Jak buty zmieniły moje życie

Joanna Jaskółka
2 września 2013

Udostępnij wpis

Zalando
Normalnie to bym się nie chwaliła i przeszła nad tym do porządku dziennego, ale jeśli człowiek kupuje pierwsze od dwóch lat nadprogramowe buty [to znaczy ma w czym chodzić i nie ciąży na nim groźba, że jeśli te, co ma na nogach, się rozwalą, to będzie chodzić na bosaka] - wtedy musi być święto. I jest.
Zacznijmy od tego, że nie znoszę kupowania butów. Nie cierpię. Najchętniej, gdyby aura na to pozwoliła, przechodziłabym w swoich jesienno-wiosennych butach z Ryłko cały rok i nie zawracała sobie gitary tak zwanymi "okazjami", kiedy trzeba na giczałę wcisnąć coś bardziej eleganckiego niż półbut.
Ale tak naprawdę wszystko się zaczęło od mojej nauki zakupów przez internet. No bo przepraszam Was bardzo, kolejnej zimy odcięta od świata i zawodząca na brak możliwości i sklepów nie przecierpię. Musiałam znaleźć wyjście i znalazłam bardzo blisko - zakupy online. Zamówiłam sweter dla Kosmyka. Doszedł. Zamówiłam Kosmykowi książeczki. Doszły. Zamówiłam sobie dresy. Może to nie był ten kolor, ale doszły. Zamówiłam sobie legginsy. Miałam je już następnego dnia. Rozochocona zamówiłam sobie dwie pary trampek. Nie dość, że doszły, to jeszcze są tak wygodne, że chyba runie moja idea chodzenia po domu w skarpetkach. Po co, skoro mam takie ładne buty? I do tego aż dwie pary? I weź tu się człowieku zdecyduj, które dzisiaj włożyć... Nie rozumiem, jak radzą sobie z tym problemem inne kobiety... Losują?
Nieważne. Czas przedstawić nowe buty. Oto one!

trampki Anna Field
Buty idą na spacer

trampki anna field
Wciskam but na gicę.
trampki anna field
But ogląda TV.
Buty grają w bilard.
Buty mają sprzeczkę na kanapie.
Buty grają w Lotto [nie wygrały].
But zagląda w grzybki.
Buty się smyrają.
Czerwony but się obraża.
Buty się godzą.
Buty idą spać. Dobranoc buciki!
Trampki Anny Field kupiłam w Zalando. Wszystko poszło zgodnie z planem, a dodatkowo w paczce znalazłam niespodziankę dla Kosmyka - nie wiem, skąd oni wiedzieli, że mam dziecko, ale dali mi w prezencie taką napompowaną folię, co jak się ją naciśnie, to strzela. To właśnie dzięki tej folii mogłam napisać ten post 🙂
A teraz oddalam się do swoich obowiązków wieczornych, a kiedy wrócę, mam nadzieję zastać masę komentarzy, w których będziecie się zachwycać moim niezwykłym smakiem i gustem, nie zwracać uwagi na błędy [naprawdę trudno jest pisać przy strzelającej folii] i uprzejmie dyskutować nad tym, jak to świat schodzi na psy, że dorosła kobieta, matka w dodatku, zamiast dziecku książkę kupić, wydaje kasę na niepotrzebne nikomu trampki i jeszcze do tego chwali się nimi publicznie.
Czekam!

Udostępnij wpis

A dla wiejskich [choć nie tylko] matek została też stworzona grupa, na którą serdecznie cię zapraszam TUTAJ
Obserwuj nas też na Instagramie
Możesz też udostępnić wpis i skomentować go na Facebooku
20 września 2019
Osiem strasznych rzeczy, które spotkają twoje dziecko w lesie

Zazwyczaj na spacery wychodzę bez telefonu. Ale tym razem wzięłam i bezmyślnie nagrywałam instastory. Nagrywałam, pokazując, jak chłopaki biegają po lesie. Starszy wspinał się na drzewo, młodszy buszował pod drzewem, badając norę po jakimś zwierzu. Nagle zapikał mi telefon z wiadomością. Mechanicznie zerknęłam, co kto pisze i wtedy stało się to. To, co się dzieje […]

15 września 2019
Czy rodzicielstwo bliskości to bezstresowe wychowanie? 9 mitów o RB, w które wciąż wierzą ludzie

Oj, mam się ja z tym bezstresowym wychowaniem, mam się bardzo... źle. I źle reaguję na te słowa, działają na mnie jak płachta. Sam fakt, czy bezstresowe wychowanie istnieje, poruszałam już kiedyś, ale oprócz bezstresowego wychowania istnieje mnóstwo tez, które wprowadzają w błąd i nie mają żadnego uzasadnienia w rzeczywistości.       Spis treści […]

12 września 2019
Drogie restauracje, miejcie jaja i zdecydujcie, czy chcecie przyjmować dzieci, czy nie

Ostatnio modne jest wśród restauracji, wrzucanie zdjęć z widokiem stolików po rodzinnym posiłku. Nie tylko stolików - ale też kącików zabaw, gdzieś tam mignęła mi również toaleta. Wrzucenie takiego zdjęcia ma prosty cel - głównie zasięg, bo wkurwianie się na rodziców z dziećmi również jest modne. Madka i Tateł to już przecież niemalże archetyp wszystkiego, […]

9 września 2019
Podatek od grzeczności - coś, co każdy rodzic kiedyś będzie musiał zapłacić

Kosztuje cię więcej niż ten dochodowy, wymaga więcej skupienia niż zeznanie podatkowe, trwa dłużej niż załatwienie sprawy w Zusie i każdy rodzic prędzej czy później, będzie musiał zapłacić - podatek od grzeczności.  

26 sierpnia 2019
Nasz spływ Krutynią [Zgon- Krutyń] i czadowe przezroczyste kajaki

Wybrać się z chłopcami na spływ Krutynią planowałam od dawna. Mieliśmy już na koncie mniejsze wycieczki po jeziorze i w górę rzeki [mieszkamy przy ujściu tej rzeki do jeziora Bełdany], ze starszym synem zaliczyliśmy najkrótszą trasę od Nowego Mostu [tu filmik], ale chcieliśmy pokazać chłopcom inny kawałek rzeki. I przypadkiem trafiłam na fejsie polecane przez […]

22 sierpnia 2019
W jaki sposób odpowiadać na trudne pytania dziecka, kiedy nie mamy pojęcia, co odpowiedzieć?

Jakiś czas temu czytelniczka z mojej grupy zadała nam trudne pytanie: po co żyjemy. To nie była jej osobista refleksja, to było pytanie zadane przez jej czteroletnią córkę, które wprawiło czytelniczkę z zakłopotanie. Bo co powiedzieć? Jak szybko znaleźć satysfakcjonujące wyjaśnienie? A jeśli na to konkretne pytanie znajdziemy replikę, co odpowiadać na inne, przychodzące zaraz […]

Obserwuj nas na Instagramie

instagramfacebook-official