Gdzie znaleźć szczęście?

Joanna Jaskółka
31 maja 2016

Udostępnij wpis

Matka zawsze ma w sobie magiczną siłę przyciągania. O tym, gdzie dzieci mogą ją znaleźć, krążą już legendy. Zawsze zaczyna się od toalety. To tam, w pierwszych miesiącach życia, szuka schronienia i chwile spędzone w zaciszu łazienki traktuje niemal jak urlop. I rzadko kiedy jest jej to dane, bo malutkie rączki wcisną się nawet pod szparą drzwi w poszukiwaniu ukochanej rodzicielki.

 

 

 

Potem ekspansja malucha się poszerza. Zanim się obejrzysz, zawładnie twoim łóżkiem, twoim fotelem, twoim śniadaniem nawet, bo mimo że zjadł swoje [a nawet nie jak nie zjadł], to u ciebie wygląda smaczniej, atrakcyjniej lepiej. W nierównej walce rezygnujesz ze swojego telewizora [albo bajki, albo lepiej nie włączać, bo będzie chciał bajki], ze swojej komórki [gry albo lepiej się nie afiszować, bo gry], ze swojej książki nawet, bo podarł.

 

Budzisz się pewnego dnia i stwierdzasz, że dość. Dość! Musisz mieć coś swojego, swoją chwilę sam na sam, swoją małą odskocznię. Pertraktujesz, ustalasz, wyrywasz te kilka chwil dla siebie. Rozsiadasz się wygodnie, kontemplujesz ciszę, świergot ptaków, szum drzew. Wreszcie jesteś sama, samiuteńka. Nikt nie chce od ciebie soczku, kakałka, bułeczki, głaskania, tulania. Po prostu jesteś. Trwasz w tej chwili cudownej, jedynej. Może uda ci się do kogoś zadzwonić? Może wreszcie zjesz coś spokojnie, bez wyrywania łyżki z ręki?

 

 

DSC_0988

 

DSC_0991

 

DSC_0956

 

Uwielbiam ten smak lodów, który niezmiennie przypomina mi dzieciństwo. Jem je dokładnie w tym miejscu, w którym rozkoszowałam się nimi naście lat temu*. Pochłaniam go w skupieniu, by nagle wyprostować się w zdumieniu. Algida faktycznie przybliża rodzinę, bo do  moich uszu dociera znajomy dźwięk.

— Gu, gu, gaaaa! — piszczy Adaś i bez skrupułów ładuje się na kamienne schodki...

 

 

DSC_0006

 

DSC_0009

 

DSC_0017

 

Przecież go nie wygonię, więc starając się nie afiszować smakiem, kontynuuję pałaszowanie, jednak... nie dane mi będzie zjeść w spokoju, bo zza wymytej wczoraj zjeżdżalni słyszę drugiego chochlika, który przynajmniej stara się zachować pozory skradania.

 

DSC_0041

DSC_0042

 

DSC_0043

 

DSC_0117

 

DSC_0100

 

 

DSC_0061

 

DSC_0077

 

Bach! I podział lodów musiał nastąpić. Na szczęście Kosmyk nie ma tak dużego brzuszka, pewnie uda mi się rozkoszować większą ich częścią. Na pewno. Przecież kogo mógłby zwabić tutaj smak lodów śmietankowych?

 

DSC_0120

 

No jak myślicie?

 

DSC_0124

 

I to się zawsze tak kończy! Zawsze! Znajdą mnie wszędzie. Pod prysznicem, w toalecie, nawet u dentysty dzwonił mi telefon i musiałam zejść z fotela, żeby odebrać [może pomarli beze mnie?] i wysłuchać świeżo wymyślonej piosenki Kosmyka. Fakt, Algida przyciąga rodzinę - na własnej skórze się przekonałam, ale jest w tym coś jeszcze. Nie wiem...  Może oni wiedzą, że bywają tak męczący, że nie można odpuścić, żebym się przypadkiem od tego nie odzwyczaiła?

