby kupiła córce słuchawki wygłuszające. Wyszła z tego dyskusja na trzy […]

9 stycznia 2020
Marzenie, które jak cień za mną krąży, na które codziennie się patrzę i które kiedyś wreszcie się spełni

To był maj, pachniała... ulica Anielewicza w Warszawie, a ja podjęłam decyzję, że spadam z tego miasta i więcej tu nie wrócę. Po siedmiu, prawie ośmiu latach mieszkania w stolicy, bogatsza o dwa kierunki studiów i dziecko, pakowałam manatki, bo... w sumie nie miałam nic do stracenia. Po latach ludzie będą mówić, że ej, ale […]

5 stycznia 2020
15 pomysłów, co zrobić z choinką po świętach - spalić, wyrzucić czy oddać?

Co roku o tej porze, niektórzy nawet wcześniej, a niektórzy później, większość zastanawia się, co zrobić z choinką po świętach. Z tym aktualnie rozsypujących się już wrakiem drzewka, które jeszcze tydzień temu cieszyło barwami i blaskiem, teraz jest nieco gorzej, bo ileż można stać, jeśli się zostało uciętym lub totalnie w nie swoim klimacie i […]

Obserwuj nas na Instagramie

instagramfacebook-official