Gdy zostajesz matką...

Joanna Jaskółka
2 kwietnia 2015

Udostępnij wpis

 

 

Zanim zostaniesz matką, obiecujesz sobie milion rzeczy, których nigdy nie zrobisz i tysiące tych, których dopilnujesz i będziesz przestrzegać. Ryjesz sobie długopisem na ramieniu "zostanę sobą" i liczysz, że atrament nie wyblaknie zbyt szybko. Zanim zostaniesz matką, robisz zdjęcie samej siebie, całujesz uszminkowanym półgębkiem i wieszasz na drzwiach lodówki, żeby nie zapomnieć, jaka naprawdę jesteś. Robisz to, mimo zapewnień, że nie zapomnisz, ale  gnieżdżący się w macicy plemnik już teraz daje ci sygnały, że nie do końca masz rację.

 

 

A potem... zostajesz matką i mimo że obiecywałaś sobie walczyć o swój sen i wykorzystywać innych do opieki, żebyś miała chwilę dla siebie, zaczynasz się irytować, kiedy ktoś wyrywa ci zaślinione dziecko z ramion i próbuje wcisnąć je we własne śpiochy.

Potem... gdy dzwoni znajoma i zaprasza na imprezę, wbrew postanowieniu, że nie zapomnisz koleżanek, odmawiasz, bo słuchanie oddechu śpiącego potomka może być zarówno zabawne, jak i relaksujące.

I mimo swoich przedciążowych zapewnień - tak, ugniesz się pod jego prośbami o lizaka.

A potem, kiedy myślisz, że już nie wytrzymasz, kiedy marzysz jedynie o tym, żeby ktoś zabrał ci sprzed twarzy tę ryczącą i mającą same wymagania gębę, kiedy już odliczasz godziny, minuty do chwili, kiedy ktoś je wreszcie zabierze od ciebie, żebyś wreszcie odpoczęła od tej ciągłej chęci pomocy, uspokojenia, wzięcia na swoje barki... Kiedy już planujesz wszystkie te rzeczy, które będziesz mogła w spokoju zrobić podczas jego nieobecności... wtedy stwierdzasz, że musisz się przygotować na poród drugiego dziecka. Szukasz torby, którą chcesz wziąć do szpitala i orientujesz się, że właśnie do niej spakowałaś chłopa i dziecko na świąteczny wyjazd bez mamy.

Wyjazd bez mamy.

 

Patrzysz za oddalającą się w samochodzie torbą.

W pustym i wreszcie spokojnym domu płaczesz załamana trzy godziny.

 

 

 

Podobny wpis: Jak to jest być matką

Zdjęcie: coloneljohnbritt

 

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
Jestem Asia.
Piszę o tym, jak uciec z miasta i wychowywać dzieci na wsi, z dala od sklepów, ale bliżej siebie.

Naszą historię znajdziesz Tutaj

Ale ona wciąż się pisze, więc zostań ze mną w kontakcie:


    Subscribe
    Powiadom o
    guest
    5 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments
    Kinga Wójcik
    7 lat temu

    Skąd ja to znam, tak samo miałam przed ciążą, że dziecko tv nie będzie glądać, że słodyczy jeść nie będzie itd. teraz gdy jestem mamą życie samo zweryfikowało moje zachowanie i jest ten telewizor i słodycze. A kiedy po dwóch latach myślałam że odpocznę bo syn już taki samodzielny dowiedziałam się że jestem w ciąży i znowu to samo:( Ale z dwójką jest łatwiej , lepsza organizacja jest. Pozdrawiam i powodzenia, odpoczywaj:)

    ewa
    ewa
    7 lat temu

    Matka to stworzenie pełne skrajności... Ale chyba nie zostaniesz sama na całe święta?