 

I kiedy mam już ochotę zwiać z tym pudełkiem lodów, przypominają mi się najnowsze badania o szczęściu.  Mówi się, że szczęściem są zdrowie, pieniądze, podróże i wszystkie te rzeczy, do których dążymy przez całe życie. Tymczasem naukowcy z  Uniwersytetu Harvarda obalili wszystkie te teorie. Więc gdzie jest szczęście?

 

 

Najdłuższe badania w historii okazały się bezwzględne [przez 75 lat badano grupę 724 mężczyzn, rok po roku zadając im pytania. 10 lat temu do mężczyzn dołączyły kobiety, obecnie zaczęto również badać dzieci obserwowanych par, co liczbę badanych rozszerzyło do ponad 2000 osób źródło]:

 

 

Dobre relacje z innymi ludźmi sprawiają, że jesteśmy zdrowi i szczęśliwi.

 

 

A więc to nie praca, nie samorozwój, nie pieniądze mają kluczowe znaczenie, gdy pod koniec życia robimy swoisty rachunek sumienia ["kluczowe" nie znaczy, że te rzeczy nie mają znaczenia, mają, ale mniejsze], to właśnie nasze relacje z ludźmi, z rodziną, nasz kontakt z nimi ma największy wpływ na to, czy będziemy nasze życie określać jako udane lub nieudane.

 

 

 

Z badań wyciągnięto trzy wnioski:

 

  • samotność zabija. Kontakt z innym człowiekiem jest zbawienny dla naszego zdrowa, samopoczucia i daje nam satysfakcję. Brak kontaktu powoduje uczucie pustki, która zżera nas od środka i przez którą nasz organizm cierpi również fizycznie. [nawet uczucie bólu nie było odczuwane tak dotkliwie, kiedy przeżywano go w towarzystwie osób bliskich]. Ludzie, którzy żyją w samotności częściej chorują, są mniej szczęśliwi, a ich umysł pracuje wolniej.

 

  • jakość relacji z ludźmi jest najważniejsza. Czyli nie chodzi o to, że pójdę w tłum i będzie mi lepiej! Nie! Niezrozumiany przez bliskich człowiek czuje się tak samo samotnie, jak bez nich. "Samotność w matce" pamiętacie? Tak samo trudno nam się żyje z ludźmi, jeśli wciąż i wciąż mamy do siebie jakieś pretensje i nie potrafimy się ścierpieć lub zwyczajnie za sobą nie przepadamy. Takie relacje też niewiele nam dadzą, niewiele z nich wyniesiesz i będzie ci trudno czuć z kontaktu z takimi ludźmi satysfakcję. Ale życie w zgodzie i harmonii nas chroni, uszczęśliwia, rozpieszcza.

 

  • udane związki chronią nasze umysły. Uczeni dowiedli, że życie w zgodnych i dobrych relacjach chroni nasze umysły - mamy lepszą pamięć, lepsze wspomnienia, z większym optymizmem patrzymy w przyszłość, bo zwyczajnie wiemy, że możemy polegać na drugiej osobie. I tu warto zaznaczyć, że na wyniki tego eksperymentu nie miały wpływu kłótnie w rodzinie. Podkreślono, że nawet jeśli kłótnie się toczą i są nawet kilkudniowe, człowiekowi do uczucia szczęścia wystarczy sama pewność, że jakby co, nie jest sam. 

    Wielu, tak jak ci z pokolenia Milenium w niedawno przeprowadzonych badaniach, zaczynało jako młodzi ludzie, wierzący, że potrzebują bogactwa, sławy i wielkich osiągnięć, aby być w życiu szczęśliwym. Ale minęło 75 lat, podczas których nasze badania wykazały, że ci, którzy zwrócili się w stronę związków, rodziny, przyjaciół czy wspólnot zaszli najdalej. [źródło]

 

DSC_0129

 

 

DSC_0137

 

Kiedy więc oni  lgną do mnie jak muchy do lepa, odpuszczam. Przez telefon porozmawiam wieczorem, pomyślę w spokoju już w nocy, kiedy drzewa przestają szumieć, ptaki śpiewać, a las opanowuje cisza rozświetlona najjaśniej święcącymi w Polsce gwiazdami. Znajdę chwilę dla siebie. Znajdę.