    Joanna Jaskółka
    Reply to  ewa
    7 lat temu

    Sama, sama 😀 Bloger niby nie pracuje [heh], ale nazbierało mi się tyle rzeczy, że nie ogarnę ich przy dziecku, a poza tym dziecko tam mi dało w kość, że muszę od niego odpocząć. Na przykład przespać chociaż jedną całą noc 🙂

    ewa
    ewa
    Reply to  Joanna Jaskółka
    7 lat temu

    Ok no to wyśpij sie i ogarniaj co sie da życzę radosnych świąt 🙂

    Anna Malec Pacek
    Anna Malec Pacek
    7 lat temu

    Oj Matko... Dasz radę, zobaczysz! W razie czego zawsze masz nas, wiernych czytelników

    3 lutego 2023
    I tak to się żyje na tej wsi...

    Miesiąc urlopu to sporo, ale jak bardzo mi to było potrzebne wie każdy, kto pracuje praktycznie bez przerwy. Niestety, ale często tak właśnie wygląda praca w social mediach - nawet kiedy odpoczywasz, zerkasz w komórkę, bo a nuż, coś się pojawi, co można skomentować, ktoś się pokłóci na grupie, ktoś napisze obrażony, że został zablokowany […]

    20 grudnia 2022
    Jak zmusić dziecko, żeby coś zjadło, czyli świąteczne potrawy dla niejadka

    Od lat zmagam się z jedzeniową wybiórczością i taki problem dotyczy też mojego dziecka. Jeszcze pięć lat temu przyznanie się do tego, że nie dam rady zjeść wszystkiego, bo zwyczajnie nie lubię, było dla mnie ogromnym problemem, bo jak to, można czegoś tak bardzo nie lubić aż do odruchów wymiotnych? Syn nauczył mnie asertywności i […]

    6 grudnia 2022
    Jak rozmawiać z dziećmi o prezentach świątecznych, gdy nie stać nas na wszystko?

    Kiedy sytuacja w kraju pogarsza się, a z każdej strony jesteśmy zalewani informacjami o rosnącej inflacji, wielu rodziców czuje ciarki na myśl o zbliżających się świętach. Co się stanie, gdy Wigilia nie będzie „na bogato”? A przede wszystkim, jak rozmawiać z dziećmi o prezentach świątecznych, gdy nie stać nas na wszystko, a marzenia są ogromne? […]

    14 listopada 2022
    O chłopcu, który przestał biegać

      Biegł przez las na bosaka. Nie widział swoich stóp uderzających miarowo o ziemię, nie czuł muskających jego skórę traw, których dywan rozdzielał dwa pasma rozjeżdżonej leśnej drogi. Było ciepło, to w końcu początek wakacji. Był w spodenkach i koszulce, przygotowany na wyjście nad rzekę, ale nie zdążył nad tę rzekę iść. Teraz musiał zdążyć, […]

    3 listopada 2022
    Jak fajnie ubrać siebie i dzieci, nie wydając na to majątku?

    Kiedy to piszę, mam do spakowania dwie paczki ciuchów, które jeszcze dziś pójdą w świat. Planuję kupić sobie i chłopcom nowe kurtki zimowe i nie chcę wydać na nie grosza z pieniędzy odłożonych na życie. Jak to zrobię? Wykorzystując idealnie to, co mam.  Od lat udaje mi się fajnie ubrać siebie i dzieci, nie wydając […]

    31 października 2022
    Chcesz mieć kury? Ja chciałam i mam [krótki poradnik, jak założyć kurnik]

    Jednym z największych pragnień albo przynajmniej pomysłów do rozważenia każdego mieszczucha przeprowadzającego się na wieś jest to, żeby mieć kury. Ja co prawda ze wsi wyszłam do miasta, a potem wróciłam, ale moja wieś to było turystyczne zagłębie, które krowę widziało w moim wczesnym dzieciństwie. Potem już tylko kajaki i pokoje do wynajęcia. Zaczynałam od […]

    Obserwuj nas na Instagramie

    instagramfacebook-official