 

Nie teraz.

 

Teraz są oni.

 

 

Post powstał przy współpracy z marką Algida

[więcej o produktach przeczytacie na www.strefarodzinnejzabawy.pl],

 

 

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
Jestem Asia.
Piszę o tym, jak uciec z miasta i wychowywać dzieci na wsi, z dala od sklepów, ale bliżej siebie.

Naszą historię znajdziesz Tutaj

Ale ona wciąż się pisze, więc zostań ze mną w kontakcie:


    20 czerwca 2022
    Moja najbliższa koleżanka depresja. Jak z nią żyję i przeżyję?

    Hej. Jestem Asia. Od trzech lat mam depresję, stany lękowe i zaburzenia odżywiania. Zdiagnozowano u mnie zespół stresu pourazowego (PTSD) i zaburzenia ze spektrum autyzmu. Oprócz dzieci są to najbardziej stałe elementy mojego życia. Ponad pół roku temu zakończyłam kolejną terapię. Bywa, że wciąż ze zmęczenia śpię po 14 godzin na dobę i jedyne, co […]

    27 maja 2022
    Kiedy nauczyć dziecko jeździć na rowerze i jak go przekonać, żeby chciał?

    A kiedy kupisz im pierwsze rowery? A kiedy zaczniesz ich uczyć jeździć na rowerze? A czemu oni jeszcze nie potrafią na rowerze? Kto to widział sześciolatek, a jeszcze nie umie... Taki duży, a jeszcze na biegowym jeździ? Takie teksty towarzyszyły mi bardzo długo i były połączone z różnymi staraniami, żeby zmobilizować dzieci do szybszej nauki […]

    24 marca 2022
    ZROBIŁAM TO! Stary pokój chłopców zmieniłam na moją własną sypialnię! [metamorfoza z Lenart Meble]

    Wchodzę do pokoju i rzucam się na łóżko. Pod skórą czuję nową, świeżo wypraną pościel. Wtulam w nią policzek i oddycham głęboko. Leżę na swoim własnym łóżku we własnej sypialni. Tylko mojej. Nie marzyłam o niej.  Wyobrażałam sobie raczej to miejsce jako coś, co nigdy się nie zdarzy, bo zawsze będą inne potrzeby. A teraz […]

    26 lutego 2022
    Szukasz dobrej pralki? Pralko-suszarka Haier i-Pro 7 to sprzęt, który wybrałam

    – Mamo, ja jej w ogóle nie słyszę... – powiedział mój młodszy syn, który w naszym domu najbardziej lubi prać.  – I wszystko widzę, co się dzieje w środku! – ucieszył się, gdy zobaczył, że nowa pralko-suszarka Haier i-Pro 7 ma podświetlenie wewnętrzne.  Poszłam za ciosem. Wymieniłam starą przeciekającą pralkę na nową i jeśli czegoś […]

    10 stycznia 2022
    Dni zniszczone przez siekierę dzieci, kartę do bankomatu oraz komunizm

    Już w poprzednią niedzielę przebierałam nóżkami, żeby wrócić do publikowania w social mediach. Niestety, wszystko wokół sprzysięgło się, żebym nie była gotowa na publikowanie czegokolwiek. To jest niby proste - napisać coś, kliknąć "publikuj" i z bańki. Tylko jeśli chce się, żeby to wszystko miało ręce i nogi, trzeba swoje przemyśleć. A ja mam plan […]

    16 grudnia 2021
    Jeszcze zdążysz kupić najładniejsze książeczki dla dzieci!

    Obiecałam pokazywać więcej książek dla dzieci i pokazuję książeczki dla dzieci 🙂 Jeszcze zdążysz je złapać przed świętami i obdarować jakieś dziecko, bo książki to zawsze najfajniejsze prezenty. Przynajmniej ja w tym wpisie pokażę takie, które najfajniejszymi prezentami będą. Gotowa? Jedziemy!  

    Obserwuj nas na Instagramie

    instagramfacebook-official